Wpis z mikrobloga

16 738 + 36 = 16 774

Pożyczyłem gravela na test (do tej pory jeździłem tylko na trekkingu) i powiem szczerze, że wrażenia raczej negatywne.

Rower co prawda był na mnie o wiele za mały (tak mi się wydaje) bo to rozmiar 52 cm i może to przez to kierownica wydawała mi się być za blisko oraz to może przez to wydawała się być również za nisko (??) ale jazda dolnym chwytem strasznie niewygodna, w ogóle nie miałem ochoty tak jechać, no a górnym chwytem o wiele gorsza niż na trekkingu więc to nie ma sensu zbyt wiele, w końcu zastanawiam się nad zmianą na gravela właśnie ze względu na dolny chwyt.

Oprócz tego niewygodny chwyt do klamki hamulca z każdej pozycji - mam spore dłonie a i tak ciężko dosięgnąć. W dodatku na trekkingu hamuję trzema palcami, a kciukiem i wskazującym trzymam kierownicę i nie ma opcji żeby na zjeździe w dół po dziurach wypadła mi z rąk kierownica, a tutaj przy górnym chwycie mam takie wrażenie jakby mogła mi zjechać dłoń z kierownicy na dziurze jeśli trzymam palce na klamce hamulca zamiast mocno trzymać kierownicę całą dłonią.

Oprócz tego nie byłem w ogóle w stanie jechać na stojąco, od razu rower zaczynał mi skręcać i nie dało się jechać prosto, nie wiem jak miałbym podjechać pod stromy podjazd, może to też kwestia zbyt małej ramy albo tego egzemplarza bo widziałem że ludzie normalnie jeżdżą na gravelach na stojąco.

Planuję jeszcze wypożyczyć z decathlonu rower z dużą ramą dla porównania.

#rowerowyrownik

Skrypt | Statystyki
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach