Wpis z mikrobloga

✨️ Jak odnaleźć sens życia po trudnych relacjach?
Od kilku miesięcy zastanawiam się co zrobić z życiem.
Praktycznie całe dorosłe życie okolo 10 lat spędziłem z jedną kobietą, w sumie cały rozwój i wszystko zawdzięczam temu, że chciałem z nią wieść wygodne życie. Po latach pracy na emigracji miałem mieszkanko w Wroclaw za gatówkę, samochód i inne rzeczy. W miedzy czasie przez przepracowanie i nieleczone ADHD nabawiłem się depresji. Wtedy chciałem aby sobie ode mnie poszła, a ona grzecznie wysłuchała i znikneła. Minął rok, ja nie byłem w stanie spotykać się z nikim innym, ona była z kimś. Po roku się spotkaliśmy i wiedzieliśmy, że nie umiemy bez siebie żyć.
Wtedy korzystając z kredyt 2% pożyczyłem jej pieniądze, a ona kupiła spore mieszkanie do remontu. Prawie całe mieszkanie remontowałem samodzielnie, bo ona jeszcze nie skończyła kontaktu w poprzedniej firmie. Po czasie mieszkaliśmy razem tak ponad 2 lata, przygarneliśmy 2 koty, wynająłęm garaż pod mieszkaniem, kupiłem motocykl itp. Myślałem, że wszystko jest ok. Były kłótnie jak stare małżeństwo o sprzątanie po sobie itp. Jednak po czasie się to nasiliło, a ona zerwałą ze mną, twierdząc, że nigdy nie pogodziła się z tym jak jej złamałem serce za pierwszym razem w czasie depresji, każąc z jej wyjść z mojego życia.
Sprzedała mieszkanie które remontowałem dla nas, zabrała koty i mieszka u rodziców, ma łatwą sytuacje po pracuje zdalnie i zarabia duże pieniądzę, a odzyskana część kapitału to kilkaset tysięcy.

Mniejsza już o całą historię, puenta jest taka, że mam mieszkanie, prace i firme w mieście którego nienawidzę, nie umiem znaleść dla siebie miejsca w nim, nie mam żadnych znajomych i myślę o rzuceniu tego wszystkiego i powrotu na wieś zabitą dechami do rodziców, bo tam chociaż miałbym kontakt z innym człowiekiem. Boję się, że gdy zostałem tu sam bez celu w życiu, bo cały cel budowania majątku itp był podyktowany tylko posiadaniu żony i dzieci, to skończe jako alkoholik.

Tak chodzę do psychologa i psychiatry, leki pomagają mi funkcjonować, ale nie potrafią mi znaleść celu w życiu.

Myślałem, czy w wieku 30 paru lat nie byłoby durnym pomysłem sobie zrobić 2 letnia przerwę w wszystkim i wrócić na wieś aby cieszyć się naturą i wszystkim. Wymagałoby to kilku palet wysłanych busem i zorganizowania firmy na wsi. To chyba nie duży koszt jakis 1k pln.

Chciałbym poznać podobne doświadczenia jak i rady na co zwrócić uwagę w takich decyzjach.

#mieszkanie #rodzice #wyprowadzka #rodzina #zwiazki

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

👉 Z Twoją pomocą możemy działać dalej! Wspomóż projekt
📢 Sprawdź nowe narzędzia na mirko.pro - Mirko Pobieracz oraz Mirko Ban

  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Myślałem, czy w wieku 30 paru lat nie byłoby durnym pomysłem sobie zrobić 2 letnia przerwę w wszystkim i wrócić na wieś aby cieszyć się naturą i wszystkim.


@mirko_anonim: byłoby bardzo dobrym pomysłem jak tylko masz taką możliwość
  • Odpowiedz
@onepnch: niestety miasto to perspektywy, chociaz dla adhdowca wieczny halas i nadmiar bodzcow moze byc meczacy
Ale jak wszedzie daleko, a jak ci przyjdzie rodzine powiekszyc i jezdzic z bomblami trasy, bo do lekarza itd juz nie wspominajac o zlobkach na kiju i innych zajeciach z pianina, bo przeciez matka z pokolenia millenialsow musi miec malego mozarta, a nie mariuszka, co bawi sie patykiem (jak ja w dziecinstwie) i jednym
  • Odpowiedz
@czarnoibialo: w kwestii lekarzy to różnie bywa, w dużych miastach jest dużo więcej chętnych. na zadupiu np. bez problemu ogarnąłem adhd na nfz a ciągle czytam że ludzie mają z tym problemy "w polsce"
  • Odpowiedz