•  

    Anon lvl 17
    Zakrawam o wygryw
    Mam loszke 8/10
    Kochającą rodzinę
    Żyję w POTĘŻNYM państwie

    I tu się wygryw kończy XD
    A na poważnie:
    Wiosna, końcówka kwietnia
    Piękne lata 80 gdzie na mapie ciągle króluje ZSRR
    Loszka zaprasza mnie na grilla, kameralny bardzo
    Zgadzam się no bo nie ma sensu zamulać w sobotni wieczór w domu
    Darmowe żarcie instant
    Przychodzę wcześniej żeby pomóc w przygotowaniach
    Kiełbaski, udka, i jak to na porządnej lokalnej imprezie, jak to w tradycji narodu: dużo alkoholu!
    Wszystko przygotowane
    Czas wolny
    Idziemy do pokoju loszki
    Rozmawiamy o wszystkim i o niczym
    Benis 8/10 w skali Bonerstein’a
    Ale wiem, że nic nie będzie bo mało czasu
    Ale i tak fajnie

    (Najwyżej potem dokończę z pamięciówki)
    Nagle jej mama
    ”Anon z loszką. Goście przyszli!!”
    Loszka się zerwała żeby przywitać gości
    Wstałem trochę nie długo po niej
    I w tym momencie świat się zatrzymał…
    Odezwały się pierożki na ostro które zjadłem w postaci śniadania
    W jednym momencie złapał mnie skurcz
    Poczułem, że lada moment sraka będzie nacierać
    Liczyłem na to, że skończy się pierdem i ból minie
    Pierd był zbyt daleko aby można było zrealizować plan
    Nagle orientuje się, że minęło już kilka ładnych minut
    ”Anoooon, kurwa chodź tu, wszyscy czekają!”
    ”Już idę”
    Trzymając się za brzuch, ledwo ruszając nogami schodzę po schodach na podwórko
    ”Dzień dobry, dzień dobry”
    Próbuje jak najszybciej przywitać się z wszystkimi żeby móc spierdalać do strefy komfortu czyt. Kibla
    Szybka analiza kto jest na grillu (czytałem Sherlocka, wiem jak to się robi)
    Osoby na grillu:

    -Loszka -Mame loszki, tę dwójkę już znam więc ich nie analizowałem
    -Janusz, lvl ok. 30. Pali papierosy, przy kości, niby śmieszek, wygląda na porządnego człowieka, chyba jakiś lokalny budowlaniec bo podobno dostał mieszkanie w jakimś bloku w mieście obok. Przyjechał jakimś minivanem (nie jestem pewien jakim bo w momencie analizy pierożki się znowu przypomniały i musiałem przyspieszyć analizę)
    -Żona Janusza, Grażyna. Kobieta, lvl podobny jak Janusza. Nie pali, pije browarka… Szybkość analizy wzrasta 4-krotnie
    -Mają gówniaka i… i w tym momencie „zadzwonił mi telefon”

    ”Przepraszam, mama dzwoni, hehe”
    Nie miałem telefonu ale mniejsza XD
    Chuja nie mama, uciekam do domu
    Czuje jak bardzo powoli formuje mi się gówno w końcowym odcinku dwunastnicy
    Myślę sobie- dobra, teraz jest szansa na pierda który zakończy cierpienie
    Zamykam się w ubikacji
    Próbuję się skupić i uformować piękny i szlachetny gaz
    Ni chuja
    Do domu wpada Loszka i mi napierdala w drzwi
    ”Anon, wszystko w porządku?”
    ”Tak, chciałem sobie tylko włoski, hehe, poprawić”
    Wychodzę rozczarowany brakiem realizacji planu
    ”Co tak uciekasz? Co?”
    ”Oj no, jak już byłem w domu to uznałem, że się ogarnę trochę”
    ”Ogarniesz? Taaak?” i kurwa zaczyna łaskotać
    Teraz jej się kurwa zachciało gry wstępnej
    ???? ?????
    Wije się jak opętany
    Ledwo wytrzymuje
    W sumie to nie mam łaskotek
    Po prostu bolało
    Im dłużej mnie „łaskotała” tym bardziej bolało a pierd był coraz bliżej
    Dobra, pora wdrożyć plan awaryjny
    ”Loszka, zaraz przyjdę. Skorzystam tylko w ubikacji”
    Czar prysł
    Wydało się
    Zakochani też muszą korzystać…
    ”No dobrze, tylko pospiesz się”
    W sumie to nie dokończyła zdania bo się zamknąłem w kiblu
    Nasłuchiwałem czy poszła
    Poszła
    Do dzieła
    Spodnie w dół
    Jestem w pozycji Adama Małysza podczas Mistrzostw Świata w Sapporo w 2007r.
    Skok
    Nie wylądowałem
    Nie zdążyłem
    Nie było telemarku
    Czuje jak uwolniłem potwora z swojej dupy
    Przez chwilę miałem nadzieję, że może moje nowe dziecko zmieściło się w porcelanie
    Nadziej trwała dopóki nie poczułem, że coś zalewa moje skarpetki
    Poroniłem
    Nie ma dziecka, są tylko wody „płodowe”
    Z dupy wylewają się hektolitry gówna
    Łazienka po remoncie a już zalana
    Chyba uszkodziłem fundamenty domu…
    ”Anooooon!”
    No żesz kurwa mać
    ”Już idęęę!”
    Rozglądam się żeby oszacować zniszczenia
    Nikt nie miał prawa przeżyć
    Łazienka tyle co po remoncie
    Sięgam po papie…
    Co jest kurwa
    Holocaust przy tym to pryszcz
    Został ostatni listek
    Ostatni listek na zalaną/zasraną łazienkę
    Nie ma opcji
    Rozglądam się
    Widzę zbawienie
    Koszula na wieszaku
    Nie mam wyboru… Będzie się musiało sprać
    Wycieram dupsko od rękawa do rękawa
    Koszula podołała
    Nagle głos zza drzwi
    ”Anon! To niegrzeczne! Goście czekają”
    ”Idęęę”
    Szybko myje skarpetki w zlewie
    Myje ręce
    Zbiegam na dół
    Widze, że wszyscy siedzą przy stoliku
    Dosiadam się do nich
    Kawałek gówna na wysokości kostki przypomina co się stało…
    Never forgetii
    To była dobra koszula…
    Snap back to reality, oh there goes gravity
    Łazienka została w takim stanie w jakim skończyłeś poród
    Jezus Maria…
    ”Anon, może kiełbaskę”
    ”A, nie, dziękuje. Może potem.”
    ”No, ale kawałeczek!”
    Locha „No weź, malutki. Nie bądź niegrzeczny”
    Biorę do ust kawałek i gryzę
    Mam trochę czasu, wracam do analizy postaci
    Locha, Janusz, Grażyna, Gówniak i pieseł
    ”Anon, idź podmuchaj na grill żeby się zaczęło żarzyć”
    Po tych słowach zrozumiałem…
    Jestem w ciąży z bliźniakami
    Drugi jest w drodze
    Kurwa, nie mogę wstać
    Do akcji wkracza Gówniak
    ”Ja podmucham! Ja podmucham!”
    Młody kurwa, jak urośniesz to ci stawiam flaszkę
    Połykam kawałek kiełbasy który miałem w ustach
    Nagle czuje, że odchodzą mi gazy
    Nie mogę go powstrzymać
    Zasady Sawuar Wiwr, konwencja Genewska, kodeks Hamurabiego i nauki płynące z czytania past zabraniają pierdzenia w takich okolicznościach
    Ale nie wytrzymam…
    Ale to się skończy katastrofą..
    Ale to będzie taki cichutki…
    Konflikt wewnętrzny motzno
    Myśli przerwane przez szybką rozminę
    Locha, Janusz, Grażyna, Gówniak i pieseł
    ”Loszka, gdzie twoja mama?”
    ”Poszła się przebrać bo się ubrudziła sosem”
    ??????- w porządku
    Wracam do walki ze sobą
    Dobra, cichutki może być
    I tu popełniłem błąd…
    Poczułem, że po moim udzie spływa coś ciepłego…
    Poroniłem drugi raz
    Modlę się żeby nie spłynęło na łydkę
    Docisnąłem się do ławki żeby zatkać wylot
    Powódź zatrzymana
    Kurwa
    Szybki tok myślowy
    ”Locha, jak to mama poszła się przebrać?”
    Otwiera usta żeby mi odpowiedzieć
    Nie zdążyła
    Nagle słychać krzyk z domu
    Wszyscy pobiegli zobaczyć co się stało
    To moja szansa
    Mogę zmyć nienarodzone dziecko z uda
    Czym by to wytrzeć…
    Łapię to co mam pod ręką
    Padło na psa…
    Wszystko działo się tak szybko
    Niestety pies nie był tak wytrzymały jak koszula, ale pochłonął wszystko
    Nie mam czasu się rozczulać nad jego losem
    Kurwa! Koszula, mama loszki, powódź w łazience
    Daje psu kawałek kiełbasy za odwagę i poświęcenie na służbie
    Chyba zdechł wiec nie zjadł XD
    Wbiegam do domu
    Biegnie do łazienki
    Patrze a tu mama loszki leży oparta o drzwi
    Nieprzytomna
    Wszyscy w przerażeni co się stało
    Myśl, myśl, myśl…
    ”Pewnie szambo wybiło!”
    ”Tu nie ma szamba”
    ”Znaczy ten, kanalizacja”
    I próbując ogarnąć jedną sytuację zapomniałem, że drugie dziecko nie poroniło się w całości
    Pora na kolejne gazy płodowe
    Nie dało się nic zrobić
    Wystrzeliłem niczym T-34 pod Stalingradem
    Z siła o wiele, wiele większą
    Ponieważ wbiegłem DO łazienki a wszyscy stali w drzwiach…
    To byli dobrzy ludzie…
    Byłem wygrywem
    Teraz tkwię w własnym gównie po kostki
    Jestem otoczony przez półżywych-półmartwych ludzi którzy byli niewinni
    Są nieprzytomni
    Zawiadomiłem wszystkie odpowiednie służby
    Wybiegłem z budynku, a raczej z tego co z niego zostało
    Biegnąc do domu gówno spływające po udzie przypomniało mi o życiu które straciłem
    Nie mogę wrócić do domu
    Schowałem się w lesie i żyłem jako pustelnik przez lata

