Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: u mnie praca (stanowisko kierownicze) i problemy związkowe, wpędziły mnie w problemy mentalne. Rozważałem pomóc psychiatry i leki ale to jak sam zauważyłeś było by po prostu zagłuszanie przyczyny problemów.
Pomogła zmiana pracy, solidne zmiany w związku i czas aby uspokoić psyche.
  • Odpowiedz
@milo1000: proste - geny i środowisko, nie dziękuj ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
Ani jedno ani drugie jest niezależne i poza naszą ewentualną kontrolą ( ͡ ͜ʖ ͡)
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: rózne są leki i róznie działaja, czasami rozwiązuja źródło problemu. Przykładowo brak relacji koleżeńskich, romantycznych brak socjalizacji może wynikać z tego że przegryw nie odczuwa takiej potrzeby, nie odczuwa z tego przyjemności. I wtedy jest paradoks w stylu przegrywa męczy samotność, brak sensu i celu a każda próba kontaktu z ludźmi kończy się myślami "po co ją z nią/nim pisze", nie ma z tego żadnych plusów, jest dla tego
  • Odpowiedz