
✨ Problemy w pracy i frustracje po wypowiedzeniu Ⓘ
Muszę się wyżalić bo chyba tylko to już mi zostało. Ale może ktoś będzie miał pomysł jak to odkręcić.
Pracuje (jeszcze) w całkiem dobrym miejscu jak na polskę B powiatową. Staż pracy ponad 10 lat. Praca biurowa. W mojej firmie tną koszty i po odejściu jednego pracownika powiedzieli, że nikt za niego nie przyjdzie i mamy robić pracę za niego. Można powiedzieć, że to był taki archiwista. Czyli trzeba każdego roku wziąć papiery sprzed 3 lat i ja spisać, zanieść do budynku obok i tak po prostu odłożyć. No i oczywiście mi się to nie spodobało bo nie mam tego w umowie, nigdy sam nie robiłem. Oczywiście czas na to był od początku tego roku niby do końca choć chcieli do końca 3 kwartału. Chodziłem, gadałem, straszyłem zwolnieniem, w końcu położyłem w wakacje wypowiedzenie. Próbowali mnie zatrzymać, jakaś tam podwyżka od nowego roku, powiedzieli, że jest i tak przewidziana premia dla każdego który to zrobi. Oczywiście wyśmiałem ich i moje wypowiedzenie zostało podpisane. Od razu z miłej rodzinnej atmosfery przerodziło się to w korpo gadkę, jakieś pisanie maili co mam zrobić przed odejściem, nagle przestali mówić po imieniu tylko na pan.
No dobra. Jak się pewnie domyślacie zderzyłem się zaraz z rynkiem pracy w tej Polsce powiatowej. Uświadomiłem sobie, ze znajomi z wyższymi wykształceniami robią tu w sklepach, magazynach albo dojeżdżają do takowych autobusami pracowniczymi w okolicy. Na rynku pracy nie ma niczego sensownego, albo jakieś scamy, albo zleceniówki. Nawet z wyższym, podyplomówkami (które w sumie nikogo nie interesują tu) zostaje mi przy dużym farcie umowa zlecenie.
Na początku poleciałem z urlopem aby wykorzystać, było też lato, ale po powrocie jeszcze zrobiłem w miesiąc to zadanie i w sumie nie było ciężko. Oczywiście powiedziałem, że to zrobiłem to nikt nawet nie zwrócił na to uwagi. Później poszedłem zapytać czy dostanę tą premię jak wszyscy, odpowiedź dostałem tylko "ty nie". I tyle.
Jestem jeszcze miesiąc w tej pracy. Myślcie, żeby iść błagać i przepraszać? Da się takie wypowiedzenie anulować? Czy zbłaźnię się kompletnie?
Dodam tylko, że byłem jednym z topowych pracowników, najtrudniejsze sprawy robiłem ja, zawsze byłem tą osobą od reprezentowania na spotkaniach, sprawdzałem po innych, szkoliłem nowych, miałem finansowane podyplomówki.
#gorzkiezale #praca #pracbaza
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: digitallord
💚 Dzięki Twojej dotacji możemy utrzymać projekt i wprowadzać nowe funkcje! Wspomóż projekt
📢 Sprawdź nowe narzędzia na mirko.pro - Mirko Pobieracz oraz Mirko Ban
Muszę się wyżalić bo chyba tylko to już mi zostało. Ale może ktoś będzie miał pomysł jak to odkręcić.