    Po kilku latach postanowiłem wrócić i zobaczyć co się dzieje
    Niestety okazało się, że siła gównianego wybuchu zniszczyła całe miasto
    Byłem w szoku i wcześniej tego nie zauważyłem
    Władze uznały, że to była ingerencja obcych ponieważ człowiek nie dysponuje tak silną bronią
    Trzeba to było zataić
    Miasto i okolica zostały odcięte od świata
    Wojsko tu ma patrole
    Po długich poszukiwaniach odnalazłem oficjalną wersję wydarzeń:
    ”26 kwietnia 1986 w reaktorze jądrowym w Czarnobylu doszło do eksplozji która zniszczyła miasto a najbliższą okolicę skaziła radioaktywnym opadem”
    Mam problemy z psychiką
    Moja dupa jest odpowiedzialna za śmierć tysięcy ludzi i za zniszczenie całego miasta…
    Mimo to próbuje żyć dalej
    Chyba się udaje
    Pora zacząć nowe życie

    Uciekam do Chin
    Jest rok 2k11
    Poznaje loszke na lotnisku
    Całą podróż rozmawiamy
    To ma sens
    "Anon. może wpadneisz na grilla?"
    "No pewnie!"
    Zapisuje adres na kartce i mi ją daje
    Otwieram kartkę i czytam
    Kierunek: Fukushima...

    #heheszki #pasta #klasyk
    pokaż całość

  •  

    posłuchaj mnie uważnie, dzis o 19:45 masz samolot do meksyku.
    Bilet wyśle Ci zaraz na e mail. Gdy wyjdziesz z lotniska pod czerwoną budką telefoniczną jest skrytka,
    otwórz ją tajnym hasłem : hajduszoboszlo. W niej znajdziesz nowy dowód osobisty,
    3000 pesos i kluczyki do mieszkania na przeciwko. Od dziś nazywasz się
    Juan Pablo Fernandez Maria FC Barcelona Janusz Sergio Vasilii Szewczenko i jesteś rosyjskim imigrantem z Rumunii.
    Pracujesz w zakładzie fryzjerskim 2 km od lotniska. Powodzenia,
    zapomnij o swoim poprzednim życiu i pod żadnym pozorem się nie wychylaj,
    zerwij wszystkie kontakty, nawet z obsługą klienta Z D F.

    pokaż spoiler #pasta #klasyk #meksyk #mundial
    pokaż całość

  •  

    Plusujcie Lucky Luke'a, nikt nigdy nie plusuje Lucky'ego Luke'a ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #klasyk

    źródło: lucky-luke.com

  •  

    @mahonek posłuchaj mnie uważnie, jutro o 19:45 masz samolot do meksyku.
    Bilet wyśle Ci zaraz na e mail. Gdy wyjdziesz z lotniska pod czerwoną budką telefoniczną jest skrytka,
    otwórz ją tajnym hasłem : hajduszoboszlo. W niej znajdziesz nowy dowód osobisty,
    3000 pesos i kluczyki do mieszkania na przeciwko. Od dziś nazywasz się
    Juan Pablo Fernandez Maria FC Barcelona Janusz Sergio Vasilii Szewczenko i jesteś rosyjskim imigrantem z Rumuni.
    Pracujesz w zakładzie fryzjerskim 2 km od lotniska.
    Powodzenia.
    Zapomnij o swoim poprzednim życiu i pod żadnym pozorem się nie wychylaj,
    zerwij wszystkie kontakty, nawet z obsługą klienta z polsatu.

    pokaż spoiler #mahonek #danielmagical #patostreamy #pasta #klasyk
    pokaż całość

