•  

    Dlaczego one sobie to robią i jeszcze za to płacą? (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    Wygląda jak gówno, uroku też nie dodaje. Szczególnie na liźniętych już językiem czasu twarzach kobiet ok. 50 r.ż.

    O H Y D A

    #rozowepaski #logikarozowychpaskow #bekazpodludzi #medycynaestetyczna

    źródło: sraka.jpg

    •  

      niektóre kobiety nie mają innego wyjścia jak domalowanie sobie brwi, bo przez lata wyrywały je od góry i brwi po prostu przestały im rosnąć, rozregulowały się i "z gówna bata nie ukręcisz".

      @agaciksa: Jakby ktoś zwracał uwagę, to są jeszcze różowe, u których nigdy włoski nie rosły w górnej części.

      I co one mają zrobić?

      +: kt13
    •  

      @Blinkenstein ja jak źle uczesze brwi to mam dziurę, przed załamaniem...Tak mi rosną, do połowy gęsto a na końcu tylko taki kikutek. Nigdy ich nie wyrywałam...
      Bez makijażu brwi bym miała takie plemniczki właśnie

    • więcej komentarzy (151)

  •  

    W 2019 nawet chady wszczepiaja sobie implanty do szczeny bo #julka i #p0lka mają wymagania z kosmosu
    #przegryw #wygryw #ortodoncja #tfwnogf #medycynaestetyczna

    źródło: i.imgur.com

  •  
    S....y

    +15

    Śledzę sobie taką grupkę na FB o kosmetologii i makijażu. Dobija mnie to, ile kobiet wrzuca tam swoje zdjęcia i pyta o to, jakie poprawki należy wykonać, aby mieć idealny nos, idealne policzki, idealne usta. To są normalne kobiety, często nawet atrakcyjne.

    Kiedy byłam dzieckiem, to postrzegałam medycynę estetyczną jako szansę na normalny wygląd dla osób dotkniętych poważnymi schorzeniami bądź tak zwyczajnie szpetnych. Myślałam o tym w ten sposób, że dzięki medycynie estetycznej można usunąć zajęczą wargę, zmniejszyć wiedźmowaty nos, wypełnić kwasem cofniętą żuchwę. Teraz mam poczucie, że medycyna estetyczna jest narzędziem do tworzenia ludzi na taśmie produkcyjnej. Te wszystkie kobiety, które mają wtłoczone do głowy, że istnieje na świecie jedyny i idealny nos instagramowy, który należy posiadać, bo inaczej jest się nikim. Nawet jak masz ładny nos, to trzeba go choć troszkę wypełnić albo przesunąć o milimetr, żeby był ujednolicony z "ideałem". Ten milimetr ma tak wielkie znaczenie, że wysyła tabuny kobiet do chirurgów i kosmetologów, gdzie cierpią za grube pieniądze. Podobnie jest z makijażem, który nie ma podkreślać urody, ale tworzyć ją od zera. Twarz ma być wykonturowana, stworzona na nowo i zwykle przy zatraceniu pierwotnych rysów.

    To tylko pokazuje jak ogromną rolę w naszym świecie pełni wygląd. On nas tworzy, nadaje nam osobowość. Miliony kobiet wyrwałoby sobie z piersi serce, żeby tylko poczuć się atrakcyjnie. Mamy taką ułudę, że to nam da szczęście. Z drugiej strony są mężczyźni, którzy niby są wrogo nastawieni do poprawek wyglądu, ale jednak premiują te wszystkie "zrobione" laski. Tylko różnica jest taka, że mężczyźni w pewnym momencie mówią "stop", natomiast zakompleksione kobiety brną w to dalej i czują się ze sobą jeszcze gorzej. Jak jakaś koleżanka opowiada mi o tym, co chciałaby w sobie poprawić, to zawsze odpowiadam jej "mózg sobie popraw". I mówię to bez cienia ironii. Gdyby przeciętna kobieta inwestowała tyle w szlifowanie swojego charakteru oraz w pracę i naukę, co inwestuje w wygląd, to obecnie chyba każda istotna dziedzina na świecie byłaby zdominowana przez kobiety. Skupianie się wyłącznie na swoim wyglądzie to choroba naszych czasów. To jest coś, co rozwijało się na oczach naszego pokolenia, a dla obecnego pokolenia będzie już czymś zastałym. Przestaliśmy zdawać sobie sprawę, że tak nigdy wcześniej nie było. Dobry nos to nie taki, który sprawia, ze się dobrze oddycha, ale taki, który jest idealny i zgodny z wzorcem - może przy tym mieć krzywą przegrodę z powodu powikłań pooperacyjnych i źle służyć. Kobiety wycinają sobie żebra, żeby mieć szczuplejszą talię. Czy jest to szkodliwe? Moim zdaniem tak, bo to uzależniające i destrukcyjne. Nie pozwala odetchnąć, nie pozwala poczuć się dobrze. Oczywiście moja krytyka nie jest z pozycji zwykłego obserwatora - sama żyję byciem idealną i dbam o wygląd, skupiam się na nim i postrzegam swoją wartość przez jego pryzmat, boję się panicznie przytyć. Jedyne co, to nie próbuję być klonem.
    #rozowepaski #logikarozowychpaskow #przemyslenia #zalesie #medycynaestetyczna #instagram
    pokaż całość

    •  
      b.............d

      +1

      @Shanny: chcącemu nie dzieje się krzywda.

    •  
      s.......n

      +2

      @Shanny: Jak byłam mała, to myślałam tak samo, jak ty. W dodatku, powiększone usta wydawały mi się domeną pustych kobiet. A teraz? Usta mam duże, każdy to mówi. Ale patrząc na zdjęcia gwiazd, a nawet znajomych dziewczyn, to te moje usta wydają mi się malutkie. To bolesne, bo w ten sposób ciągle będę miała kompleksy. "Nie mam linii szczęki jak tamta piękna modelka? Zrobię ją sobie! Nie mam nosa jak moja znajoma? Też sobie zrobię!" Już planowałam odkładanie pieniędzy na zabieg powiększania ust (około 800 złotych) ( ͡° ʖ̯ ͡°)
      Ale stwierdziłam, że walić to. Wolę je wydać na jakieś wyjścia ze znajomymi, może tatuaż z podobizną mojego ukochanego pieska, albo po prostu odłożyć na coś innego. Chyba, że z nieba mi tyle spadnie, to pójdę i zrobię :D Ale łatwo popaść w paranoję, boję się, że zacznę od ust, a skończę jak przerysowaną kreatura człowieka...
      pokaż całość

      +: S....y, KRISSVector
  •  

    Ach te reklamy z dawnych lat. "Kto nie jest zadowolony z kształtu swego nosa, z całą pewnością spodziewać się może zmiany. Specjalnie u kobiet działają nieforemne nosy odstraszająco."
    Nie wiem czy zalecane ubieranie aparatu w ciągu dnia nie byłoby bardziej odstraszające ;)

    pokaż spoiler Wielkopolska Jlustracja, 1929.10.06, Nr 1, strona 10.


    #reklama #historia #medycynaestetyczna #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

    +: iniekcja, n..........n +7 innych
Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów