
✨ Hejt na miasta powiatowe - czy słusznie? Ⓘ
O co chodzi z tym hejtem na miasta powiatowe? Sam z takiego pochodzę (Pruszków) i moim zdaniem w wielu aspektach żyje się w takim mieście lepiej niż w #warszawa. Do centrum mam 25 minut SKM, wszystko na miejscu, praca tak samo, dużo osób dojeżdża do stolicy i też fajnie żyją. Mam sporo znajomych, którzy urodzili się w stolicy i za odziedziczone 45-50 m2 na Ursynowie czy Bemowie w wielkiej płycie kupili 90-100 metrowe mieszkanie czy segment w Piasecznie albo Ząbkach, a w centrum są w pół godziny.
#warszawa #nieruchomosci
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta
🫶 Twoje wsparcie = dalszy rozwój projektu. Wspomóż projekt
O co chodzi z tym hejtem na miasta powiatowe? Sam z takiego pochodzę (Pruszków) i moim zdaniem w wielu aspektach żyje się w takim mieście lepiej niż w #warszawa. Do centrum mam 25 minut SKM, wszystko na miejscu, praca tak samo, dużo osób dojeżdża do stolicy i też fajnie żyją. Mam sporo znajomych, którzy urodzili się w stolicy i za odziedziczone 45-50 m2 na Ursynowie czy Bemowie w wielkiej płycie kupili 90-100 metrowe mieszkanie czy segment w Piasecznie albo Ząbkach, a w centrum są w pół godziny.
#warszawa #nieruchomosci
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta
🫶 Twoje wsparcie = dalszy rozwój projektu. Wspomóż projekt
- Najlepsze
- Wszystkie komentarze







Jest tylko smutek, bieda i starzy ludzie.
Pochodzę z gminy miejsko-wiejskiej niebędącej nawet siedzibą powiatu.
@PanieAreczku: Przecież to umieralnie.
@Staraagrafka: xDDDD pozdrowionka z mojego 300m2+ domu. Który wyszedł tyle co porządny 60-70m2 penthouse w centrum Warszawy.
Oprócz totalnych zadupiow, są jeszcze średnie miasta takie jak np.
Leszno, Piotrków Trybunalski, Kalisz, Gorzów Wlkp., Włocławek, Piła, Koszalin, etc. etc. I ja w jednym z takich żyje. I żyje mi się zajebiście, bo gdyby żyło mi się żle, to bym tu nie żył xD Standardem
Mnie duże miasta męczą. Żyłem w wielu miejscach. Zwiedziłem kawał świata i najlepiej żyje mi się właśnie tu gdzie żyje aktualnie
I nie mówię o powiatowym blisko wojewódzkiego. Tylko o takim na wygwizdowie.
Nie wszyscy pracują full remote w IT i nie wszyscy mogą znaleźć ciekawą niszę, żeby móc się utrzymać w małym powiatowym - mam ogromny szacun dla ludzi, którzy znaleźli taką
Duże miasta są fajne na chwile, żeby ruszyć swoją karierę, nabyć doświadczenie i wyszaleć się jak masz <30 lat. Później przeprowadzka do miasta powiatowego lub nawet na wieś jest idealnym rozwiązaniem. Minusem jest na pewno mental i kolesiostwo (nepotyzm). Trzeba też dobrze żyć z sąsiadami, a nie być mireczkiem ukrywającym