@mirko_anonim: uroki mieszkania w bloku. To że sąsiedzi słyszą każdą rozmowę, ruchanie czy pierdnięcie to się przyzwyczaisz i będziesz mieć na to wywalone. Ale nie mogę zrozumieć ludzi którzy słuchają głośno muzyki. Jakby słuchawek nie było.
zorganizowany-opiekun-22: Miras u nas podobny przypadek, z pozoru też nie do ruszenia, skutecznie zakończył się po złożeniu zawiadomienia (potocznie zwanego donosem) na lokalnych bagietach za art. 51kw. Było powołanych dwóch świadków oprócz zgłaszającego. Najtrudniejsze będzie zapoznać jakiegoś normalnego somsiada, żeby chciał się przyłączyć do sprawy. Dymienie na grupkach osiedlowych sobie odpuść bo ściągniesz sobie tylko więcej patoli na głowę (chyba, że z fake konta ofc). Gniewu patusów się nie obawiaj tylko
godny-wygrany-12: niestety uroki mieszkania w polskich blokowiskach. O ile można przywyknąć do pewnych standardowych odgłosów bloku, to zawsze trafi się jakiś patus, który w gruncie rzeczy, o ile nie wkurz większej ilości sąsiadów, jest bezkarny. Możesz zgłaszać na policję zagłuszanie ciszy nocnej, miru domowego ale paradoks tej sytuacji jest taki, że on może pozwać cię o nękanie - i prędzej on wygra niż Ty, bo emisję hałasu jest ciężko udowodnić xD
✨️ Autor wpisu (OP): @pewny-członek-96, to We mnie jest problem, czy raczej w osobie, która słucha głośno muzyki bez pomyślunku? To nie ja powinienem izolować się od sąsiednich mieszkań, tylko osoba, która lubi słuchać głośno muzyki. I wtedy niech sobie słucha do woli, a najlepiej to niech taka osoba wgl nie przychodzi mieszkać do bloku...
To że sąsiedzi słyszą każdą rozmowę, ruchanie czy pierdnięcie to się przyzwyczaisz i będziesz mieć na to wywalone. Ale nie mogę zrozumieć ludzi którzy słuchają głośno muzyki. Jakby słuchawek nie było.
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
pomijając metraż i brak ogrodu często podają właśnie ten argument
a ja całe życie w bloku mieszkam i serio jakoś mi to nigdy nie przeszkadzało - myślałem że przyzwyczajenie tylko i wyłącznie tu gra
@Daqnny: +1, tylko mnie trzyma nie kredyt a potrzeba garażowania auta
O ile można przywyknąć do pewnych standardowych odgłosów bloku, to zawsze trafi się jakiś patus, który w gruncie rzeczy, o ile nie wkurz większej ilości sąsiadów, jest bezkarny. Możesz zgłaszać na policję zagłuszanie ciszy nocnej, miru domowego ale paradoks tej sytuacji jest taki, że on może pozwać cię o nękanie - i prędzej on wygra niż Ty, bo emisję hałasu jest ciężko udowodnić xD
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta