Przeszkadza Ci #polityka na Wykopie?
Zarejestruj konto i sam decyduj jakie tematy chcesz wyświetlać!
  •  

    Umówiłem się na jutro z #plodnajulka 18 lvl. Ja 25 lat. Boję się że różnica wieku może być jednak za duża i okaże się że nie mamy o czym gadać i wgl będzie creepy jak chuj. Dajcie plusa na odwagę i ewentualnie jakieś rady, jak z nią gadać, jakich tematów nie poruszać itp.

    #tinder #randki #randkujzwykopem #plodnajulka #ruchajzwykopem #niebieskiepaski #niebieskipasek #rozowepaski #rozowypasek pokaż całość

  •  

    Eeeehh ten chujowy uczuć, kiedy czekasz z utęsknieniem aż jakaś laska ci odpisze na tinderze albo messengerze. No i w końcu słyszysz jak twój telefon wibruje, serce zaczyna bić mocniej, motylki w brzuchu się budzą, ogarnia cię otucha i nieopisane szczęście, że jednak ktoś o tobie myśli. Z nadzieją sięgasz po telefon, żeby sprawdzić, która loszka zaszczyciła cię ochłapem atencji. A tu chuj, "niski poziom baterii" (-‸ლ)

    #smutnazaba #smutek #smuteczek #rozkminy #przegryw #przemyslenia #tinder #randki #randkujzwykopem #podrywajzwykopem #ruchajzwykopem #gorzkiezale
    pokaż całość

  •  

    Dziewczyny więcej śmiałości na randkach! Szybciej przechodźcie do rzeczy! Jak już spotykacie się z typem poznanym na tinderze DRUGI raz, to znaczy, że jemu się spodobałyscie i zamiast gadać przez kilka godzin, pajacować, rozśmieszać, wymyślać jakieś kręgle czy inną strzelnicę, ogólnie zamiast zabawiać chłopaka waszymi rozrywkami, działajcie. Piwko / szoty maks. przez godzinkę na rozluźnienie atmosfery i cyk proponujcie przeniesienie imprezy do was na "wino i netfliksa". Bo serio, za długo się do tego zabieracie. Ostatnio musiałem czekać całe 4 godziny, zanim kobieta zaproponowała pójście do niej. Serio, wystarczyła godzina. 3 godziny stracone na pierdoły, zamiast spędzić ten czas w łóżku.
    PS Jeśli przypadkiem jesteś na wypoku i to czytasz, to właśnie za te stracone 3 godziny miałaś tylko jedną minetkę, a tak miałabyś kilka ;)
    PS 2 I tak było fajnie, dzięki :*
    #p0lka #wygryw #przegryw
    #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #sex #blackpill #randki #randkujzwykopem #tinder #badoo
    pokaż całość

  •  

    Chłopaki więcej śmiałości na randkach! Szybciej przechodźcie do rzeczy! Jak już spotykacie się laską poznaną na tinderze DRUGI raz, to znaczy, że jej się spodobaliście i zamiast gadać przez kilka godzin, pajacować, rozśmieszać, wymyślać jakieś kręgle czy inną strzelnicę, ogólnie zamiast zabawiać dziewczynę waszymi rozrywkami, działajcie. Piwko / szoty maks. przez godzinkę na rozluźnienie atmosfery i cyk proponujcie przeniesienie imprezy do was na "wino i netfliksa". Bo serio, za długo się do tego zabieracie. Ostatnio musiałam czekać całe 4 godziny, zanim facet zaproponował pójście do niego. Serio, wystarczyła godzina. 3 godziny stracone na pierdoły, zamiast spędzić ten czas w łóżku.
    PS Jeśli przypadkiem jesteś na wypoku i to czytasz, to właśnie za te stracone 3 godziny miałeś tylko jednego lodzika, a tak miałbys kilka ;)
    PS 2 I tak było fajnie, dzięki :*

    pokaż spoiler #p0lka #wygryw #przegryw #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #sex #blackpill #randki #randkujzwykopem #tinder #badoo
    pokaż całość

  •  

    No nie wierzę, noż k*rwa nie wierzę! Czy wy to widzicie?! Jeszcze nie, ale do rzeczy...

    Spoiler: #badoo #rozowepaski #zwiazki #przegryw #tinder (bo i tam się mogło to wydarzyć) #randki #logikarozowychpaskow

    Spotkałem porządna dziewczyne, dziewice i nie wysyła fotek... na tinder. Ja przegryw.

    Mój kumpel chad do niej napisał: w przeciągu 2h rozmowy widział jej pizde i dowiedział się, że tylko w tylek, bo jest dziewica.

    W ciagu tych 2 h mnie olala.
    pokaż całość

  •  

    Czasami się poważnie zastanawiam, czy to one mają coś nie tak z banią, czy to ja jestem jednak niedojebany i nie umiem rozmawiać... ( ͡° ʖ̯ ͡°) #tinder #badoo #zwiazki #randki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #gownowpis #heheszki #przegryw pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 20200912_153117.jpg

  •  

    Jeśli zdarzyło Ci się, że druga osoba po randce nagle przestała odpisywać, to mam dobrą wiadomość - to zdarza się częściej niż myślisz. Robię w tej chwili badania psychologiczne na temat tego zjawiska. Zachęcam do dzielenia się doświadczeniami w komentarzach i do wypełnienia mojej krótkiej ankiety dotyczącej tego tematu.
    https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSdvuiIxZo_d_DSr1ViuOJ1SVI08uNkhN4Buefl1jfaj_6OPQg/viewform?usp=sf_link

    #randki #tinder #tindercontent #loszkahere #psychoterapia #psychologia #zwiazki #przegryw #przemyslenia #nauka #depresja #zwiazek #rozowepaski #niebieskiepaski
    pokaż całość

  •  

    Na rynku knurów nadal beznadziejna sytuacja. #pdk (╯︵╰,)

    Nie mam zamiaru zakładać konta na Tinder więc szukam chłopaka lub dziewczyny "metodami naturalnymi." Okazuje się, że nawet tak można mocno się pomylić i przejechać pod względem wstępnej oceny kandydatów.

    - jego "honor nie pozwala mu 'pozwolić' mi zapłacić za siebie" w restauracji, kompletny brak zrozumienia argumentacji że nigdy nie pozwoliłaś facetowi za siebie zapłacić i jest to dla ciebie bardzo ważne, pięć minut przepychanki zanim skapitulował

    - komplementy "jesteś taka blada i śmiesznie błyszczy ci się skóra, wyglądasz jak porcelanowa lalka" albo proste ale zarazem romantyczne "masz u mnie plusa za duże cycki"

    - troska i empatia przejawiająca się pytaniem "ty to wszystko zjesz?"

    - Hobby? Siłownia, film, podróże. W jakich krajach byłeś? Póki co tylko w Polsce. xD

    - temat rozmowy stanowią w 90% siłownia oraz dieta a dyskusja w pewnym momencie staje się właściwie jednostronna skupiona głównie na niesamowitym progresie jego wszystkich znajomych odkąd rozpisuje im treningi i jadłospis

    - "mogę ci rozpisać taką dietę i workout plan że schudniesz 5 kilo w miesiąc" aha, dzięki czyli jestem gruba? xD

    Prędzej czy później padnie w komentarzach pytanie czy jestem szczupła czy nie. #pokazmorde do oceny poniżej

    - toporne wydobycie jakichkolwiek informacji o niesamowicie tajemniczym panu atlecie doprowadza do uzyskania wiedzy na temat tego co lubi robić oprócz siłki. Łowić ryby. Zawsze chciałaś się nauczyć łowić więc pytasz czy chciał by się wybrać kiedyś razem z tobą nad rzekę czy jezioro (nie wiem gdzie łowi się ryby) i pokazać ci jak to wygląda. Niestety on nie ma wędki a na rybach był z kolegami dwa razy kilka lat temu. WTF?

    - po zakończeniu randki pojawia się intratna propozycja udania się razem do ciebie. Zanim zdążyłaś odpowiedzieć informuje cię, że on do siebie nie może zaprosić bo wynajmuje na spółkę z kolegą kawalerkę. Tym razem nie było plusa za silną wolę pozwalającą na przyjęcie tej informacji z powagą na twarzy i zostajesz nazwana księżniczką ponieważ się nie zgodziłaś.

    #zwiazki #randki #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow #atencyjnyrozowypasek #niebieskiepaski #rozowepaski
    pokaż całość

    źródło: IMG_20200904_59830.jpg

  •  

    Może to i dobrze, bo szkoda szczępić ryja ( ͡° ͜ʖ ͡°) #tinder #badoo #randki #logikarozowychpaskow #heheszki #gownowpis

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_20200827-185503_Tinder.jpg

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Co się odwaliło XDD
    Spotykałem się przez 3 miesiące z dziewczyną poznaną na tinderze. Całkiem fajna, wykształcona, inteligentna dziewczyna. Pracuje jako farmaceutka, a ja jestem kierownikiem działu księgowości w korpo. Oboje mamy trochę ponad 30 lat, więc wcześniej przeszliśmy do poważniejszych rozmów, czyli kwestie finansowe, dzieci, śluby, żeby sprawdzić czy pasujemy do siebie. Wtedy się dowiedziałem, że ona zarabia 3200zł netto, co nie jest oczywiście złą kwotą. Ja zarabiam 7500.
    Oboje chcieliśmy dzieci, ślub kościelny itd, wszystko się zgadzało.
    Wczoraj dowiedziałem się, że ona nie chce ze mną być, bo mieszkam z rodzicami i jestem niesamodzielny XD
    Mam całe piętro dla siebie, własną kuchnię, łazienkę, samochód i ona mi mówi, że jestem niesamodzielny? Dla mnie beka, biorąc pod uwagę, że ona wynajmuje mieszkanie z koleżanką i nie ma żadnych oszczędności.

    Nie zrozumcie mnie źle. Nie oczekuję od kobiety, że będzie miała miliony oszczędności, własne mieszkanie czy będzie zarabiać 5000zł na miesiąc.
    Ale do cholery, jak można oceniać kogoś jako niesamodzielnego w takiej sytuacji? Czy nie lepszym wyjściem jest mieszkanie z rodzicami, jeśli ma się z nimi dobry kontakt i dobre warunki? Dzięki temu oszczędziłem dużo pieniędzy dzięki czemu miałbym 50% wkładu na przeciętne 70-metrowe mieszkanie.
    Ale nie, to ja jestem niesamodzielny...

    #zwiazki #rozowepaski #logikarozowychpaskow #tinder #randki

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f4fcbd06c849ff6cfff3b46
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

    •  

      Dziewczyny mieszkające długi czas na własną rękę to najczęściej patola. Omijać szerokim łukiem. Nie mają żadnej kontroli nad własnym życiem i finansami. To mit, że one same są samodzielne. Wystarczy raz odwiedzić mieszkanie takiej żeby dojść do wniosku, że nie potrafią ogarnąć niczego, od podstawowego porządku po obiad. Często gęsto nadużywają alkoholu i mają wielu partnerów seksualnych.

      @AnonimoweMirkoWyznania: ożesz, z tak ciekawą teorią na swój temat jeszcze się nie spotkałam
      Dzisiaj jeszcze nie zdążyłam nawalić się alkoholem i oddać jakiemuś chadowi, ale dopiero przed 22, może zdążę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (89)

  •  

    Feministka, która pisze pracę magisterską na temat legalizacji związków jednopłciowych

    Jakieś pomysły jak to rozegrać? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #tinder #tindercontent #randki #randkujzwykopem #bekazlewactwa

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: scontent.fpoz1-1.fna.fbcdn.net

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Tyle się mówi, że Polska to taki katoliban, ludzie konserwy. To powiedzcie mi, gdzie są konswerwatywne dziewczyny ?

    Powiecie, że w kościele. Otóż nie, nie znalazłem takich nawet wśród wierzących dziewczyn. Większość katoliczek to jakieś combo religijności z lewicowymi poglądami. Może i nie dają tyłka na pierwszym spotkaniu ale konserwatywnych poglądów ciężko u nich szukać. Chyba że w kwestii "facet jest od inicjowania, zarabiania, płacenia", wtedy to każda tradycjonalistką jest ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Śmiesznie bo jako wierzący prawicujący chłopak lepiej dogaduję się z niewierzącymi / niepraktykującymi dziewczynami niż z katoliczkami, mam wrażenie, że te pierwsze mają większą tolerancję dla moich poglądów niż te pseudo konserwatywki.

    No i gdzie tu szukać kandydatki na żonę??

    #zwiazki ♯katolicyzm #randki #logikarozowychpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f4bcb096c849ff6cfff34c8
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    Jak wygląda umawianie się z ostrymi laskami przez internet
    Sytuacja jest typowa, tfu, przeklęty internet…

    Poznajesz jakąś dziewczynę on-line, albo po prostu piszesz z koleżanką ze studiów na fejsie i po jakimś czasie się zaczyna nakręcanie sprężyny damsko-męskiej błazenady w tej pieprzonej grze pozorów. Zaczyna się niewinnie, kiedy ona pisze ci

    "Wiesz Piotrek, fajny jesteś."

    "Masz świetne podejście do życia Piotrek."

    albo jeszcze to moje ulubione

    "Hi hi hi, zawsze potrafisz mnie rozbawić, naprawdę nie wiem jak Ty to robisz, nikt inny tak na mnie nie działa."

    Drugi stopnień to zawody w potwierdzaniu. Śmieszny trik. Kiedyś raz powiedziałeś na przykład, że podobają ci się gwanako andyjskie, albo że pojechałbyś do Urugwaju i po jakimś czasie ni stąd ni zowąd ona wyskakuje do ciebie z tekstem

    "Wiesz Piotrek, ostatnio byłam w IKEI i widziałam taką śliczną makatkę w gwanako, ale bym ją chciała mieć."

    A ze dwa tygodnie później:

    "Tak sobie myślałam, że strasznie bym chciała pojechać do Urugwaju, pogłaskać sobie takiego gwanako. Uwielbiam Urugwaj, a gwanako są takie słodkie."

    I to nieuchronnie nadciągające

    "Może pojedziemy tam kiedyś razem?"

    Jeśli jesteś już w tym miejscu znajomości, a jeszcze nie zamoczyłeś, to wiedz, że masz już przeje*ane. Zaczyna się oczywiście niewinnie:

    "Lubisz pieseł? O! Ja też! hi hi, je*ać koty, zapchlone szony bez uczuć, hi hi."

    "Wolisz klucze nasadowe od oczkowych? Ja też je uwielbiam Piotrek, hi hi, tyle rzeczy nas łączy."

    Nie wierz w ani jedno słowo - wystarczy, że przejrzysz jej zdjęcia na Instagramie i zobaczysz, że na co drugim zdjęciu jest z kotem z dopiskiem Mój Bulbuleciek kochany, na co trzecim ma w ręku klucz oczkowy, a na co piątym widać, że ma na ścianie makatkę z pieprzonymi lamami, a nie z gwanako! Żeby to chociaż alpaka była, z alpaki można robić fajne koce, ale nie, tfu, pieprzone lamy. It’s a trap! To pułapka! Jeśli tu jesteś to uciekaj póki Mojżesz, Piotrek!

    Trzeci stopień to już bardzo skomplikowany atak na twój mentalny penis, ale nie, nie powie tego normalnie. To wygląda tak, że zacznie w końcu poruszać jakieś tematy, które będą powoli nakierowywać rozmowy na tematy łóżkowe. Będzie robić wszystko, żebyś sobie wyobrażał różne rzeczy. Przy okazji zacznie się reklamować tekstami typu:

    "Wiesz, do tego trzeba mieć, mmm... wyczucie."

    "To trzeba dobrze, rozumisz Piotrek, się rozgrzać i wtedy wszystko można mmm... zrobić."

    "Seks jest bardzo ważny i potrzebny, żeby związek był dobry. Bez dobrego seksu nie ma związku."

    "Oj Piotrek, ale to przecież oczywiste, że trzeba połykać, tak jest zdrowiej, praktyczniej i czyściej."

    WTF!? Co tu się właśnie? Tak! Powiedziała ci, że po skończonym lodziku trzeba połykać. Niby nie powiedziała, że sama by chętnie i że łykałaby twojego zaganiacza gwanako jak arab naftę, ale powiedziała, że trzeba połykać. Twój mózg wchodzi w mindfuck mode. Tysiące pytań bez odpowiedzi! A może to tylko halucynacje z nieporuchania? Co to znaczy?
    Tak, to znaczy, że właśnie ci powiedziała, że połyka. No gratuluję, teraz sobie wyobrażaj pod kocykiem z alpaki to i tamto.

    Czwarty stopień to kolejne potwierdzenie tego co sobie wyobrażasz. Zaczyna się niewinnie. Ona wstawia na swoją tablicę na fejsie rzeczy, które w zasadzie kierowane są TYLKO DO CIEBIE. Zaczęła postować piosenki twoich ulubionych zespołów, twoje ulubione memy "hari pota zwal mi kutas", a do tego najważniejsze - te złote myśli z jakichś fanpejdży typu Suki bez serca, czy W dzień jestem dobrą kobietą, ale nocą rucham się jak szalona w rytmach Behemota.

    To jest coś takiego np. jak

    "Tam, gdzie warto dotrzeć nie ma dróg na skróty"

    No i co Ty sobie masz myśleć o tym? Oczywiście, że myślisz o ruchaniu. Jasne, dobra, nie można tak pochopnie osądzać. Bardzo możliwe, że zdjęcie jest przypadkowe, a tekst to cytat z Karola Wojtyły, jeden z tych słynnych cytatów o chodzeniu po górach.

    Zresztą... w tej chwili nawet autentyk z Wojtyły by Cię nakręcił tak, że penisem przebiłbyś biurko.

    "Droga do celu to nie połowa przyjemności, to cała przyjemność" - K.W.

    Twój mózg dostaje totalnego kociokwiku i, cytując kolejnego klasyka polskiej sceny gangsta-rapu, krzyczy do penisa "Co?", a ten mu odpowiada "Co? Je*ać mi się chce!".

    Stopień piąty tu zaczyna się robić ostro - zaczęliście rozmawiać już o seksie. Ona potwierdza tylko to, czego wcześniej się domyśliłeś - jest naprawdę ostrą laseczką lubiącą porządnie się chędożyć, ale to tak, że nie trzeba pod łóżkiem zamiatać, bo co wieczór różnice ciśnień spowodowane przez ruch materaca powodują wypchnięcie cząsteczek kurzu spod tego szalonego łoża hardkoru. Co ja mówię, co wieczór, co północ i dwa razy na śniadanie. W sypialni, w jadalni, pod prysznicem i w kuchni - jak się do ciebie przeprowadzi to w ogóle nie trzeba będzie odkurzać, co najwyżej wygłuszyć trochę ściany makatkami z IKEI. W tej chwili to już je*ać, mogą być nawet w lamy.

    Umawialiście się w międzyczasie już kilka razy, ale jeszcze bez seksów, więc nawet będąc w towarzystwie ona dawała ci sygnały, puszczała oczko, uchylała usta, przygryzała wargi, układała rękę tak, niby zupełnym przypadkiem akurat w ten sposób, że twój wewnętrzny Szekspirowski Hamlet widział już tam okiem wyobraźni swojego nabrzmiałego pytonga w jej dłoni. Czizys jasny, a w dodatku przecież lubi na ostro i łyka jak Moby Dick (dick, he he, teraz to już wszystko kojarzy ci się z seksem).

    Przy tym natłoku połączonych faktów teraz to mózg krzyczy do penisa "JE, JE, JE, JE*AĆ MI SIĘ CHCE" i już absolutnie wszystko w wykonaniu tej dziewczyny jest seksowne.

    Miałem jedną taką koleżankę w pracy kiedyś. Ja pie*dole, mówię wam, uhhh... jak ona kserowała...

    Na ale oddychaj głęboko - na uspokojenie chciałeś wieczorem usiąść do jakiejś spokojnej lektury, padło akurat na Harrego Pottera, czas dzieciństwa. Niestety, przypomniałeś sobie w ułamku sekundy taką głupią internetową zabawę, żeby za każdym razem zamiast "różdżka" czytać "penis". Otwierasz na chybił-trafił Zakon Feniksa.

    "Różdżka nadal w dżinsach? Oba pośladki jeszcze całe? W porządku, idziemy. Locomotor kufer."

    Ch*j, to może Książę Półkrwi:

    "- Przepraszam, panie profesorze - powiedział Harry, wymawiając z naciskiem dwa ostatnie słowa, po czym schował różdżkę za pazuchę."

    Dobra. Książka to nie był dobry pomysł

    [plimp]

    Dostałeś powiadomienie z mesendżera na telefonie. Twoja łania właśnie ci napisała, że nigdy nie próbowała analu, ale bardzo by chciała.

    Dobra, wróć, książka to jednak nie był taki zły pomysł.

    Lem, Stanisław Lem, tam nie może być nic strasznego, sięgasz po Bajki Robotów:

    "Nauka nie zajmuje się takimi własnościami bytu..."

    Jasne, że przeczytałeś "odbytu". Odkładasz Bajki Robotów i sięgasz po Głos Pana.

    "Najłatwiej jest, dla zachowania czystych rąk, metodą strusi..."

    KUR*A! No nie uwolnisz się już od tego. W Twojej głowie tylko seks, seks, seks, a laseczka jest naprawdę ostra!

    Stopień szósty czyli jesteś już z nią umówiony na wieczór u siebie w domu, więc skaczesz szybko do sklepu po jakieś składniki na kolację. Wracasz do domu, na blat w kuchni kładziesz swoją parcianą torbę na zakupy z nadrukowanym wizerunkiem gwanako i wyciągasz ze środka... szampana i prezerwatywy. No tak, coś ci się popieprzyło z zakupami, ale po chwili stwierdzasz, że to w sumie wystarczy. Dlaczego szampana a nie wino? Bo bąbelki szybciej rozbierają laseczki, dobrze o tym wiesz.

    [dryń] - dzwonek do drzwi

    Pawłow byłby z ciebie w tej chwili dumny, bo na ten dźwięk ci stanął. Przypominasz sobie kawał z przyklejaniem penisa do uda za pomocą taśmy klejącej, więc kiedy ona wchodzi masz na twarzy głupkowatą minę ekstazy, a w spodniach twój Renegat burczy i skacze tam jakby właśnie odpalał z kopa swojego Harleya. On już wie, że za chwilę będzie na tym Harleyu odjeżdżał w stronę zachodzącego słońca wychylającego się szparką zza chmur...

    " Na litość boską, myśl o czymś innym Piotrek!" - mówisz sam do siebie w myślach i patrzysz wzrokiem pożądającym ratunku na swoją półkę z książkami, bingo - Władca Pierścieni - tam nie ma nic, co by się...

    ...no i brawo, teraz Twój mały Renegat odjeżdża w kierunku Oka Saurona. Świetnie.

    Udaje Ci się uspokoić, laseczka wchodzi, zdejmujesz jej płaszcz i odwieszasz na wieszak, z tego wszystkiego chciałeś być tak dżentelmeński, że z rozpędu klęknąłeś, żeby rozwiązać i zdjąć jej też buty. Tak, to było głupie, ale ona się śmieje, więc jest dobrze.

    Siadacie do stołu, po chwili przyjeżdża dostawca z sushi. Nalewasz szampana. Jest trochę niezręcznie, bo w głowie masz te wszystkie hardkorowe rozmowy, które prowadziliście nocami, a teraz jest zupełnie spokojnie, normalnie, zachowawczo i grzecznie, żadnych ostrych podtekstów, żadnego gadania o podróży na Harleyu do Oka Saurona metodą strusi, ale wiecie, że seks ciągle wisi w powietrzu.

    Boże będzie bosko - to przecież najostrzejsza laska z jaką się spotykałeś. Pieprzysz więc tam jakieś farmazony, że koty w sumie też lubisz i nawet klucze oczkowe ostatnio tolerujesz, a lamy jednak też są spoko, a w ogóle, to masz taki kocyk z alpaki w sypialni...

    Bingo! Przeniesienie akcji do sypialni w iście mistrzowskim stylu. W końcu obsypujecie się pocałunkami, rozbieracie się nawzajem, gwanako na makatce jakby odwrócił wzrok, żeby wam nie przeszkadzać. Wskakujecie pod alpakę i nie wiesz nawet od czego zacząć, przez głowę przelatuje Ci wszystko to o czym mówiła ostatnio, że lubi jak ją ktoś mocno trzyma za włosy, że anal, ze do kaloryfera , że biczem, że pejczem, że z zawiązanymi oczami, że odgrywanie ról, że z klemami od akumulatora na sutkach, że z brokatem w cipce, że bez gumki, że w butach. Od czego zacząć!? PANIKUJ STARY!

    Oczywiście, że najlepiej byłoby zacząć od wszystkiego, ale najpierw przystawiasz do jej twarzy swojego małego zaganiacza urugwajskiego bydła i czekasz, aż zacznie go chapać jakby to była jej ostatnia w życiu chwila i jedyna szansa na przyjęcie do ust świętej relikwii i niniejszym odkupienie za wszystkie grzechy poczynione w życiu. Zamykasz więc oczy i odchylasz się do tyłu czekając na to błogie uczucie ust zamykających się na twoim... no dobra, to nie jest kobiece porno, czekasz po prostu aż zacznie ciągnąć.

    Ale nic się nie dzieje.

    Otwierasz oczy i patrzysz na nią, a ona patrzy Ci w oczy, pokazuje palcem na twój nabrzmiały przyrząd i się zaczyna:

    - Hi hi, Piotrek, mam dotknąć twój penis?
    - O taaak, bierz go do buzi.
    - Hi, ale... ja trochę się wstydzę... może zaczniemy od czegoś innego.
    - Dobra.

    Jasne, że przystajesz na propozycję, bo w tej chwili jesteś nabuzowany jak 26. kwietnia 1986 o godzinie 1:23 reaktor numer 4. Tak się rozpędziłeś, że wiesz, że jak w końcu pie*dolniesz swoje grande finale to w ościennych krajach będą o tym w dziennikach pisać, a wpis w encyklopedii na ten temat zajmie ze 3 strony.

    No ale koniec końców każda rzecz jaką próbujesz z nią zrobić, nawet najmniej zboczona i tak soft, że nawet w 5-10-15 by to puścili, kończy się tym "o joj" i zawstydzoną/zdziwioną miną.

    Kurza stopa no! Wczoraj w nocy chciała FLUGENGEKHEIMEN w swoich czekoladowych wrotach, a dziś przy cmoknięciu w cycek oblewa się rumieńcem zawstydzenia.

    No katastrofa, cały nastrój siada.

    Stopień ostatni - najlepsze, że przez internet ona dalej chce wszystkiego tu i teraz, a w rzeczywistości nawet po pół roku się wstydzi porządnie dziabnąć prącie i chwycić za jaja, że wpuszczeniu palca grzebalca nie wspomnę.

    "Ostre" laski z internetów takie są, mówię Wam, zero zaufania, strata czasu, nie polecam 2/10.

    A trzeba było słuchać babci jak mówiła:

    "Krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje"

    #pasta #rozowepaski #niebieskiepaski #heheszki #internet #randki #sex
    pokaż całość

  •  

    Ech, byłem wczoraj na randce, pierwszej i już wiem, że drugiej nie będzie, a trzeba teraz tę laskę o tym poinformować. Jest mi głupio i przykro, bo było miło i poprawnie, ale jakoś nie gadało nam się tak super, nie czuję żebyśmy mieli dużo wspólnego, choć teoretycznie coś tam mamy. Jest kobieca, zapłaciła za siebie, poszliśmy na kawę, lody, spacer. Nie jest nieatrakcyjna, nie jest p0lką, wszystko zrobiła na piątkę. A ja jakoś tak mimo to wiem, że to nie jest to. I jak tu teraz zrzucić na nią takiego niespodziewanego kosza :( czuję się nikczemnie.

    #randki #tinder #badoo
    pokaż całość

  •  

    Faceci po 30 otrząśnijcie się nieco.( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Piszę sama do facetów w moim typie (wcale nie chad) i w sumie to są zainteresowani tu spotkanie tu tamto, pasje tez nam sie łączą.
    Ale co z tego jak każdy pisze mi, że on juz tyle przerobil znajomości na portalach, ze nie budzi się w nim entuzjazm do nowych kobiet, bo wie,że może sie mu nie udać xD

    W każdym w rozmowie widać wypalenie, takie już niechcenie, czesto nawet brak wyczucia XD serio byłam zainteresowana, ale jak facet zaczyna pokazywać jak bardzo wie, że nie wyjdzie to jak ja mogę chcieć cokolwiek? XD

    Wyjatki sa tylko te, co od niedawna sa singlami po dluzszym związku. Ale najczęściej takie cos wiecej warte 30stki kibluja za długo.

    #tinder #badoo #randki
    pokaż całość

  •  

    Ech, byłam wczoraj na randce, pierwszej i już wiem, że drugiej nie będzie, a trzeba teraz tego faceta o tym poinformować. Jest mi głupio i przykro, bo było miło i poprawnie, ale jakoś nie gadało nam się tak super, nie czuję żebyśmy mieli dużo wspólnego, choć teoretycznie coś tam mamy. No i był szarmancki, dał mi kwiatka, nawet jakieś drobne prezenty, poszliśmy na kawę, lody, spacer. Nie jest nieatrakcyjny, nie jest niezaradny, wszystko zrobił na piątkę. A ja jakoś tak mimo to wiem, że to nie jest to. I jak tu teraz zrzucić na niego takiego niespodziewanego kosza :( czuję się nikczemnie. #randki #tinder #badoo pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania

    pokaż spoiler TL:DR: Brzydki różowy pasek lvl 27 wypisuje się z rynku matrymonialnego na własne życzenie


    Naprawdę chciałabym, żeby ,,prawda objawiona” wielokrotnie tu powtarzana czyli że samo istnienie jako kobieta a ponadto niebycie ulańcem gwarantuje mityczne zainteresowanie. Mam zgoła inne doświadczenia.

    Od dzieciństwa dostawałam jasne sygnały, że odstaję wyglądem od innych dzieci. Na zabawach w zerówce i wczesnej podstawówce kiedy nauczycielki wymagały aby chłopcy prosili do nich dziewczynki, ,,płeć brzydka XD" albo wolała dostać naganę albo była zmuszana do wyboru mnie. W późnej podstawówce chłopcy mieli zabawę w zaczepianie i gonienie dziewczyn w celu ich łaskotania. Jak tylko dowiedziałam się co się dzieje, zaczęłam uciekać z resztą dziewczynek. Wtedy grupa chłopców zaczęła mnie wyśmiewać, że nie ma w klasie takiego chłopaka któremu bym się podobała i chciałby mnie połaskotać. Więc przez kolejne kilka tygodni na przerwach siedziałam sama w klasie, jako jedyna z 17 dziewczynek. W gimnazjum klasowi przystojniacy pisali do mnie smsy, że jeden z nich się we mnie zakochał. Chcieli sobie ze mnie zakpić (do czego się później przyznali) wyciągnięciem jakiś miłosnych wyznań.
    A ostatecznie zblackpillował (nie wiem jak brzmi to określenie dla płci żeńskiej) mnie mój tata, kiedy w okresie nastoletnim żaliłam się, że moja nieatrakcyjność jest spowodowana problematyczną cerą. Kiedy poprosiłam o wizytę u dermatologa powiedział, że te kilka krostek mniej i tak ma relatywnie niewielki wpływ na postrzeganie atrakcyjności, podając za przykład moją bardzo ładną kuzynkę (taką typową Julkę), która mimo defektów na skórze i tak miała ogromne powodzenie. Domyślam się, że próbował mnie pocieszyć i umniejszyć moje kompleksy ale niechcący otworzył przede mną wrota do krytycznego spojrzenia na całokształt wyglądu. Wyszło na to, że nie ma we mnie praktycznie żadnej kobiecej atrakcyjnej cechy. Twarz o nieregularnych rysach, kartoflany nos, małe oczy o ciężkich powiekach, wąskie usta, krzywe górne zęby, rzadkie i cienkie mysie włosy, kompletny brak biustu, szerokie ramiona (zmierzyłam sobie kiedyś obwód nadgarstka - prawie 17cm, to który mikrokoks chce się zamienić? ( ͡° ͜ʖ ͡°)), wąskie biodra, brak talii, krzywe nogi i jeszcze na dodatek wysoki wzrost. Jeszcze przed rozmową z tatą myślałam, że jak wyleczę cerę to automatycznie stanę się przynajmniej ładna w oczach płci przeciwnej. Tak się oczywiście nie stało.
    W liceum razem z koleżankami zaczęłyśmy chodzić do klubu potańczyć. Wtedy dostałam dobitny dowód swojej nieatrakcyjności. Mimo szczupłego ciała, ładnego ubioru, makijażu i ułożenia fryzury nikt nie próbował ze mną nawiązywać kontaktu. Kiedy reszta koleżanek tańczyła na parkiecie i to ja próbowałam niezdarnie czy to do kogoś się uśmiechnąć czy neutralnie zagadnąć przy barze to w najlepszym wypadku dostawałam grzeczne olanie. To sprawiło, że moja samoocena znalazła się metr pod poziomem dna. A nie, przepraszam, raz ktoś z własnej inicjatywy do mnie zagadał. Był to przystojny chłopak, który przez cztery godziny delikatnie bajerował moją koleżankę a kiedy ta finalnie mu odmówiła, zwrócił się z jawną niechęcią w moim kierunku i od razu bez prób rozmowy, flirtu czy czegokolwiek zakładał, że pojedziemy razem do jego domu. Kiedy mu odmówiłam nie mógł uwierzyć i się zdenerwował. Kuriozum tej sytuacji skręca mnie wewnętrznie do dzisiaj.

