@mirko_anonim: na studiach to pewnie przez parę miesięcy potrafiłem piwkować dzień w dzień, właśnie po takie 4 piwka dziennie, ale nie liczyłem nigdy dokładnie, ciężko to dla mnie cugiem nazwać a tak na poważnie jak piłem to pewnie parę dni, do 2 tygodni ( ͡°͜ʖ͡°) na jakiś wyjazdach wakacyjnych, ale w sumie przy takim piciu nie mam aż takiej ochoty na alko, zdecydowanie lepiej
@mirko_anonim: Liczysz piwkowanie, kiedy w teorii trzeźwiejesz i następnego dnia powtarzasz schemat, czy chodzi o stan, kiedy rano masz promile z wczoraj i dokładasz nowe? Piwkowałem przez lata, z nasileniem w weekendy i każdy urlop, nie nazwałbym tego cugiem, bo w pracy byłem trzeźwy, miewałem przerwy (im dłuższy staż tym tych przerw mniej). Pewnie jeszcze kilka lat takiego picia i byłoby gorzej. ;)
@mirko_anonim: offtopic, ja nie wiem jak oni mogą te cugi ciągnąć, raz w życiu w wieku 33 lat byłem na wyjazdowym weselu gdzie przyjechałem już w piątek. Piliśmy od piątkowego wieczoru do Niedzielnej nocy. W Poniedziałek myślałem że umrę, mdłości i wymioty. Nie mogłem do siebie dojść.
to co roku przez tydzień jak jadę na wywczas ( ͡º ͜ʖ͡º)
a tak na poważnie jak piłem to pewnie parę dni, do 2 tygodni ( ͡° ͜ʖ ͡°) na jakiś wyjazdach wakacyjnych, ale w sumie przy takim piciu nie mam aż takiej ochoty na alko, zdecydowanie lepiej
Piwkowałem przez lata, z nasileniem w weekendy i każdy urlop, nie nazwałbym tego cugiem, bo w pracy byłem trzeźwy, miewałem przerwy (im dłuższy staż tym tych przerw mniej). Pewnie jeszcze kilka lat takiego picia i byłoby gorzej. ;)
@mirko_anonim: bez sensu, tak to można całe życie przeżyć i jeszcze na wysokim stanowisku pracować.