✨️ Rodzicielstwo w Związku - Jak Poradzić Sobie z Lękiem?Ⓘ Mój niebieski ma 33 lata, ja mam 31. Jesteśmy ze sobą od ponad 5 lat, od ponad roku w narzeczeństwie. Dobrze się ze sobą dogadujemy, po tylu latach wyszły z nas wady, ale bez dram. Oboje mamy w porządku sytuację zawodową, mamy też gdzie mieszkać. Na początku znajomości rozmawialiśmy o dzieciach jako o czymś co może się wydarzyć, ale nie musi. Od razu po zaręczynach zaczęłam wracać do wielu „podstawowych” tematów, by upewnić się, na czym aktualnie stoimy - w tym do tematu dzieci. Ja rozwinęłam w sobie gotowość do rodzicielstwa. Przez lata obserwowałam inne pary, zastanawiałam się nad tym - najczęściej na głos. Niebieski powiedział, że potrzebuje jeszcze czas, aby podjąć ostateczną decyzję. Nie naciskam go, ale zaczęłam obserwować, że tylko kiedy zapytam, jak tam idą jemu rozkminy o rodzicielstwie, wzdycha głośno. Mamy ustalony deadline podjęcia decyzji. Póki co przebija się komunikat, że chyba bardziej ciągnie go do poznawania świata i że raczej nie czuje się na siłach. Czuję jak przychodzi na mnie załamanie. Marzeń o rodzinie już raczej nie spełnię. Pisząc to liczę na jakieś pozytywne zakończenia takich historii, ale szczerze mówiąc poziom mojego lęku i smutku pozostawia niewiele miejsca na nadzieję :(
@mirko_anonim co ja mam napisać... Że wyszło jako zwykle? Jeżeli oboje się nie czujecie na dziecko to nie ma co zostawać samotną matką,... Warto porozmawiać z drugą połówką. Ja m.in. z tego względu się rozstałem.
@mirko_anonim niestety ale tego typu lęk można rozwiązać tylko jakimiś definitywnymi decyzjami z jego strony. Na pewno nie bierz ślubu z nim jeśli nie jesteście zgodni w tej kwestii bo to tylko proszenie się kiedyś o rozwód. Musisz mu wytłumaczyć, że musi się określić jak chciałby by Wasza przyszłość wyglądała po ślubie. Jeśli nie widzi tam dzieci to wg mnie musisz zdecydować czy dasz radę żyć bez dzieci czy nie. Inaczej
@mirko_anonim: wiesz że jemu za 6 lat może się zmienić i zrobi sobie dziecko z inną. Jeżeli jesteś zdecydowana to albo/albo, ty nie masz czasu na takie rozkminy.
@mirko_anonim wielu chłopów ma problemy z podjęciem takiej decyzji, bo boi się rozstania z dzieciństwem. Może zabrzmię jak Korwin, ale nie umiesz zastosować kobiecych myczków, żeby go do tego skłonić? Ja od zawsze chciałem dzieci, ale uczciwie przyznam, że przy każdym rozpoczęcie starań było inicjowane przez żonę i poprzedzone solidną presją XD. Chłop po porodzie przekona się, że rodzicielstwo to super sprawa. W związkach nie ma czegoś takiego jak równouprawnienie, za
@camelinthejungle: presja i gierki zamiast postawienia sprawy jasno, doskonała rada. Dziwne macie podejście do drugiego człowieka. @mirko_anonim w sumie to Ty zmieniłaś podejście, a nie on, bo chcesz dziecka, a jemu obojętne bardziej w kierunku, że nie teraz. Teraz pytanie jak bardzo chcesz tego dziecka, bo tak w zasadzie to w tej kwestii nie ma kompromisów.
@camelinthejungle: nie, bo widzisz, dorosły człowiek, który nie mówi, "nie wiem", tylko "nie chcę" to jednak jest jasna deklaracja. W przeciwnym wypadku żadne zdanie nie powinno być brane na poważnie, skoro zakładamy, że i tak mu się zmieni.
Jeśli ktoś nie chce zakladac rodziny, to po co wchodzić w związek?
Jest coś takiego jak uczucia wyższe typu miłość. Nie wszystko sprowadza się do reprodukcji, może to być dla części osób
Jest coś takiego jak uczucia wyższe typu miłość. Nie wszystko sprowadza się do reprodukcji, może to być dla części osób trudne do zrozumienia.
