Wpis z mikrobloga

Działa tylko trzeba wprawy. Polecam zacisnąć, przerwać na parę sekund i głęboki wdech i powolny wydech (uwaga może to spowodować opadnięcie przyjaciela, także tu też trzeba wprawy)
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: podobno sie nie da mechanicznie zatrzymac keglami wytrysku bo to są mimowolne skurcze. Prędzej opóznisz wytrysk napierając na mocz bo tam jakies mechanizmy inne zachodzą ale można sie przy tym zesrać niechcący xd
  • Odpowiedz
da się


@Noniusz: ale przed orgazmem, mi chodzi o to że cały czas bzykasz i w trakcie zaciskasz i nic nie wylatuje bo tak mocno zacisnąłeś. Tego się nie da.
  • Odpowiedz
@De_Fault: nie no, jakoś się da, trzeba mieć wyćwiczone mięśnie dna miednicy. I dla mnie jako kobiety jest spora różnica w odczuciach między tym jak on potrafi się wstrzymać przed pierwszym dojściem, a tym jak robimy to kolejny raz, po jego orgazmie. Więc osobiście bym polecała każdemu facetowi ćwiczyć, partnerka będzie zadowolona 🤪
  • Odpowiedz
mi chodzi o to że cały czas bzykasz i w trakcie zaciskasz i nic nie wylatuje bo tak mocno zacisnąłeś. Tego się nie da.


@De_Fault: właśnie to miałem na myśli. Da się - wiem, bo sam się tego nauczyłem.
  • Odpowiedz
@Noniusz: nie zatrzymujesz ruchów i mimo to jesteś w stanie zablokować wytrysk? Mi się to nigdy nie udało.. co się potem dzieje? nie boli nic? ochota nadal jest? erekcja się utrzymuje? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
nie zatrzymujesz ruchów i mimo to jesteś w stanie zablokować wytrysk? Mi się to nigdy nie udało.. co się potem dzieje? nie boli nic?


@De_Fault: jak się mocno zepnę, to tak. Czasem wylecą 1-2 krople. Bólem bym tego nie nazwał, ale średnio przyjemne uczucie.

ochota nadal jest? erekcja się utrzymuje?


Jedno i drugie trochę słabnie, ale po paru minutach bez przerywania wraca do normy ( ͡° ͜ʖ ͡
  • Odpowiedz
@Noniusz: ile sekund musi trwać mniej wiecej ten zacisk i jak mocny? I kiedy się zaczyna? Ja testuje w taki sposób że zaciskam tak ze 2-3 sekundy wcześniej jak jeszcze nic nie płynie i dalej kontynuuje ruchy aż do kulminacji, trzymam z całej siły nie przestając walić i niestety klops.
  • Odpowiedz