Kargeth
252 127 + 145 + 97 + 144 + 172 + 156 + 138 + 102 + 104 + 149 + 144 + 180 + 151 + 151 + 11 = 253 971

Mój drugi rowerowy eurotrip, tym razem z Walencji do Kordoby, przez mi.n. Madryt i Lizbonę. Łącznie wyszło jakieś 1850km z dzienną średnią 141km w 18 dni w tym 14 dni samej jazdy. Wynik pod pewnymi względami gorszy od zeszłorocznego, ale tym razem było sporo przewyższeń, w tym kilka przełęczy po 1600m. Najładniej było w górach między Cuencą, a Teruel (bardzo polecam to pierwsze miasto). Do tego mogę polecić Extramadure, fajne pagórkowate tereny z pastwiskami i ładnymi miastami w których nie ma prawie żadnych turystów. Za to najgorszy był wjazd do Madrytu, raz, że miasto jest duże, a dwa, że ichniejsze serwisówki służą tam jako drogi dojazdowe do autostrad i jest na nich spory ruch. Żeby je ominąć musiałem szukać innej drogi i zupełnie przypadkiem przejechałem przez jedne z największych slumsów w Europie - Cañada Real, gdzie wyglądało to tak jakbym na chwile wjechał do Ameryki Południowej. Obszerna relacja z każdego dnia jest na stravie.

#rowerowyrownik #szosa #100km #bikepacking

Skrypt | Statystyki | FAQ
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
Farmer_Joe
Farmer_Joe
@Kargeth: ale wypas :] wrzucisz kilka zdjęć?