Kupiłem prawie pół roku temu telefon bez teleobiektywu i trochę mi to przeszkadza bo lubię walnąć fotki.
Zdjęcia do x4 są ok ale cokolwiek dalszego to lipa.
Zależnie od obiektu i dystansu to x6-x10 sytuacyjnie cyfrowo ujdzie ale im więcej rzeczy tym postprocesing klepie pejżaż akwarelowy.
Chciałbym w niedalekiej przyszłości dokupić jakiś kieszonkowy aparat. W ogóle się nie znam na sprzęcie, chcę żeby miał dobry zoom optyczny i robił foty w trybie automatycznym, dodatkowy zoom
Zdjęcia do x4 są ok ale cokolwiek dalszego to lipa.
Zależnie od obiektu i dystansu to x6-x10 sytuacyjnie cyfrowo ujdzie ale im więcej rzeczy tym postprocesing klepie pejżaż akwarelowy.
Chciałbym w niedalekiej przyszłości dokupić jakiś kieszonkowy aparat. W ogóle się nie znam na sprzęcie, chcę żeby miał dobry zoom optyczny i robił foty w trybie automatycznym, dodatkowy zoom


































Szukam aparatu dla niebieskiego w prezencie
Poza telefonem aparatu w ręce raczej nie miał, ale często mówił że chciał, fotografowanie natury, wiewiórek i ptaków głównie, jakieś grzybki i widoczki dodatkowo, bo zdjęcia z wakacji robimy telefonem i nam wystarczy, a na przyrodnicze zoom już nie daje rady
Budżet do 2k, bo to pierwszy, potem jak się zajara mozna pomyśleć co dalej wiec chciałabym żeby było łatwo odsprzedawalne albo upgradeowalne
Dzięki za odpowiedzi i Waszą perspektywę, na pewno ile ludzi tyle opinii i nie ma ideału tutaj
Poza wykopem przekopałam całego reddita i w międzyczasie okazało się że istnieje sklep który sprzedaje używany sprzęt ( z gwarancją i opcją zwrotu) więc wybrałam u nich coś co mieściło się w miarę w budżecie i jednocześnie spełniało wymagania
Pogadałam z chłopakami w salonie, przejrzałam