•  

    pokaż komentarz

    No filmik śmieszny xD
    Ale realia są jednak inne...
    Dostajesz od rekruterów wiadomości kopiuj-wklej (oczywiście ze złym Imieniem i "Panią" zamiast "Panem")
    Często wynagrodzenia nie chcą podać - ale chwalą się k%!%a OWOCOWYM WTORKIEM, kartą multisport, gameroomem, młodym dynamicznym zespołem itd.
    Robisz zadanie rekrutacyjne - koleś nie odpowiada xD

    Chyba, że mówimy o seniorach ¯\_(ツ)_/¯

    pokaż spoiler Piszę tu o juniorach. Juniorów na 1 stanowisko przypada nawet kilkaset więc wcale nie jest tak kolorowo.
    Z drugiej strony 80% tych juniorów nie potrafi nic poza podstawami HTML i CSS więc ktoś z umiejętnościami może się przebije ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Tak się zastanawiam, czy jakbym powiedział podczas rozmowy, że nie pamiętam firmy... bo wysłałem jakieś 2000 CV, za pomocą autorskiego skryptu, który wyszukał mi oferty, zebrał dane kontaktowe i wysłał do wszystkich... to czy by mnie odrzucili jako chama, czy zakwalifikowali do następnego etapu jako znającego się na rzeczy?

    •  

      pokaż komentarz

      @noisy: No to przejdź do praktyki a nie teorią się zajmujesz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @WuDwaKa: w praktyce napisałem bym skrypt, który wybrałby 10 najlepszych i te i tak na końcu bym przejrzał ręcznie. Dobry programista przegląda rezultaty swoich skryptów :P

    •  

      pokaż komentarz

      @noisy: ogarnięty rekruter by tylko pokręcił głową, idealny sposób na zblacklistowanie adresu e-mail :P

    •  

      pokaż komentarz

      @noisy: przecież jest jasne jak słońce, że jak ktoś wysyła CV to nie do kilku firm, tylko do kilkudziesięciu. Ja zawsze miałem arkusz w Excelu, gdzie miałem datę wysłania i link do zrzutu ekranu z daną ofertą pracy.
      A jak HR'owiec powiedził do mnie: "To nie pamięta pan do jakich firm pan wysyłał CV." . To od razu wiedziałem, że mam do czynienia z głąbem. Więc stawka min. x1.5 albo x2, gdy rzucił jeszcze parę głupich tekstów. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @noisy: szukaj w bazach KRS i sortuj po proporcji pensje pracowników/przychód

    •  

      pokaż komentarz

      przecież jest jasne jak słońce, że jak ktoś wysyła CV to nie do kilku firm, tylko do kilkudziesięciu.

      @szopa123: no nie wiem, maksymalnie miałem otwartą rekrutację w 3 firmach. Tylko ja najpierw patrzyłem, co robi firma i jak mi to pasowało, to wtedy wysyłałem CV.

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123:

      przecież jest jasne jak słońce, że jak ktoś wysyła CV to nie do kilku firm, tylko do kilkudziesięciu.

      w niektórych branżach tak jest na pewno. Jak moja żona pracowała w sektorze finansowym, to dokładnie tak było. Na 50 wysłanych emaili... dostawała ~3 odpowiedzi.

      Gdy się przebranżowiła, to po pewnym czasie z równie bojowym nastawieniem, zaczęła szukać pracy w IT. Pierwszego dnia wysłała 10 CV, dostała 5 odpowiedzi, w tym 3 zadania rekturatycjne do rozwiązania. Nie wysyłała więcej, bo nie nadążała robić zadań rekrutacyjnych. Pracę znalazła jako junior w jednych z tych 3 firm.

      Innymi słowy, w IT to tak nie działa. Nawet na juniora mając dobre CV wystarczy wysłać tylko kilka. Będąc seniorem, często 1 wysłane CV == 1 rozmowa. Takich to wszyscy chcą, tylko to kwestia tego, czy projekt jest dopasowany i czy się wymagania finansowe zgadzają

    •  

      pokaż komentarz

      @noisy: oj tam oj tam napisałbyś testy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @noisy:

      Tak się zastanawiam, czy jakbym powiedział podczas rozmowy, że nie pamiętam firmy... bo wysłałem jakieś 2000 CV, za pomocą autorskiego skryptu, który wyszukał mi oferty, zebrał dane kontaktowe i wysłał do wszystkich... to czy by mnie odrzucili jako chama, czy zakwalifikowali do następnego etapu jako znającego się na rzeczy?
      Jeśli to dział hr, to by cię pogonili, bo oni nie znają się na tym co robią.

    •  

      pokaż komentarz

      to czy by mnie odrzucili jako chama, czy zakwalifikowali do następnego etapu jako znającego się na rzeczy?

      @noisy: jako że wstępną selekcję robią zazwyczaj HRowcy, to pewnie odrzuciliby jako chama, nie rozumiejąc co do nich powiedziałeś :P

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli to dział hr, to by cię pogonili, bo oni nie znają się na tym co robią.
      @push3k-pro:

      jako że wstępną selekcję robią zazwyczaj HRowcy, to pewnie odrzuciliby jako chama
      @CytrynowySorbet:

      Już wiele razy podczas rozmów telefonicznych uczciwie przyznawałem, że nie pamiętam firmy z której do mnie właśnie dzwonią, więc też nie pamiętam szczegółów oferty, obowiązków czy wymagań. Z reguły nikt nawet nie zwrócił na to uwagi, co najwyżej czasami padło pytanie o to (raczej z ciekawości niż oburzenia), wiec grzecznie wyjaśniałem, że wysłałem swoje cv/swój numer przy kilku/kilkunastu pozycjach, które mnie wstępnie zainteresowały, ale że nie miałem pewności kto się do mnie odezwie to też nie czułem potrzeby aby się wszystkiego uczyć na pamięć. Zresztą – nawet jeśli bym był przekonany, że pamiętam dokładnie ofertę, to lepiej to i tak przedyskutować w rozmowie, bo mogą się pojawić jakieś pytania.
      I nie przypominam sobie abym kiedykolwiek spotkał się z jakimś problemem ze strony HRu z tego powodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @noisy: ja bym odrzucił, bo zrobiłeś funkcjonalność która nie ma sensu,

    •  

      pokaż komentarz

      @noisy: jak prezentujesz wysoki poziom to Ty wybierasz firmę, a nie firma pracownika.

