Wpis z mikrobloga

✨️ Dlaczego nie wzbudzam sympatii w społeczeństwie?
Od samego wejścia nie wzbudzam sympatii i jestem ciekawy czy ktoś jeszcze ma podobnie jak ja. Konkretnie, chodzi o to, że gdziekolwiek się nie pojawię, to nikt nie ma nawet najmniejszej ochoty na nawiązanie ze mną koleżeńskiego kontaktu.

Np. kiedy przychodziłem do nowej pracy to oprócz formalnego "cześć", nikt mnie o nic nie zapytał a jeśli ja zaczynałem rozmowę, to była ona bardzo szybko urywana. Zaznaczam, że to się działo w pierwszych godzinach lub wręcz minutach, kiedy nie było szans na odwalenie czegoś głupiego i wzbudzenie antypatii. Myślałem, że w tej firmie są same buraki, ale jak miesiąc później przyszedł inny nowy pracownik, to sytuacja była diametralnie inna. Byli ciekawi, choćby skąd pochodzi a mnie nigdy, nikt nie zadał takiego pytania. Nie byli zainteresowani totalnie niczym, np. gdzie pracowałem wcześniej ani skąd dojeżdżam. Koleś, podobnie jak ja, wyglądał jak totalny random z ulicy. Nie mam pojęcia gdzie może być ta różnica.

Kobiety to w ogóle inna historia, bo w większości wzbudzam dosłownie niechęć. Pamiętam, jak trafiłem do nowej grupy na studiach, to od pierwszego dnia, dziewczyny potrafiły przechodzić na drugą stronę ulicy, byle by tylko nie musieć powiedzieć mi "cześć". Działo się to dosłownie od pierwszych minut. Jak los trafił, że z dziewczyną z tej grupy, musieliśmy razem, jako jedyni czekać na profesora pod dziekanatem to widziałem w jej oczach dosłownie strach i chęć ucieczki. Przeszło jej dopiero po dłuższej rozmowie. Na wejściu, zaszufladkowała mnie jako osobę, od której trzeba trzymać się z daleka.

Teraz, jakimś cudem jestem w związku z jedną z 4 kobiet, które nie uciekały na mój widok. Serio, pamiętam wszystkie, u których nie wystąpiła ta niechęć. Nie mam praktycznie znajomych.

Wydaje mi się, że jest we mnie coś takiego, że z automatu wpadam u ludzi w próg poniżej bycia uznanym za neutralnego. Jakby z automatu klasyfikują mnie jako osobę niesympatyczną, niewartą choćby smalltalku.

Nie jestem zdeformowany, nie śmierdzę, jestem wysoki i szczupły, z ryja 5/10.

Ma tu ktoś podobnie?

#zwiazki #spoleczenstwo #przegrw

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

👉 Z Twoją pomocą możemy działać dalej! Wspomóż projekt

  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Np. kiedy przychodziłem do nowej pracy to oprócz formalnego "cześć", nikt mnie o nic nie zapytał a jeśli ja zaczynałem rozmowę, to była ona bardzo szybko urywana.


@mirko_anonim: Gdzie wady? Ja w pracy nie prowadzę z reguły small talków i uważam to za pozytyw. Praca jest od pracowania.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: mam podobnie. Ludzie mnie nie lubią i generalnie gadka się nie klei z nikim. Ale też nie przeszkadza mi to, nie czuje potrzeby tworzyć jakiś więzi z ludźmi. Żyje swoim życiem.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: z ryja pewnie mniej niż 5/10. do tego możesz mieć coś w rodzaju "resting bitch face" plus brak dynamizmu (uśmiech, inicjatywa) i pierwszy odbiór leci na łeb i szyję. mozesz też nie doceniać tych niuansów które robi ten drugi gość z pracy. więcej nikt ci nie powie bez poznania cię w realu.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Te tak mam. Wystarczy lekki autyzm i od razu większość ludzi podchodzi do ciebie jakbyś im zrobił krzywdę, masz dziwny vibe, dziwna mimikę, dziwny ton głosu. Ja się po prostu trzymam z innymi dziwadłami i pogodziłam się z tym, ze normalni ludzie mnie nie lubia.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim rozważ diagnozę autyzmu u siebie i pisze całkiem serio. Sama jestem w spektrum autyzmu i jak poznaje nowych ludzi to większość od pierwszych chwil jest do mnie wrogo nastawionych. Czasem wystarczy że za dużo milczałeś na początku mając minę czy vibe jakiś i ludzie już mogą Cię zaszufladkować jako nieprzyjemnego, nie chcącego kontaktu czy groźnego. Inna opcja jest że może masz zdeformowaną twarz czy jakąś niepełnosprawność widoczną gołym okiem która
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: no a sam sobie odpowiedz na pytanie czy znasz osoby do których masz podobny stosunek jak większość do Ciebie?

tu nie chodzi bezpośrednio o wygląd - bo przecież czasami taki stosunek niechęci występuje właśnie na linii facet - facet tak jak Ty to opisujesz w pracy swojej

tutaj głównie myślę chodzi o taki poziom energetyczny i Twoją pasywność - masz zarówno wysokie mniemanie o sobie jak i niskie poczucie własnej wartości,
  • Odpowiedz
@In_thrust_we_trust: Jak całe zycie ludzie reagują negatywnie jak tylko się odzywasz to zaczynasz mieć podejrzenia. Zwłaszcza kiedy nie masz problemów z nawiązaniem przyjacielskiej relacji przez internet, a przy osobistym poznaniu natychmiast robi się nieprzyjemnie. Plus odkąd otaczam się głównie ludzmi na spektrum to widzę tez "problemy" u nich i to, ze na nich społeczeństwo reaguje podobnie.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
ambitna-społeczniczka-68: @pianinka: @Kitku_Karola to ciekawe co piszecie. Nie wiem, czy kiedyś miałam okazję poznać kobietę, która dawałaby taki lekko autystyczny vibe. Chyba że nie rzuciło mi się w oczy.

Z kolei zdarzało mi się poznać takich mężczyzn. U niektórych z nich to wrażenie mijało przy lepszym poznaniu. Ale w pierwszym odruchu faktycznie można było wyczuć coś nienaturalnego w ich sposobie bycia i to można było ocenić już po pierwszych
  • Odpowiedz
Np. kiedy przychodziłem do nowej pracy to oprócz formalnego "cześć", nikt mnie o nic nie zapytał a jeśli ja zaczynałem rozmowę, to była ona bardzo szybko urywana. Zaznaczam, że to się działo w pierwszych godzinach lub wręcz minutach, kiedy nie było szans na odwalenie czegoś głupiego i wzbudzenie antypatii. Myślałem, że w tej firmie są same buraki, ale jak miesiąc później przyszedł inny nowy pracownik, to sytuacja była diametralnie inna. Byli ciekawi,
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
mistrzowski-artysta-3:

Działo się to dosłownie od pierwszych minut. Jak los trafił, że z dziewczyną z tej grupy, musieliśmy razem, jako jedyni czekać na profesora pod dziekanatem to widziałem w jej oczach dosłownie strach i chęć ucieczki.


Skoro jesteś 5/10 i nie jesteś zdeformowany to obstawiam, że jesteś obciachowy. Na studiach sa w zasadzie jeszcze dzieci, jest oksytocyna, jest ostracyzm i całkiem jak w gimnazjum nr wypada sie zadawac z obciachowymi bo wstyd
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
świadomy-wędrowiec-5: Zapewne mało się uśmiechasz (zacznij, bo będziesz mieć bulldog face niedługo), nie nawiązujesz kontaktu wzrokowego w trakcie rozmowy i być może nie umiesz w smalltalk, dynamiczność. Wszystkiego tego można się wyuczyć, nawet jeśli jesteś w spektrum autyzmu.

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Dipolarny
  • Odpowiedz