Wpis z mikrobloga

✨️ Zarządzanie majątkiem w związku - co robić?
Mam nietypową historię do zaserwowania, jednocześnie prosząc o poradę.

Opiszę sytuację w jak największym skrócie żeby nie zanudzić.

Mam 35 lat, mieszkam w mieście wojewódzkim, mam 28-letnią żonę i 3-letnie dziecko oraz mniej więcej 20 milionów złotych w aktywach, o których nikt poza mną a teraz wami nie ma zielonego pojęcia.

3 lata temu zmarł mój ojciec, którego byłem jedynym synem. Z racji tego, że rodzice się rozwiedli cały majątek odziedziczyłem ja. O majątku mojego ojca moja matka, była żona ojca nie miała pojęcia więc i ona o tym nie wie. Odziedziczyłem około 10 mln w aktywach płynnych, które zostawiłem w takiej formie. Od tego czasu wraz z fizycznym złotem ich wartość wzrosła do około 20 mln złotych

Do sedna. Mam okej pracę, którą lubie - kokosów z niej nie wyciągam, bo 11000zł brutto, ale nie narzekam na nią. Moja żona, z którą znamy się 7 lat a od roku jesteśmy po ślubie natomiast pracuje w czymś w rodzaju obsługi klienta, zarabia około 6000zł i nie znosi tej pracy, ciągle narzeka.

Oczywiście, że z tym kapitałem mógłbym z głupich dywidend nas wyżywić. Tylko nie wiem czy warto. Obawiam się, że może to się odbić przeciwko mnie i nie wyjść wcale na moją korzyść.

Inną sprawą jest to, że ja realnie nie potrzebuję tych pieniędzy, bo jak pisałem - chodzę do zwykłej pracy, mam zwykłych znajomych, prowadzę najzwyklejsze życie jak miliony innych ludzi. Obawiam się, że po ujawnieniu tego nastawienie na wspólne cele się zmieni.

Co byście zrobili i czy wasze partnerki wiedzą o waszych zarobkach, majątkach itd. Jednocześnie przyznam się, że mam szczęście, bo lubię swoją pracę - inaczej na pewno bym ją rzucił i chyba stracił sens życia - nie wiem co miałbym całymi dniami robić…

#pytanie #zwiazki #gielda #inwestycje #gielda

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

📒 Notatka moderatora: bez kozery powiem, że op ma pińcet milionów.

❤️ Projekt mirko.pro działa dzięki wsparciu użytkowników. Wspomóż projekt

  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim:
Stary jak nie potrzebujesz to daj mi, zainwestujemy razem. A tak w ogole to zaraz ci wszyscy pocisną o ile to nie bajt, bo wskazujesz na problem który wiekszosc by chciała posiadać.

Wbij to w jakiś schd a z pensji wydawaj wiecej na przyjemności i tyle.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim:

O majątku mojego ojca moja matka, była żona ojca nie miała pojęcia więc i ona o tym nie wie.


Koleś odziedziczył 10 baniek ale nikt inny w ogóle nie wie że stary miał milony. Brzmi legitymacyjnie.
Aha i podwoił majątek w 3 lata, normalnie pracując na etacie dodoatkowo. Midas.
Zarabia 300k miesięcznie na inwestycjach. Żona nic nie podejrzewa, i ładuje do roboty której nienawidzi
dariusz44 - @mirko_anonim: 
 O majątku mojego ojca moja matka, była żona ojca nie mia...

