Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: kto by pomyślał, że wybranie niezrównoważonej dziewczyny, która nie wie czego chce, ale daje dużo emocji, będzie gorszym wyborem od uporządkowanej i stabilnej w uczuciach dziewczyny...
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Wydaje Ci się, że jesteś w związku, ale to nieprawda. Jesteś w misji ratunkowej, której nikt Ci nie zlecił, ale sam się do niej zgłosiłeś. W dodatku jej nie uniesiesz.

Zacznę od plusów: zrobiłeś dobrą robotę ze sobą. Jesteś poukładany, masz ambicje, cele, świadomość, rozwijasz się. Minusy? Próbujesz to s--------ć.

To, co robisz z tym całym wysiłkiem, to włożenie go w dziewczynę,
  • Odpowiedz
@ZeroCukru

Wydaje Ci się, że jesteś w związku, ale to nieprawda. Jesteś w misji ratunkowej, której nikt Ci nie zlecił, ale sam się do niej zgłosiłeś. W dodatku jej nie uniesiesz.


lepiej bym tego nie podsumował.

Swoją drogą to kolejny merytoryczny komentarz tego użytkownika, czasem się zastanawiam, czy ja siedzę na pewno na dobrym portalu bo rzadko kiedy ktoś pisze takie merytoryczne długie komentarze.
  • Odpowiedz
@riakt: Dzięki. Czasem trzeba napisać więcej, żeby ktoś wreszcie sam przestał szukać potwierdzenia, a zaczął zadawać sobie trudne pytania. Wtedy zaczyna się zmiana. Fajnie, że to się zauważa.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Jeśli masz wiarę, to na pewno wiesz, że powinieneś dążyć do małżeństwa. Czy jesteś otwarty na taką opcję z taką kobietą? Jeśli nie to zakończ to jak najszybciej. Jeśli tak to módl się o radę. Ja bym nie wytrzymał.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: oj typie, co miałeś w głowie jak wybrałeś B? Serio jak można na coś takiego wpaść? Masz łaskę która ciebie spychala tyle czasu i nagle mówi że cię kocha jak poznałeś inną?

Nie jesteś jej chłopakiem a beta orbiterem
  • Odpowiedz
@ZeroCukru: to jest bardzo dobra, mądra rada, OPie posłuchaj jej. Kiedyś byłam w podobnej sytuacji jak OP i bardzo bym chciała, żeby ktoś mi wtedy tak wszystko ładnie logicznie przedłożył. Tylko, że taką radę trzeba też zrozumieć, a nie przejść obok niej ze słowami „miłość przezwycięży wszystko” bo to niestety nie jest prawda
  • Odpowiedz
@LaCarlotta: jak ja Ciebie rozumiem, byłam w bardzo podobnej sytuacji, tylko, że ja zakończyłam to po dwóch latach, jak jeszcze byłam na studiach. Ale gdybym się nie rozstała z nim wtedy, to też prawdopodobnie tylko ja bym pracowała i go utrzymywała
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: co ona ci daje? Zaczęłam związek z niebieskim na depresji i bez terapii.
Terapii nadal nie ma, zmieniłam lekko dietę i jest lepiej.

Co sprawia że czujesz się lepiej przy niej?
  • Odpowiedz