•  

    pokaż komentarz

    Mnie przeraża, że otyłość staje się "normalizowana". Cały ruch "fat acceptance" wygląda jak jakiś chory, pokręcony żart.

    Europa to jeszcze nic, ale USA to już totalny odjazd.
    Otyłość jest naturalna i zdrowa.
    Dieta to samobójstwo.
    Nie da się schudnąć.
    Thin privilege. Tak, wymyślili kolejny privilege, tak jakby dla większości ludzi utrzymanie wagi nie było efektem pracy czy dyscypliny, ale czymś z czym się rodzimy
    Nowomowa która zastępuje słowo gruby tak aby nadać im pozytywny wydźwięk ("curvaceous goddesses", "plus size" itp.)

    źródło: i.redd.it

    •  

      pokaż komentarz

      @obraza_majestatu "when you get abs the my block major organs from having enough room which eventually will damage your health"

      Ciekawa teoria.

    •  

      pokaż komentarz

      @obraza_majestatu: Natura zawsze znajdzie sposób, żeby zredukować przegęszczoną populacje. 'Fat Acceptance' to chyba jeden z tych sposobów.
      Selekcja naturalna w klasycznym znaczeniu tj. zjada nas tygrys, praktycznie już nie istnieje, żeby była równowaga coś musiało ją zastąpić.

      Dlatego nie przejmujcie się hejterami, każde ciało jest piękne, każdy rozmiar jest piękny i zdrowy, siłownia szkodzi, a poza tym to jest od genów i tarczycy!!!oneonejedenaście

      Smacznego

    •  

      pokaż komentarz

      @DulGukat: Co z tego, że umierają relatywnie młodo jak wciąż się rozmnażają?

    •  

      pokaż komentarz

      @obraza_majestatu: To zapytam się Ciebie jak kobieta-kobiety. Zauważyłaś może to, że w sieciówkach odzieżowych zaczęli bardzo zaniżać rozmiarówkę? Od paru lat ważę tyle samo, sylwetka mi się nie zmienia - kiedyś nosiłam koszulki S/XS, teraz często muszę kupować XXS. Ze spodniami to samo - kiedyś nosiłam L/M (tak, mam dużą dupę), teraz czasem i w S wejdę.

      Mam wrażenie, że niedługo obecne XL stanie się eMką żeby tylko baby miały satysfakcję z literki na metce.

    •  

      pokaż komentarz

      @koordynatorkamagazynu: To jest nagminne i trwa już parę dobrych lat. Kiedyś rozmiar S (36) był uniwersalny i np. w pasie wynosił 58-62 cm. Potem firmy zorientowały się, że jesteśmy próżne i wolimy sklepy w których mieścimy się w mniejszych rozmiarach i się zaczęło

      Nowy rozmiar S w wielu sieciówkach zachodnich (np. h&m w tym roku ponownie zwiększył rozmiarówkę) to dawne 42! Czyli teraz najmniejszy dawniej rozmiar ma prawie około 80cm w pasie.( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @obraza_majestatu: Z męskimi rozmiarami (w niektórych sklepach - zauważyłam w New Yorkerze) jest to samo. Czyli generalnie zmierzamy do tego, że po ulicach będą chodzić same eSeczki 120kg wagi.

    •  

      pokaż komentarz

      @koordynatorkamagazynu: > po ulicach będą chodzić same eSeczki 120kg wagi.

      Co zrobić, genetyka! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Ja się martwię, że przestaną produkować małe rozmiary i będziemy musiały ubierać się w sklepach dla dzieci.

    •  

      pokaż komentarz

      @obraza_majestatu: Małe rozmiary mają zazwyczaj w Sinsay - polecam jak są wyprzedaże. Ale fakt, mam kilka sweterków i koszulek z działu dziecięcego z Pepco, a mam 170cm wzrostu więc kruszynką nie jestem :P

    •  

      pokaż komentarz

      @Adrian00: Ludzie otyli mają taki sam problem z płodnością jak ci z chorobliwą niedowagą także rozmnażać się im jest ciężej.

    •  

      pokaż komentarz

      @koordynatorkamagazynu: a w męskich jest odwrotnie. Kilka lat temu kupowałem w sieciówkach M a czasem nawet L (waga 65 przy 175). Teraz kupiłem z zalando kilka koszulek M i wszystko jest za duże..

    •  

      pokaż komentarz

      @kolorofon: "when you get abs the my block major organs from having enough room which eventually will damage your health" To pisał jakiś grubas jak mniemam? Bo chudy napisałby "they may"( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @DulGukat: > Selekcja naturalna w klasycznym znaczeniu tj. zjada nas tygrys, praktycznie już nie istnieje, żeby była równowaga coś musiało ją zastąpić.

      Mógłbyś przetłumaczyć mi to zdanie? Bo kompletnie nie zrozumiałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @koordynatorkamagazynu: To najwyraźniej zaniżają tylko kobietom bo ja od lat noszę dddokładnie ten sam rozmiari nic się nie zmienia - ani moja waga, ani rozmiar ubrań...

    •  

      pokaż komentarz

      @tysonic racja, źle przepisałem (tel) i słownik dołożył swoje.

    •  

      pokaż komentarz

      @banczi: Czyli jest tak samo :) Dawna męska M jest teraz męską S bo ładniej wygląda.

    •  

      pokaż komentarz

      @obraza_majestatu: Ostatnia okładka Cosmopolitan, która wywołała spore kontrowersje.

      Ja sam do chudych nie należę, ale mi to przeszkadza, gloryfikowanie grubości jest jak gloryfikowanie palenia papierosów, tak samo niezdrowe.

      Czy ktoś wyobraża sobie na okładce magazynu dla mężczyzn Lotka? :D

      źródło: s.yimg.com

    •  

      pokaż komentarz

      @obraza_majestatu a wiesz w ogóle dlaczego oni tak wp#@@#%%ają i jak się to leczy? w zasadzie nie ma bezpiecznych leków na otyłość, a powstrzymywanie się od jedzenia to kretyński sposób bo nie rozwiązuje problemu psychicznego odczuwania głodu. dlatego w wielu przypadkach prowadzi to do efektu jojo. poza tym ograniczenie jedzenia nie wpływa korzystnie na metabolizm, a aktywność fizyczna nie jest w stanie zastąpić prawidłowej przemiany materii. do tego doliczmy siedzący tryb życia oraz źle zbilansowaną dietę i mamy problem, którego nie można rozwiązać.

    •  

      pokaż komentarz

      @obraza_majestatu: Jasne, Jarosław jest szczupły i biały, chwała, Masz Gloria Victis na VW?

    •  

      pokaż komentarz

      @kissandfly: miałem okazję poznać człowieka który waży "lekko" pewnie z 250 kilo. Kilka razy wrzucił też to co je. Nie chcę określać inwektyw dot. tego, bo to nie jest jedzenie, to jest wp$#!$%?anie i to srogie. A pamiętać trzeba że do takiej chorobliwej otyłości doprowadzał się latami. To nie tylko żarcie jak świnia, to wydawanie grubych pieniędzy na tony żarcia...
      A jeszcze lepsze że nikt go nie krytykuje, nikt nie jest w stanie powiedzieć "jesteś gruby, przestań żreć", wręcz przeciwnie. Ludzie traktują go jak kalekę i klepią po główce, bo takie ciężkie życie ma i takie problemy...

    •  

      pokaż komentarz

      @koordynatorkamagazynu: Podam Ci lepszy fakt, od ponad roku nosilem koszulki z pewnej sieci w UK w rozmniarze L ktore lezaly calkiem dobrze. Ostatnio wzialem sie za siebie i duzo cwicze, przytylem 12KG i obwodowo sie zwiekszylem sporo. Jakies 2 tyg temu bylem na zakupach. Te same L teraz na mnie wisza, maja odstajace rekawy i wyciagaja sie na brzuchu (zrobilem ponad 4 cm w ramieniu, gdzie rekawek powinien sie opinac (✌ ゚ ∀ ゚)☞ ). Smiech na sali, ze robiac ponad 10kg masy musze kupowac rozmiar mniejsze koszulki zeby wygladac jak czlowiek a nie ludzki smiec w ciuchach po bracie.

    •  

      pokaż komentarz

      @DulGukat Masz rację. Skoro nie jesteś słoniem to najpewniej jesteś ćpunem albo alkoholikiem lub innym nierobem, ewentualnie zdechniesz na raka. W sumie możesz jeszcze wymiksować ze sobą te opcje bo większość tych wirusów mamy wszyscy. Wirusy, które atakują nasz układ nerwowy zaburzają różne funkcje naszego organizmu. Nie wiem jeszcze czy to oś jelita-mózg odpowiada za te zmiany w odżywianiu czy może jakaś inna część układu nerwowego ale mam to gdzieś bo jak na razie nie wie tego nikt. Wirusy robią z nas zombie. Komórka zaatakowana przez wirusa powinna ulegać apoptozie (popełnić samobójstwo). Tak się jednak nie dzieje bo wirusy wyłączają ten jak i wiele mechanizmów obronnych. Możliwe, że samobójstwa w wyniku depresji to właśnie apoptoza w wykonaniu całego organizmu dokonana na skutek infekcji, która opanowała układ nerwowy w całości lub jakąś jego istotną część.

    •  

      pokaż komentarz

      @obraza_majestatu: Prawda, nawet wczoraj takie zdjęcie zrobiłem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @NdFeB: wygląda jakby urwała się z "Trzech Gracji" Rubensa xD

    •  

      pokaż komentarz

      @tysonic: Chodzilo mi o to, ze w dzisiejszych czasach drapiezne zwierzeta nas ludzi nie zjadaja, wiec natura "wymyslila sposob", zeby sie nadmiaru ludzi pozbyc.
      Sa nimi choroby cywilizacyjne.

    •  

      pokaż komentarz

      @kissandfly: Mozliwe, ze choroby cywilizacyjne, czýli m.in. otylosc, sa wbudowanym w nasze DNA zabezpieczeniem przed przeludnieniem, czyli de facto takim wirusem. Medycyna znosi jednak jego dzialanie w duzej mierze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Adrian00: Racja, ale przynajmniej w wolniejszym tempie. Plus to, ze kobiety jednak rodza teraz pozniej i pozniej...

    •  

      pokaż komentarz

      @DulGukat co ty gadasz za bzdury xD
      mondrego to czasami warto posłuchać :PP wirusy są w środowisku i zarażamy się nimi od siebie nawzajem. aby taki wirus był się w stanie się rozmnożyć musiał wypracować szereg mechanizmów umożliwiających mu wniknięcie do ludzkiego ogranizmu, a następnie komórek i wykorzystanie ich mechanizmów umożliwiających replikację wirusa. wirus opanowuje komórkę żywiciela i przejmuje nad nią kontrolę. to prowadzi do powstawania szeregu chorób z nowotworami włącznie. tak zwane choroby cywilizacych chociażby w części mogą wynikać z nieprawidłowości w funkcjonowaniu naszych komórek wywołanych infekcją wirusową. ja osobiście podejrzewam EBV o powodowanie amyloidozy łańcuchów lekkich gdyż ten wirus infekuje limfocyty B odpowiedzialne za wytwarzanie łańcuchów immunoglobuliny wywołujących AL i przebywa w tych komórkach w formie latentnej co może decydować o ich degeneracji.

    •  

      pokaż komentarz

      co ty gadasz za bzdury xD
      mondrego to czasami warto posłuchać :PP

      @kissandfly: Czy ja Cie atakuje w jakikolwiek sposób, ze sie tak do mnie zwracasz? Stawiam hipoteze, bo wydawalo mi się, że mozna z Tobą prowadzić rzeczową dyskusję. Napisałem "może" a nie "na pewno" tak jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @Adrian00: grubi na szczęście się tak często nie rozmnażają. Facet ma ciężko znaleźć coś poza kobietą grubasem i vice versa. Ponadto otyłość wpływa na libido. U kobiet otyłość może powodować bezpłodność

    •  

      pokaż komentarz

      @koordynatorkamagazynu: W ogóle kupując ubrania z zachodu normą jest, że rozmiarówka jest przesunięta względem polskiej.

      Polskie ubrania niszę w rozmiarze M, ale jeśli chodzi o te z zachodu - to często S bez problemu...