  •  

    bądź mną
    wyprowadź się od starych
    właściciel mieszkania wstawia ci zmywarkę
    kup kostki do zmywarki
    umyj naczynia
    zostają na nich zacieki
    dowiedz się, że musisz kupić też sól do zmywarki, żeby nie było tych śladów
    w sklepie tylko opakowania po 9000 kilo za 9000 złotych
    nie potrzebujesz aż tyle i nie chcesz wydawać hajsu
    pojedź do rodziców na obiad
    odsyp sobie od nich trochę soli do torebki, bo oni też mają zmywarkę
    wracaj do domu
    stój na przystanku
    pal szluga (sam skręcam)
    podjeżdżają bagiety nieoznakowanym samochodem
    CO PAN TAM PALI?
    SZLUGE
    bagieta wącha
    WSZYSTKO OK, ALE JAK JUŻ SIĘ ZATRZYMALIŚMY TO PAN JESZCZE KIESZENIE I PLECAK POKAŻE
    wyciągają ci z plecaka torebkę z solą do zmywarki
    OOOOOO
    UUUUUUUUUU
    OOOOOOOOOOOO
    UUUUUUUUUUUUUUUU
    NO TERAS TO MASZ MŁODY PRZEJEBANE
    W11 ODBIÓR PODEŚLIJCIE CHŁOPAKÓW NA JANA PAWŁA DRUGIEGO, MAMY TO ZDARZENIE
    tłumaczenie nic nie pomaga
    po 5 minutach trzy bagietowozy
    wszyscy ludzie na przystanku patrzą
    ty w kajdankach
    6 bagieciarzy stoi dookoła
    MARIUSZ WEŹ RZUĆ OKIEM BO TY NA TYM SZKOLENIU BYŁEŚ, ILE TEGO JEST?
    NO BOGDAN ZE 100 GRAMUW BENDZIE, AMFETAMINA ALBO MEFEDRON, ALBO NAWET KOKS
    IDZIESZ DO PIERDLA PROSTO, ROZUMIESZ SKURWYSYNU?
    PROKURATOR CI OD RAZU DA SANKI ZA COŚ TAKIEGO KUMASZ CHUJU? DO WRZEŚNIA W ARESZCIE POSIEDZISZ
    ALE PANIE BAGIETMAJSTRZE TO NA PRAWDĘ SÓL CZANÓW DO ZMYWARKI
    MNIE NIE OSZUKASZ, 10 LAT W POLICJI ROBIĘ GNOJU JEBANY
    jedziecie na komisariat
    całkowite przeszukanie
    te słynne przysiady (pozdro dla kumatych)
    przykuty do krzesła
    na wadze wychodzi 120 gram soli do zmywarki lub jak kto woli mefedronu
    ZNASZ ROBSONA?
    ZNASZ CYGANA?
    ZNASZ SIWEGO?
    DLA KOGO LATASZ?
    SKĄD TO KURWO MASZ?
    plaskuny na mordę
    kopanie po kostkach
    opowiadanie jak mi pod celą spreparują anus
    zebrało się pół komisariatu
    wszyscy opowiadają jaki zaraz wpierdol dostanę jak się nie przyznam do posiadania narkotyków i nie powiem skąd mam
    wszyscy grożą ile to lat będę siedział w więzieniu
    ja już kurwa łzy w oczach
    przychodzi jakiś komendant
    A CO TU SIĘ DZIEJE?
    ZŁAPALIŚMY WIELKIEGO HANDLARZA PANIE KOMENDANCIE
    drzyj mordę, że przyrzekasz, że to sól do zmywarki
    NO JAK DLA MNIE TO FAKTYCZNIE SÓL, KILKA DNI TEMU SAM DOSYPYWAŁEM, ALE TRZEBA DO BADAŃ DO LABORATORIUM
    perspektywa siedzenie w sztumie aż będą wyniki badań z laboratorium
    powiedz, że możecie pojechać do domu do starych i porównać
    komendant mówi żeby tak zrobić
    jedziesz komisyjnie z czterema bagietmajstrami do starych
    TY MARIUSZ TYLKO MUSIMY NA ORIENCIE BO MOŻE GNÓJ NAS CHCE W PUŁAPKIE WZIONŚĆ
    jak wchodzicie do starych to bagiety ręce mają na kaburach
    PANI GAŁECKA? PRZESZUKANIE! PANI POKAŻE SÓL DO ZMYWARKI xDDDDD
    starzy oszołomieni jakby się piwa napili
    matka pokazuje sól
    wygląda tak samo
    atmosfera się trochę uspokaja
    bagietmajstrzy myślą
    ALE SKĄD JA MOGĘ WIEDZIEĆ CZY PANI TEŻ TU KOKAINY NIE TRZYMA CZO?
    slodki_jezu.png
    jedziesz z matką, ojcem i czterema policjantami do sklepu
    komisyjnie kupujecie paczkę over soli 9000 kilo za 9000 złotych
    mandoliny ludzi przy kasie jak 7 osób w tym 3 bagiety kupują paczkę soli najlepsze xDDD
    bagiety wysypują trochę na maskę radiowozu
    takie same jak to z plecaka i to z domu
    HEHE SORY MŁODY, SAM ROZUMIESZ, ŻE TO PODEJRZANIE WYGLĄDAŁO NIE XD
    oddaj sól starym
    wróć do domu
    postanów zmywać ręcznie do końca życia
    #pasta #klasyk obserwuj tag #szejkerpasta
    pokaż całość

  •  

    Piotrek przy tych imprezach bananowych nie pracował przez agencję tylko na właśną rękę. Kiedyś go jakiś banan poprosił o ochronę domówki a potem to już reklama szła pocztą pantoflową. Raz dzwoni do niego jakaś gówniara i już na wejściu pyskuje i ma same problemy ale dobrze płaciła więc zgodził się przyjść.
    Impreza była na Żoliborzu (warszawa here). Dom tak na oko 5kk. Ojciec - jak się okazało - 16 letniej jubilatki na wejściu dał mu 500zł i po robocie miał być jeszcze 1000zł. Gość był poważnym hurtownikiem karmy dla zwierząt xD
    Impreza w pełni. Dzieciaki z gimbazy i licbazy przychodzą w ubraniach kosztujących tyle co tani samochód. Chlejo i palo. Jubilatka napierdoliła się najwcześniej ze wszystkich, ale jakoś tam nawet stała na nogach. W pewnym momencie ktoś jej przypalił sukienkę szlugiem. Gówniara zaczęła awanturę taką, ze ja pierdole. Darła się na wszystkich a potem zaczęła napierdalać losowych ludzi pazurami. Szczególnie się rzuciła na jakiegoś chłopaczka i centralnie mordę mu podrapała do krwi. Chłopaczek wkurwiony ją złapał w pół i zrobił to słynne hyc o podłogę XD Panna się przeraziła demonstracji siły ale dalej była wkurwiona jak osa więc podbiega do piotrka, który wcześniej próbował ją uspokoić gadaniem bo nie chciał stosować przymusu bezpośredniego wobec córki pracodawcy xD No i drze się na piotrka, że ona mu rozkazuje napierdolić tego chłopaczka. Piotrek ją olał a on wtedy zaczęła napierdalać jego. No to złapał ją za łapy, przytrzymał i już zupełnie na poważnie jej powiedział żeby się uspokoiła bo będzie problem. Ona w płacz, że ją Piotrek pobił (no kurwa rzeczywiście) złapała telefon i zadzwoniła na policję. Policja przyjeżdzą po kilkunastu minutach i pytają co się dzieje. Gówniara pokazuje na Piotrka i chłopaczka i mówi, że ją pobili i chcieli zgwałcić xD Policja zanim zaczęła dochodzić czy to prawda to poprosił ich o dokumenty. Patrzą na legitymację szkolną tego chłopaczka, potem na niego, potem na Piotrka i zaczynają przepraszać jakby prezydentowi nasrali na dywan xD Panne postraszyli, że za składanie fałszywych zeznań jest bagieta i żeby się natychmiast uspokoiła albo ją wezmą na izbę dziecka. Potem jeszcze 5 razy przeprosili chłopaczka i Piotrka i spierdolili. Panna wystraszona zamknęła się w pokoju i nie wychodziła aż do końca imprezy. Piotrek spytal chłopaczka o co chodzi a on mówi, że jego stary jesy uber wysoko postawiony w policji xD
    Impreza 18stkowa bananówy. Jest kilkadziesiąt osób. Ojciec jubilatki bogaty ale słoma mu wystaje z butów. O północy śpiewanie sto lat itd. Nagle pod dom podjeżdża ojciec BMW Z4

