"Byłam molestowana, mam depresję" – bycie świadkiem Jehowy największe...

Świadectw mężczyzn, którzy opuścili zgromadzenie, nie brakuje. Gorzej z kobietami. Tłamszone, silnie związane z rodziną, odchodzą rzadko, a jeszcze rzadziej o tym mówią. O subtelnej przemocy psychicznej

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 177
- Odpowiedz







Komentarze (177)
najlepsze
źródło: comment_e9ePlaWKWrK733Yv2mPlGrA5Tn5pRkiA.jpg
PobierzCiało kierownicze Świadków Jehowy znalazło na to sposób: od tego roku przestali publikować statystyki. Serio ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Brzmi to bardziej jak opis sekty, a nie związku wyznaniowego ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Gratuluję. Wierzę że to może być ciężkie bo widzę jak ona reaguje. Dla mnie to nie do pomyślenia. Co ciekawe to nawet nie chodzi o wiarę w Boga, bo sam wierzę, ale na tym
źródło: comment_tOIAKhjZLEgCWK7devmHPbjow8BhJYGM.jpg
Pobierzhttps://berkleycenter.georgetown.edu/responses/buddhist-inspired-genocide
https://edition.cnn.com/2017/11/25/asia/myanmar-buddhist-nationalism-mabatha/index.html
Mojego ojca brat wyszedł za świadkową, nawrócił się na świadkowanie i ma dwójkę świadkowych dzieci, w tym siostrę cioteczną, chyba rok starszą. Mieszkamy w jednym mieście, chodziłam z nią do gimnazjum, ma to samo nazwisko, ba! raz spędzaliśmy jako gówniaki wakacje u tego samego dziadka w