    Nigdy nie celowałam w mężczyzn spoza ,,mojej ligi” ale okazuje się, że każdy chce po prostu atrakcyjnej partnerki. Zastanawiam się czasem czy brzydkie kobiety nie mają gorzej, z racji tego, że wygląd to jednak główne kryterium, które ma znaczenie w oczach mężczyzn. Ładna, młoda dziewczyna bez pracy szybciej znajdzie drugą połówkę niż brzydka ale z dobrą pracą i wysokimi zarobkami. Taki facet może jeszcze inwestować w rozwój zawodowy i gromadzenie kapitału, który może przyciągnąć kobiety. A dla płci męskiej są to rzeczy drugorzędne albo nieistotne jeżeli wygląd nie jest akceptowalny. Kobiety się ,,zmuszą” do bycia z takim partnerem, mężczyzna jeżeli nie czuje pociągu fizycznego do kobiety to z nią po prostu nie będzie. Zaraz się zlecą pewnie ludzie mówiący ,,ale ty masz chociaż szansę na seks”. Co z tego, że jakiś wioskowy głupek chce cię potraktować jak szmatę na jedną noc bo nie ma innej opcji? Mam się z tego cieszyć albo zmienić własne przekonania i zacząć się ,,puszczać” bo na związek nie mam szans? Mam udawać, że nie wiem, że później byłabym wyśmiewana jako ,, pasztetowe trofeum” takiego samca? Seks sam w sobie nie jest dla mnie żadną wartością do której bym dążyła.
    Od nastoletnich lat miałam szczegółową rozpiskę operacji plastycznych, którym chcę się poddać żeby wreszcie zacząć się podobać mężczyznom. Powiększenie piersi, wycięcie dolnych żeber, plastyka powiek, powiększenie ust, wszczepienie implantów do twarzy, korekcja nosa, modelowanie linii żuchwy, przeszczep włosów i wiele innych drobniejszych. A to wszystko po to, żeby choć raz usłyszeć że jestem ładna. Ale teraz po tylu latach mam dość. Już mi nie zależy żeby komukolwiek się podobać i udowadniać, że jednak jestem prawdziwą kobietą. Mam fajnych znajomych i przyjaciół, ustabilizowane życie, pracę w której się spełniam, rodzinę na której mogę polegać. Lubię własne towarzystwo i samotne spędzanie czasu. Do dzieci podchodzę neutralnie, nie mam ciśnienia aby się rozmnażać. Dlatego dzisiaj postanowiłam że całą kwotę, którą uzbierałam na operacje plastyczne wydam na wycieczkę. Stąd mirki moje właściwe pytanie: ! jaki kierunek byście polecali jeżeli chodzi o Azję?

    #rozowepaski #niebieskiepaski #przegryw #blackpill #zwiazki #logikaniebieskichpaskow #randki #azja

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f4533dfb754343563651605
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      nie przesadzaj, facet 5-6/10 ma naprawdę wiele opcji żeby kobiety same dawały mu sygnały. Sam jestem maks 6, ale żonę mam raczej 8, po ilości spermiarzy na jej Facebooku to dla niektórych pewnie i 9 :) a w życiu miałem okres gdzie wielokrotnie kobiety dawały wyraźne znaki (np wysłanie nagich fotek :) ). Tylko że był to okres gdzie byłem szefem, chodziłem w garniaku i jeździłem dobrym samochodem ;) aż tyle albo tylko tyle.

      @Mirkomil: Czyli jesteś sam 8/10. Ja się oceniam na 4-5/10 (choć wg żony jestem przystojny xD), ale przypadki, gdzie kobiety dawały mi sygnały policzę na palcach jednej ręki ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (65)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    W poszukiwaniu szczęścia na portalach randkowych najbardziej mnie smuci to, że tak łatwo jest skreślić drugą osobę i to w najmniej oczekiwanym momencie. To już moja znajomość, która skończyła się w ten sposób. Spotykacie się, niby rozmawia się miło, niby trwa to kilka godzin, niby pod koniec słyszysz słowa "chętnie się jeszcze z Tobą spotkam", ale i tak okazuje się, że to wszystko nie ma znaczenia, bo na drugi dzień jesteś olewany, otrzymujesz odpowiedzi po kilku godzinach, a na pytanie o spotkanie odpowiedź nie przychodzi już wcale. To samo na etapie jeszcze samego pisania, spoko się rozmawia, myślisz, że wszystko ok, a tu nagle wysyłasz wiadomość (zwykłą, normalną, bez żadnych podtekstów), na którą już nigdy nie dostajesz odpowiedzi. Nie narzekam na brak par, trochę tam ich mam, jednak będąc średniakiem z twarzy i mając jednocześnie introwertyczny charakter nie jest łatwo randkować.

    Niestety w dużej mierze jest to wina samych facetów, a dokładniej mówiąc spermiarzy, którzy dają atencję kobietom będącym na niższym poziomie atrakcyjności niż oni sami. Doszło do tego, że dziewczyny mając taki duży wybór mogą skreślić kogoś przez byle pierdołę, na empatię nie ma miejsca, po prostu najlepiej przestawać odpisywać bez żadnych wyjaśnień i tyle. Jednak nie czuję tutaj nienawiści do innych kobiet o wiele większą pogardę czuję do spermiarzy własnie.

    #tinder #badoo #randki #zwiazki

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f439a30e17b553ed4d377d9
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Wesprzyj projekt
    [======..................................] 15% (36zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 3 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Zawsze gdy widzę na tinderze #rozowypasek, ktora ma napisane w opisie: "Żadnych ONS/FWB" to wiem, że prawdopodobnie mam doczynienia z taką, która rucha się na pierwszej randce xD Kiedyś poznałem w klubie laskę, z którą potem doszło do ons, kilka dni później znalazłem ją na tinderze z opisem: "Nie szukam przygód" xd Z ciekawości przesunąłem w prawo, zmatchowało nas, napisała do mnie i po kilku wiadomościach zapytała do niej nie wpadnę na wieczór xD Żeby nie było, w żadnym wypadku nie wyśmiewam czy nie krytykuję kobiet za to, że szukają szybkiego seksu, nie ma w tym nic złego, sam tak robię. Ale śmieszy mnie ta hipokryzja xD i udawanie cnotki. Ja zawsze mówię wprost o tym, czego szukam.

    #tinder #badoo #zwiazki #randki #relacjedamskomeskie #rozowepaski #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f3a8b28e3135a007e5a0e20
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    [=.......................................] 3% (6zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 3 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Wielu #niebieskiepaski skarży się na to, że #rozowepaski na tinderze odpisują im półsłówkami i po długich przerwach. No cóż odpowiedźcie sobie samo szczerze przed sobą, czy nie macie tak czasami, że zmatchuje was że średnią dziewczyna, która niby nie jest brzydka, ale w sumie to macie jeszcze innego macha z ładniejszą i to na na nią liczycie bardziej? Jako, że dziewczyny dostają o wiele więcej dopasowań niż faceci i matchują się prawie z każdym kogo przesuwają w prawo to u nich takie sytuacje są o wiele częstsze.

    Jeżeli masz średnią mordę to jest spora szansa, że oprócz Ciebie laska ma parę z kimś dla niej przystojniejszym. Przy dobrych wiatrach może nawet się trafił ktoś pokroju Klaudiusza. W takiej sytuacji to oczywiście on ma priorytet w rozmowie.

    Sam przez lata popełniłem ten błąd i mimo, że widziałem że rozmowa idzie ciężko to pisałem i próbowałem dalej. Oczywiście jak możecie się domyślić, efekt był bardzo słaby, o ile tam czasem udało się umówić na spotkanie to średnia morda +introwertyzm i brak dynamizmu sprawiały, że na jednym spotkaniu się kończyło.

    O wiele inaczej wyglądało to kiedy od razu było widać że podobam się dziewczynie, kiedy pisała mi, że jestem przystojny itp. Wtedy okazywało się to co mówię jest nagle ciekawsze, a moje żarty są śmieszniejsze.

    Dlatego właśnie #looksmaxing to podstawa. Musicie przede wszystkim spodobać się z wyglądu dziewczynie wtedy też nie będzie Was olewać. Idąc ulicami mam wrażenie, że wielu facetów nie wykorzystuje swojego potencjału w wyglądzie. Uwierzcie nawet jeśli wydaje Wam się, że jesteście nieatrakcyjni możecie sporo zmienić siłownią, dobrym barberem, ciuchami,
    wizytą u kosmetyczki, a w niektórych przypadkach operacją plastyczną.

    Jest jednak jeszcze coś o czym warto wspomnieć, a o czym wielu teoretyków wyglądu zapomina. To nie jest wcale tak, że każdej kobiecie podoba się tylko jeden typ mężczyzny. O ile taki Brad Pitt będzie dla każdej kobiety przystojny to jeśli chodzi o facetów 4-7/10 według ogólnych standardów urody oceny według różnych kobiet mogą się znacząco różnić. Sam wiem po sobie, że mój ryj budzi często skrajne emocje i są kobiety dla których jestem brzydalem jak i Chadem.

    W każdym razie jeśli chcecie to odnieść sukces na portalach randkowych musicie wykorzystać swój potencjał, jeśli poprawcie swój wygląd to zobaczycie, że nagle rozmowy się bardziej kleją, bo to właśnie od waszej mordy zależy to czy rozmowa się klei. W drugiej kolejności liczy się Wasz status społeczny. Managerka z korpo nie umówi się z kimś kto pracuje fizycznie (chyba, że jest modelem albo piłkarzem ;P). Na trzecim miejscu dynamizm, ale to trudniej poprawić niż wygląd. Przede wszystkim looksmaxing!

    #przegryw #twnogf #randki #wychodzimyzprzegrywu #zwiazki #tinder #badoo #wyglad

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f392781e3135a007e5a0ac3
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    [====================....................] 51% (120zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

    •  

      Jak tak was czytam to w głowie mam obraz stada ckliwych pizdeczek co robią copy paste zachodnich ckliwych pizdeczek. Jak samo "maxowanie" wyglądu nie wydaje się być czymś złym tak to, jak do tego podchodzicie, to rzygać mi się na was chce. ;D

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: powiem ci tylko tyle. Kasa, fajna bryka. Mozesz miec swietny wyglad, ktory z czasem przeminie a w warunkach polskich zaliczysz raptem kilka panien. z kasa masz szanse na wiecej, nie wierz w inne bajki. Mam znajomych chadow i babki im dorabiaja rpgi ze az mili, a oni to eubaczaja, bo wiedza ze g... mogą. Ale kasa latwo przywiążesz dziewuche. Ewentualnie zlapuesz następną.

    • więcej komentarzy (37)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Beka z #rozowepaski które budują sobie samoocenę na podstawie atencji od spermiarzy. Przecież takie zainteresowanie nic nie znaczy, gdyż oni piszą komplementy wszystkiego co ma cycki. Wystarczy wejść sobie na fotkę i zobaczyć jak laska 2/10 dostaje komentarze typu "Śliczna". Mało tego, jeśli dostajesz dużo propozycji seksualnych na portalach internetowych od spermiarzy to raczej oznacza to, że nie należysz do grupy najatrakcyjniejszych kobiet. Względem tych najładniejszych kobiet faceci są mniej bezpośredni i bardziej ostrożni, gdyż postrzegają je jako potencjalne partnerki. W przypadku tych mniej atrakcyjnych kobiet, mogą zaryzykować gdyż i tak nie będą żałować, jeśli nie otrzymają odpowiedzi.

    Tutaj oczywiście należy również wyrazić pogardę do spermiarzy, którzy całkowicie zdegenerowali rynek relacji damsko-męskich, gdzie komplementy nic nie znaczą. Nieatrakcyjni faceci nie mogą znaleźć partnerki, która jest na ich poziomie, bo taka widzi, że ma atencję od przystojniejszych facetów. A nieatrakcyjne kobiety mają problem ze znalezieniem kogoś do stałego związku, gdyż takie facet pisząc do niej liczy tylko na łatwy seks.