    hehe masz córuchna wiedz że cie kocham i na rodzinę grosza nie skąpię, niech ludzie wiedzo że moja rodzina byle czym nie jeździ, masz tu kluczyki
    Panna wniebowzięta, goście biją brawo

    tate mogę się przejechać tylko kawałek po ulicy?
    a piłaś?
    tylko kilka kieliszków
    no dobra my to w rodzinie głowy mamy mocne i ty już byłaś w tej autoszkole kilka razy, ale tylko do końca ulicy i zawróć czo
    Dziewczyna wsiadła do samochodu, odpala, rusza z piskiem opon, puszcza kierownicę ze strachu, samochód zamiast zjechać na ulicę jedzie po chodniku i wpada na pełnej kurwie (na tyle na ile się przez te kilka metrów zdążył rozpędzić) w zaparkowanego przed nim Mercedesa SL należącego do ojca.

    TY KURWA IDIOTKO
    Krzyknął ojciec, podbiegł do BMW, wyciągnął pannę za włosy, przy wszystkich wypierdolił parę razy z liścia i odesłał do domu zachęcając do pójścia do pokoju i niewychodzenia, z niego kopem w dupę.
    Biadoli nad tymi samochodami i każe gościom wypierdalać do domu. Nagle siada na chodniku i próbuje złapać oddech i trzyma się za klatkę piersiową. Piotrek nieśmiało pyta czy wszystko dobrze i czy może po karetkę zadzwonić czy coś

    Jak kurwa dobrze, no jak kurwa dobrze? Nie widzisz co tu się stało? Wódki mi daj
    Piotrek przyniósł butelkę z domu i skończyło się tak, że do rana siedział z ojcem tej panny na chodniku i pił, a ojciec opowiadał mu jak on w latach 90 jeździł do roboty do włoch, jak za komuny był w wojsku i jak go żona zdradziła
    Losowa bananowa impreza w jednej z podwarszawskich miejscowości.
    Dla niewarszawskich anonów tłumaczę, że w tych miejscowościach zazwyczaj jest tak, że mieszka trochę napływowych nowobogackich i trochę ludności rdzennej, często patologicznej na 9000% (coś jak w tym słynnym Otwocku, tylko tam nie ma nowobogackich xD). Rozwarstwienie społeczno-ekonomiczne, wyrażane przez współczynnik Giniego tak wysoki jak w niektórych krajach ameryki łacińskiej, jest przyczyną licznych konfliktów na tle klasowym, podczas których młodzi tubylcy biorą redystrybuję dóbr w swoje ręcę poprzez spuszczanie wracającym z imprez bananom wpierdolu i uspołecznianiem ich ajfonów a następnie ich sprzedaż i zakup za uzyskane w ten sposób środki nowych adidasów, alkoholu i narkotyków.
    Impreza w domu dużym jak sam skurwysyn. Do godziny 22-23 wszystko spokojnie. Nagle pod dom przychodzi seba-dresik-suchoklates i stoi sobie na
    ulicy. Piotrek się go pyta, czy przyszedł na imprezę a seba mówi, że nie, spoko spoko tylko jeden biznes ma. Z domu wychodzi jakiś pijany dzieciak, podbija do seby, siema siema (zgrywa cwaniaczka takiego jak seba-dresik) i seba coś mu daje a banan daje mu pieniądze więc widać, że piotrek właśnie był świadkiem transakcji kupna-sprzedaży hehe marihuany. Jak transakcja dobiegła końca to banan stoi jeszcze chwilę z dresikiem, gada z nim i stara sie być fajny

    nooo wiesz jak ostatnio kupowałem wódkę na podrobioną legitkę to sprzedawczyni chciała po psiarnie dzwonić ale spierdoliłem hehe co nie sztywno się trzeba trzymać
    dresik się patrzy z politowaniem ale nie chce psuć relacji z klientem więc potakuje i w końcu pyta co to za impreza a banan mówi, że kolega robi i czy dresik chce wbić się wódeczki napić.
    Piotrek już czuł, że będą kłopoty więc mówi, że zgoda gospodarza jest potrzebna ale banan poleciał po gospodarza (w tym czasie dresik "nie no mordeczko ze mną żadnych problemów nie będzie spokojny chłopak jestem daj na luz"). Wychodzi napierdolony jak stodoła gospodarz z tym bananem od marihuany i mówi, że dresik może wbijać nie ma problemu.
    Piotrek stał na zewnątrz więc nie widział co się dzieje w domu ale nikt mu nie zgłaszał żadnych problemów więc spoko. Po 1-2h wychodzi trochę najebany dresik i chce iść do domu ale Piotrek zauważył, że coś ma pod kurtką. Wyciągnął pierdolonemu spod kurtki DVD xD a z kieszeni jeszcze 2 telefony. Mówi sebie, że nie zadzwoni po policje ale on ma wypierdalać i się już nie pokazywać a seba się zaczął odgrażać derp dojedziemy cię z mordami, nie pokazuj się na koziołkowie xD Piotrek się wkurwił i mu wykręcił łapę i wypierdolił za furtkę.
    Po pół godzinie widzi, że ulicę nadciąga ekipa kilku osób. Czuć, że będzie problem więc szybko zadzwonił do znajomych ochroniarzy żeby przyjeżdżali ze wsparciem. Bananom kazał zamknąć się w domu i nie wychodzić a sam przełożył gaz pieprzowy z plecaka do kieszeni i schował pod krzakiem koło furki pałkę teleskopową.
    No i faktycznie ekipa składała się z seby-suchoklatesa i kilku jego kolegów. Napakowani oni nie byli ale mordy tak patologiczne, że widać, że niejedną walkę już przeszli i może być ciężko. Zaczynają się do Piotrka przypierdalać