    •  

      pokaż komentarz

      @noisy: Pamiętam jak moj lokator wyslal ze 20 cefałek do takich robót typu magazyn czy kasjer. Po kilku dniach ktos oddzwonil, baba juz podala godzine i date kiedy moze przyjsc do nich na rozmowe i chce sie rozłaczyc, na co kolega pyta „Przepraszam, ale o jaką firmę chodzi i w ktorym miejscu jest zaklad pracy?”. Kobieta sie oburzyla, ze z takim podejsciem to ona dziekuje i sie rozlaczyla xD

    •  

      pokaż komentarz

      Więc stawka min. x1.5 albo x2, gdy rzucił jeszcze parę głupich tekstów. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @szopa123: mi na rozmowie przez telefon mówili że potem powiedzą czy można robić poza firmą jakieś zlecenia.
      Przyszedłem, zbyli pytanie o zakaz konkurencji dwukrotnie. Na sam koniec mi powiedzieli że mnie przyjmują, ale w sumie to jak coś jest zakaz konkurencji xD

      to proszę wymnożyć moją stawkę x2 jako rekompensatę zakazu konkurencji - jeśli nei są państwo zainteresowani to do widzenia xD

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123: Pytanie po co? Chyba, że nie masz żadnych kwalifikacji. W życiu wysłałem 2 (dosłownie) razy CV i za każdym razem zostałem zatrudniony.

      Nie chodzi o to, że mam takie kwalifikacje, że wszyscy się o mnie zabijają, tylko aplikowałem do firm w których naprawdę chciałem pracować, wiedziałem czym się zajmują i wiedziałem, że szukają ludzi z moimi umiejętnościami. Rekrutacja wtedy ma bardziej biznesowy charakter i najczęściej tyczy się tylko najtrudniejszej kwesti - dogadania stawki.

      Nie wiem czy to jest kwestia pokoleniowa, ale to co się dzieje aktualnie to jakiś horror. Żeby znaleźć kogoś kto w ogóle pasuje na dane stanowisko trzeba przekopać się przez tonę śmieci generowanych właśnie przez takich spamerów jak Ty. Przecież to jest niesamowita strata czasu i środków dla obu stron. Tylko firmy rekrutujące na tym zyskują.

      Nie czuj się proszę obrażony, bo wiem, że dotyczy to całego rynku i działa jak dodatnie sprzężenie zwrotne. Co raz więcej aplilacji przez, które co raz ciężej się przebić, więc rozsyła się ich jeszcze więcej.

      Potem trzeba sprawdzać zadania rekrutacyjne gdzie programista z 5 letnim doświadczeniem w C++ nie potrafi programować obiektowo, nie wie co to referencja, ale chce zarabiać 8 tys. zł netto. W czasie w którym bezskutecznie aplikuje do wszystkich firm w regionie, mógłby się rzeczywiście czegoś nauczyć aby po ludzku znaleźć pracę.

    •  

      pokaż komentarz

      @noisy: JRDL GARDZE SKRYPCIARZAMI PODLUDZMI TFU !
      Skrypty to mkze pisac jakis human po historii filozofii itp, inzynier pisze tylko programowanie kompilowalne do pliku wykonywalnego bezposrednio w CPU ALU GPU

    •  

      pokaż komentarz

      w niektórych branżach tak jest na pewno. Jak moja żona pracowała w sektorze finansowym, to dokładnie tak było. Na 50 wysłanych emaili... dostawała ~3 odpowiedzi.

      @noisy: tak i nie( ͡° ͜ʖ ͡°). Jak źle wysyłasz CV w finansach to TAK. Jak wyślesz odpowiednio to NIE. Jako finansista miałem praktycznie 100% celności jak wysyłałem na "podobne". Jak zachciało mi się lekko awansować względem dotychczasowego CV to celność była prawie zerowa. Przeszedłem do IT i wymagania inicjatywy i samodzielności względem pracownika są wyższe niż w finansach. W IT za dobre pieniądze jest dużo ciekawsza ale i bardziej wymagająca praca. W finansach to jest wyścig szczura ale praca jest dużo bardziej odtwórcza, to lubią kobiety, ciężko się przepchać tam między nimi. Każda po pięć studiów i szkoleń.( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123: nigdy nie wysyłałem do kilkudziesięciu firm cv. Ale ja się szanuje i wybieram gdzie chce pracować.

  •  

    pokaż komentarz

    Rynek pracownika to mit, także w IT. Może nie jest tutaj tak źle, ale jednak pracy nie znajduje się z dnia na dzień. Na rozmowie miło i fajnie a potem albo nie oddzwaniają albo mówią, że znaleźli kogoś tańszego. Jednocześnie mamią jakimiś idiotyzmami w rodzaju owoców albo młodego, dynamicznego zespołu.

  •  

    pokaż komentarz

    głupie i nie śmieszne, żaden szanujący się specjalista nie będzie się tak zachowywał.

  •  

    pokaż komentarz

    rynek pracownika w it jest tylko do pewnego poziomu.
    powyzej juz ciezko sie przebic