Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Perspektywy po FiR SGH 2025, zapraszam do dyskusji, mój wpis - moje własne obserwacje, gdzie można najwięcej zarobić.

Na pierwszy rzut bankowość inwestycyjna. Polski rynek M&A to niestety ale namiastka tego co jest w takim londynie czy usa, brakuje u nas dużych transakcji. Jako analityk w tych lepszych miejscach na start można dostać jakieś 10-15k + 50-100% bonusu. Na associate dają jakieś 50% podwyżki. Vice president to 30-70k już z bonusami.
Ciężko ze stażu (teraz tak się zaczyna) zostać na full time. Kolejna sprawa to, możliwość awansu. Dawniej część osób udażała do private equity, teraz oni też mają swoje problemy, więcej jest trudniej zrobić dobry exit. Co do godzin to jakieś 60-70h tygodniowo jest pewne na analityku. Życie prywatne często nie istnieje.

Następne jest PE, tutaj od czasów wojny i niskich stóp jest ciężko. Trudno się zbiera nowe fundy (nie żeby kiedyś było to łatwe, ale na pewno jest jeszcze ciężej niż dawniej. Nie mniej jednak jest to praca o najwyższym potencjale zawodowym. Godziny nieco lepsze niż w bankowości. Na analityku spokojnie 15-20k dostanie człowiek + spore premie. Nie mniej jednak nie ta czysta pensja jest najważniejsza a carry w funduszu. Jak wszystko się uda to z jednego carry z fundu można się ustawić do końca żgcia. Tutaj jest ta prawdziwa kasa. Dużo zależy od funduszu, w jednym dostaniesz jako dyrektor 1% w innym 5%. Praca o dużym ryzyku problemów zawodowych jak coś nie wyjdzie tobie lub funduszowi. Bardzo wąski zakres umiejętności nabytych, ciężko w innych branżach go wykorzystać. Obecnie fundusze znacznie mniej rekrutują niż jeszcze dawniej. Nie ma większego zapotrzebowania na nowe osoby.

Ostatnia w „prestiżowa” branża to consulting. Zarówno firmy mbb jak i tier 2. Na takich się skupię tutaj. Zarobki? Na start jakieś 15-20k + 2-4 pensje premii.
W kilka lat realne jest podwojenie tej kwoty. Praca wyjazdowa pon-czw w delegacji, robisz wtedy od rana do późnego wieczora, piątek standardowy 9-17, weekendy z reguły wolne. Od stanowiska menagera/team leadera zaczynają się dobre exity. Jeżeli specjalizujesz się w takiej bankowości albo farmacji to spokojnie znajdujesz stanowisko dyrektora u klienta z nieco niższą pensją ale w zamian nie podróżujesz co tydzień i masz dużo lepsze godziny. W mojej subiektywnej opinii to konsulting ma dziś najwięcej sensu, dużo młodych ludzi uważa podobnie więc ponad 100 chętnych na entry level na miejsce nikogo nie dziwi. Od kilku lat jest też wyraźna preferencja firm do zagranicznych absolwentów uczelni. Coraz ciężej jest się dostać bez zagranicznego doświadczenia edukacyjnego.

Na koniec taka moja mała uwaga, mam wrażenie (tutaj podzielcie się swoim zdaniem) że w każdym z tych miejsc perspektywy są gorsze niż jeszcze dekadę temu. Dawniej było mniej chętnych, łatwiejsze awanse + gospodarka się szybciej rozwijała. Oraz najważniejsze, nie było niepewności w gospodarce, takiej jak teraz. Firmy mocniej inwestowały z większą skłonnością do ryzyka. W konsekwencji popyt na usługi M&A czy konsultingowe był rosnący. Obecnie jest pewna stagnacja. Boję się, że te najlepsze czasy są już za nami. Jakie jest wasze zdanie o perspektywach? Co warto tutaj jeszcze dodać?

