Wpis z mikrobloga

✨️ Podział kosztów w związku - sprawa kontrowersyjna
Jestem lekko skołowany po mojej ostatniej kłótni z dziewczyną i chciałbym was prosić o rozstrzygnięcie kto ma rację.
Sprawa wygląda tak:
- jesteśmy ze sobą od prawie 2 lat
- 3 miesiące temu zamieszkaliśmy razem - wynajmujemy mieszkanie w Warszawie za 3800zł
- ja zarabia 11 000zł miesięcznie, a dziewczyna niecałe 6000zł
- koszty dzielimy 50/50, czynsz, rachunki itp.
- odstępstwami od reguły 50/50 są: paliwo, wyjścia na miasto i mniejsze wycieczki (np. dwudniowe citybreaki) - tutaj stawiam ja

Dziewczyna uważa, że niesprawiedliwym jest to, że dzielimy się kosztami 50/50, bo ona zarabia dużo mniej i przez to ja zyskuję na tej relacji jej kosztem.
Moje podejście jest takie, że skoro nie jesteśmy małżeństwem to nie powinniśmy mieć wspólnego budżetu i dla mnie normalne jest to, że robimy 50/50. Szczególnie, że ona też na tym wychodzi na plus, bo wcześniej wynajmowała kawalerkę za prawie 3200zł z rachunkami. Teraz z rachunkami płaci 2100zł miesięcznie.

Jest to już któraś z rzędu kłótnia o sprawy finansowe i szczerze mówiąc zaczynam się zastanawiać czy ten związek ma sens, skoro nawet jeszcze nie jesteśmy małżeństwem, a ona już by chciała żyć na mój koszt.
Dla mnie zamieszkanie razem to nie jest commitement do końca życia. Co innego małżeństwo, ale związek i mieszkanie razem wg mnie ma na celu sprawdzenie się, czy mamy podobne podejście do życia, czy się nie kłócimy, czy dobrze nam się wspólnie żyje. I dopiero po tym sprawdzeniu się można wziąć ślub i żyć jak małżeństwo.

Dziewczyna natomiast chciałaby już żyć jak w małżeństwie, a wg mnie nie tędy droga. Gdybym z każdą dziewczyną miał wspólny budżet to bym nienajlepiej na tym wyszedł.

Ale chętnie dowiem się co wy o tym sądzie i jak to działa w waszych związek.

Uprzedzając pytania - obowiązki również dzielimy 50/50.

#zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: RamtamtamSi

👉 Z Twoją pomocą możemy działać dalej! Wspomóż projekt

  • 68
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via mirko.proBOT
  • 6
skrupulatny-wizjoner-48: Duza czerwona flaga. Twoja dziewczyna chce zyskac uprzywilejowanie grajac karta ofiary bo mniej zarabia, a przeciez to nie twoja wina ze ona mniej zarabia. To, ze juz sie zastanawiasz czy to, ze ona sie z toba o to kloci, jest normalnie, stawia cie na pozycji przegranej. Kobieta powinna wprowadzac do zwiazku spokoj.

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: nie no, tego jeszcze nie grali, żeby z dziewczyną mieć jeden budżet. To powinno się robić tylko i wyłącznie w małżeństwie.
Ten związek nie przetrwa, skoro w tak fundamentalnych sprawach się różnicie, więc tym bardziej nie powinniście mieć jednego budżetu, bo to jest głupota.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Podział (wspólnych) kosztów proporcjonalnie do zarobków. Jak partnerka tak chce, to nie ma co się licytować, bo to jest po prostu uczciwe rozwiązanie. Piszesz, że wyjazdy i wyjścia ty opłacasz, w kontekście że ma to rekompensować jej nieproporcjonalny wkład w opłaty za mieszkanie. Sorry, ale do tej pory Ci to pasowało i sam wychodzisz z taką inicjatywą, to raczej pretensji do partnerki o to mieć nie możesz.
  • Odpowiedz
to jest właśnie ciekawe w związkach nieformalnych..


@moll: Ogólnie wszelkiego rodzaju nieformalne situationshipy są bardzo ciekawe, bo nie ma żadnych zasad moralnych ustalonych "z góry". A każdy z góry przynosi oczekiwania.

Gdzieś tu np. walał się post kolejnego anonima, gdzie dziewczyna była zaskoczona, że mimo iż spędziła mnóstwo czasu z typem, sypiali ze sobą, to potem on wytarł siusiaka w firankę i wrócił do byłej. Jak to tak? Dlaczemu? Przecież
  • Odpowiedz
@Amadeszueusz:
"Jak partnerka tak chce, to nie ma co się licytować, bo to jest po prostu uczciwe rozwiązanie"
xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
@Quashtan
No ze ślubu korzyść ma tylko kobieta, żaden zdrowo myślący facet nie bierze ślubu bo nic z tego nie ma. Jak się kochacie i jest wam razem dobrze to sobie żyjecie i jest zajebiście.
@quarien
Ślub to nie gwarancja że cię partner czy partnerka nie zostawi/zdradzi. Zasady moralne
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: spytaj się jej czy weźmie cały czynsz na siebie gdy stracisz pracę?( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

Tymczasem moja różowa która chce oddać mi za bilet do teatru w dzień kobiet, albo drinka w jej urodziny ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz