@mirko_anonim: jeśli nie odkładacie na wkład własny i nie planujecie szybkiego pójścia na swoje to nie ma najmniejszego. Szczególnie, jeśli to pokój, a nie oddzielne mieszkanie w domu. Uwierz, nie chcesz sytuacji 3:1 przy każdej kłótni
@mirko_anonim: mieszkanie u rodzicow spowodowało miliony rozstan i rozwodow. Zwyczajnie burzy równowagę w związku i odbiera poczucie bezpieczeństwa, mieszkając u kogoś musisz przyjąć zasady tego kogoś. Oczywiscie wszyscy chcacy mieszkać z rodzicami myślą że akurat jego/jej rodzice sa spoko, wiekszosc sie myli.
Podstawową zaletą mieszkania ze starymi sa czynniki finansowe ale to jest ilusoryczny zysk w momencie gdy związek po max 5 latach zwyczajnie przestaje istnieć
@mirko_anonim: To zależy jak się lubicie. Moi starzy po czasie mieszkania samemu i złapaniu kilku lat więcej na garbie stwierdzili że dobrze że jednak ktoś z nimi mieszka. Jeśli potrafisz dzielnie rozepchnąć się łokciami i zagarnąć jakąś przestrzeń dla siebie to zawsze w więcej osób pod jednym dachem żyje się łatwiej. Więcej rąk do sprzątania, zawsze ktoś ogarnie obiad, zawsze ktoś pomoże w pracach na ogrodzie. Ale tu wszystko zależy
@mirko_anonim mieszkanie z rodzicami jedyne co ma na plus to finanse, ale poza tym ma same minusy, bo nie dotrzesz się z dziewczyną bo zaraz obok nasłuchiwać będą Was rodzice i mogą się wtrącać w każdą Waszą kłótnie czy nieporozumienie zamiast pozwolić Wam samodzielnie się dogadać i czuć większą potrzebą dogadania się. Np. kłócicie się o coś i dziewczyna idzie do rodziców lub Ci usłyszeli coś niechcący i stają po stronie
@mirko_anonim: generalnie mam bardzo fajnych teściów których lubię, ale po ślubie zamieszkaliśmy nawet nie z nimi, ale bardzo blisko, właściwie koło nich, bo zbieraliśmy na wkład własny na dom i chcieliśmy troszeczkę odłożyć, bo mieszkanie było za free. Dramat, dramat, dramat. Stosunki się pogorszyły, były jakieś ciche niedomówienia, każdy na każdego był w-------y. Do tego stopnia że my się już chcieliśmy wyprowadzać i iść na wynajmowanie. Po zakupie domu stosunki
twórczy-twórca-8: Jeżeli oszczędzacie na własne to tak, warto się przemęczyć. Jeżeli to opcja rodziny wielopokoleniowej to przyzwyczajaj się do myśli, że rodzice/teściowie będą chcieli mieć wpływ na wiele waszych/twoich decyzji. Pytanie jak oni i ty jesteście do dogadania się.
@mirko_anonim: Sam bym chciał bo mieszkałbym w domu a nie w z------m bloku no ale. Jak tu biegac nago ? Jak tu zaprosić znajomych by do 4 rano siedzieli jak rodzice śpią pietro niżej ? Jak powiedziec że no nie pomaluje drzwi jak miałem bo mam okazje spotkać się z kimś tam i jest do dla mnie priorytet? Jak powiedzieć że akceptuje stare meble i w sumie stara kuchnia jest
@mirko_anonim: a ile chce tam mieszkać? Bo rok można przecierpieć jak macie w planie zakup mieszkania/budowe domu ale jak to jest chwilowy plan na stałe to lepiej przemysl ten ślub xd
Dlaczego ludzie dziękują zatrzymującym się samochodom na pasach, przecież to nie jest żaden akt łaski tylko gdyby nie ten obowiązek wprowadzony ileś tam lat temu to byłby dalej dziki zachód jak był kiedyś
Czy mieszkanie z rodzicami/teściami jako para/małżeństwo ma jakikolwiek sens?
Różowa się strasznie upiera żeby mieszkać u jej rodziców, a poza aspektem finansowym nie ma żadnego sensownego argumentu.
#zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta
👉 Z Twoją pomocą możemy działać dalej! Wspomóż projekt
Oczywiscie wszyscy chcacy mieszkać z rodzicami myślą że akurat jego/jej rodzice sa spoko, wiekszosc sie myli.
Podstawową zaletą mieszkania ze starymi sa czynniki finansowe ale to jest ilusoryczny zysk w momencie gdy związek po max 5 latach zwyczajnie przestaje istnieć
Jeśli potrafisz dzielnie rozepchnąć się łokciami i zagarnąć jakąś przestrzeń dla siebie to zawsze w więcej osób pod jednym dachem żyje się łatwiej. Więcej rąk do sprzątania, zawsze ktoś ogarnie obiad, zawsze ktoś pomoże w pracach na ogrodzie. Ale tu wszystko zależy
Dramat, dramat, dramat. Stosunki się pogorszyły, były jakieś ciche niedomówienia, każdy na każdego był w-------y. Do tego stopnia że my się już chcieliśmy wyprowadzać i iść na wynajmowanie.
Po zakupie domu stosunki
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
Jak tu biegac nago ?
Jak tu zaprosić znajomych by do 4 rano siedzieli jak rodzice śpią pietro niżej ?
Jak powiedziec że no nie pomaluje drzwi jak miałem bo mam okazje spotkać się z kimś tam i jest do dla mnie priorytet?
Jak powiedzieć że akceptuje stare meble i w sumie stara kuchnia jest