#big4 #mbb #consulting #konsulting #sgh #bankowosc

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Nighthuntero

🫶 Twoje wsparcie = dalszy rozwój projektu. Wspomóż projekt

  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: nie pracuje w żadnej z tych branż ale w takiej do której robią exity z takich miejsc i to fakt, rynek w Polsce nie rozwija się tak szybko jak kiedyś + dużo osób trzyma się stanowisk na które kiedyś się wczłapały a tendencje są takie żeby optymalizować struktury więc tych miejsc do exitow nie ma tak dużo.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim też uważam, że konsulting daje najwięcej możliwości i ogólnie branza jest rozwojowa ale tak jak mówisz coezko soe teraz dostać na engry level bo jest dużo absolwentów a ciekawych firm dość mało.
  • Odpowiedz
Chyba warto dodać audyt. Ja zarabiam słabo bo mam dopiero 2lata expa ale legendy o zarabkach latają po necie, trudna zastępowalność, duża paleta wymaganych skillsów, ale to też nie jest łatwy chleb, godzinowo itd.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: trochę zabawnie się to czyta, trochę takie "no bardzo ciężko się dostać, ale już jak zostaniesz dyrektorem to zarobki są duże" - no opisałeś każdą możliwą branże xD
  • Odpowiedz
@johann_10: akurat daja i tu santander jest czesto wyzej niz wszyscy inni w warszawie

pytanie tylko co do tego jaka jest podstawa, ktora sie juz rozni, ale akurat co do santandera to podtrzymuje ze placa dobrze. tylko godziny tez jedne z gorszych plus erste sie stalo
  • Odpowiedz
Na koniec taka moja mała uwaga, mam wrażenie (tutaj podzielcie się swoim zdaniem) że w każdym z tych miejsc perspektywy są gorsze niż jeszcze dekadę temu. Dawniej było mniej chętnych, łatwiejsze awanse + gospodarka się szybciej rozwijała. Oraz najważniejsze, nie było niepewności w gospodarce, takiej jak teraz. Firmy mocniej inwestowały z większą skłonnością do ryzyka. W konsekwencji popyt na usługi M&A czy konsultingowe był rosnący. Obecnie jest pewna stagnacja. Boję się, że
  • Odpowiedz
@crewlove: orientujesz się jakie są aktualne stawki na analityka / asso w IB Santandera (z podziałem na bazę i bonus)? Zawsze słyszałem że płacą tak sobie, ale może mam nieaktualne info. Ponoć Roth płaci super ale godziny najbardziej wymagające
  • Odpowiedz
@johann_10: Nie ma co za bardzo porownywac Rotkow i podobnych do bardziej lokalnych bankow, bo to troche inna kategoria oraz rekrutuja tam bardzo malo ludzi.

CIezko mi powiedziec 1 do 1, kojarze sprzed jakiegos czasu pi razy oko. Z tego co kojarze bonusy maja blizej 100% (kilka bankow w WAW ma cos blizej przedzialu 60-80%) i moga byc wyplacane polrocznie a nie rocznie.

Jako analityk z jakims tam expem (ale
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Nie lubie dyskutowac z anonimami ale trafiles na moj dobry moment

Nie wiem czy jest to pytanie majace odpowiedz lepsze/gorsze. przede wszystkim musisz odpowiedziec na co patrzysz, np. konsulting MBB, mniejszy, IB lokalne (czyli te polskie banki) lub IB w np. Londynie. To sa kompletnie rozne swiaty.

Kolega wyzej to dal troche p---------a niestety, FiR to dalej ok kierunek ale w tej branzy najwazniejsze jest gdzie studiujesz i na
  • Odpowiedz
@Mezomorfix: Jak studiujesz FiR na SGH, trochę Koźmińskim to drzwi do dobrej kariery są otwarte. Uniwersytety ekonomiczne w dużych miastach (Poznań, Kraków, Wrocław) też są okej, ale tam praca to już raczej typowe big4 audyt czy inne takie miejsca. By dostać się do mbb czy ib w Warszawie po takim to trzeba się bardzo postarać, no ale i bez tego kilkanaście tysięcy miesięcznie myślę bez problemu takim absolwentom wpada. FiR
  • Odpowiedz
@Mezomorfix: fir i ekonomia w żadnym stopniu nie są gownokierunki. Dają duże perspektywy tylko nie prowadzą za rączkę do zawodu jak np. budownictwo czy pielęgniarstwo. Ekonometrie, IT i analizę danych możesz ogarnąć podyplomowymi lub certami.
  • Odpowiedz
@Alfiarz: Dlatego SGH na II stopniu zdywersyfikował ofertę, stąd do wyboru np.: podatki, MIESI, zarządzanie projektami czy analiza danych, aniżeli dalsze pchanie tylko FiRu czy ekonomii po I stopniu.
  • Odpowiedz