Aktywne Wpisy

dariusz44 +85
#gielda
Wiecie co mi r---------a głowę? To że taki pionek jak jak ma włożone prawie 100k USD w akcje takiego majkrosofta. Wiadomo że na minus, ale nie o to.
Ja, zwykły Darek, mam k---a prawie 400k PLN w akcjach jednej spółki.
W portfelu prawie milion.
Ja, zwykły chłopak z bloku, który pierwsze firmowe buty miał mając lat 16. Jakieś converese’y. A teraz mam takich butów szafę. I wszytko.
Mózg r-------y.
Wiecie co mi r---------a głowę? To że taki pionek jak jak ma włożone prawie 100k USD w akcje takiego majkrosofta. Wiadomo że na minus, ale nie o to.
Ja, zwykły Darek, mam k---a prawie 400k PLN w akcjach jednej spółki.
W portfelu prawie milion.
Ja, zwykły chłopak z bloku, który pierwsze firmowe buty miał mając lat 16. Jakieś converese’y. A teraz mam takich butów szafę. I wszytko.
Mózg r-------y.
kurde_ +14
Wziąłem za żonę kobietę która jest niestabilna emocjonalnie. Jest p----------a. Teraz po ślubie to wychodzi. Odcina mnie od znajomych od rodziny snuje jakieś teorie spiskowe. Nie mogę nic porobić poza domem chociażby ogarnąć auto czy pomóc bratu na budowie bo zaraz mi p------i że nie poświęcam jej i dziecku czasu. Czuję się jak w psychiatryku. Z chęcią wziąłbym rozwód ale mam z nią kilku miesięcznego syna #gorzkiezale #zwiazki




#nieruchomosci
Pośrednicy to jednak jest inny rodzaj wymiaru rzeczywistości.
Spodobała mi się działeczka rekreacyjna (nic specjalnego, a przede wszystkim nie za miliony). Oferta z biura. Dzwonie i pytam co i jak. Niewiele mi mówią, większość pytań zbywają - "zapraszamy do biura, dowie się pan wszystkiego". Myślę sobie pewnie trzeba będzie cyrografy podpisać, że im słoną prowizje zapłacę, itp. Dlatego też w trakcie dwóch rozmów telefonicznych (oraz raz mailowo) pytam wyraźnie: czy na miejscu będą prodsili mnie o podpisanie jakiś dokumentów (umów, itp), bo jeśli tak to chcę mieć te dokumenty (szablony) do wglądu wcześniej (w wersji elektronicznej). Do ich biura mam prawie 100km, więc wolę mieć wszystko ustalone wcześniej. 3 razy (słownie: trzy razy) słyszę, że nie, że oni się ze sprzedającym rozliczają, ode mnie nic nie bedą chcieli. Jade.
Na miejscu gadka szmatka. Przechodzimy do meritum i... baba mi wyskakuje z pisemkiem o współpracy, wyłączności, prowizjami, itp. Mówie, że to pomyłka, że ustalenia były inne. 5 minut wymiany zdań. Woła szefową. Nie ocenia się ludzi po wyglądzie, ale... no cóż, już wiem, że nic nie załatwie. Kolejne 10 minut przepychanki słownej. Pokazuje odpowiedź na maila, że ustalenia były inny. Mówie, że nie mam nic przeciwko ich prowizjom (od obu stron), itp. ale chodzi o ustalenia, że nie miąłem wzglądu w ten dokument wcześniej, itp. Standardowe kłamstwa, że to pomyłka była, że nowy pracownik, że oni zawsze tak współpracują itp. Mówie że w takim razie niech oddadzą pieniądze za paliwo i stracony dzień. Karyna (szefowo) już drze ryja na mnie (i pluje), aż w końcu wypala:
Jakbym panu powiedziała prawdę, to by pan tu nie przyjechał!
Kurtyna.
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta
❤️ Projekt mirko.pro działa dzięki wsparciu użytkowników. Wspomóż projekt
Jednocześnie jeżeli Ci nie pokazali dzialki, a miales na koncie lub przy sobie tyle pieniędzy żeby kupić dzialke to o dzialanie na szkodę klienta
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta