Wpis z mikrobloga

✨️ Jak radzić sobie z apatią i fobią społeczną po studiach?
1) Pod koniec roku 23 lata.

2) Kończę studia w dużym mieście, obrona niestety we wrześniu (kierunek FiR, więc jako tako szansa w pierwszym lepszym korpo, chociaż całe studia to było jak liceum – byle zdać).

3) Brak jakiegokolwiek doświadczenia zawodowego (pracy za najniższą na zleceniu w kołchozach nie liczę).

4) Pochodzę z małego miasta, gdzie mamy na krzyż 3 zakłady produkcyjne, większość stanowisk po znajomości, chociaż dużym atutem jest bliskość granicy z Niemcami.

5) Brak prawa jazdy w wieku 22 lat.

6) Aktualnie jestem bezrobotny (za jakiś czas prawdopodobnie będę pomagał tacie na wykończeniówkach), żyję z oszczędności, które zgromadzilem dzięki semestrowi na „praktyki” – po prostu robiłem w kouchozie od lipca do końca stycznia.

7) Wróciłem 30 czerwca do siebie i każdy dzień to w sumie siedzenie przed komputerem, na studiach jako tako mogłem sobie wyjść gdzieś ze znajomymi.

8) Mam fobię społeczną.

9) Przez moje 3 lata w dużym mieście nie poznałem ani jednej dziewczyny.

10) Nigdy nikt mi nie powiedział tego wprost, ani nie słyszałem nic złego na swój temat, ale realnie uważam, że mogą mnie uważać w rodzinie za kogoś dziwnego, zagubionego, fajtłapę (mam tu na myśli wujków, ciocie, babcie itp.). Na spotkaniach rodzinnych bardzo mało mówię, w sumie tylko odzywam się, jak ktoś mnie o coś spyta. A nawet jak ktoś pyta, co tam w dużym mieście, to nie mam pojęcia, co mogę im powiedzieć (za każdym razem przy wielkanocy czy wigilii słyszę to samo pytanie, czy już zwiedziłem moje miasto studenckie). Plus nie żywię zbyt dużej sympatii do rodziny od strony mamy, bo źle ją traktowali (jakiś tam spór rodzinny, to trochę skomplikowane, bo raz się godzą, potem znowu problem i tak w kółko), no a poza tym nie mamy tematów do rozmowy, więc siedzę tam zawsze na siłę.

11) Najbliższą osobą z rodziny od strony cioci, wujków, dziadków jest mój przybrany dziadek, którego znam może z 5 lat (po prostu bije od niego dobra aura, nie czuję, żeby miał mnie za przegrywa, zazwyczaj coś tam pogadamy o piłce).

12) Jestem okropnym synem, mama mi kiedyś powiedziała, że długo się modliła, żeby zajść w ciążę i w końcu mnie wymodliła (uważam, że to jest bardziej dowód na to, że boga nie ma, skoro tak ją pokarał). Rozwijając to: nie potrafiłem jej wspierać, kiedy miała dołki, byłem zimny w stosunku do niej, nie potrafiłem powiedzieć kocham cie, kiedy tego potrzebowała. Ogólnie nie potrafię z nią rozmawiać, mało o mnie wie, mało jej mówię. Być może to kwestia, że kiedyś wysłała mnie do psychologa (czasy gimnazjum), bo zaszyłem się w komputerze. Sprawdzała mój messenger, żeby zobaczyć, czy w ogóle mam jakiś kontakt z rówieśnikami. Jak wracam ze studiów, też dostaję pytania typu, czy gdzieś wychodziłem – pośrednio, żeby się dowiedzieć, czy dalej jestem zaszyty w komputerze, ale o dziwo mam tam dobrych znajomych.

13) Głównie to gram w gry w wolnym czasie, niedawno skończyłem KCD2 i totalnie polecam, ale interesuję się też piłką nożną i koszykówką (oglądam każdy mecz realu i united). Jakkolwiek to brzmi, to dla mnie takie koło ratunkowe i odskocznia od gier. Aktualnie mamy mundial, więc oglądam praktycznie każdy mecz.

14) Jestem estrogenowym księciem, mam posture cwea, do tego jestem niski (172 cm czy jakoś tak). Mało się odzywam w nowym gronie, moja mowa ciała zdradza wszystko, mówię momentami jak robot albo bez przekonania w głosie. Daleko mi do bycia niczego nieświadomym człowiekiem, który ma gdzieś, że jest chudy, taki czy owaki.

15) Światełkiem w tunelu jest dla mnie fakt, że kiedyś się podobałem koleżankom w podstawówce, dostałem komplement, że mam ładne oczy, ale jestem trochę za niski. Moja fryzjerka powiedziała mi kiedyś, że mam fajne brwi, z 3 razy usłyszałem, że nie wyglądam jak Polak (bardziej jakiś Turek czy te regiony, jestem Polakiem w 100%, ale będąc egzotycznym, to zawsze jakiś plus). Czasami dostawałem sygnały od dziewczyn, ale to raczej moje niedoebanie i źle wszystko odbierałem. Z tym wszystkim trochę się pogodziłem, bo nie czuję takiego głodu jak kiedyś, nie jestem nagrzany na związek, nie rozpaczam, bo żadna mnie nie chce po prostu takie jest życie.