    Co kurwa frajerze naszego koleżkę żeś popychał co
    Piotrek grał na zwłokę, aż przyjadą posiłki i bardzo spokojnie do nich gada, że seba-suchoklates wie dlaczego został wyproszony i nikt tu nie chce problemów ani nikt nie chciał ich obrazić. Patusów oczywiście to nei przekonało i zaczynają piotrka przepychać, kopać w płot itd, napierdalać z pięści w domofon itd.
    Nagle Piotrek dostał od jednego gonga, na szczęście niezbyt mocnego, ale był to sygnał, że konflikt przechodzi z fazy wstępnej do fazy właściwej więc piotrek zatrzasnął furtkę i psika gazem. Patologia na chwilę się odsunęła ale zaraz ponaciągali koszulki na mordy i szturmują płot górą. Piotrek wyjął pałkę spod krzaka i wypierdolił pierwszemu w łeb tak, że tamten poleciał spowrotem na ulicę i zwija się na ziemi. Reszt rozwścieczona była jak chuj ale bała się już na płot wejść więc zaczęła wyważać bramę. Brama latała już mocno i wpierdol był bliski ale na szczęście w tym momencie pojawiły się posiłki w postaci trzech samochodów z kolegami Piotrka. W ciągu kilkudziesięciu sekund patole leżały obolałe na ziemi xD Problem był taki, że w tej miejscowości mieszkało pewnie jeszcze od chuja ich kolegów, z którymi wróciliby jeżeli puszczono by ich wolno więc ochroniarze wywieźli ich na dwie tury w jakieś losowe miejsca kilkanaście/kilkadziesiąt kilometrów za miasto, zabrali karty sim i puścili wolno, żeby dotarli sobie do domu akurat na niedzielne śniadanie z rodziną, jak już się uspokoją XD
    Nie wiadomo czy patologia potem robiła jakiś odwet na bananie-organizatorze i jego domu ale tbw bo piotrek kończył pracę o 4 w nocy xD
    Jedziemy dalej xD
    Kolejna impreza, tym razem średni wiek jeszcze niższy niż zazwyczaj: 15-19 lat. Z naciskiem na 15-16.
    To było zimą zeszłego roku, w lutym bodajże, jak przypierdolił mróz -20 w nocy. Piotrek siedział w środku, w hallu, i tam sprawdzał czy goście są na liście. Młodzież rozszabrowała pokaźnej wielkości barek matki organizatora, poważnej pani doktor. Pod dwóch godzinach imperezy kible pozapychane od rzygów i Piotrek chodził lać na zewnątrz xD
    Jakaś najebana gimbusiara ~16 lat mocno kleiła się do wszystkich i na oczach Piotrka przelizała się z 3-4 typami, a pewnie było jeszcze dwa razy tyle jak nie patrzył. Nagle hyc, jeden mateosz ją złapał za rączkę i zaprowadził na górę. Wrócili po pół godziny, usiedli na kanapie, chłopaczek zadowolony a panna najebana się do niego przytula i mówi, że go kocha. Przytulanie mu się znudziło więc poszedł pić wódkę z kolegami. Z pokoju gdzie poszedł słychać śmiechy- widocznie chwalił się swoimi podbojami seksualnymi kolegom. Po jakimś czasie z tego pokoju gdzie pili wódkę wychodzi inny chłopaczek, ale ubrany w koszulkę i bluzę mateosza xD i z chłodna twarzą siada na kanapie gdzie drzemała ta gimbusiara i zaczyna ją macać. Gimbo się budzi i zaczyna kleić do odzieżowego sobowtóra mateosza i znowu wyznawać mu miłość. Sobowtór niewiele myśląc hyc ją za rączkę i prowadzi na górę XDDD
    Po kilku minutach słychać wrzask jak z sali tortur

    NIE NA WŁOSYYYYY KURWAAAA NIE NA WŁOOOOOSY
    i jakaś awantura. Po minucie zbiega na dół zaryczana gimbusiara i krzykiem oznajmia światu, że mateosz spuścił jej się znienacka na twarz i włosy, co widocznie z jakiegoś powodu uraziło jej rozum i godność człowieka xD Piotrek płacze ze śmiechu, gimbusy też a gimbusiary przejęte próbują koleżankę uspokoić i trochę ją wytrzeć bo mateosz2 wystrzelił bardzo solidnie. Dziewczyna jednak wpadła w jakąś histerię, zrzuciła koszulkę i w samych spodniach i staniku wyleciała na dwór i tarza się w śniegu jak pojebana. Sobowtór mateosza jak zobaczył co sie odpierdala to szybko oddał ubrania i ulotnił się po angielsku bo czuł nadchodzące kłopoty. Piotrek złapał gimbusiarę, wniósł do domu i siła posadził pod kocem przy kaloryferze bo wtedy na prawdę w nocy było -20C i jakby się jeszcze chwilę półnaga i najebana w tym śniegu potarzała to szpital mocno albo i kostnica. Gimbusiara chlipie i momentami drze mordę, koleżanki ją pocieszają a ona w końcu dzwoni po ojca żeby po nią przyjechał. Mateosz1 nie dał jebania i wrócił do picia wódki z kolegami.
    Po około pół godziny w drzwiach stacje kompletnie najebany ojciec gimbusiary i pyta Piotrka co się odpierdala. Piotrek mówi, że córka trochę za dużo wypiła i wpadła w histerię i najlepiej jak ojciec ją weźmie do domu i sam z nią pogada. Napierdolony ojciec leci do dziewczyny

    Córeczgooo, córuniuuu co siem stao tobie
    Piotrek myślał, że dziewczyna będzie chciała ukryć hańbę przed ojcem. Mylił się

    SPUŚCIŁ MI SIĘ NA WŁOOOOSY, NA MOJE WŁOOOOOSYYY
    Jak się okazało, porywczy charakter odziedziczyła ona po ojcu, którego w ciągu sekudny jasny chuj strzelił

    KTÓRY KURWA
    MATEOOOOSZ, TEN W NIEBIESKIEJ BLUZIEEEE
    Jeb. Przechodzący obok przypadkowy chłopaczek w zielonej XD koszulce XD dostał gonga aż poleciał do następnego pokoju, poczym ojciec wziął córkę na ręcę i wyszedł
    Znajomy ochroniarz poprosił Piotrka, żeby stanął za niego na bramce w klubie na jeden wieczór bo tego dnia nie może. Nie było problemu, Piotre stanął na bramce w jednym z warszawskich klubów specjalizujących się w ciężkiej muzyce elektronicznej. Było z nim jeszcze dwóch innych ochroniarzy, w tym taki niby "kierownik zmiany" i selekcjoner w jednym, więc Piotrek miał tylko pomagać jakby była jakaś większa awantura i kontrolować kolejkę żeby nie było przepychania i burdelu.
    Późno w nocy, jak kolejka już się przerzedziła przychodzi kompletnie wyćpany ziomuś. Ten klub ma dosyć liberalną politykę jeżeli chodzi o używki i jak cię ochrona złapie w kiblu na wciąganiu kreski to raczej problemu nie robi, dopóki nie odpierdalasz. Ten typ był jednak wyjebany w sam kosmos i
    w ogóle cud, że dotarł w takim stanie do klubu. Cud nie powtórzył się jednak przy próbie komunikacji z nim i ciężko było się z nim dogadać i wytłumaczyć mu, że niestety nie wejdzie bo niedługo koniec imprezy. W końcu się udało, gość odszedł kilka metrów od wejścia, stał sobie na chodniku, fazował i widocznie próbował wymyślić jakiś sposób na dostanie się do lokalu, bo po jakichś 10 minutach wykrzywiania twarzy na wszystkie możliwe sposoby odwrócił się do ochroniarzy plecami i podszedł do nich tyłem

    Co ty kurwa robisz
    Wychodzę
    Gdzie wychodzisz?
    No do środka
    Rozpierdoliło to ochroniarzy tak, że wynieśli mu z klubu kilka butelek wody i dali paczkę szlugów, ale przekonali go przy tym, żeby poszedł wychodzić do innego klubu xD
    #szejkerpasta #pasta #klasyk
    pokaż całość

  •  

    Przebudziwszy się pewnego sobotniego poranka, nie wychodząc jeszcze spod kordły, odpaliłem sobie tindera.