Pracuje (jeszcze) w całkiem dobrym miejscu jak na polskę B powiatową. Staż pracy ponad 10 lat. Praca biurowa. W mojej firmie tną koszty i po odejściu jednego pracownika powiedzieli, że nikt za niego nie przyjdzie i mamy robić pracę za niego. Można powiedzieć, że to był taki archiwista. Czyli trzeba każdego roku wziąć papiery sprzed 3 lat i ja spisać, zanieść do budynku obok i tak po prostu odłożyć. No i oczywiście mi się to nie spodobało bo nie mam tego w umowie, nigdy sam nie robiłem. Oczywiście czas na to był od początku tego roku niby do końca choć chcieli do końca 3 kwartału. Chodziłem, gadałem, straszyłem zwolnieniem, w końcu położyłem w wakacje wypowiedzenie. Próbowali mnie zatrzymać, jakaś tam podwyżka od nowego roku, powiedzieli, że jest i tak przewidziana premia dla każdego który to zrobi. Oczywiście wyśmiałem ich i moje wypowiedzenie zostało podpisane. Od razu z miłej rodzinnej atmosfery przerodziło się to w korpo gadkę, jakieś pisanie maili co mam zrobić przed odejściem, nagle przestali mówić po imieniu tylko na pan.
No dobra. Jak się pewnie domyślacie zderzyłem się zaraz z rynkiem pracy w tej Polsce powiatowej. Uświadomiłem sobie, ze znajomi z wyższymi wykształceniami robią tu w sklepach, magazynach albo dojeżdżają do takowych autobusami pracowniczymi w okolicy. Na rynku pracy nie ma niczego sensownego, albo jakieś scamy, albo zleceniówki. Nawet z wyższym, podyplomówkami (które w sumie nikogo nie interesują tu) zostaje mi przy dużym farcie umowa zlecenie.
Na początku poleciałem z urlopem aby wykorzystać, było też lato, ale po powrocie jeszcze zrobiłem w miesiąc to zadanie i w sumie nie było ciężko. Oczywiście powiedziałem, że to zrobiłem to nikt nawet nie zwrócił na to uwagi. Później poszedłem zapytać czy dostanę tą premię jak wszyscy, odpowiedź dostałem tylko "ty nie". I tyle.
Jestem jeszcze miesiąc w tej pracy. Myślcie, żeby iść błagać i przepraszać? Da się takie wypowiedzenie anulować? Czy zbłaźnię się kompletnie?
Dodam tylko, że byłem jednym z topowych pracowników, najtrudniejsze sprawy robiłem ja, zawsze byłem tą osobą od reprezentowania na spotkaniach, sprawdzałem po innych, szkoliłem nowych, miałem finansowane podyplomówki.
#gorzkiezale #praca #pracbaza
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: digitallord
💚 Dzięki Twojej dotacji możemy utrzymać projekt i wprowadzać nowe funkcje! Wspomóż projekt
📢 Sprawdź nowe narzędzia na mirko.pro - Mirko Pobieracz oraz Mirko Ban
- Najlepsze
- Wszystkie komentarze







2026 praca biurowa, a ty jebiesz focha i rzucasz papierami, bez sprawdzenia czy ktokolwiek bedzie cie chcial zatrudnic.
To brzmi jakbys przespal ostatnie 2 lata.
Premii nie dostales, bo na wypowiedzeniu jestes, po co nagradzac pracownika ktorego za miesiac juz nie bedzie?
Wypowiedzenie
Ty zmieniłeś koryto rzeki i twoj most już nigdzie nie prowadzi
i ty się jeszcze zastanawiasz czy s--------ć xd
Ja wracałem jak sie zwolniłem, zeby bylo śmieszniej zwolniłem sie drugi raz przeszedłem do konkurencji a konkurencja po kilku latach wykupiła mój stary zakład i mnie do niego przeniesiono.
Spotykam go po paru latach, i pytam co u niego (słyszałem że otworzył jakiś bar czy coś)
- "jak mnie zwolnili, to myślałem że mi się świat na głowę zawalił, a teraz to bym tego dyrektora po rękach całował"
Tak powiedział.
Jak nie masz innego wyboru to idź i negocjuj swoją aktualną pozycję wraz z odpowiednią pokorą, a jeżeli brak ci do tego nabiału, to energie przełóż i projektowanie
Mam nadzieje ze masz uprawnienia na widlak i chęć do 3 zmianowej pracy w kolchozie u janusza w fabryce smrodu i azbestu za minimalną plus