    #zwiazki #randki #rozowepaski #niebieskiepaski #tinder #badoo #relacjodamskomeskie #spermiarz #twnogf

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f3667bde3135a007e5a05c1
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    [====================....................] 51% (120zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    Mircy i mirabelki-zdenerwowałem się
    Jako że są wakacje mam czas wolny od studiów i od czasu mojego ostatniego zwiazku uplyneło sporo czasu to postanowiłem wejść na #tinder.Czasem czytałem opinie no że tam prawie same szlaufy i wgl cięzko kogos znaleść ale mówie sb eee tam pewnie to takie wyolbrzymianie.Założyłem więc konto dałem swoje 4 zdjęcia no i walnałem opis.Dość cięzko było mi ograniczyć mysl do 500 znaków ale w koncu sie udalo.Myslalem ze ze znalezieniem sb kogos nie bedzie problemu.Z ryja uwazam ze jestem przeciętny ani nie chad 10/10 ani nie karakan 2/10.Do tego dosc wysportowany(kilka lat silowni i rowerek okazjonalnie inne sporty byly grane).Mam pasje w ktorej chce sie rozwijac i docelowo zarabiac(grafika koncepcyjna i komputerowa)studia jako plan B duzo czytam i tez troche milosnik filmów here(dobrych filmów/klasyków kina a nie 50 twarzy greya czy innych gowno seriali produkowanyvh masowo).Więc mówie no problemów nie będzie zeby temat do rozmowy znalesc(o jak bardzo sie mylilem).90 % lasek wgl nie ma opisu a jak maja to jeden z tych poniżej:
    -netflix pizza i kawa
    -168cm
    -02
    -
    Poważnie kurwa?Albo podaje tylko swoj wzrost(nie wiem po co mi ta informacja btw) albo pismo obrazkowe/ewentualnie lubie pizze i kawe(czyli tak jak kurwa 3/4 spoleczenstwa).O jakies konstruktywnej rozmowie o sporcie/kinie/kuchni/literaturze zapomnij bo jedyne co robia to ogladaje netflixa i maja cipe(i to w ich mniemaniu wystarczy).No i są jeszcze hehe wariatki imprezowiczki co zdjecie maja z jakims tanim piwem/wódka ewentualnie 420 hehe stonerka .Zaznacze ze nie mam problemu z tym ze to ja musze pisac pierwszy(ok rozumiem to facet zagaduje spoko) ale no zeby odpowiedzi ograniczaly sie do:
    -no
    -hahaha
    -nie wiem/lubie/tak/nie
    Momentami sie czuje jakbym rozmawial z osoba o ciezkim uposledzeniu umyslowym.Chyba naprawde trzeba miec to w ciezkim powazaniu i skupiac sie wylacznie na swoim zyciu i pasjach bo wiekszosc bab na tego typu portalach nie oferuje nic poza waginą i cyckami.A o perelkach co na zdjecia daja zblizenie na swoja wypietą dupe(swoja droga czasami nawet nie ma czego wypinac zbytnio) czy cycki to juz nawet nie wspominam.Calosc podsumuje ponizszym zdjeciem.
    #tinder #tinderowki #dramat #loszki #kobiety #randki #polska #bekaztindera #p0lka
    pokaż całość

    źródło: comment_1585239826gNrSxCjuYeflOzQXW7zRgw.jpg

  •  

    Kurwa ale mam #feels i moralniaka od jakiegoś tygodnia poznałem #rozowypasek na #tinder całkiem fajnie układa się rozmowa i ogólnie bardzo ładna taka 9/10 z buzi. Co się okazało na pierwszym spotkaniu zamiast 18 miała 17 no myślę okej.. na drugim, że jednak 16 wchodzę później na Facebooku a tam rocznik 2005 myślę japierdole.jpg ta po jakiejś godzinie wysyła mi legitke z rocznikiem 2006 no prawie się przewróciłem jak to zobaczyłem XD poczułem się jak pedofil, 8 lat różnicy, brata mam w jej wieku XD Jezu co mam zrobić, wypada chyba zerwać kontakt bo co innego.. chyba, że wychować jak swoje i poczekać do 16 XD

    #pomocy #randki
    pokaż całość

  •  

    umówiłem się na te tindery i prawie wszystko fajnie

    Dziewczyna 25lvl pracuje, lubi jezdzic na kole, jest ladna, ma swoje mieszkanie, uwielbia jeziora i zaproponowala wspolny wypad nad brombachsee, czyli pewnie wpadlem jej w oko

    Pozostaje tylko jedna dziwna rzecz. Jej hobby to szlachtowanie. Jest wyuczona jako rzeznik i czesto jezdzi na uboje swin krow czy owiec (ಠ‸ಠ) takie dziwne hobby dosc

    #randki #tinder #badoo
    pokaż całość

    •  

      @KCPR: nie wygladala na psychopatke, ale jednak troche mnie to zdziwilo. Fajnie ze wykopki potrafia czasem fajnie odpowiedzieć. Macie rację, wy wszyscy wyzej. Byle charakter i wyglad pasi. Dam znac jak bylo nad jeziorem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @CacyIsBack: mordo, a myślisz ze tak nie jest? Im szybciej sobie uświadomisz zasady tej cynicznej gry tym będziesz w nia lepszy. Poza tym najpierw napisałem o zajawce :D

      Związki na tym polegają, ze obie strony coś wnoszą, coś ekstra do swojego życia. Czy to emocje, czy to polepszenie statusu, czy tez właśnie dostęp do mięsa xD jak jedna strona tylno bierze to współczuje tej co tylko daje. Ale generalnie polecam w związku stawianie siebie i swoich potrzeb na pierwszym miejscu, od początku. Może to egoistyczne ale z doświadczenia wiem ze zdrowsze dla zdrowia. pokaż całość

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Wracam ze spotkania ze znajomymi i mam refleksję. Cała masa względnie młodych osób nie zdaje sobie sprawy jak ciężkie może być poznawanie i obcowanie z płcią przeciwną w dobie internetu. Większość moich znajomych to małżeństwa/pary z długoletnim stażem (najkrótszy to 6 lat) oprócz dwójki singli. Mężczyźni lvl 26 i 28. Może to też trochę ich wina, że zaczęli tematy okołorandkowe w gronie ludzi, których łączenie się w pary przypadało na okres kiedy aplikacje typu tinder czy badoo dopiero zdobywały popularność. Powiedzieć, że na singli wylało się wiadro ,,dobrych rad” to jak nie powiedzieć nic.

    ,,Dziewczyny nie odpisują? Pewnie nie umiesz do nich ciekawie zagadać lub prowadzić interesującej rozmowy. Dziewczyny wyrażają nadzieję na kolejne spotkania a potem znikają i blokują pary? Bez dwóch zdań zrobiłeś coś niewybaczalnego. Skoro was zmatchowało to dlaczego się z nią nie umówiłeś? Przecież żeby was połączyło w parę musiałeś się jej spodobać. Z całą pewnością twój profil/opis/trzecie z kolei zdjęcie było odpychające. Masz za mało par? Może powinieneś obniżyć wymagania? Zobacz tutaj jest nieatrakcyjna, starsza od ciebie o 15 lat kobieta z szóstką dzieci, ona na pewno będzie się chciała z tobą umówić.”

    Jeden z singli to dobry przyjaciel mojego męża więc często zwierza się nam ze swoich perypetii miłosnych. Jestem daleka od przyznania racji różnym blackpillowym teoriom dotyczącym wzrostu, twarzy czy zasobów pieniężnych, ponieważ otaczają mnie realne przykłady im przeczące. Ale z drugiej strony kiedy widzę na własne oczy jak koledzy spotykają się z wirtualnym ostracyzmem z powodu ,,ledwie” przeciętnego wzrostu, protekcjonalnym traktowaniem ze strony księżniczek niemających do zaoferowania nic albo ze ścianą wymagań jak stąd do podlaskiego, to zaczynam się zastanawiać czy w ogóle poznawanie przez internet z zamiarem wejścia w związek ma sens? Czy tylko z tymi aplikacjami jest coś nie tak? I jak to możliwe, że przez raptem parę lat randkowanie tak się zepsuło?

    #tinder #badoo #randki #niebieskiepaski #rozowepaski #kiciochpyta

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f271033c320eaecdaadae2a
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Przekaż darowiznę
    [====================....................] 49% (115zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Jakiś tam sens ma ale bardziej aby założyć sobie konto na 2-3 tyg i skasować jak nic nie wyjdzie.
      Raz aglorytmy, gdzie masz jakieś szanse tylko jak konto jest świeże, potem płać.
      a dwa też szkoda się tym przejmować bo potem człowieka się irytuje. Tak zakładasz wpadnie jakaś randka wyjdzie to wyjdzie nie wyjdzie to nie wyjdzie. Olać temat życ swoim życiem, potem za parę miesięcy znowu założyć sobie konto.

      Sam miałem związek przez tindera, kolega jest w związku przez badoo.

      Plus na apkach randkowych jeżeli chodzi o kobiety to większość ma jakieś problemy ze sobą.
      pokaż całość

    •  

      ŁadnaKaczka: @AnonimoweMirkoWyznania: i pytasz o to w najbardziej stulejarskim miejscu na świecie? Zaraz Towarzystwo Wzajemnego Lizania Jajec ci napisze że tylko Chady, hipergamia, kwik, nikt nie chce miłego przegrywa (który wyzywa i obwinia wszystkich dookoła) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Zaakceptował: LeVentLeCri

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Czy jeśli dziewczyna słucha discopolo dyskwalifikuje to ją w waszych oczach?
    #zwiazki #pytanie #randki

  •  

    Dobre na letnią randkę? Spacer, kawiarnia.

    • 107 głosów (23.26%)
      Różowa - rewelacja!
    • 6 głosów (1.30%)
      Różowa - może być (napisz co na nie)
    • 8 głosów (1.74%)
      Różowa - tragedia! (uzasadnij)
    • 312 głosy (67.83%)
      Niebieski - rewelacja!
    • 15 głosów (3.26%)
      Niebieski - może być. (napisz co na nie)
    • 12 głosów (2.61%)
      Niebieski - tragedia! (uzasadnij)
  •  

    Dobre na letnią randkę? Spacer, kawiarnia.

    • 199 głosów (5.40%)
      Różowa - rewelacja!
    • 262 głosy (7.12%)
      Różowa - może być (napisz co na nie)
    • 202 głosy (5.49%)
      Różowa - tragedia! (uzasadnij)
    • 424 głosy (11.52%)
      Niebieski - rewelacja!
    • 1380 głosów (37.48%)
      Niebieski - może być. (napisz co na nie)
    • 1215 głosów (33.00%)
      Niebieski - tragedia! (uzasadnij)
  •  

    Minęły dopiero 3h a już się robi przykro. Baardzo przykro. Kurde czemu mnie los tak pokarał no (╥﹏╥) #niebieskiepaski #rozowepaski #photofeeler #zalesie #chyba totalny #przegryw #tinder #randki #logikarozowychpaskow #aplikacje #logikaniebieskichpaskow #zwiazki i chyba #seks bo bym chciał w końcu,ale z taką twarzą to nie możliwe (╯︵╰,) pokaż całość

    źródło: 20200719_212406.jpg

  •  

    A ja jestem pizdooką sroką #tinder #badoo #randki #seks #rozowepaski #heheszki #gownowpis #rakcontent

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 20200718_154353.jpg

    •  

      @MatiKosa: ja jej nie gloryfikuje, napisałem tylko fakty. To jak się bawi to jej sprawa. Ja tam nie miałem zamiaru się z nią żenić tylko miło spędzić czas. Ostatnie w co bym się wjebał to panna pukająca do drzwi showbiznesu. Najbardziej zepsuta moralnie i pozbawiona zasad grupa społeczna. Trochę się o tym nasłuchałem.

    •  

      @sralpies: No właśnie, czyli mówisz że co, potwierdzasz, że ta grupa jest faktycznie powalona i zepsuta moralnie? Dlatego zawsze widziałem, że te pseudo "model wannabe" to mają narąbane we łbie, tylko wygląd i fejm. A na wykopie każdy myśli, że przyjemność z obcowania z drugą osobą to tylko i wyłącznie wygląd, a gdzie tam. Już się trafiła taka pseudo gwiazdeczka (nawet ją tu na wykop dali kiedyś), figura wszystko wow, ale no po prostu jak jakaś lalka...Jak ktoś sam taki podobny albo szuka życia na pokaz to okej. pokaż całość

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    Dawno nie było #poradnikprzegrywa - dziś część 4 - Poznawanie kobiety i randka.

    Gdy uznaliśmy już, że 90% ludzi, którzy myślą, że są przegrywami, nimi de facto nie są a Chadów nie starczy dla każdej możemy przejść do ogarnięcia jakiejś dziewczyny na randkę. Niekoniecznie zawsze musi wyjść od razu ale nie myli się ten, co nic nie robi i siedzi w piwnicy.

    Skąd wziąć osobę do spotkania?

    Zewsząd. Masz jakąś wolną koleżankę? To fajnie, spróbuj. Nie? To może kogoś z otoczenia? Jak nie to zostaje Tinder - wyjściowe fotki i na pewno ktoś da w prawo. W sumie fajnie jak byś miał jakąś kumpelę z dawnych lat, taką co ma chłopaka np. czy co wiesz że nic nie będzie, od biedy może być nawet siostra (jeśli się nie hetujecie zbytnio xD). Po co? Byś poczuł się swobodnie spacerując i gadając, czy np. z dziewczyną w restauracji/kawiarni gdziekolwiek. Lepiej jak by to nie była krewna ale siostra też może być (ZOSTAW SIOSTRĘ W SPOKOJU! #pdk). No i lepiej nie mama, bo relacja matka-dziecko zawsze będzie specyficzna. Z siostrą też ale jak jesteście zgranym rodzeństwem a ona ma np. żywe życie towarzystkie, to jeszcze Ci podsunie kilka pomysłów i rad.

    Jak zaprosić na spotkanie?

    Najlepiej prosto z mostu. Serio ile można pierdolić o dupie maryni? Gadacie, gadka się klei jako-tako (jak dziewczyna odpisuje ehe, aha,a ok to jebać ją prądem) no i po prostu rzucasz "Hej, pójdziemy gdzieś razem?" - Gdzie? Zaproponuj. Proponujesz kawę a ona jej nie pija? Jak jest warta Twojego czasu to odpisze "Nie pijam kawy ale chętnie zjem ciastko". To proponujesz jakaś fajną cukiernie w mieście. Jak nie masz ulubionej to obczaj opinie w necie i cyk - masz randkę.

    Dostałeś kosza przy zaproszeniu?

    Weź to na klatę, nie zawsze wychodzi. Po co miałeś tracić czas z kimś, kto nie jest zainteresowany bliższą relacją? Okej - nie to nie, cześć, papa. Miło było. Szacunek jest ważny. Nie bierz jej na litość, jakkolwiek śliczna i fajna by nie była. Nie to nie. Szanuj czyjąś odmowę.

    Jak przygotować się do spotkania?

    Na luzie. Nie rób sobie oczekiwań, planów - raczej bym polecał bycie sobą. Jeśli jesteś wstydliwy to ... powiedz jej to! Serio, to rozluźnia atmosferę, gdy po przywitaniu rzucisz "Jestem wstydliwy, więc się nie przejmuj jak się zawieszę na chwile" albo "Onieśmielasz mnie, także weź na mnie poprawkę". Lub cokolwiek innego. Wyrzucenie tego, czego się obawiasz na samym początku pozwala oczyścić atmosferę, bo ona będzie się spodziewała, że zabraknie Ci słów. Jak jest fajna to Ci pomoże albo i sama może się zaciąć, bo jej będzie zależało. No różnie to bywa.

    Obczaj miejsce, do którego idziecie, jak trzeba rezerwować stolik to zarezerwuj. Umyj się, umyj zęby, zadbaj o siebie i elegancko się ubierz. Nie musisz wskakiwać w gajer czy białą koszulę - dla kogoś, kto na co dzień tak się nie ubiera będzie to nienaturalne i sam ubiór sprawi, że będziesz czuł się niekomfortowo. Ja np. jak idę na randkę z żoną to mimo lat razem, gdy idziemy do jakiejś lepszej restauracji i ubieram marynarkę to łapię jakiegoś kija w dupie i zaraz po powrocie do domu się przebieram. Także ubiór czysty, wyprasowany i jednocześnie komfortowy psychicznie.

    Nie rozkminiaj co jej powiesz, jak się zachowasz bo i tak gówno z tego wyjdzie, szkoda czasu. Stań oko w oko ze swoimi obawami, możesz sobie nawet je wypisać na kartce to pozwoli na sprowadzenie ich na ziemię i rozprawienie się z nimi w głowie.

    Jak się przywitać? Co robić, gdy idziecie do miejsca randki?

    Serdecznie. Dobrze gdybyś miał dla niej chociaż jeden kwiatek. One to lubią. Wręczenie kwiata jest fajnym gestem na powitanie. Po drodze fajnie coś pogadać. Świat podsuwa milion tematów - możesz pogadać o ptakach na rynku, słońcu, wietrze, budynkach, jej ubraniu - byle pozytywne emocje przekazywać, nie narzekaj, nie marudź, nie biadol. To pokazuje słabość i wprowadza złą atmosferę. Gdy jest chwila ciszy powiedz, że czujesz się zrelaksowany i dobrze się czujesz, gdy tak idziecie nawet w ciszy. Do lokalu otwórz drzwi, odsuń krzesło. Nie bądź burakiem.

    Co robić na randce?

    W zależności od miejsca to co robi się w tym miejscu. Kino jest słabe, bo nie da się pogadać także randka w kinie ok, bo możesz w ciszy przyzwyczaić się do jej obecności, w ciemności się delikatnie przyjrzeć tej drugiej osobie, poczuć się komfortowo w jej towarzystwie. Potem warto zabrać na jakieś jedzonko ew. deserek. Może być to spontaniczne zaproszenie, ważne by pogadać.

    O czym mówić?

    O tym co lubisz, otworzyć się. Gdy Ty się otwierasz to i druga osoba się otwiera. Nie warto się wstydzić tego kim jest. Dużo lepiej się rozejść po 30 min. nieudanej randki niż po 3 czy 5 latach, gdy dłużej nie ukryjesz swoich cech (jak w tej paście o nieasertywnym typie). Zwykle na randkach mamy tendencję do ukrywania wad i wyolbrzymiania zalet, koloryzowania. Spoko ale to i tak wyjdzie. Poza tym randka to nie rozmowa o pracę. Nie można traktować dziewczyny jak pracodawcy, do którego przychodzisz z podaniem o pracę na stanowisku partnera/chłopaka. Doceń ją, czasem możesz oczywiście coś znegować, jeśli się nie zgadzasz ale raczej nie skupiaj się na negatywach, które rzucą Ci się w oczy podczas spotkania. Komplementy też są ok ale rzadko i wyważone. Nie mów jej, że jest seksowna, zacznij od powiedzenia, że wygląda zjawiskowo/pięknie. Seksowna to można powiedzieć, jeśli wiadomo w jakim kierunku idzie spotkanie. Ale to pewnie nie będzie ta pierwsza randka w Waszym życiu (czy tam po długiej przerwie na umartwianie się byciem przegrywem).

    Czego nie mówić?

    Na pewno nie mówić nic negatywnego. Złe emocje to zła atmosfera. Nie krytykować swojej randki. Serio lepiej powiedzieć "wiesz, nic z tego nie będzie" niż wrzucić komuś od grubej świni, która wygląda 1000x gorzej niż na fotce. Oczywiście ta druga strona może krytykować Ciebie. Ja bym sobie wówczas odpuścił, bo to może być osoba toksyczna. Pierwsza randka powinna raczej być wybuchem pozytywnych emocji. Nie narzekaj na swoje życie, pokaż pozytywy, nawet jeśli teoretycznie jest chujowo. Nie mów o porażkach, o tym jak wyjebałeś się na ryj. Nie rób z siebie smutasa i zrzędy. To takie polskie ale nie ma sensu tego kultywować. Nie chodzi tu o bycie "nice-guy'em" ale jeśli nie jesteś chadem to chamstwo nie ujdzie Ci na sucho. To też nie znaczy, że masz być miękką pizdą - nie. Pewnym siebie facetem, który chętnie wda się w dyskusję i ma zdanie na tematy, które porusza. Tylko po co psuć atmosferę gadaniem o polityce, pieniądzach i innych drażliwych tematach? Na otwieranie się przyjdzie czas później. Oczywiście cały czas gadamy o sytuacji, gdzie oboje jesteście zainteresowani poważniejszą relacją a nie np. bzykaniem, bo jak chodzi o FWB to trzeba pierdolić te ceregiele. A skoro już o FWB mowa - nie gadaj do niej o seksie. Gadanie zabija całe napięcie, które może już na 1 randce powstać. Ważniejsze są gesty niż to co mówisz. I nie musisz od razu kłaść jej ręki na kolanie. Czasem wystarczy spojrzenie, to widać - im więcej będziesz się spotykać, tym lepiej rozpoznasz prawdziwe zainteresowanie z drugiej strony. Często się mówi o kręceniu loka - tak, może tak być ale nie każde kręcenie loka oznacza, że laska ma lepki wodospad w majtkach. Co to to nie. Jakieś komentarze typu, że ma fajną dupę albo, że wymiętosiłbyś jej cycuszki jest też chujowe. Równie chujowe jest zasypywanie cukrem. Słodzenie jaka jest piękna, cudowna, wspaniała co 5 minut robi się anty. Fajnie zjeść czekoladę ale zjedz 5 z rzędu to się zrzygasz albo nie będziesz mógł patrzeć na słodycze a ulubiona czekolada stanie się słodkim gównem a nie obiektem pożądania.

    Jak się zachowywać?

    Kulturalnie, nie być chamem ani dla wybranki ani dla obsługi itp. To nie jest pokazanie klasy i pewności siebie tylko buractwa. No chyba, że ktoś jawnie Cię obraża albo Twoją partnerkę ale to marny promil sytuacji. Czy dotykać? Zależnie od chemii jaka jest między Wami. Czasem to czuć, że jest ogień to możesz spróbować złapać ją w talii, gdy będziecie szli. Jeśli szybko zrobi jakiś ruch, który ją z tego objęcia uwolni to czas wyluzować. Jeśli poczuje się komfortowo - to ok. Nawet jak Was zruga słownie typu "Nie tak szybko koleżko!" To nie wchodźcie w rolę zbitego psa, nie zamykajcie się w sobie, nie dajcie tej sytuacji wpłynać na dalsze minuty spotkania. Okej, zbita próba, zbita i przyjęta na klatę odmowa i żyjemy dalej - zmiana tematu, zainteresowanie czymś innym, propozycja z dupy typu "może pójdziemy tamtędy?". Łapanie za kolano w takiej kawiarni jest słabe, gapienie się chamsko w cycki też jest zwykle odbierane jako słabe, choć w sumie po to ubiera głęboki dekolt.

    Płacenie - też ważne. Ja uważam, że facet powinien płacić a przynajmniej wyjść z inicjatywą ale jeśli stanowczo powie "nie, ja zapłacę za siebie" - okej, pozwól jej i podziel rachunek. Tylko trzeba odróżnić takie od "Nie, no co Ty" z uśmieszkiem i z kurtuazji od stanowczego "NIE, JA PŁACĘ ZA SIEBIE!". Możesz też po pierwszym "Nie, no co Ty" rzucić "nalegam" i wtedy ona powie "Dobrze, ale tylko ten jeden raz" albo "To ja nalegam!" I wtedy należy jej pozwolić zapłacić. Ja nigdy nie byłem na takiej randce, zawsze płaciłem i już. No i nie pytaj "jak dzielimy rachunek?" Wiadomo - dogadacie się ale, gdy pokażesz chęć i gotowość do pokrycia rachunku to masz plusa, nawet u feministki. Czasem może być tak, że jak zapłacisz ona powie coś w stylu - "Głupio mi, że Cię naciągnęłam" szybko odpowiedz "Następnym razem Ty stawiasz pizzę" (czy coś innego podobnej wartości).

