Wpis z mikrobloga

✨️ Jak zbudować wspólny majątek w związku?
Cześć wszystkim. Chciałam dzisiaj podzielić się moją historią i zapytać o to, czy ja już jestem materialistką czy mój przyszły mąż? Sytuacja wygląda tak, że mój obecnie narzeczony kupił w listopadzie ubiegłego roku rzutem na taśmę mieszkanie w kredycie 2%. W grudniu oświadczył mi się i w przyszłym roku planujemy ślub. Do mieszkania dołożyli mu rodzice, remont w całości wykonał mój tata ze swoją ekipą. Obecnie dzielimy się opłatami tak, że on płaci kredyt, a ja opłacam rachunki i czynsz. Nie wynosi mnie to dużo, nie mam z tym problemu, nie chcę mieszkać za darmo. Kupiliśmy też na pół meble typu łóżko, kanapa, szafki, regały itd. Chciałam mieć też swój wkład skoro razem będziemy tam mieszkać. Ale jest coś co mnie bardzo męczy. Mój narzeczony o tym mieszkaniu do wszystkich dookoła mówi, że jest jego, natomiast jedynie do mnie, że jest nasze. Niby nic, ale zabolało mnie to, bo tez mialam w tym swój wklad. Ostatnio też mówił, że jak będzie zmieniał pracę (chwilowo na gorzej płatną) to możemy razem spłacać kredyt. I teraz nie chcę wyjść na materialistkę, ale nawet przez chwilę nic nie powiedział o tym, że może skoro będziemy razem spłacać kredyt to może mieszkanie też zrobimy wspólne, zwłaszcza że nie planujemy mieć rozdzielności, więc pieniądze będą wspólne. Ja mam odłożone 100 tys, więc mogłabym nawet spłacić cześć kredytu na poczet swojej części, żeby wszystko wyrównać, ale mój narzeczony nie jest tym zainteresowany. Mówi, że lepiej żebym kupiła drugie mieszkanie, na kredyt. To co mniej w tej sytuacji boli to to, że ciągle słyszę komunikat typu "ja" i wyraźnie czuję, że nie chce mieć ze mną wspólnej nieruchomosci, co tym bardziej mnie boli, bo mówi o dzieciach, a wiadomo, że to ja będę musiała poświęcić karierę i ze względu na jego wyjazdową pracę zająć się domem sama. Jak widzicie z boku tę sytuację? Nie jestem materialistka, nie zrzucam wszystkiego na niego i nie liczę na gotowe, a mam wrażenie że on mi totalnie nie ufa w kwestii wspólnego majątku. Co robić? Co doradzilibyście w tej sytuacji? U moich przyjaciół wszyscy mają wspólnie nieruchomosci kupione po ślubie.
#nieruchomosci #zwiazki #niebieskiepaski #rozowepaski

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: RamtamtamSi

❤️ Projekt mirko.pro działa dzięki wsparciu użytkowników. Wspomóż projekt

  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via mirko.proBOT
  • 2
przykładny-fenomen-96: @Reanef

Ciężko się odnieść do tej sytuacji bo nie wiadomo czy mieszkanie było kupowane na niego przed ślubem z jego środków czy na obydwoje ze wspólnych po.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim jedyne co możesz zrobić to pogadać z nim o tym jak się czujesz z tą sytuacja i co proponujesz (można mieć udziały w mieszkaniu nie muszą być równe i nie musicie do tego mieć ślubu). Jesli się nie dogadacie to wg mnie ten temat będzie tym co będzie wracać jak bumerang gdy się o cokolwiek pokłócicie czy poróżnicie, a to z czasem zamieni się w rozwód czy rozstanie i pytaniem
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Może partner chce mieć na własność mieszkanie na wszelki wypadek? że w razie rozstania ma swoje mieszkanie i się niczym nie przejmuje. Teraz dużo osób chce być zabezpieczonym na takie ewentualności i może dlatego proponuje, żebyś Ty kupiła własne.
Ty z kolei jeśli nie kupisz drugiego na własność, to za 10 lat możesz zostać z niczym. Już były takie historie, że kobieta się zajęła dziećmi, mieszkanie było na męża
  • Odpowiedz
@mirko_anonim Uważam, że wszelki większy wkład finansowy poniesiony przed zawarciem małżeństwa powinien być udokumentowany i usankcjonowany.
Skoro np. ojciec robił remont to zakładam, że spokojnie 20-30k to kosztowało, meble w mieszkaniu przewinie też. O ile meble ewentualnie możesz zabrać, tak remontu nie. Więc albo powinnaś w odpowiedniej części być dopisana jako współwłaściciel, albo jeśli (co też rozumiem), chłop chce mieszkanie na własność to niech w przypadku rozpadu związku jest zobowiązany ten
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Takie rzeczy dogaduje się przed zakupem, decyduje jaki kto ma jaki udział w związku z poniesionymi nakładami i podpisuje umowe. Nie jesteście formalnie małżeństwem, on to kupił na siebie. Nawet po zawarciu związku małżeńskiego i rozwodzie to mieszkanie będzie po prostu jego. Zobacz sobie jakie jest orzecznictwo w takich sytuacjach. Jak uważasz, że twój wkład przez to, że twój ojciec wykończył mieszkanie to jest np. 20% i tyle chcesz
  • Odpowiedz