Wpis z mikrobloga

✨️ Problemy z oszczędzającą żoną
Moja żona to cholerny sknerus iw dodatku najgorszy typ klienta i nie mogę tego zwalczyć. To wszystko przez fakt, że wychowywała się w skrajnej biedzie. Rodzina utrzymywała się z malutkiego gospodarstwa rolnego.

Zarabiamy oboje porównywalnie. Ona nawet ciut więcej ode mnie. Mamy nowy dom, dwa samochody. Odkładamy miesięcznie 3-5 tys po opłaceniu kredytu i uwzględnieniu wszystkich kosztów rocznych typu ubezpieczenia, utrzymanie domu itp, więc nie jest źle.

Żona nadal chodzi w znoszonych szmatach, część była stara już gdy się poznaliśmy 14 lat temu, a ona nadal w tym chodzi, „bo po domu”. Bluzy z przetarciami na łokciach, dziurawe spodnie ciążowe, wszystko sprane do granic możliwości, że kolor już dawno zgubiło, a białe zrobiło się szare jak beton. Ochyda. Sama nie kupi nowego ubrania, a jak próbuje ją wziąć na zakupy, to wybrzydza i i tak nic nie kupi, albo na złość jakiś ciuch, który pasowałby bardziej jej mamie, a nie ~~30-letniej kobiecie. Jak ja jej coś kupię, to schowa do szafy na później (normalne ubrania żeby nie było).

Oprócz tego cebuluje na zakupach w necie. Zamawia 3 szt jakiegoś bzdetu byle się złapało do smarta, a potem zwraca dwie sztuki. Dziś np szykuje do reklamacji buty dziecka, w których dziecko biegało cały zeszły sezon i katowało je na placach zabaw itp. Dziecku nie kupi nowych ubrań, bo dostała jakieś łachy po trójce dzieci od kuzynki. Nie muszę pisać jak te ubrania wyglądają… Nie raz mi wstyd, jak zawiozę dziecko do żłobka. Jak kupiłem sam ubranka, to afera, że złe, niewygodne itp. Zwróciła…

Rozmawiałem z nią wielokrotnie, że ubieranie dzieci w stare szmaty mi nie odpowiada. Na to jak sama chodzi ubrana już powoli mam wylane, ale jak mi się coś uleje, to wtedy słyszę, że wymagam cudów, albo żeby była kimś, kim nie jest… Chodzi tylko o to, żeby nie chodziła w znoszonych szmatach. Niech to będzie dres, ale nie 15-letni. Niech to będzie zapinana bluza, ale nie taka, co z niej łokcie wystają.

Jak już nadejdzie święto i coś faktycznie kupi, to jest to najtańszy syf z pepco albo prosto z Chin.

Myślałem, że się przyzeyczaje, że nauczę się to tolerować, ale nie. Lata mijają, a jest tylko gorzej.

#zwiazki
#dzieci
#oszczednosc

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: RamtamtamSi

💚 Dzięki Twojej dotacji możemy utrzymać projekt i wprowadzać nowe funkcje! Wspomóż projekt

  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: U Twojej żony to już chyba poziom hard, ale ja mam trochę podobnie — ciężko mi się przestawić na wydawanie pieniędzy. Człowiek całe życie był przyzwyczajony do oszczędzania: najpierw po prostu nie było kasy, potem jak już zaczęło się coś zarabiać, to odkładanie na mieszkanie, później kredyt, auto, wyprawka itd.

Teraz niby wszystko spłacone, w sumie nie muszę już specjalnie na nic odkładać, a i tak w głowie dalej siedzi
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @kasiknocheinmal:
Trochę? Zwykłe wyłudzenie, bo to zakup z allegro i raczej będą zmuszeni uznać, żeby nie stracić statusów. Nazywajmy rzeczy po imieniu. To samo z tymi zwrotami ze smarta. Nie mogę żonie wytłumaczyć, że skoro ona za to nie płaci, to to nie jest za darmo i ktoś koszty musi ponieść. Nie dociera.

@elena-mary:

U nas też w czasach studenckich się nie przelewało.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 2
✨️ Autor wpisu (OP): Dodam jeszcze, że to sknerstwo na ubiorze to tylko jeden z problemów. Np. przez ostatnie 10 lat przyjmowaliśmy gości przy szklankach promocyjnych. Kubki to samo. Zapraszasz ludzi na jakieś urodziny i stawiasz szklanki z logo łychy albo czerwone kubki nescafe lub jakieś okazjonalne z politechniki. Żonie szkoda było kilkadziesiąt zł nawet na jakieś najtańsze szklanki czy kubki z ikei. Sztućce pamiętające Gierka, które dostała od mamy, mimo,
  • Odpowiedz
Trochę? Zwykłe wyłudzenie


@mirko_anonim: chciałam być delikatna :P
Rozumiem oszczędność, bo sama dopiero od niedawna wydaję część na przyjemności, ale oszustwa nigdy by mi do głowy nie przyszły. Uświadomiłeś jej to tymi słowami, że to wyłudzenie?
Generalnie macie problem, którego jeśli rozmowy nie rozwiązały przez tyle lat, to już nie rozwiążą. Poszukajcie jakiegoś psychologa, bo inaczej frustracja obustronnie będzie narastać coraz bardziej i opracujcie z nim plan jak krok po
  • Odpowiedz
@elena-mary: @mirko_anonim ja i żona też mamy ten syndrom wiecznego oszczędzania, bo pochodzimy z rodzin, gdzie się nie przelewało, a potem samodzielnie trzeba było liczyć każdą złotówkę. Teraz nas niby na wszystko stać i nie musielibyśmy oszczędzać, ale zostało w głowie kalkulowanie i nadal kupujemy często używane rzeczy na olx, albo wolę robić koło domu samemu, bo mimo, że mnie stać, żeby wziąć ekipę, to zwyczajnie nie widzę sensu
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
niezawodny-odkrywca-80:

. Kubki to samo. Zapraszasz ludzi na jakieś urodziny i stawiasz szklanki z logo łychy albo czerwone kubki nescafe lub jakieś okazjonalne z politechniki


@mirko_anonim: w sumie co w tym jest dziwnego? Ja mam w kilku mieszkaniach łącznie z 300 kubkow z Orange i co z tego? Dawali kiedyś za darmo to zabieralem.
W sensie nie widzę w tym zadnej wiochy, większość
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
zaradny-poszukiwacz-87: Mam podobnie. Również żona z biedoty i wkurza mnie że strasznie oszczędza. Zostawia w domu szklane butelki i słoiki by dać rodzicom na soki i drzemy… (rodzicie jej na wsi mieszkają i robią przetwory - natomiast to głupota bo robią tyle że potem wyrzucają… ale starego nie jedzą).
Co do ciuszków to moja wystawia wszystko na vinted: 180 aukcji czapeczek bluzeczek po 5 zł. Ale jej szkoda wyrzucić - cała
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
✨️ Autor wpisu (OP): @Ranger:
Ja też co mogłem, to robiłem w domu sam, tj. Praktycznie całe wykończenie od gładzi, po łazienki. Stałe zabudowy tylko stolarz i to jest dla mnie zrozumiałe, że skoro mogę to zrobić sam, to dlaczego nie? Hajsu zaoszczędziliśmy pewnie w setkach tysięcy. I to jest ok. Nie ok jest łażenie w spranych do granic możliwości ubraniach, bo żal 100zł na bluzę.

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje:
  • Odpowiedz