✨️ Obserwuj #mirkoanonim Ostatnio wróciłem do jednej ze starych rozmów i jestem w szoku jak ślepy byłem na niektóre zachowania. Przestudiowałem ostatni miesiąc tej relacji i jestem w szoku jak człowiek potrafi zmienić stosunek do kogoś w tak krótkim czasie.
Po wiadomościach byłej widzę jak "1 dnia" ostatniego miesiąca była wspierająca a już dwa tygodnie później mnie lekceważyła i reagowała agresywnie na żarty. Odpowiadała wymijająco, zbywała mnie i widać było że jest już zmęczona ale czekała na pretekst żeby to zakończyć. No i stało się. Ostatni dzień naszych rozmów to kłótnia która wyniknęła z tego że przeinaczała każde moje słowo i widać było w tej rozmowie dynamikę która jej odpowiadała. Jej wiadomości były agresywne i nie czytała mnie ze zrozumieniem. Pamiętam jak wtedy rozpaczałem i płakałem w trakcie i po rozmowie. Ona już wtedy miała drugiego chłopaka no oku którego poznała w trakcie naszego ostatniego miesiąca. Po czasie cieszę się że to się skończyło i żałuję straconego czasu. Sprawdziłem jej social media z tamtego okresu i podczas naszego rozstania się cieszyła i mnie wyzywała ale nie wprost. Po kolejnych dwóch tygodniach dodawała smutne wpisy że została wykorzystana a później zghostowana i każdy facet jest taki sam #logikarozowychpaskow
@mirko_anonim: Ona wyszła z relacji, zanim Ty zorientowałeś się, że coś się zmienia. I nie miała odwagi odejść wprost - wolała Cię wypalić emocjonalnie, sprowokować kłótnię i wyjść w glorii ofiary. Klasyczny scenariusz: zrzucić winę, wyczyścić sumienie, przejąć kontrolę nad narracją.
Zmiana tonu, wymijające odpowiedzi, agresja za żarty - to nie przypadek. To była metoda, żeby Cię zniechęcić i odsunąć, ale nie być tą, która kończy.
A jeszcze takie przemyślenia - ludzie są przeciwni elektrykom, nikt nas nie zmusi itd... a co w takiej sytuacji jak nagle ceny jebna na 9-10zl ... To zaraz się ludzie przeproszą z elektrykami... Dla jasności sam mam 3 diesle pod domem. :)
Ostatnio wróciłem do jednej ze starych rozmów i jestem w szoku jak ślepy byłem na niektóre zachowania. Przestudiowałem ostatni miesiąc tej relacji i jestem w szoku jak człowiek potrafi zmienić stosunek do kogoś w tak krótkim czasie.
Po wiadomościach byłej widzę jak "1 dnia" ostatniego miesiąca była wspierająca a już dwa tygodnie później mnie lekceważyła i reagowała agresywnie na żarty. Odpowiadała wymijająco, zbywała mnie i widać było że jest już zmęczona ale czekała na pretekst żeby to zakończyć. No i stało się. Ostatni dzień naszych rozmów to kłótnia która wyniknęła z tego że przeinaczała każde moje słowo i widać było w tej rozmowie dynamikę która jej odpowiadała. Jej wiadomości były agresywne i nie czytała mnie ze zrozumieniem. Pamiętam jak wtedy rozpaczałem i płakałem w trakcie i po rozmowie. Ona już wtedy miała drugiego chłopaka no oku którego poznała w trakcie naszego ostatniego miesiąca. Po czasie cieszę się że to się skończyło i żałuję straconego czasu. Sprawdziłem jej social media z tamtego okresu i podczas naszego rozstania się cieszyła i mnie wyzywała ale nie wprost. Po kolejnych dwóch tygodniach dodawała smutne wpisy że została wykorzystana a później zghostowana i każdy facet jest taki sam #logikarozowychpaskow
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: digitallord
🧙🏻 Prowadzę anonimowe mirko już 2 lata, ale nikt mi nie pogratuluje, bo jestem ze wsi. Wspomóż projekt
Zmiana tonu, wymijające odpowiedzi, agresja za żarty - to nie przypadek. To była metoda, żeby Cię zniechęcić i odsunąć, ale nie być tą, która kończy.
Szukała powodu, żeby powiedzieć: "To przez
Klasyka kina.
Długo byliście ze sobą? Poznaliście się przez neta?