Wpis z mikrobloga

gdzie mieliście mniej więcej TEN SAM start


@mirko_anonim: "mniej więcej". Jeden chłopak miał normalną, zdrową rodzinę a drugi był regularnie okładany pasem przez pijanego starego. Ale pochodzili z tej samej wsi bro xd
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: zbyt duzo czynnikow zeby się porównywać, nie ma to sensu, nawet jeżeli jesteście z tego samego domu. to jeden brat może być geniuszem, a drugi może być debilem. A i tak geniusz może się szybciej powiesić. Ogólnie całe życie jesteśmy porównywani, niezależnie od nas i siłą rzeczy każdy się porównuje bo tak działa psychika człowieka.
  • Odpowiedz
Przecież to jest dobra (i brutalna) weryfikacja gdzie jesteś ty, a gdzie inni.


@mirko_anonim: to zależy od człowieka. Jednemu coś takiego się przyda, bo zobaczy braki u siebie i obszary nad którymi warto popracować, a u drugiego wywoła depresje i brak chęci do życia.
To poważny problem. Pamiętaj że porównujesz zewnętrzny wypicowany obraz tego co ktoś chce Ci pokazać, ze swoim całym zapleczem codziennej rutyny, problemów i stresu. Łatwo wtedy
  • Odpowiedz
@elofrytki: albo w jednym domu starzy chodzą do pracy a w drugim są przyklejeni do chaty 24/7h bez normalnej pracy/bez znajomych/bez życia społecznego (bo np. są rolnikami) ... i weź tu przyprowadź sobie jakąś laskę jak nadarzy się okazja czy znajomych.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: jeśli serio twierdzisz, że to jest dobre, to albo trollujesz albo... Albo nie powiem uwag co do iq, bo dostanę bana.
Porównywanie się z kimś to błąd u samych podstaw, bo porównywać możesz siętylko do siebie.
  • Odpowiedz
albo w jednym domu starzy chodzą do pracy a w drugim są przyklejeni do chaty 24/7h bez normalnej pracy/bez znajomych/bez życia społecznego (bo np. są rolnikami) ... i weź tu przyprowadź sobie jakąś laskę jak nadarzy się okazja czy znajomych.


@De_Fault: niestety to ultra cope. na wsi jest tyle przestrzeni że jakbyś miał coś tam zdziałać z laską to czas i miejsce by się znalazło. tak samo z kumplami, jakbyś
  • Odpowiedz
to czas i miejsce by się znalazło


@czescmampytanie: wątpię, nie piszę tylko ze swojej perspektywy ale i znajomych. Wiem jak to u każdego z nas wyglądało. Nawet u tych bardziej dynamicznych. Ciężko cokolwiek zorganizować jak odległości między wiochami po 15km i jedzie jeden bus przez cały dzień a samochodu brak. Klubów i lokali brak. Po lekcjach każdy do busa i w swoją stronę. Najbliższy kumpel mieszkał 10km ode mnie. Wieś
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
ostrożny-naturalista-91: @typowyWykopekMizogin: @De_Fault:

Jezuu, co to za robienie z przegrywów jakieś płatki śniegu? Jak urodziłeś się w latach 90 to duże prawdopodobieństwo że miałeś kiepski start jak każdy wtedy. Ja mogę na palcach jednej ręki policzyć ile osób w klasie miało obojga rodziców np. A starter pack typowej rodziny wtedy to cała lista patoli do wyboru do koloru...

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
·
  • Odpowiedz
@De_Fault: ja miałem inne doświadczenia. dynamiczni latali po wioskach, ktoś tam miał brata co jeździł autem albo najbardziej dynamiczne młodziki jeździli nawet bez prawka. jakieś łażenie po wsiach, wypady na rowerach czy motorkach.

ostatecznie to nie kwestia zalegających starych na chacie tylko zbyt małego dynamizmu, braku znajomości i biedy.
  • Odpowiedz
Ja mogę na palcach jednej ręki policzyć ile osób w klasie miało obojga rodziców


@mirko_anonim: coo? to chyba mieszkałeś w jakimś patoosiedlu na lubelszczyźnie. U mnie wszyscy w klasie mieli oboje normalnych rodziców poza mną. Może nie byli żadnymi architektami czy lekarzami ale zwykli, normalni ludzie z pracą w jakimś zakładzie czy sklepie.
  • Odpowiedz
@De_Fault: u mnie to samo xD rodzina miała nas za wyjebow nieudaczników
Starzy zero znajomych
Matka wstydziła się w pracy że ojciec ciągle bez hajsu pracy xD

Ja wołowinę jadłem pierwszy raz w wieku 24 lat jak dostałem hajs z roboty xD
  • Odpowiedz