Wpis z mikrobloga

@Makarow: każdy chce zarobić, pomnożyć kapitał, dla mnie to wyzywanie czy w dłuższym terminie uda mi się być lepszym niż szeroki rynek
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: mi się podoba jak zmieniają się cyferki, taki rodzaj hobby. Cel mam długoterminowy, z myślą o przyszłości i emeryturze, ale też żeby mieć poczucie bezpieczeństwa i np. strata pracy w przyszłości nie spowoduje większych problemów.
Z drugiej strony nie odkładam wszelkich planów na emeryturę i nie oszczędzam każdego grosza, zwiedzam, podróżuje i chętnie wyjdę gdzieś jak jest okazja. W wieku 65 lat już na pewne atrakcje będę za stary.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim:

Długoterminowo, ze strategia kup i zapomnij.
Emeryturki mieć nie będe (albo głodową bo JDG), więc chociaż tak może sobie pomoge na starość. A jak p-------e w kalendarz wczesniej, to siostrzeniec odziedziczy wszystko ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: @mirko_anonim: bo lubie takie sytuacje jak gdy kupilem karte graficzna 3070ti za 4k, pogralem w wiedzmina kupionego na promce za 4 dyszki, uznalem ze fajny ten cdprojekt, kupilem akcje, zarobilem na nich 10k i sprzedalem. I moj glupi zakup karty zrobił sie za darmo a i caly komp jest za free już : P bo wiesiu to fajna gra. Gielda stala sie troche hobby i zwykle hobby
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: FIRE około 45 roku życia, pomimo tego że mam zajebistą pracę to nie lubię samego faktu że muszę pracować. Jak się świat nie rozsypie to na luzie powinno się to udać, a jak się rozsypie to i tak będę miał większe problemy niż to że muszę rano wstać i usiąść przy kompie.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: a to nie istnieje jakis balans? Potrzeba skrajnosci ze jak sie inwestuje to trzeba dziadowac? Ja jestem oszczedny ale jednoczesnie bardzo uwazam zeby nie stać sie dziadem i nie wpaść w scarcity mindset. Tak samo uwazam na inflacje zarobkow, wiecej zarabiam nie znaczy ze musze wiecej wydac tylko że mogę! wiecej wydać. Plus, giełda jak sie dobrze inwestuje to daje zarobic, jak wiecej zarobisz to moze wiecej pozyc i
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ja jak byłem młody to pracowałem dłużej niż moi rówieśnicy, prowadziłem trochę niższy standard życia, ale imprez, wyjść i podróżowania sobie nigdy nie odmawiałem.
A pomimo to odłożyłem na giełdzie w ciągu zaledwie 10 lat dużo pieniędzy.
  • Odpowiedz
Dziękuję za odpowiedzi, czyli rozumiem, że większość z Was chce poświęcić teraz swoje młodsze lata życia by żyć jak asceta


@mirko_anonim: ale dlaczego od razu asceta?
Kupuję sobie rzeczy, kupuję doświadczenia, wyjazdy, wyjścia. Samochód taki by sprawiał frajdę i facjata się uśmiechała jak idę na parking.
A jednocześnie odkładam i inwestuję. Zmienił mi się trochę mindset - np telefon ostatnio zmieniłem z iphona 14 na 17. Kiedyś częściej zmieniałem co
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: mam dom już i mieszkanie, to ma generować dodatkowy filar z odsetek + poduszkę bezpieczeństwa dającą poczucie bezpieczeństwa. Jako cała kombinacja assetów z najmem realnie ma dać mi FIRE lub chociaż Barista FIRE w ciągu kilku lat. Ja już prawie wszystko mam co chciałem, natomiast zachcianek typu nowe bmw nie mam zamiaru realizować przy takim kapitale bo to nie jest istotne, na pewno nie dziaduje choć też nie przepłacam
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: FIRE w okolicach 50 jak ktoś wyżej już napisał. spokojna starość. Tylko ja zacząłem od domu i rodziny a teraz odkładam. w auta nie inwestuje bo to głupota. w siebie już nie ma sensu jedynie w dzieci i odkładanie. Wycieczki mnie nie kręcą totalnie. ile można jeść i jeździć, choć nie powiem lubię czasem cos innego zjeść wiec i jem. Ogólnie to równowaga musi być zachowana. Pewna suma idzie
  • Odpowiedz