    •  

      pokaż komentarz

      @koordynatorkamagazynu Ja to zauważyłem jako mężczyzna. Kiedyś często w L chodziłem. Teraz zazwyczaj w M a ważę nawet trochę więcej niż kiedyś xD.

    •  

      pokaż komentarz

      wygląda jakby urwała się z "Trzech Gracji" Rubensa

      @Czarny_Sezam: "Trzy Gracje" w jednym (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @Dymass: Serio, serio.

      Oczywiście grubi są "opressed", wg nich "big pharma" wymusza "diet culture", która nas zabija. Otyłość jest naturalna bo genetyczna. Otyłość ma pozytywne skutki dla zdrowia, no i oczywiście jest niewiarygodnie sexy. Lekarze sugerujący pacjentom schudnąć to knowały na usługach koncernów farmaceutycznych. Pojawiają się głosy, że lekarze mają przestać sugerować pacjentom zrzucanie wagi bo to "fat shaming". "Fat shaming" to też wszystkie reklamy zdrowego jedzenia, kampanie społeczne dotyczące szkodliwości otyłości, reklamy bielizny itp. Wszystko ich triggeruje.

      Ukuli też termin "fatphobia", który każdej krytyce otyłości nadaje kaliber innych -phobii i -ismów jak rasizm tym samym tłamsząc dyskusję bo Amerykanie bardzo boją się być oskarżeni o -izmy. Społeczeństwo ma być "fat-positive".

      Przerzucają problem otyłości z jednostkowego (mogę wziąć się za siebie i schudnąć) na społeczny (priviliged vs oppressed) i uważają, że bycie chudym to "classism" czyli jest wynikiem uprzywilejowania klasowego.

      Ah i 300lbs (136kg wagi) to waga średnia i rozmiar średni.

      Ciekawostka: podobno w tym roku pierwszy raz w historii więcej ludzi na świecie umrze z powodu chorób związanych z przejedzeniem, niż z niedożywieniem/głodem

      źródło: i.redd.it

    •  

      pokaż komentarz

      wolimy sklepy w których mieścimy się w mniejszych rozmiarach i się zaczęło

      @obraza_majestatu: ja wtrące, że mnie to wkurza jak mało co. Kiedyś za czasów powiedzmy LO, może i studiów wiedziałam, że mam rozmiar M i tyle. Potem nagle zaczęłam mieć rozmiar S czy nawet XS mimo, że z wiekiem nie schudłam.. Ostatnio trochę utyłam i znów mogę mierzyć M. Paranoja.

    •  

      pokaż komentarz

      @obraza_majestatu: U nas też już są fanki pierdów o samoakceptacji. Szkoda, że nie prowadzą zajęć na onkologii, może sprzężenie zwrotne by wszystkich pacjentów wyleczyło. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Mordeusz: ten nowy numer wyszedł w formacie A1 czy utrzymali się jeszcze na A4?

    •  

      pokaż komentarz

      @obraza_majestatu ha! Wiem w jakim kierunku to wszystko idzie. Na samym końcu będzie BRAIN PRIVILEGE. Niesprawiedliwość społeczna, że są tacy co mają i potrafią używać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @DulGukat: A mi się wydaje, że to jest kwestia chemi w jedzeniu i braku odpowiedzialności korporacji, które na umów tuczą ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mordeusz to jest obrzydliwe...jeszcze się wydziarała. ...chyba zaraz się porzygam

    •  

      pokaż komentarz

      A mi się wydaje, że to jest kwestia chemi w jedzeniu i braku odpowiedzialności korporacji, które na umów tuczą ludzi.

      @pumcia1982: to też, wystarczy zobaczyć: https://www.youtube.com/watch?v=6uaWekLrilY

      też uważam, że powinno to być unormowane przepisami, bo na odpowiedzialność społeczną korporacji nie ma co liczyć, jak się ich nie złapie za mordę, znaczy narazi na koszty. Pare dni temu tu było znalezisko, że rząd chce podnieść podatek od wyrobów zawierających cukier, to jaki był krzyk: hur dur nazista kaczynzki zabiero naszo czekolado kwiiii, ale to już inna sprawa.

