Dramatyczna interwencja policji w Łomży rozpoczęła się wczoraj około godziny 11. Dyżurny otrzymał zgłoszenie od kobiety, do której drzwi zapukała zapłakana i wystraszona mała dziewczynka, około 2-letnia. Jak relacjonowała zgłaszająca, dziecko przyszło z sąsiedniego mieszkania i nie chciało tam wracać, bało się. Było bardzo głodne, brudne, z licznymi odparzeniami.
Jakiś czas później do mieszkania kobiety przyszła młoda kobieta, która lekko bełkocząc twierdziła, że jest matką dziewczynki. Siłą zabrała






















@lazarus-x:
Pamiętam, że kiedyś przed 19 urodzinami pozbierałem wszystkie butelki i puszki z naszej kanciapy, trochę jeszcze od ojca i ojców kumpli to wyszło coś koło 800 puszek a sprzedane w skupie wystarczyły na dwie kraty piwa (butelki poszły na wymianę a potem nikt nie chciał przyjąć bez paragonu). Gdyby