    Przeglądałem dziewczyny. Niektóre przesuwałem w lewo, inne w prawo. W końcu natrafiłem na taką, która miała tak radiową urodę, że nie mogąc nadziwić się temu jak bardzo jest brzydka, postanowiłem przysunąć telefon bliżej oczu.
    Leżałem na plecach, telefon przysunąłem nad głowę i jeb - telefon spadł mi na twarz, klasyk. Podniosłem telefon z twarzy i widzę, że na ekranie pojawiła się inna dziewczyna.
    Wniosek był prosty - podczas upadku nosem musiałem ją przesunąć, pytanie tylko czy w lewo, czy w prawo. Mój dylemat został rozwiany, kiedy następnego dnia dostałem powiadomienie, że tinder znalazł dla mnie parę.

    Sylwia. Jak oglądałem jej zdjęcia to dostałem szmerów serca. Chciałem ją odparować, ale nie chciałem jej robić przykrości, bo widziałem, że była aktywna.
    Pewnie by sobie pomyślała, że przyjrzałem się jej bliżej i doszedłem do wniosku, że jest paskudna. Miałaby rację, ale chciałem być dla niej miły, więc zostawiłem tę parę.

    Napisała. Chciałem być miły, więc odpisałem. Ciągnęła rozmowę przez trzy godziny, a ja nie chciałem robić jej przykrości, więc z nią cały czas gadałem. Tak jak ja lubi sagę i scrabble.
    Zaproponowała spotkanie. chciałem być miły, więc się zgodziłem.

    Poszliśmy na pizzę. Ona jadła, a ja jadłem i piłem browary. Z każdym piwem stawała się odrobinę mniej brzydka, czwarte piwo wycisnęło z niej tyle, ile tylko się dało - osiągnęła wtedy poziom 3/10.
    Spotkanie przebiegło dosyć spokojnie, a po nim od razu napisała do mnie na tinderze. Trzeba się znowu spotkać pszystojniaku. Zgodziłem się, bo chciałem być miły.
    Zaproponowała, żeby spotkać się u niej, choć mieszka aż 90km dalej. Zgodziłem się, bo nie chciałem być niemiły. No po prostu nie chciałem robić jej przykrości, bo widziałem, że podobało się jej na pierwszym spotkaniu.
    Pojechałem do niej. Zaparzyła sagi i zaproponowała, żebyśmy zagrali w scrabble. Ta tępa cipa ułożyła słowo "wziąść". Ona to tak się wtedy cieszyła. Ale punktów dużo, pewnie wygram, bo ty same chujowe literki masz.
    Sama wybierała kto ma jakie literki i mi dała chujowe, ale zgodziłem się, bo nie chciałem być niemiły. "wziąść" to aż 19 punktów, dało jej to dużą przewagę, ale widząc jak się cieszy, nie poinformowałem jej, że to słowo pisze się inaczej (chciałem być dla niej miły).
    Po grze otworzyła wino i zaczęła się do mnie przymilać. Wiadomo jak to się skończyło. Nie mogłem jej odmówić, bo pewnie by pomyślała, że jest brzydka i do końca życia miałaby kompleksy, słusznie zresztą, ale ja nie chciałem robić jej przykrości.

    Za 15 minut jedziemy do ikei wybierać meble do mieszkania, bo trochę głupio było mi odmówić, jak zapytała, czy zamieszkamy razem.
    Ja to chyba jakieś problemy z asertywnością mam. Sylwia ty brzydka kurwo nienawidzę cię, a pewnie spędzę z tobą resztę życia.

    Also dostałem ostatnio kilka zapytań dlaczego tak rzadko piszę. Niestety nie mam czasu. Sylwia, ty kurwo! ;/
    #pasta #szejkerpasta #klasyk
    pokaż całość

    +: r..................r, niewiemococho +12 innych
  •  

    Dziecko Rosemary / Rosemary's Baby (1968) Reż. Roman Polański.

    Sąsiadka Rosemary częstuje ją dziwnym deserem, który wywołuje halucynacje i koszmary.
    #film #kino #horror #klasyk #muzyka #komeda #kultura

    źródło: film.org.pl

    •  

      @TheXArczi: pamiętam, że gdy dorwałem już swoją kopię (oczywiście pirata, potem kupiłem ori) to zarwałem dwa dni w szkole, do weekendu xD ta gra wcisnęła nieźle w fotel, w sumie zestarzała się nad wyraz godnie i nadal mozna przyjemnie pograć.

  •  

    "Nie mogę Ci powiedzieć, jestem koniem"
    #klasyk #tvpis #warszawa #heheszki

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Biedronki mają, ze wszystkich owadów, najbardziej chujowy software, jaki istnieje. Serio kurwa.
    Bo taka na ten przykład pszczoła – zapierdala, szuka kwiatów, nawiguje na słońce, zbiera nektar, znosi do gniazda – no w chuj skomplikowane. Zresztą, kurwa – mucha. Mucha też musi wyczuwać woń gówna i ścierwa, nawigować, szukać pożywienia, złożyć jaja w jakimś dobrym ścierwie. Wcale nie takie proste.
    A jak działa biedronka?
    Otóż pierwszy punkt algorytmu biedronki brzmi:

    1. Zapierdalaj w górę.
    Nie wiem, czy bawiliście się kiedyś biedronkami. Jak się to weźmie na rękę, to zawsze idzie w góre. Zawsze kurwa. Zawsze. Jak się jej w połowie drogi odwróci rękę, to się zatrzyma i zmieni kierunek, żeby isć w górę. Można se tak ruszać pińćset razy i zawsze jebana w górę. Biedronka to taki jebany owadzi odpowiednik gradientu. Zawsze się kieruje w górę zbocza.
    Ma to w chuj zabawne konsekwencje, jak się biedronkę postawi na płaskiej powierzchni. Zaczyna iść w przypadkowym kierunku, bo kurwa nie ma jak iść pod górę. Najlepiej jak dojdzie do krawędzi. Wtedy ten jej zjebany mósk cannot into logika, tylko zaczyna iść wzdłuż krawędzi. W dół nie zejdzie, bo kurwa algorytm, a na płaskie też nie wróci, chuj wie czemu.
    Kiedyś z kolegą ze studiów znaleźliśmy na wykładzie biedronkę. Ławki w auli były w chuj długie, na jakieś 30 m. Mówię mu: pacz kurwa i położyłem biedronkę na ławce. Doszła do krawędzi i idzie wzdłuż. Idzie kurwa i idzie, doszła do końca, skręciła i dalej wzdłuż kolejnej krawędzi, a potem jeszcze raz i szła znowu w naszą stronę. 45 minut jebana szła przez te 30 metrów i ni kurwa chuja nie ogarnęła, że sytuacja jest przejebana i może by gdzieś polecieć, bo gówno. Nie, kurwa.
    Jakby ławka miała kilometr, to by jebana zdechła po drodze.
    Ciąg dalszy algorytmu brzmi:

    2. Jak jesteś na szczycie to poleć byle kurwa gdzie.
    Jak już pozwolicie wejść biedronce na szczyt palca, czy chuja, czy czegoś, to obróci się dookoła, upewni, że gradient się wyzerował i fruuuu kurwa w losowym kierunku. Czasem potrafi wylądować znowy na tej samej ręce xD

    3. Jak już leziesz i coś znajdziesz do żarcia, to opierdol.
    Nie no, akurat całkiem spoko punkt. Tylko kurwa, metoda szukania po chuju.