      Natomiast utuczyć można się na wszystkim, nie musi to być kilo cukru dziennie (chociaż tak pewnie łatwiej), a wystarczy panierka, ziemniaczki, pół kilo bananów (przecież zdrowe) itp. Przede wszystkim edukacja i tłamszenie ruchów "fat acceptance" jako niebezpiecznych społecznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @koordynatorkamagazynu: zgadzam się. Też widzę, że kombinują z rozmiarówką tylko że mam gorzej. Nosiłam i noszę XS/S do tego mam wąskie ramiona i biodra. Często najmniejszy rozmiar dostępny w sklepie czyli XS jest dla mnie za duży i choćbym chciała to nie mogę kupić sobie sporej części bluzek.

    •  

      pokaż komentarz

      @zdunek89 Jakoś trudno mi sobie wyobrazić aby zdrowy człowiek mógł tak dużo jeść. On na pewno ma psychiczną potrzebę jedzenia. Może być to związane z działaniem tłuszczów i cukrów (zwłaszcza fruktozy) na ośrodek przyjemności w mózgu co prowadzi do uwolnienia większej ilości neuroprzekaźników. Możliwe, że gdy nie pochłonie odpowiedniej ilości tych składników (innych pewnie też) to odczuwa posuchę jak alkoholik, który nie wypił swojej stałej dawki alkoholu lub wypił go za mało. Otyłość wywołuje wiele chorób i zabija powoli jak palenie czy nałogowe picie. W Polsce leki na tę chorobę są niedostępne. Można je sprowadzać jedynie na import docelowy co jest skomplikowane, a lekarza prowadzącego naraża na absurdalne zarzuty i możliwość utraty pracy jak to miało miejsce w przypadku lekarza pediatry, który ośmielił się przepisywać dziecku cierpiącemu na lekooporną padaczkę medyczną marihuanę.

    •  

      pokaż komentarz

      @kissandfly: tylko podkreślam, to nie są dni, tygodnie czy miesiące. To są lata zapuszczania się i żarcia jak prosie.

      Jednocześnie gówno prawda z tym że nic nie można zrobić. Przykład kolegi z technikum, spaślak, budowa ciała taka gruszka, mimo 180 cm wzrostu i wagi pewnie z 130 kilo nie był w stanie na klatę wziąć 30 kilo. Spasiona kula tłuszczu i tyle. Ciągle mówił że to genetyka i tak cała jego rodzina ma. Całkiem pod koniec technikum jego matka zachorowała dość poważnie, właśnie z powodu otyłości. Technikum się skończyło(jakoś tak maj, po maturach, wiadomo), tego człowieka potem widziałem albo pod koniec sierpnia albo na początku września. Chłopakowi się coś w głowie przestawiło, schudł spokojnie z 40 kilo przez te kilka miesięcy, po prostu go wessało... Do teraz utrzymuje taką dość drobną posturę. Da się? Da!

      Inny przypadek, znajoma z problemami z tarczycą, też DUUŻA. Raz byłem u Niej na obiedzie. Rodzinny obiad. Bardzo duże porcje, zupa, drugie danie, wszystko strasznie tłuste. Potem deser, ciasto sam cukier, tak słodkie że nie byłem w stanie zjeść jednego kawałka, a słodkie lubię. Znajoma wyprowadziła się od rodziców. Mimo że ma zdiagnozowane problemy z tarczycą i gigantyczną tendencję do tycia, to sukcesywnie rok rocznie jej kilka kilo schodzi.

      I nie obchodzi mnie jaki jest powód czyjejś otyłości, gardzę ludźmi którzy zapuszczają się tak że nie są w stanie samodzielnie funkcjonować. Gardzę tym bardziej że robią to latami i nie robią NIC by to zmienić...

    •  

      pokaż komentarz

      auważyłaś może to, że w sieciówkach odzieżowych zaczęli bardzo zaniżać rozmiarówkę?

      @koordynatorkamagazynu: A to w męskich chyba na odwrót... Rozmiary XL są szyte na mężczyzn o sylwetce dzieci, czy nastolatków.