16) Kilka dni temu wróciłem na swoje zadupie i to miasto doprowadza mnie do kompletnej apatii. Nie mam prawka, więc wiadomo wszędzie daleko. Mam pokój na poddaszu, straszna paruwa, brak perspektyw. Tutaj ludzie są jacyś inni, wchodzę sobie do sklepu i ludzie się patrzą na mnie z 20 sekund, jakby mnie znali (idąc ulicą ludzie patrzą, jakby mnie już znali, pewnie wszyscy chętnie by mi w morde dali).

17) Jestem całkowicie nieporadny życiowo, nie działam, ja po prostu wegetuję. Nie udało mi się zdać jednego przedmiotu, przez co obronę mam we wrześniu, co jest następstwem stresu, czy będą jeszcze dla mnie miejsca przy rekrutacji na zaoczne. Nie mam też takiego parcia, żeby robić te studia, bo tak naprawdę oprócz papierka nic z tym więcej nie zrobię. Patrzę raczej pod kątem tego, że tam w dużym mieście mam dobrych znajomych i jakieś perspektywy, z których i tak nie korzystam. Nie chcę przepaść w małym miasteczku, bo naprawdę czuję się tutaj fatalnie. Plus u mnie w domu zawsze jest syf (brak zlewu, spalony sufit, zapach po kotach) to trochę sprawia, że nie mam na nic motywacji, żyjąc w takich warunkach. Mama żyje od 10 do 10 a ja jestem zydkiem ktory panicznie sie boi, ze nie bedzie mi starczyc na studia.

18) Mam też coraz więcej przemyśleń na temat tego, czy wracać do miasta, w którym studiowałem te 3 lata, czy może jednak przenieść się gdzieś bliżej (500 km vs ok. 180 km). Miasto, które znam i lubię mam tam znajomych, ale oni w większości wszyscy będą za rok się wyprowadzać (już dwóch odpadło, jeden zrezygnował, drugi skończył studia), ale raczej nie ma szans na to, żebym się tam osiedlił, bo mimo wszystko tak daleko od rodziny jest trochę sam nie wiem, dziwne? A to drugie to jakaś mała szansa na to, że może udałoby się chwycić dobrą pracę za biurkiem jako korposzczur i zostać tam już na dłużej.

19) Wpis może trochę infantylny, ale jak dla mnie czas leci zbyt szybko, dalej czuję się gowniakiem, a z drugiej strony uświadamiam sobie że pushuje juz 30.

#gorzkiezale

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

❤️ Projekt mirko.pro działa dzięki wsparciu użytkowników. Wspomóż projekt

  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Przeczytałem cały wpis i mam wrażenie, że największym twoim problemem jest twoja własna narracja. Masz 23 lata, studia, znajomych, kierunek z jakimś potencjałem. Tymczasem opisujesz siebie jakbyś skończył odsiadywać wyrok za morderstwo. Jak masz fobie to idź do specjalisty, chyba że ładnie nazwałeś sobie wymówkę za bycie egoistą mającym w dupie innych ludzi. Jak nie masz prawka to zacznij je robić skoro sam widzisz że by się przydało. Nie
  • Odpowiedz
Nigdy nikt mi nie powiedział tego wprost, ani nie słyszałem nic złego na swój temat, ale realnie uważam, że mogą mnie uważać w rodzinie za kogoś dziwnego, zagubionego, fajtłapę


@mirko_anonim: Mordo, to ty myślisz źle o sobie i przy okazji o innych ludziach, skoro zakładasz z góry, że będą o tobie myśleć źle. Generalnie ty jesteś na początku drogi w wieku, gdy możesz wybrać sobie dowolną ścieżkę i robić cokolwiek
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Opisałeś siebie tak szczerze i dokładnie, że czytając wpis miałem wrażenie, że najlepszą osobą, której powinieneś zapytać się o radę jesteś właśnie ty sam. Serio, nikt lepiej nie wypunktuje ci twoich przywar, a skoro masz już całą listę rzeczy do poprawy, to dalej będzie tylko łatwiej.
  • Odpowiedz
Na spotkaniach rodzinnych bardzo mało mówię, w sumie tylko odzywam się, jak ktoś mnie o coś spyta. A nawet jak ktoś pyta, co tam w dużym mieście, to nie mam pojęcia, co mogę im powiedzieć


@mirko_anonim: Sporo osób ma podobne problemy, nie jesteś sam. Jeżeli chcesz to zmienić, to zrobiłeś już pierwszy krok. Kolejny to działanie mimo stresu i inicjowanie kontaktów choćby online. Większość miast ma kluby mówców/wystąpień publicznych. Każdy
  • Odpowiedz