Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim:

Prymus matematyki, matmę rozszerzoną zdał na 80%. Ja zdałem na 20. Ja skończyłem studia z jedną poprawką. On odpadł na pierwszym semestrze ze zdanymi 2 przedmiotami.


Czyli generalnie przy czymś co wymaga większego zaangażowania i jest bardziej stresujące (czytaj matura) wypadłeś znacznie słabiej, a po prostu na uczelni gdzie opcje ściągania, poprawek i presja jest dużo mniejsza napisałeś coś lepiej. Plus nie napisałeś jaki jest background jego "odpadnięcia". Osoba,
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
zdolny-przewodnik-79: Moich rodziców nie było stać na prywatne liceum, a tym bardziej na stancje/internat w większym mieście. Do matury uczyłam się sama (plus publiczna szkoła), zdałam najlepiej w województwie kilka przedmiotów. Na korki chodziłam, ale w ramach wyblaganej nagrody za wyniki (robiliśmy tak materiał do przodu, np z matmy doszliśmy do końca 2 roku studiów), gdzie ponad połowę musiałam sama się dorzucić z różnych prac dorwyczych. Także się chyba da, nie
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
krzepki-badacz-90: @thorgoth @hydrant123

Doświadczenia anegdotyczne, bo to luźna rozkmina. Nie mówię, że jest tak albo inaczej, dziwi mnie entuzjazm i aż tak pewne stawianie szkoły prywatnej jako lepszej wśród wielu młodych ludzi.

Wsm bym powiedział, że podobnie z moich roczników podobna ilość znajomych po publicznych i prywatnych osiąga sukcesy. Fakt więcej tych z prywatnych więcej zarabia, ale też maja w większości bananowych rodziców, więc pytanie co jest faktycznym powodem (kilku
  • Odpowiedz