źródło: image

Pobierz
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Sam się zastanawiam czy bait, ale jeśli nie jest to np. możesz po prostu jakąś część co miesiąc spieniężyć tak, żeby podnieść jakość życia a np żonie zaproponować zmianę pracy i wesprzeć, że jak będzie słabo to dacie radę.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: pewnie bait, ale powiedz żonie że dostałeś "tylko" 2 mln i jesli tej prscy nie lubi, to może zmienić na jakąkolwiek inna, nawet mniej płatna. Bo taka kasa w przeciwieństwie do 20 mln nie powoduje że przestaniesz pracować do końca życia.
  • Odpowiedz
Pewnie bait, ale co mi tam. Ja żonaty od 11 lat. Mamy osobne konta, na wspólne co miesiąc przelewamy uzgodnione kwoty i z tego konta realizujemy wspólne wydatki i na dzieci. Nie wchodzimy w swoje prywatne finanse, przez co nie ma głupich pytań czemu ktoś wydał coś na swoje głupoty. Przez to mogę swobodnie inwestować na giełdzie. Jak bym miał miliony to bym się nie chwalił, słuchał tylko potrzeb żony i ewentualnie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: nie chwal się znajomym. Po co miałbyś to robić? Część aktywów zamień na gotówkę i wrzuć w obligacje, ETFy i nieruchomości. Część gotówki zamień na waluty obce.
Na Twoim miejscu nie rezygnowałbym z roboty, ale zdobył nowe umiejętności, pojechał na ciekawsze wakacje (np. Argentyna zamiast Egiptu) i zostawił sobie trudniejsze wybory na przyszłość. Nie musisz decydować o wszystkim teraz.
Żyj i obserwuj co się dzieje.
Może się np. okazać,
  • Odpowiedz
@mirko_anonim:
Jest taka zasada 4%. Pozwoli utrzymać kapitał i jednocześnie korzystać z niego. Niech żona zrezygnuje z pracy jak jej nie lubi. Powiedz że zapewniasz Wam pieniądze i żeby żyła tak jak lubi i robiła to co sprawia jej przyjemność. Na pewno nie polecałbym opcji teraz to pożyjemy i zaczynamy wydawać . Kasa szybko stopnieje a oczekiwania bedą rosnać.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: nic nie rób, po co masz coś robić?
Jak lubisz swoją pracę to nic tylko się cieszyć i żyć tak jak żyjesz dalej.
Czasami się sam zastanawiam co bym zrobił jakbym wygrał nawet nie 20 milionów ale choćby takie dwa i dochodzę do wniosku, że właściwie to nic... To znaczy ja bym akurat dla siebie większe mieszkanie kupił bo jestem biedak na kredycie ale gdybym miał takie idealne dla siebie
  • Odpowiedz
3 lata temu zmarł mój ojciec, którego byłem jedynym synem. Z racji tego, że rodzice się rozwiedli cały majątek odziedziczyłem ja. O majątku mojego ojca moja matka, była żona ojca nie miała pojęcia więc i ona o tym nie wie. Odziedziczyłem około 10 mln w aktywach płynnych, które zostawiłem w takiej formie. Od tego czasu wraz z fizycznym złotem ich wartość wzrosła do około 20 mln złotych


@mirko_anonim: Kobiety mają
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Ja też mogłem odziedziczyć miliony po bardzo dalekim krewnym którego rodzice widzieli raz w życiu. Ale te dobrodziejstwo inwentarza którego nikt nie chciał przyjąć, to według rodzinnych plotek kilka mln zł długów xD. Państwo oczywiście szuka naiwnego który podpisze papier. Nawet nie wiedziałem że taki gorący kartofel może przypaść w spadku dla kogoś kto nawet nie wie że przez prababcie jest spokrewniony z jakimś zmarłym dłużnikiem.
Tak więc odziedziczenie
  • Odpowiedz
Wystarczy żonę na pół etatu przestawić i to dużo pomoże o ile to nie typ co musi mieć na co narzekać aby się dowartościować, sam też pomyśl o mniejszym wymiarze pracy ja tak zrobiłem i polecam, z niczym się nie muszę spieszyć
Przy tej kwocie fundacja rodzinna pozwoli zmniejszyć podatki ale to już zapewne wiesz ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
pomysłowy-przewodnik-39: co wy jeszcze, desperaci pod atencję, nie wymyślicie. Tu na tagu lub szerzej na portalu wychodkowym gdzie macie klikać reklamy i do tego służycie, to ogólnie już bywali: atencjusze, incele, wychodki check, mizoginii check, teorie spiskowe check, jerzy urban check. Moja porada: nie wracać do tematu, tak po ludzku, z serduszka, świątecznie.

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Dipolarny
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
odpowiedzialny-badacz-12: Pierwsza, fundamentalna zasada: Nigdy nie mów żonie o swoim majątku i jeżeli istnieje możliwość ukrywaj go (z ewentualnymi dyspozycjami tego majątku dot. potomnych czy ewentualnie żony w razie gdybyś fiknął na drugą stronę Styksu). Bez względu na to czy macie intercyzę czy nie. Ps. Nie musisz dziękować za radę.

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Dipolarny
  • Odpowiedz
Co byście zrobili i czy wasze partnerki wiedzą o waszych zarobkach, majątkach itd. J


@mirko_anonim: nie mow swojej, jej to nic nie zmieni praca dla czlowieka i tak jest dobra bo cos robic trzeba
chyba ze bedzie w domu z dziecmi siedziec ale watpie ze jej sie to spodoba chyba ze wiesz ze ma takie tradycyjne podejscie i nie bedzie sie buntowac albo ciagnac kasy wiecej niz trzeba i nie
  • Odpowiedz