Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim:

Ziomek elektryka to słaby pomysl. Żeby dobrze w tym zarabiać trzeba duużo praktyki i wiedzy, czego na kursie poza podstawami-podstaw nie zdobędziesz. Ja skonczyłem technikum i studia w tym kierunku i nie ukrywam - lubie w tym dłubać i mam w tym doświadczenie, bo robiłem troche na budowach w PL i NO i jakbym miał teraz pójść zza biurka rypać na budowe za 500zł więcej, to nie ma takiej
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ja bym wybrał stabilizację i umowę o pracę. Jak się przeprowadzisz to nie będzie tak kolorowo przez pierwsze kilka lat a czas leci
W każdym razie powodzenia
  • Odpowiedz
@mirko_anonim myślenie o większym mieście bym odpuścił, ewentualne wyższe zarobki będą zjedzone przez wyższe koszty utrzymania. Żeby podgonić z kasą poszukałbym teraz jakieś firmy która robi przeglądy elektryczne na wspólnotach mieszkaniowych. Często to praca od 16-20, czyli po Twoje robocie. Nie potrzebujesz do tego dużo doświadczenia, a poznasz ludzi z branży, pogadasz, jak się sprawdzisz wezmą Cię na fuchę i złapiesz doświadczenie. Z czasem będziesz mógł próbować swoich sił po robocie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: świeżbi Cię bo chciałbyś więcej, ale łatwo się rozczarować po takim ruchu

9k macie razem to spokojnie starczy na normalne żyćko, jak masz spokój w robocie i robotę do emerytury to tylko się cieszyć, stabilność też ma swoją cenę

miasto 170k to już spore możliwości, ja bym chyba został w robocie i jak masz luz to kręcił z fuchami w wieczory/weekendy
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: musiałbyś pokazać nieci więcej od strony finansowej, ale wygląda na to że zwyczajnie ci się nie kalkuluje, a ew. zwyżki z kasą z roboty pożrą wyższe koszty życia w dużym mieście. Jeśli myślisz z różową o dziecku to pomyśl o jeszcze jednym zasobie jakim jest czas-w dużym mieście paluszki kupę czasu np. na dojazdy do pracy/z pracy/inne podróże z punktu a do punktu b, mniejsze miasto=mniej czasu traconego na
  • Odpowiedz
to minimalna krajowa. egzystencja, z nie życie


@Anakee: no ale zawsze trzeba patrzeć też na rzeczy wokół, np. mają na miejscu jedynie pół mieszkania do spłaty

np. w Warszawie może zarobisz więcej, ale kredyt od zera na duże mieszkanie potrafi przejeść cały zysk
  • Odpowiedz
np. w Warszawie może zarobisz więcej, ale kredyt od zera na duże mieszkanie potrafi przejeść cały zysk


@steppenwolf12: mieszkam w Wawie od 15 lat. Jak się przeprowadzałem to podwyżka wynagrodzenia była 100%, za tę samą prace. Większa cena mieszkania skonsumowała 20% tej podwyżki.
  • Odpowiedz
@Anakee: tak też możliwa jest taka opcja, zależy od wymagań OPa

w sumie ciężko też odpowiedzieć na takie pytanie, bo dużo zależy od prywatnych preferencji, nie każdy też lubi zakorkowaną Warszawę
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Siedź na doopie jak Ci dobrze. Owczy pęd do IT się skończył, kolejny zawód do zniszczenia to będzie elektryk albo chydraulik. Chcesz se dorobić 1k w weekend to wstąp do WOT. Ja masz rodziców i teściów na miejscu to łatwiej będzie z dzieckiem.
  • Odpowiedz
Przesadzam i w sumie nie mamy takiej złej sytuacji czy czas się złapać za jaja i cisnąć o swoje? Moja robota nie jest zła, 7-15 i lota do domu, tylko szklany sufit na samym początku, podwyżki tyle co rząd zaplanuje i atmosfera średnia.


Quo Vadis mirki?


@mirko_anonim: przesadzasz. Moim zdaniem wchodzisz w etap odpowiedzialnego spojrzenia na życie, niektóre fakty stają się dotkliwie.
4,5k liczysz średnia PIT/12 m-cy czy już podajesz
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
wytworny-teoretyk-1:

kolejny zawód do zniszczenia to będzie elektryk


@Lord-Penetrator: zwłaszcza w dobie transformacji energetycznej i rozbudowie centr danych. Cala dekada lub dwie się będą kręciły wokół miedzi
  • Odpowiedz