Wpis z mikrobloga

✨️ Zagubienie w polskim prawie – zaskakujące sytuacje w kancelarii
Dobija mnie kompletne zagubienie, które widać u Polaków, gdy mają styczność ze światem prawa. Tak się składa, że pracuję jako radca prawny w jednej z krakowskich kancelarii. Sprawy różnego typu - więc po wielu latach praktyki myślę, że już nic mnie nie zaskoczy. A może właśnie powinienem myśleć odwrotnie - że ludzie nigdy nie przestaną mnie zaskakiwać. Dzisiaj do kancelarii około godziny 13 wbiegła kobieta - około 30 roku życia. Akurat byłem w holu, gdyż odprowadzałem mojego bardzo ważnego klienta. Pani mimo tego szybko do mnie podbiegła, złapała mnie za bark i powiedziała (wykrzyczała), że MUSZĘ jej pomóc. Zapytałem co się takiego stało i usłyszałem, że chce żebyśmy w sądzie DOJECHALI sprawcę wypadku, w którym była "poszkodowana". Jakaś sprawa o odszkodowanie pomyślałem - w końcu nie raz prowadziliśmy takie sprawy, gdy klient doznał poważniejszego uszczerbku na zdrowiu. Myliłem się. Pani kilkanaście minut wcześniej miała wypadek na "motocyklu" 125 na rondzie Grzegórzeckim, bo wjechał w nią inny uczestnik ruchu. Poleciłem jej, że w takich sprawach to powinna się udać na policję, bo oni muszą spisać te swoje protokoły i skierować ewentualnie sprawę do sądu. Usłyszałem, że ona policji nie ufa i chce mieć zrobione dobrze PRYWATNIE więc chce, żebyśmy to my zabezpieczyli miejsce wypadku, zebrali zeznania i potem oskarżyli kierowcę przed sądem xd. Powiedziałem jej grzecznie, że nasza kancelaria nie oferuje takiego zakresu usług i wtedy zwaliła się na mnie litania obelg i ostatecznie pani "motocyklistka" powiedziała, że teraz to ona odpuści sobie tamtego kierowcę i to nas pozwie, że nie udzieliliśmy jej wsparcia prawnego, do czego jesteśmy zobligowani na mocy ustawy... Wiem, że to nieprofesjonalne, ale chciałem, żeby przestała się wydzierać, więc zaprosiłem ją do mojego gabinetu i udawałem, że "przyjmuję zeznania" od niej do sprawy z oskarżenia prywatnego. I teraz hit. Pani "motocyklistka" opisała szczegółowo całe zajście i było widać, że kompletnie nie ogarnia przepisów ruchu drogowego i oczywiście to ona była winna i spowodowała poważne zagrożenie w ruchu lądowym. Serio współczuję policjantom, którzy naprawdę muszą od takich zbierać zeznania i ukrywać zażenowanie. #prawo #prawojazdy #motocykle #motocykle125 #krakow

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

❤️ Projekt mirko.pro działa dzięki wsparciu użytkowników. Wspomóż projekt

  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim:
Potwierdzam, to ja byłem tym "ważnym klientem". Kończyłem właśnie rozmowę z radcą prawnym z tego posta, rozmowę, która z pozoru wydawała się całkowicie zwyczajna i normalna, a tu nagle wpadła ona, kobieta, która wyglądała na około trzydzieści lat, wyraźnie zestresowana, spanikowana, i wściekła, tak, wściekła, że aż można było poczuć to napięcie w powietrzu, złapała mojego prawnika za ramię, niemalże go szarpiąc, i zaczęła krzyczeć, w sensie naprawdę krzyczeć,
  • Odpowiedz