    4. Jak cię coś przestraszy – to się zesraj.
    Wiem, że ta żółtobrązowa maź to nie sraka, ale kurwa, jakie lepsze słowo może to opisać. Ewentualnie rzygi? Chuj tam semantyka. Ważne, że jak biedronkę spotka zagrożenie, to zwija nóżki i sra tym smrodem. Kurwa. KURWA. Przecież ma skrzydła, mogłaby spierdalać. Ale nie, kurwa. Zesraj się. Najlepsze jak się wpierdoli biedronkę do pajęczyny. Jak byłem mały to wrzucałem tam różne owady. Jak wrzucisz muchę, to do ostatniej chwili walczy, żeby odlecieć i nawet czasem zdąży, zanim ją pająk dorwie. Rzadko, ale jednak. Pszczoła to już w ogóle siła, stronk i mało która pajęczyna utrzyma.
    A biedronka co?
    ZESRA SIĘ KURWA. Przychodzi pająk, paczy, okurwajakjebie.jpg.
    Co robi? XDDDDD owija kurwę pajęczyną i wypierdala z pajęczyny. Nie dość, że kurwa nie zje, bo smrut, to jeszcze jebana zdechnie z głodu, bo ją opędzlował jak pojebany pajęczyną XDDDDD
    Acha – jeszcze jedno – przyglądaliście się, jak wyglądają oczy biedronki? To nie są te kurwa wielkie białe plamy. Nie. Oczy biedronki to małe kropeczki na tej durnej mordzie. Co ona tym widzi? Pewno chuja widzi. Mucha ma wyjebane w kosmos, dizajnerskie oczy, bo musi być czujna, patrzeć, analizować. To samo pszczoła.
    ALe nie kurwa biedronka. Po chuj jej oczy, jak tylko lezie w górę, lata pisiont centymetrów i sra? xD
    W tym roku najebało biedronek jak pokurwionych. Możecie się pobawić, sprawdzić. Tylko uwaga – bo SIĘ ZESRAJĄ!

    #pasta #heheszki #klasyk
    pokaż całość

  •  

    @remoine: mam nadzieje, ze dziś wszystko odbędzie się zgodnie z planem ale jakby co, to o 19:45 masz samolot do meksyku.
    Bilet wyśle Ci zaraz na e mail. Gdy wyjdziesz z lotniska pod czerwoną budką telefoniczną jest skrytka,
    otwórz ją tajnym hasłem : hajduszoboszlo. W niej znajdziesz nowy dowód osobisty,
    3000 pesos i kluczyki do mieszkania na przeciwko. Od dziś nazywasz się
    Juan Pablo Fernandez Maria FC Barcelona Janusz Sergio Vasilii Szewczenko i jesteś rosyjskim imigrantem z Rumuni.
    Pracujesz w zakładzie fryzjerskim 2 km od lotniska. Powodzenia,
    zapomnij o swoim poprzednim życiu i pod żadnym pozorem się nie wychylaj,
    zerwij wszystkie kontakty, nawet z obsługą klienta z polsatu.
    #pasta #klasyk #meksyk
    #pdk
    pokaż całość

  •  

    Ten uczuć kiedy obejrzałeś beznadziejny film #blackpanther i musiałem obejrzeć dobry film #blackhawkdown żeby odzobaczyć ten zły.
    Polecam działa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    pokaż spoiler Co ciekawe w obu filmach giną czarni ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    #filmnawieczor #film #klasyk pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Mireczki macie może jakiekolwiek info o Pawle Jumperze? Gdzie mieszka? Co robi? Jak wygląda? Chciałbym do niego dotrzeć by zrobić o nim krótki materiał.

    #paweljumper #jumper #klasyk #rower #polskiyoutube

    źródło: youtube.com

  •  

    Robiąc porządki znalazłem starą kasetę, szkoda, że nie mam jej na czym posłuchać. Muszę poszukać czy nie mam ich więcej, bo na pewno miałem jeszcze Kalibra i ZIP Skład.
    #polskirap #rap #klasyk #gimbynieznajo

    źródło: 3h.jpg

  •  

    pamięta ktoś tego klasyka? może ktoś wie, gdzie moge jeszcze to na prawo pobrać?
    #gry #klasyk

  •  
    ArtWrt147

    +7

    W tym tygodniu jestem w domu sam... moja mama wyjechała służbowo i zostawiła mi listę rzeczy do zrobienia... Łatwizna... Toż to bułka z masłem...
    Popatrzmy...

    1) POŚCIELIĆ ŁÓŻKA
    Po co marnować niepotrzebnie czas i siły... Przecież wieczorem i tak trzeba będzie to rozkładać... Bez sensu...
    Punkt pierwszy mogę odhaczyć...

    2) POSPRZĄTAĆ PSIE KUPY W OGRODZIE
    Ostatniej nocy tak sypnęło śniegiem, że ja tam nie widzę żadnych psich odchodów...
    Punkt drugi odhaczony...

    3) WRZUCIĆ ZAMOCZONE KOSZULE DO PRALKI I WŁĄCZYĆ (WSZYSTKO USTAWIONE)
    Eeeee przecież mam wakacje... nie potrzebuję ich... Niech się lepiej porządnie wymoczą...
    Odhaczamy trzeci...

    Tyle zamieszania z takimi prostymi rzeczami... Pójdę chwilkę pogadać sobie na Gadu-Gadu...

    4) NAPRAWIĆ DRZWICZKI I POSPRZĄTAĆ W SZAFCE W PIWNICY
    Oooo w końcu coś poważniejszego... Taaa... Jakby tak dobrze dopchnąć... Do tego Power-Tape na drzwiczki...
    Taaaak to w zupełności załatwia sprawę...
    Czwarty odhaczony...

    5) UMYĆ PODŁOGĘ W KUCHNI
    Ten cukier co się rozsypał podczas śniadania zlizał ze smakiem pies... Już bardziej czysta ta podłoga chyba nie może być...
    Odhaczamy piąty... A dobry piesek pójdzie na spacerek...

    6) ZNALEŹĆ JAKIEŚ FAJNE ZAJĘCIE DLA DZIECI
    Tamta folia aluminiowa z mikrofali jest doskonała do zabawy...
    Szósty odhaczony...
    I tak oto coraz więcej czasu przede mną na pogaduszki przez internet....

    7) ODKURZYĆ DYWANY
    Hmmm... Coś cięższego... - Hej dzieci chcecie jeszcze coś fajnego do zrobienia??
    I po siódmym...

    8) DAĆ DZIECIOM ŚNIADANIE
    -Hej dzieci, a może chcecie odwiedzić swoich kolegów lub koleżanki z klasy w drodze do szkoły?
    Jeeeeessssssssss...
    Ósmy odhaczony!!!

