Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: Bo jako dziecko dostrzegałeś te małe, drobne promyczki. Sam się nieraz na to nacinam - bo chmury, bo zimno, bo ponuro, bo nic mi się nie chce, bo nie mam weny, bo coś boli... Nie kurde, trza ruszyć dupę i się rozejrzeć. Cieszyć się z tego co się ma, cieszyć się z kolorowych liści, podziwiać porywy wiatru, mieć jakieś hobby choćby najgłupsze. Patrzeć i dostrzegać.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: bo dorośli faceci nudzą się prostą konsumpcją i głupoty przestają ich bawić. przez to nie za bardzo chce im się marnować energie na darmo tak jak to było za dzieciaka godzinami robiąc coś co nie da żadnych rezultatów. do tego troche inaczej patrzy się na rzeczy gdy możesz całymi dniami siedzieć na dupie, a gdy musisz się sobą zająć i tyrasz 8-16.

pewnie też masz rozwaloną dopamine przez niezdrowy
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
determinowany-społecznik-54: Człowiek ma etapy w rozwoju i każdy etap cechuje się różnymi objawami które mają głównie cię rozmnożyć i utrzymać twoje potomstwo w zdrowiu żeby i ono się rozmnożyło, dlatego w pewnym wieku cały mechanizm tego twojego "cieszenia" się przekształca, bo już nie trzeba cię zmusić do zrobienia czegoś tylko do dbania o te owoce twojej pracy.
A teraz wszystko zostało wywalone do góry nogami, rodzice od pewnego pokolenia zatracają całkowicie
  • Odpowiedz