Wpis z mikrobloga

296 987 + 146 =297 133
Wczorajszy przejazd z Wiednia wzdłuż dunaju. Trasa fajna, jedzie się lekko w górę ale nie jest to ciężkie bo nachylenie małe jest . Idealna żeby pocisnąć… ale niestety cały dzień wiało w twarz . Ruch na drodze duży … w przeciwna stronę, dużo dziadków i babć zjeżdżało w dół. Niestety pod koniec dnia pogoda się popsuła i zaczęło mocno padać przez co musiałem zakończyć przejazd szukając miejsca do spania . Okazało się ze 14 min jazdy dalej była fajna wita gdzie mógłbym przespać się . No cóż . Na koniec dnia jak się rozłożyłem wziąłem jesscze kapiel w Dunaju . Okazało się ze w wodzie jest cieplej niż na powietrzu . Mimo chłodnej nocy dobrze się czuje . Dziś ciśnie dalej ale nie wiem czy uda się do Salzburga dojechać … No zobaczymy . Kilka fotek poniżej
#rowerowyrownik #zlomkiemprzezswiat
ChlopoRobotnik2137 - 296 987 + 146 =297 133
Wczorajszy przejazd z Wiednia wzdłuż duna...

źródło: image_picker_87A11799-A2A2-44B4-8224-DF9CD065CE5C-23232-00000354F8D68BB8

Pobierz
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@teoretyk_peklunku ja mam gravel merida silex 400. Co do elektryka to same dziadki tutaj na trasie widziałem z nimi. Najłatwiej się jedzie kolazowka bo masz cienkie koła . Jakbyś jechał elektrykiem to musiałbyś brać nocleg żeby to ładować gdzieś? Ja mam trase robiona przez apke komot , ale widzę ze prowadzi ona w zasadzie po różnych szlakach rowerowych . W Czechach i Austrii widzę ich dużo . W polszy to rzadko
  • Odpowiedz