    •  

      pokaż komentarz

      @obraza_majestatu: Wszystkim spaślakom mogę powiedzieć że szczupłemu lepiej się żyje. Idąc do komunii ważyłem prawie 90 kg. Nie schudłem sam z siebie, tylko wymagało to jedynie silnej woli, nawet nie chodzi o to żeby coś robić, tylko żeby czegoś nie robić - nie żreć syfu. Wyobraźcie sobie że przez naście lat mojego życia nie byłem w stanie biec dłużej niż kilkanaście sekund, 15 lat nie byłem w stanie zrobić pompki, nawet jednej, było to dla mnie nieosiągalne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mordeusz jak zobaczylam w Uk ta okladke to przy kasie az mnie kasjerka musiala zawolac...

  •  

    pokaż komentarz

    Dlatego nie pamiętają, że przed chwilą jedli

  •  

    pokaż komentarz

    Odczuwam na sobie.
    Mam różne fazy, grubszą, chudszą, obecnie ta ostatnia i zdecydowanie da się wyczuć takie delikatne otępienie i ociężałość umysłową.

  •  
    Jowanka

    +10

    pokaż komentarz

    Cholera wie w którą stronę to działa.
    Ja byłam gruba jak chorowałam na depresję. Bo nie wychodziłam z domu, jadłam śmieciowe żarcie i głównie w nocy.
    Wtedy też byłam mało wydolna umysłowo, ale to nie przez 15 kilo nadwagi tylko właśnie depresję.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jowanka nie bez kozery przysłowie mówi, że w zdrowym ciele zdrowy duch. Ja kiedyś miałem podobnie jak ważyłem +10kg ale odkąd kontroluję miskę i regularnie ćwiczę wszystko jak ręką odjął.

    •  
      Jowanka

      +9

      pokaż komentarz

      @Frasad: Znaczy wiesz... jak mi się chce gotować normalne zdrowe jedzenie i uprawiać trochę sportu, to nie mam problemów z wagą. Nie muszę nawet za bardzo liczyć kalorii jak się ruszam. Tyle że jak masz głęboką depresję to Ci się nei chce ani ruszać ani gotować.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jowanka sam nie wiem, może to zabrzmi jak coachingowe pierdu-pierdu ale w końcu trzeba się ruszyć za zmianami. Walnąć pięścią w stół i zastanowić się skąd to zwątpienie oraz je przemóc jak uczył Jaglak ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      Jowanka

      +5

      pokaż komentarz

      @Frasad: No dokładnie. Tyle że w przypadku prawdziwej depresji to ruszenie się polega po prostu na tym że się idzie do odpowiedniego lekarza. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Wtedy też byłam mało wydolna umysłowo, ale to nie przez 15 kilo nadwagi tylko właśnie depresję.

      @Jowanka: Nadal jesteś bo inaczej nie zwierzała byś się z takich rzeczy na głównej wykopu (✌ ゚ ∀ ゚)☞

      U ciebie nic się nie zmieniło po tych 15 kg, co najwyżej masz parę rozstępów. A tym myszkom w labo po prostu krzywdę zrobili. Ja uważam, że to źle przeprowadzone badania jeżeli te zwierzęta w naturze nie były by w stanie osiągnąć takiego "sukcesu" dietetycznego. Prawdopodobnie nadmiar tłuszczów i kalorii doprowadził do zmiany w ekspresji genów odpowiedzialnych za działanie układu odpornościowego albo spieprzyli coś jeszcze bardziej (np. przy okazji zarazili je jakimś wirusem i stąd odpowiedź układu immunologicznego).

    •  

      pokaż komentarz

      @Frasad kłamiesz, przecież nie da się schudnąć. Nie ma poco bo to zdrowe jest.( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  
      Jowanka

      0

      pokaż komentarz

      U ciebie nic się nie zmieniło po tych 15 kg, co najwyżej masz parę rozstępów.

      @tojestmultikonto: Nawet na szczęście nie, bo ja mam 185 centymetrów, to to 15 kg nie wyglądało aż tak bardzo wielorybniczo. Na szczęście tyję bardziej jak Włoszka niż Angielka więc poszło w dupę i nogi, a nie brzuch i piąty podbródek. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Też tak myślę, że laboratoryjne tuczenie tych myszy spowodowało jakieś zmiany które u "normalnie" grubej osoby nie występują.

    •  

      pokaż komentarz

      @Frasad: nie wychodziła, bo się wstydziła, a nie, że była aż tak bardzo chora.