@kasiknocheinmal I właśnie najpełniejszą realizacją potrzeby miłości jest rodzicielstwo. Żadna relacja nie ma podjazdu do absolutnie bezwarunkowej i czystej miłości na linii rodzic-dziecko. Nie mówiąc o tym, że dopiero rodzicielstwo pozwala związkowi dorosłych ludzi zyskać pełną formę.
Niestety żyjemy w czasach antynatalistycznej propagandy, która jest bardzo kusząca, bo
@festinalente333: a co mam myśleć? Ona z nie wiem przeszła do chcę, a koleś może od początku nie chciał, ale było fajnie, bo laska nie wymagała od niego przez te lata deklaracji, albo o tym w ogóle nie myślał. Za to teraz trochę mu się pod dupą zapali, skoro ona sama wie czego chce i chce wiedzieć, czy on podziela jej potrzeby.
✨️ Autor wpisu (OP): @kureci_paratko Co masz na myśli pisząc, że wyszło jak zwykle? Ile miałeś lat jak się rozstałeś? Ty nie chciałeś dziecka czy partnerka? Jak się to skończyło, jeśli mogę
#policja szeregi policji w Oławie zasilone nowym narybkiem, na zdjęciu Maciej, Nikola i Wanessa. Złole z oławskich przedszkoli oraz podstawówek muszą się mieć na baczności xd
Mój niebieski ma 33 lata, ja mam 31. Jesteśmy ze sobą od ponad 5 lat, od ponad roku w narzeczeństwie. Dobrze się ze sobą dogadujemy, po tylu latach wyszły z nas wady, ale bez dram. Oboje mamy w porządku sytuację zawodową, mamy też gdzie mieszkać. Na początku znajomości rozmawialiśmy o dzieciach jako o czymś co może się wydarzyć, ale nie musi. Od razu po zaręczynach zaczęłam wracać do wielu „podstawowych” tematów, by upewnić się, na czym aktualnie stoimy - w tym do tematu dzieci. Ja rozwinęłam w sobie gotowość do rodzicielstwa. Przez lata obserwowałam inne pary, zastanawiałam się nad tym - najczęściej na głos. Niebieski powiedział, że potrzebuje jeszcze czas, aby podjąć ostateczną decyzję. Nie naciskam go, ale zaczęłam obserwować, że tylko kiedy zapytam, jak tam idą jemu rozkminy o rodzicielstwie, wzdycha głośno. Mamy ustalony deadline podjęcia decyzji. Póki co przebija się komunikat, że chyba bardziej ciągnie go do poznawania świata i że raczej nie czuje się na siłach. Czuję jak przychodzi na mnie załamanie. Marzeń o rodzinie już raczej nie spełnię. Pisząc to liczę na jakieś pozytywne zakończenia takich historii, ale szczerze mówiąc poziom mojego lęku i smutku pozostawia niewiele miejsca na nadzieję :(
#zalesie #zwiazki
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: grap32
❤️ Projekt mirko.pro działa dzięki wsparciu użytkowników. Wspomóż projekt
Jeżeli oboje się nie czujecie na dziecko to nie ma co zostawać samotną matką,... Warto porozmawiać z drugą połówką. Ja m.in. z tego względu się rozstałem.
@mirko_anonim w sumie to Ty zmieniłaś podejście, a nie on, bo chcesz dziecka, a jemu obojętne bardziej w kierunku, że nie teraz. Teraz pytanie jak bardzo chcesz tego dziecka, bo tak w zasadzie to w tej kwestii nie ma kompromisów.
Jest coś takiego jak uczucia wyższe typu miłość. Nie wszystko sprowadza się do reprodukcji, może to być dla części osób
Komentarz usunięty przez autora
@kasiknocheinmal I właśnie najpełniejszą realizacją potrzeby miłości jest rodzicielstwo. Żadna relacja nie ma podjazdu do absolutnie bezwarunkowej i czystej miłości na linii rodzic-dziecko. Nie mówiąc o tym, że dopiero rodzicielstwo pozwala związkowi dorosłych ludzi zyskać pełną formę.
Niestety żyjemy w czasach antynatalistycznej propagandy, która jest bardzo kusząca, bo
Tu nie ma czego radzić ani nic. Dobrze,
Co masz na myśli pisząc, że wyszło jak zwykle?
Ile miałeś lat jak się rozstałeś?
Ty nie chciałeś dziecka czy partnerka? Jak się to skończyło, jeśli mogę
Bo chce tworzyć dom, kochać i być kochaną. Mieć swoje potomstwo, wnuki, rodzinę. Sama jestem z dużej rodziny i postrzegam to jako