    9) POSPRZĄTAĆ ŁAZIENKĘ
    Hmmm... Znowu ciężkie... A gdyby tak po prostu zamknąć drzwi? Co z widoku to z umysłu! A to można wsunąć pod szafkę... Taaak...
    Dziewiąty załatwiony...

    10) SPRAWDZIĆ CZY PRALKA SKOŃCZYŁA
    To nie problem... Nawet siedząc przy komputerze słyszę że skończyła...
    Dziesiąty przeszedł o historii...

    11) POSKŁADAĆ PRANIE
    Dobra... Ustawię tylko "Zaraz wracam" na GG... Ooooo nigdy nie zdawałem sobie sprawy, że cała rodzina tak uwielbia blado-różowy kolor... Nie wiedziałem, że mamy tyle blado-różowych ciuchów... Muszę zapytać żonę dlaczego kupuje wszystko w jednym kolorze... Ojjj... Ale ten ulubiony kaszmirowy sweterek a'la Barbie mojej żony troszkę inaczej wygląda...
    I poradziłem sobie z jedenastym...

    12) PODLAĆ CHOINKĘ
    Ups... Dobrze że ten dywan taki puszysty i wchłania wodę...
    Dwunasty odhaczony...
    Łatwizna... Zastanawiam się dlaczego kobiety zawsze skarżą się na prace domowe???

    13) ZROBIĆ ZAKUPY, PAMIĘTAĆ O PAPIERZE TOALETOWYM
    Możemy przecież wykorzystać te stare gazety... Taak... Nasza rodzina musi zacząć dbać o ekologię...
    Ciekawe kto jest w tej chwili "dostępny" na GG... A co mi tam... Mam duuuużo czasu... Odpalamy...

    14) ZROBIĆ OBIAD
    Łatwizna... - Hallo... - Za ile możecie dostarczyć tę pizzę??
    Czternasty zatopiony!!!

    15) POSPRZĄTAĆ BUDĘ PSA
    Po co? Przecież i tak śpi z nami w łóżku...
    Piętnasty odhaczony!!!

    Świetnie!!! Cała lista odhaczona!!! Wszystko wzorowo zrobione!!! A czasy wystarczy jeszcze na Gadu-Gadu i krótką drzemkę... Prowadzenie domu to łatwizna... Kobiety chyba tylko po to się skarżą żebyśmy myśleli, że one faktycznie ciężko pracują...
    FAJNIE BYĆ KURĄ DOMOWĄ!!!

    #pasta #protopasta #klasyk #heheszki
    pokaż całość

  •  

    #film #klasyk #filmpolski #pasikowski

    Może gdybym był po jakiejś szkole i został jakimś krytykiem filmowym to mógłbym opisać to ładniej z takimi różnymi trudnymi wyrazami, ale nie. Jaka to jest genialna scena, ojej. Jakaś miejska podrzędna knajpka, golonka, wódka i dwóch znajomych ubeków.

    Bez zbędnego wysilania się, po prostu. Zwykła rozmowa przy stole, bez niepotrzebnego przeklinania, z kulturą, wszystko ze spokojem. Za każdym jebanym razem gdy oglądam Psy, a robię to dość często nie mogę wyjść z podziwu. Niecałe trzy minuty i scena na stałe zapisała się jako "ta kultowa".
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      @pekas: Genialny film.
      Każdy ma taką kultową scenę.

      Jak dorośniesz, to zrozumiesz, że polityka to nie jest Dziennik telewizyjny! Polityka to jesteśmy my, tu, na tym wysypisku śmieci! Albo stąd uda nam się wyjść, albo zostaniemy tu na zawsze, palancie. Rozumiesz?!

      źródło: youtube.com

  •  

    Macie czasem problem z kunami w samochodzie?

    Z nimi to tak na prawdę prosta sprawa. Niedawno odpalam brykę, patrzę, a pod nogami mam kunę! Już chciałem otworzyć drzwi i z buta ją na zewnątrz, kiedy ta mówi, że dzień dobry, chciała się przedstawić, bo zamieszkuje ten pojazd...
    Trochę mnie zdziwiło, że kuna gada, ale se myślę, że grzeczna, kulturalna, to poczekam z tym butem. No to jej mówię, że to tak nie bardzo se zamieszkiwać za darmochę, bo pojazd kosztował parę ojro, a ta mi w płacz, że ona ma dzieci za tylnym siedzeniem, że biedna, że gdzie się z tymi dziećmi podzieje i takie tam... No to se myślę - gadająca kuna, w sumie będzie do kogo japę otworzyć w trasie i taki bajer w ogóle... To jej odpowiadam, że spoko, niech se zamieszkuje, tylko tak - jakieś tematy fizjologiczne na zewnątrz, żeby mi welurów nie brudziła - podstawa. Poza tym zero zniszczeń - paski, tapicera, obicia mają być nie ruszone, bo od razu wyjazd z auta. No i żeby mi młode po nadwoziu nie biegały, bo pazurami lakier porysują. Kuna na to, że oczywiście, żadnego brudzenia w pojeździe, niszczenia infrastruktury, a poza tym ona jest honorowa, ma odłożone parę złotych, to mi zapłaci, tylko, żebym jeszcze nie ruszał, bo skitrała gdzieś koło akumulatora, więc skoczy i przyniesie. Szczerze mówiąc tak mnie ta kuna wzruszyła, że mówię - dobra, nie chce żadnych pieniędzy, kupisz jakieś ubrania dzieciom. Zresztą przy akumulatorze jest kwas, to masz tu schowek - jest twój - weź se te pieniążki przynieś tutaj, nikt ci nie ruszy. Trochę się przy tym wygłupiłem, bo kuna na to, że dzieci ubrań nie potrzebują, bo mają swoje futro, a za schowek bardzo dziękuje i chętnie skorzysta. Tak więc jak ktoś ma problem z kunami to wystarczy trochę kultury, a nie zaraz wieszać kostki do kibla.

    #pasta #heheszki #motoryzacja #samochody #klasyk
    pokaż całość

  •  

    Jak mam czas to lubie się zrelaksować przy klasyku :-)
    #pkp #heroes3 #klasyk

    źródło: fromapp.jpg

    •  

      @Saves: ale to, że ty za nimi nie przepadasz nie czyni ich przehajpowanymi ( ͡° ͜ʖ ͡°) nawet jeśli jako grupa po Enter The Wu radzili sobie średnio to na solówkach udowodnili, że ta płyta to nie był przypadek, wpływ na scenę nowego jorku ogromny do dziś. No i Ghostface ma jedną z najlepszych oraz najrówniejszych dyskografii w historii gatunku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: zordziu
    •  

      @Veuch: Mam pierwszą płytę Wu na winylu, świetny klimat tak sobie z wosku puścić Bring da ruckus

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    Babcia zawsze nakarmi (。◕‿‿◕。)

    #pasztet #reklamakreatywna #klasyk

    źródło: youtu.be

    +: P.........r, panzerfucker +7 innych
  •  

    Kto nie próbował sobie w szkole pisać zwolnień niech pierwszy rzuci kamieniem. ( ͡º ͜ʖ͡º)
    #heheszki #klasyk #humorobrazkowy

    źródło: fromapp.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #klasyk

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów