Wpis z mikrobloga

✨️ Zgrzyt z teściową: Jak podzielić koszty w związku?
Mam zgrzyt z teściową bo różowa jest w drugiej ciąży, jest na zwolnieniu, dostaje 4500 zł miesięcznie z ZUS (w pracy dostawała 6500) i dzielimy się kosztami mniej więcej po połowie (żyjemy sobie bez ślubu), no i teściowa ma z tym problem, że ja pracuję a ona nie dostaje pełnej pensji i tak nie powinno być że rachunki 50/50. Z tym że wcale nie jest tak 50/50 bo prawie całą spożywkę ja kupuję (ona może z 300 zł wyda przez miesiąc, a jest jeszcze dziecko), cały kredyt mieszkaniowy spłaciłem 2 lata temu ja sam, dzieckiem, sprzątaniem, gotowaniem dzielimy się na pół, dodatkowo jej koleżanki też podjudzają że tak nie powinno być no i finalnie różowa też coś napomina że wszyscy mówią że tak nie powinno być. Powiedziałem jej że mogę za wszystko płacić ale nie tykam się garów, sprzątania, a z dzieckiem będę się tylko bawił to ona nie chce tak (bo płaci de facto mało). Mam wrażenie że chcą ze mnie zrobić lamusa, co sądzicie?
#zwiazek #dzieci #logikarozowychpaskow

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

📒 Notatka moderatora: Sądzę, że w Twój związek wmieszane jest zbyt wiele osób.

❤️ Projekt mirko.pro działa dzięki wsparciu użytkowników. Wspomóż projekt

  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: wpierdzielanie się w związek innych gadzich mózgów - najgorzej. Chcą z Ciebie zrobić providera bankomat. Jak się mamusi nie podoba, to niech dopłaca do córci albo zamknie japę. Jak Twoja zacznie słuchać "podpowiedzi" koleżanek, to źle się to skończy
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: porozmawiaj z tą żoną, matką Twoich dzieci, żeby się zastanowiła czy jest w związku z Tobą, czy z mamusią i koleżaneczkami - jak jest rozsądna, to się obudzi, a najlepiej niech zacznie koleżankom wrzucać jakich one mają niedorobionych facetów.

Oczywiście przy założeniu, że OP tutaj nie konfabuluje.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: jeśli mieszkanie jest tylko na Ciebie, to sugeruję przepisać je na kogoś zaufanego np. swoich rodziców, z dożywotnią służebnością na siebie. W oczach wielce sądu, stosujesz w tej chwili "p-----c ekonomiczną". Jak szanowna małżonka omawia te tematy z mamusią, to w krótkim czasie możesz zlądować z ogromnymi alimentami, bez mieszkania i bez kontaktów z dzieckiem.
Tak w Polsce wygląda "orzecznictwo".
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: napiszę brutalnie: lamusem stałeś się w momencie, gdy wszyscy dookoła dowiedzieli się o Waszych finansach. Zacznij od rozmowy z lubą i zadaj jej pytanie, czy zamierza dzielić się ze swoją mamusią i koleżankami każdym szczegółem Waszego związku.

Ja tu widzę problem taki: nie potraficie ze sobą rozmawiać, więc kobieta, która z natury jest gadatliwa, idzie rozmawiać gdzie indziej, z kim innym, na tematy, które uważa za nieprzegadane i nierozwiązane.
  • Odpowiedz
finalnie różowa też coś napomina że wszyscy mówią że tak nie powinno być


@mirko_anonim: hehe z teściową to jeszcze rozumiem że wredna jędza podjudza, koleżanki też (z nudów, z zazdrosci czy c--j wie czego - bywa).. ale że twoja baba to zaczyna łykać to już słabo. Ja bym chyba stracił po takim czymś cały szacunek do niej.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Tak było, nie zmyślam. A jak jednak było to na pewno decydowałaby się na drugie dziecko z kimś takim xD Chyba, że w jakiejś dupie mieszkacie i jak nie chleje i słabo/w ogóle nie jest spokrewniony to znaczy, że dobra partia.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: wiem, że mnie tu zaraz zjadą, ale napiszę coś w trochę innym wydźwięku.

Oczywiście teściowa i koleżanki powinny się zająć sobą (no, może jeszcze ta pierwsza ma prawo do wyrażenia jakiegoś swojego zdania, bo jest matką, ale też bez przesady - wyrazić zdanie i na tym skończyć, bez żadnego ciśnięcia). Natomiast jesteście razem, bez ślubu, ale jednak z drugim już dzieckiem w drodze, więc zakładam, że chcecie tworzyć wspólnie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: następnym razem jak teściowa zacznie coś tam mruczeć to spojrzyj jej głęboko w oczy i nic nie mówiąc pokaż na drzwi. Ew. mruknij przez zaciśnięte usta "w---------j!"

jesli sobie nie pójdzie, chwytasz butelke wódki( dobrze jakbys sam był już n------y) rozbijasz o kant, przystawiaes jej tulipana do gardła i mówisz "jeszcze coś k---o mrukniesz to cię otworze tu i teraz!"

nie powinno być problemów potem
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
przyjazny-sojusznik-67: 1. Postaw jasne granicę - nie wprowadzamy osób trzecich w nasze sprawy
2. Chcę podział kosztów, zrób jasny bilans i zapytaj się jak to widzi.
3. W zależności co usłyszysz zastanów się czy Tobie to odpowiada, bo jak ma taki problem z kasą, to za noce też zacznie ci liczyć, w końcu przyjemności kosztują.

I nie, ja nie żartuje, miej szacunek do siebie i nie daj sobie wejść na głowę.
  • Odpowiedz