Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: Lecisz schematem tak starym jak świat. Poczułeś wiatr w żaglach, ale uważaj czy nie płyniesz w stronę huraganu, a nawet jak wzburzone fale namiętności opadną. Będzie tak jak wcześniej, tyle że z nową partnerką. To, co opisujesz, wygląda mniej jak historia romansu, a jak historia mężczyzny, co przez lata żył bez siebie. Romans nie jest rozwiązaniem, tylko alarmem. Pytanie nie brzmi: czy romans jest dobry, tylko co zrobisz z
  • Odpowiedz
@kuroszczur: bo to jest podobna reakcja chemiczna w mózgu, tylko sterowana przez wyrzut hormonów. Zakochanie to stan psychiczny, miłość to wybór. Niem można kochać kogoś innego w pełni, jak się siebie samego nie pokocha. Zakochać można się zawsze.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Czytając ten wpis pierwsze co przyszło mi na myśl to taki zapatrzony w siebie egoista, który najpierw zapominał o sobie a kiedy sobie przypomniał w zły sposób to zrzuca winę na świat zewnętrzny, nie na siebie i swoje decyzje.
W tym opisie nie ma mężczyzny który jest odpowiedzialny, który jest ojcem a właśnie taki narcyz który poczuł się najlepszy więc wszystko inne jest najgorsze.
Nie chroniłeś siebie, swoich granic
  • Odpowiedz