Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: A dlaczego nie spróbowałeś coś działać, gdy ten cholerny problem się zaczynał? Ja, 13 lat temu, gdy zaczęły pojawiać się pierwsze objawy wystartowałem do lekarzy i obecnie od 6 lat niezmiennie finasteryd i co 2 miesiące zabieg wstrzykiwania osocza. Proces łysienia został zatrzymany.....Przez ostatnie 4 lata odkładałem na przeszczep, bo wiedziałem, że kiedyś zaszaleje i za 1,5 msc zabieg zagęszczania. Da się to obejść...
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: nie słuchaj kobiet, bo będą ci kłamać że liczy się charakter, albo że łysi są fajni.

Nie bez powodu przeszczepy kosztują dziesiątki tysięcy złotych i wszystkie gwiazdy kina mają idealne linie włosów, za które często płacą.
  • Odpowiedz
@smallboobslover: Nie będę tu wrzucał zdjęć z ostatniego badania trychologicznego, bo nie o to chodzi. Zacząłem walczyć o włosy w zasadzie od samego początku, przerobiłem Alopexy, alpicort itd. Do wyboru miałem finasteryd albo minoxidil. Wybrałem mniejsze zło czyli fin. Libido jest w normie, 3-4 dni w tygodniu masz ochotę pobzykac, prostata itp. wszystko jest sprawdzane i żadnych nieprawidłowości. Gdybym 13 lat temu to olał to miałbym fryz teraz jak Gargamel
  • Odpowiedz
@mirko_anonim łysienie da się zatrzymać albo jako mężczyzna możesz po prostu golić się na łyso i zrobić sobie fajną brodę i to ograsz. Na łysienie nie zawsze trzeba brać hormonów bo jest wiele przyczyn i metod na wypadanie. Przeszczep z reguły się robi gdy łysienie się zatrzyma innymi metodami by po prostu nie robić przeszczepu włosów co wypadną jak reszta włosów.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: dlaczego miałabym kłamać? Znam takich ludzi, którzy, gdybym kogoś szukała, byliby w kręgu moich zainteresowań, a nie są przystojni. Są ciekawymi, inteligentnymj osobami z dystansem do siebie i dobrym (według mnie) poczuciem humoru. A to jest o wiele bardziej pociągające niż uroda - wystarczy, żeby nie odrzucali wizualnie (poznałam całe cztery takie odrzucające osoby, dwie się śliniły, a dwie miały w sobie coś, co mnie odrzuca w takim zestawieniu,
  • Odpowiedz
@Pasterz30: jeśli chodzi o osocze to : przychodzisz do lekarza, pobiera Ci krew, robi z niej koktajl z czynnikami wzrostu, mogą też być dodane witaminy. Ma to właściwości regeneracyjne mieszków wlosowych, pobudzające do wzrostu itp. Pakuje to w strzykawkę i jak dzięcioł wprowadza w skórę głowy. Boli jak ******, ale po kilku-kilkunastu miesiącach pojawiają się 'baby hair' itd. Ważne, żeby zacząć to robić, gdy ten problem się zaczyna, a nie
  • Odpowiedz
@Pasterz30: Spoko, tak bliżej nocy pewne rzeczy pobluruję i Ci wyślę przykładowo. Info będzie dość aktualne, bo zdjęcia mam z wczoraj, bo akurat i wczoraj byłem na koooolejnym zabiegu.
  • Odpowiedz
@kasiknocheinmal: To wykop, dla osób tutaj musisz być idealny inaczej nie masz szans na związek :D I tak siedzą tu od lat obrażając innych i dziwiąc się, że jakiś przeciętny mężczyzna ma ładną żonę.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: A dlaczego nie spróbowałeś coś działać, gdy ten cholerny problem się zaczynał? Ja, 13 lat temu, gdy zaczęły pojawiać się pierwsze objawy wystartowałem do lekarzy i obecnie od 6 lat niezmiennie finasteryd i co 2 miesiące zabieg wstrzykiwania osocza. Proces łysienia został zatrzymany.....Przez ostatnie 4 lata odkładałem na przeszczep, bo wiedziałem, że kiedyś zaszaleje i za 1,5 msc zabieg zagęszczania. Da się to obejść...


@ne_zhdi86: serio jestem
DoktorProton - >@mirkoanonim: A dlaczego nie spróbowałeś coś działać, gdy ten cholern...

źródło: wpis-14

Pobierz
  • Odpowiedz