    Jak się pożegnać?

    Jeśli generalnie było miło, dziewczyna dużo się uśmiechała (uśmiech to cholerna aprobata dla tego co robisz i jak wygląda to spotkanie) to znaczy, że randka była udana, ale dziewczyny czasem skrywają emocje, więc nie wszystko jest oczywiste. "Bo z dziewczynami nigdy nie wie, oj nie wie się" - jak śpiewał klasy.

    Odprowadź ją na autobus, taksówkę, do auta albo odwieź ją pod dom. Na pożegnanie powiedz, że dziękujesz za przemile spędzony czas i masz nadzieję, że jej podobało się tak samo jak Tobie i liczysz na powtórkę z rozrywki. Z jej reakcji wyczytasz, czy będzie druga randka. Jak jakoś tam cichaczem przytaknie i się zmyje, to znaczy, że raczej nie ma na co liczyć a jeśli powie "Było super, dzięki!" i się uśmiechnie szczerząc zęby, to wiedz, że może być dalszy ciąg.

    Tylko nie pisz za 5 minut na msg czy gdzie tam ze sobą się kontaktujecie. Daj dziewczynie pożyć emocjami, to są emocjonalne kombajny. Ona jeszcze długo będzie przemyśliwała co tam się działo, co o Tobie myśli i inne takie. Daj jej uporządkować emocje. Odezwij się wieczorem albo następnego dnia. Zależnie od nasilenia relacji. W sumie może i ona napisze pierwsza? Jeśli nie spotkaliście się późno wieczorem tylko np. randka skończyła się o 18 to możesz o 22 puścić wiadomość typu "Jeszcze raz dzięki za dzisiaj, śpij dobrze, buziaczki". I tyle. Albo coś w stylu "Tyle dobrych emocji, że padam - idę spać, miłej nocki, buziaczki". Też spoko.

    Gesty? Jak najbardziej. Jeśli był dotyk na randce (a żeby relacja nie była przyjacielska, to dotyk musi być obowiązkowo, najlepiej od 1 randki - wiadomo, subtelny) to możesz ją przytulić, dać buziaka w policzek. Lepiej najpierw przytulić jak nie czujesz się pewnie i jak ona chętnie to odwzajemni to możesz skraść buziaczka. Całowanie z języczkiem? Też bywa... ale to trzeba to "czuć" i będziesz wiedział co robić :) Poza tym człowiek uczy się na błędach :) Raz spieprzysz, drugi raz spieprzysz a za trzecim będzie spoko.

    Faile? Porażki?

    No pewnie i to jak! Co robić? No nie przeżywać. Nie przepraszać zanadto - jeśli naruszysz jej granice to wystarczy rzucić krótkie "Przepraszam, nie chciałem Cię urazić" i dalej siejesz pozytywne emocje. Zrobisz jakąś gafę - dystans, obśmiej to mówiąc np. "a to gapa ze mnie" czy coś. Dobrze mieć do siebie dystans! Jak się przejmiesz to wyjdziesz na gamonia i łajzę i popsujesz atmosferę. A ważne jest by randka odbyła się w min. 95% w idealniej, sielankowej atmosferze. Najgorsze co można zrobić to pozwalać tej negatywnej emocji po wtopie czy to słownej czy wynikającej z zachowania ew. gestu pozwolić żyć. Także dystans!

    Jakieś inne #protip?

    Randkować zacząłem wcześnie i skończyłem wcześnie ale myślę, że randki wiele się nie zmieniły od tego momentu. Za młodu było łatwiej, bo dziewczyny nie były zepsute hajsem i łatwiej było im zaimponować. Byłem kiedyś na randce, gdzie na 1 to ona wyszła z inicjatywą głębokiego pocałunku z języczkiem a na drugiej randce nie zrobiłem NIC by ją pocałować w trakcie, gdy siedzieliśmy w blasku zachodzącego słońca. Na koniec, gdy spróbowałem ją pocałować powiedziała "Gdybyś wykorzystał szansę jak siedzieliśmy, to byś miał". Fakt, że była wariatką i szybko ją olałem ale to była lekcja, że często trzeba patrzeć na drobne gesty a była mną mocno zainteresowana. Nie wiem skąd ta "kara" na koniec. Także warto nie przespać szansy :) Potem się okazało, że małpa randkuje z innym typem a na koniec nas obydwu olała i czekała, który o nią zawalczy. Nie zawalczył nikt. Ja poznałem obecną żonę i jest spoko. Z moją kobietą sprawy szły wolniej ale było fajnie, bo ja miałem inicjatywę.

    #zwiazki #seks #seksy #poradnik #przegryw #rozowepaski #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #wygryw #randki #tinder

    *Choć nie uważam, że seks czy bycie w związku to być czy nie być w życiu i definicja mężczyzny, to jednak wiem, że jest to porządane i problematyczne na vikop.ru, stąd moje wysrywy.
    pokaż całość

    źródło: images.askmen.com

  •  

    Miłość nie zapewnia śniadego bolca niestety ( ͡° ʖ̯ ͡°) #tinder #badoo #randki #seks #zwiazki #logikarozowychpaskow #rozowepaski #heheszki #gownowpis #niedlaprzegrywato

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 20200715_135445.jpg

  •  
    P...........2

    +14

    Heej, jestem umówiona z kolejną osobą z tego portalu. Tym razem zagwarantował, że zabierze portfal i zapłaci za nas (ʘ‿ʘ). Jutro idziemy na obiad, będę wołała jak się nauczę mirkolisty bo ostatnio ręcznie wołałam. #atencyjnyrozowypasek #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #niebieskipasek #randki #randa #podrywajzwykopem pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    #duszpasterskieopowiesci

    Poprzedni wpis: https://www.wykop.pl/wpis/50222481/anonimowemirkowyznania-duszpasterskieopowiesci-pop/

    Mapa:
    1) Wprowadzenie i randki z Martą
    2) Randki z Malwiną, Eweliną i Anią
    3) Szybkie randki i czemu nie wypaliło
    4) Poglądy kobiet na temat "jaki powinien być prawdziwy facet™" i czemu >90% facetów tego nie spełniało
    5) Tygodniowa wycieczka do Portugalii - tutaj jesteśmy

    Przepraszam, że tak długo musieliście czekać na ten wpis. Nie mówię, że jest ostatni, bo może jeszcze mi coś wpadnie do głowy o czym mógłbym napisać.

    Ksiądz prowadzący nasze duszpasterstwo załatwił wycieczkę do Portugalii w niziutkiej cenie. Płaciliśmy tylko za przejazd i kilka atrakcji, obiady mieliśmy za darmo, a nocleg prawie za darmo bo zatrzymaliśmy się u zakonnic, które były zaprzyjaźnione z naszym księdzem.
    Wycieczka liczyła około 50 osób, chłopaków było może z 10.
    Wszyscy tam byli bardzo mili dla nas. Zakonnice też prowadziły coś w rodzaju duszpasterstwa, więc mieliśmy styczność z młodymi katolikami stamtąd. Często razem wychodziliśmy, oni nam pokazywali miasto, mieliśmy razem spotkania.
    Bardzo dobrze wspominam ten czas, ale jak pewnie się domyślacie, gdyby nie było żadnych "dymów" to bym nie opisywał tej wycieczki.

    W moich poprzednich wpisach przewijały się komentarze "czego oczekujesz od konserwatywnych dziewczyn, one są nauczone tak, żeby nie inicjować" itd.
    Otóż na tej wycieczce okazało się, że wcale tak nie jest, że te nasze dziewczyny nie umieją nic zainicjować czy pokazać, że są zainteresowane. Wręcz przeciwnie. Biły się o tych Portugalczyków jakby oni byli niewiadomo kim. Oczywiście nie wszystkie, ale uwierzcie mi że większość. W dodatku gdyby ci Portugalczycy wyróżniali się jakoś bardzo to bym zrozumiał, ale oni byli dużo niżsi od nas, pewni siebie też nie byli (nie umieli gadać po angielsku prawie).
    Autentycznie nie rozumiem skąd był taki hype na tych chłopaków.

    Wtedy uznałem jedno, jeśli podobasz się dziewczynie to ona to okaże, a Ty to zauważysz. Często się mówi, że dziewczyny wstydzą się pokazać, że są zainteresowane. To nie jest prawda.

    Co do Portugalek to gadaliśmy trochę, w porządku dziewczyny, ale głównie jednak bawiłem się z chłopakami z mojego DA. Bariera językowa była naprawdę trudna do przebicia, a nikt u nas nie znał portugalskiego. Tylko dziewczynom udało się dobrze zintegrować z Portugalczykami, bo gadali ze sobą językiem miłości ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Pewnie wiele osób ciekawi czy były jakieś ekscesy seksualne :P Otóż nie wiem, mieliśmy na tyle wolności, że każdy kto chciał to mógł np. wyjść w nocy do kogoś i nikt by nawet nie zauważył.

    Kilka dziewczyn się zakochało i potem mieli utrzymywać kontakt telefoniczny, ale z tego co wiem to po powrocie do Polski kontakty się pourywały, co było trochę śmieszne, bo jedna dziewczyna planowała, że pojedzie do pracy do Portugalii na wakacje, żeby razem się spotykać z tym swoim "chłopakiem". A jeszcze inna zastanawiała się czy to ona będzie musiała emigrować do Portugalii dla chłopaka czy to może on będzie mieszkał w Polsce.
    Tak, wiem, brzmi jak bait, bo kto po kilkudniowej znajomości planuje wspólną przyszłość, ale autentycznie tak było.

    Pewnie spodziewaliście się większych fajerwerków, ale co poradzę.

    Dzięki wszystkim za obserwowanie tagu i wszystkie plusy. Może skrobnę jeszcze jakiś wpis, zobaczę. Zastanawiam się czy nie ponarzekaćż trochę na chłopaków, bo oni też nie są nieskazitelni.

    Zachęcam do używania tagu #duszpasterskieopowiesci i np. pisaniu w waszym imieniu. Jak to u was wyglądało. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję

    #randki #randkujzwykopem #podrywajzwykopem #zwiazki #tfwnogf

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f01de575a60033c4149eef1
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    [===.....................................] 9% (20zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    Kurwa te algorytmy serwisów randkowych XD

    2-3 miesiące miałem premium kupione na #tinder i #badoo, bo Tinder miał jakąś promke i gold był za trzydzieści parę złotych, a Badoo jest chyba 7,50 za tydzień, więc nienajgorzej. No i w tym miesiącu zrezygnowałem z obu, bo szkoda mi już było hajsu. Efekty i tak żadne, te pizdy nawet nie raczą odpisać "spierdalaj".

    CHUJ KURWA, tylko premium się skończyło, w obu nagle od zajebania polubień, których zobaczyć ofc nie mogę, bo brak premium XD #randki #zwiazki #przegryw #zalesie #heheszki #gownowpis
    pokaż całość

    •  

      @fiku_miku: no to w takim razie zaraz po skończeniu premium dostajesz boosta na kilka-kilkanaście lajk i on sie kończy.

    •  

      @Phosphoester: To nie tylko, w tinderze wiele aplikacji ma takie algorytmu, kiedyś jak grałem w World of Tanks i byłem smutnym frajerem to była tam opcja kupna konta premium dawało ci to jakieś bonusy względem standardowego konta no i schemat był taki. Masz konto premium- same przegrane bitwy i debile w drużynie, konto ci się kończyło? Myk jesteś losowany przez parę dni do lepszych zespołów więcej wygrywasz itd itp - konkluzja jest jasna, skoro tak dobrze mi się gra to kupię premium na kolejny miesiąc. Kupiłeś- pyk wszystko wraca do szarej normy.Taka jest smutna rzeczywistość. I pewnie jest tak wszędzie w koncu trzeba jakoś zachęcić do kupna, jak już zaplaciłeś to spierdalaj frajerze :v
      PS:Na tinderze i badoo lajkują boty, zobaczysz kto to i nie odpisuje. Z resztą nawet gdzieś czytałem artykuł na ten temat.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Zaatakowała mnie jakaś sfrustrowana trzydziestopięciolatka ze Szczecina XD (w komentarzu jeszcze jedno)

    Mam w profilu napisane:

    Podróżniczkom, imprezowiczkom i matkom małych dzieci dziękuję. Nie dogadamy się.

    Chyba ją mocno striggerowało ( ͡° ͜ʖ ͡°) #tinder #badoo #sympatia #randki #seks #zwiazki #logikarozowychpaskow #rozowepaski #heheszki #gownowpis #przegryw pokaż całość

    źródło: 20200702_114920.jpg

  •  

    Wszedłem sobie tak z nudów na sympatię, bo dawniej miałem tam konto.

    Pisałem tam z taką jedną dziewczyną. Od początku fajny kontakt złapaliśmy, potem przesłaliśmy sobie zdjęcia, daliśmy sobie okejkę i pisaliśmy dalej. To był taki moment, że nie bardzo mogliśmy się spotkać, bo ona była gdzieś tam z północy Polski, a do Krakowa miała przyjechać na studia.

    Był początek września, ona chyba coraz większe nadzieje miała że coś z tego będzie, a ja oczywiście z racji moich doświadczeń nic sobie nie obiecywałem :P
    Nawet dała mi swój nr telefonu i musiałem z nią pisać sms-y (nie lubię tego, ogólnie to #pcmasterrace, wolę pisać na chacie w przeglądarce)

    No i tak po 3 czy 4 tygodniach doszedłem do wniosku, że fajnie by było gdyby ona tym razem pierwsza napisała. Bo zawsze ja zaczynałem konwersację.

    Jak się łatwo domyśleć - nigdy już nie napisała do mnie.
    A szkoda, bo wzajemnie daliśmy sobie "approve'a", podobaliśmy się sobie (przynajmniej na zdjęciach) i wyznawaliśmy te same wartości.

    Jakoś mnie feelsy naszły z tego powodu xd Normalnie nie feelsuję z powodu dziewczyn, bo to bez sensu, ale czasem jednak logika zawodzi.

    #tfwnogf #sympatia #randki #zwiazki #feels #gorzkiezale #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

  •  

    Mmm... Klasyka ( ͡° ͜ʖ ͡°) #tinder #badoo #zwiazki #randki #seks #rozowepaski #logikarozowychpaskow #heheszki #gownowpis #pdk

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 20200624_150010.jpg

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    That feeling kiedy czytasz #duszpasterskieopowiesci i w gruncie rzeczy zastanawiasz się czy to nie napisał ktoś z moich znajomych z duszpasterstwa.

    Pod tymi wpisami jest sporo redpillowców, którzy chcą wmówić wam, że nie da się znaleźć dziewczyny. To nie do końca prawda. Też miałem problem z tym, w szczególności na studiach, czyli gdy chodziłem do duszpasterstwa akademickiego.
    Nie ma się co oszukiwać. Studentki mają spore powodzenie, więc mogą wybrzydzać. Na nasze szczęście Pan Bóg tak skonstruował świat, że im kobiety stają się starsze, tym mają mniejsze możliwości.
    Po skończeniu studiów zająłem się pracą i już nie miałem czasu na wszelkiego rodzaju duszpasterstwa. Dopiero gdy dobijałem trzydziestki to kolega mnie zachęcił, żebym razem z nim wybrał się do duszpasterstwa dla osób pracujących. Byłem wtedy singlem, tak samo jak i ten kolega. O ile ja wyglądałem całkiem dobrze, to kolega to był łysiejącym grubasem. Tymczasem kobiety i tak się nami interesowały. Zresztą nic dziwnego, skoro tam były niemalże same singielki, a facetów było malutko. Ja tam żony nie znalazłem, ale co porandkowałem to moje. Za to kolega znalazł całkiem ładną dziewczynę, a teraz są zaręczeni z tego co wiem.
    Jeśli ktoś ma możliwość to naprawdę polecam.

    I nie poddawajcie się :)

    #randki #zwiazki #duszpasterstwo #duszpasterstwoakademickie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5ef21b710db94d7506cdde9d
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    [==......................................] 4% (10zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Tl;dr czy dotyk na randce jest niezbędny do tego, aby była ona udana? Jak rozpocząć kontakt fizyczny na randce?

    Jak to jest z tym dotykiem na randce? Mam trochę mętlik w głowie. Z moich doświadczeń wynika, że moje wszystkie udane randki różniły się od tych nieudanych tym, że na tych pierwszych był dotyk. Z drugiej strony, gdy jednej czytam zdanie #rozowepaski na ten temat, wszystkie mówią, że dotyk na pierwszej randce odpada, ponieważ one nie życzą sobie, żeby jakiś obcy typ je dotykał. Przykład poniżej.

    https://www.wykop.pl/wpis/28005601/wczoraj-bylem-na-swojej-pierwszej-randce-z-tindera/

    Jednak jeśli mam być szczery to jak wspominam moje randki, na których nie było żadnego kontaktu fizycznego to pamiętam, że były one takie ... suche, no po prostu czuć, że czegoś na nich brakowało, takie zbyt oficjalne.

    Mój problem polega na tym, że ja nie zawsze wiem czy i jak wprowadzić ten dotyk na randce. Sam też nie jestem pewien czy to nie brak dotyku bym problemem na moich nieudanych randkach był problem czy to, że po prostu nie wystarczająco dobrze się rozmawiało, więc i tak jego wprodzanie nie byłoby sensu. Jednak przynajmniej raz byłem pewien, że był przyczyną porażki.

    Aa I żeby nie było to przez dotyk niekoniecznie mam tutaj na myśli jakieś namiętne pocałunki z językiem czy macanie, ale bardziej trzymanie się za ręce, przytulanie, bawienie się włosami.

    #randki #randkujzwykopem #podrywajzwykopem #uwodzenie #relacjedamskomeskie #logikarozowychpaskow #tinder

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5ef08de4b679bead157f65c5
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Przekaż darowiznę
    [===================================.....] 87% (204zł/235zł)
    Anonimowy: ... 2zł dziękuję!
    Uzbieraliśmy już na 1 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    #duszpasterskieopowiesci

    Poprzedni wpis: https://www.wykop.pl/wpis/50182763/anonimowemirkowyznania-duszpasterskieopowiesci-pop/

    Mapa:
    1) Wprowadzenie i randki z Martą
    2) Randki z Malwiną, Eweliną i Anią
    3) Szybkie randki i czemu nie wypaliło
    4) Poglądy kobiet na temat "jaki powinien być prawdziwy facet™" i czemu >90% facetów tego nie spełniało. - tutaj jesteśmy
    5) Tygodniowa wycieczka do Portugalii

    Ostatnio padło pytanie co się stało z dziewczynami, z którymi się spotykałem. Odpowiadam:
    Marta - po opuszczeniu DA i skończeniu studiów (dziennikarstwo) jeździła na misje do krajów ameryki południowej (kojarzę ze zdjęć) przez kilka lat, kilka lat temu wróciła i pracuje jako kelnerka. Nie ma męża, ale szuka, albo może liczy że ktoś ją odszuka ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wrzuca często motywacyjne cytaty, np. "nie szukaj miłości, bo sama Cię znajdzie".
    Malwina - znalazła męża, ma z nim jedno dziecko i wyglądają na szczęśliwą parę. Pracuje na recepcji, skończyła psychologię.
    Ewelina - nie ma męża, podobnie jak Marta wrzuca motywacyjne cyatty na FB. Poza tym wrzuca sporo religijnych obrazków. Nieprzerwanie chodzi na duszpasterstwo, z tym że teraz dla osób pracujących. Kiedyś spotkaliśmy się na mieście i opowiadała tylko o Bogu jak to ona, ale pochwaliła się też że aktywnie szuka chłopaka na portalach randkowych. Pracuje w HR. Strasznie przytyła swoją drogą.
    Ania - teraz wystalkowałem jej FB. Wygląda na to, że też jest starą panną, bo status "wolna". Ma wpisane, że jest księgową. Nie widzę jej tablicy niestety.

    Dzisiaj będzie trochę krótszy odcinek niż poprzednie, bo nie ma tutaj zbyt wiele do rozpisywania się.
    Tak jak już wcześniej pisałem, rozmowy o związkach były bardzo częste na tych spotkaniach duszpasterstwa, więc dowiedziałem się jaki facet musi być, żeby nadawał się do związku i małżeństwa. Jak się domyślacie pewnie, wymagania były wysokie.
    - Brak masturbacji i oglądania pornografii - najgrubsza cecha, niemalże niemożliwej do spełnienia. Autentycznie istniały dziewczyny, dla których facet, który ogląda lub oglądał pornografię jest skreślony. Były nawet takie, które nie miałyby nic przeciwko chłopakowi, który uprawiał seks z dziewczyną. Pomijam to, że taka sytuacja, że facet uprawia seks a nigdy nie oglądał porno jest abstrakcyjna i nie wiem czy jest choć kilka takich przypadków w Polsce xD Na szczęście takich dziewczyn nie było aż tak dużo.
    - Wymaganie szarmanckości i obycia z kobietami - tutaj następna dosyć trudna cecha do spełnienia przez większość katolików. Większość facetów na tych spotkaniach nie była obyta z dziewczynami, tak samo jak dziewczyny też niespecjalnie były obyte z facetami. Oczywiście zdarzały się wyjątki, jak np. ja ( ͡° ͜ʖ ͡°) Koledzy średnio sobie radzili z dziewczynami, szczególnie jeśli chodzi o dotyk, bardzo wstydzili się dotknąć dziewczyny (przytulenie, pocałunek, cokolwiek) nawet na randkach.
    Nie oszukujmy się, facet który nigdy nie miał dziewczyny nie będzie szarmancki i nie będzie wiedział kiedy pocałować, dotknąć.
    - Bycie przebojowym - trochę ma to związek z powyższym, ale tutaj chodzi o coś innego. Dziewczyny z DA to nie były jakieś szare myszki. Lubiły sobie poimprezować, chodzić do klubów. W przeciwieństwie do chłopaków. Oni byli raczej spokojni, nie w głowie im były imprezy, alkohol. Ja akurat byłem inny, tak samo kilku moich kolegów i widać było, że mamy większe branie od pozostałych. Ci spokojni domatorzy nigdy nie byli traktowani jako potencjalni partnerzy, wydaje mi się że dziewczyny oczekiwały od faceta tego, że nie będą się z nimi nudzić. Tutaj powinienem przytoczyć taką jedną historyjkę, ale to może na potem.
    - Bycie prawiczkiem - kontrowersyjna sprawa, bo to nie było tak, że wszystkie dziewczyny szukały prawiczka. Raczej rzekłbym, że ok. 20 - 30%. Natomiast najbardziej dziwne w tym było to, że te dziewczyny które oczekiwały prawiczka często oczekiwały również dużej pewności siebie i podejmowania inicjatywy. Żeby nie było, moi koledzy nie byli jakimiś ciapami, ale też nie byli badboy-ami, których pewność siebie jest taka wielka, że noże same się ostrzą. To byli zwykli chłopacy, gadali z dziewczynami normalnie tak samo jak z chłopakami (to chyba ten błąd xd), czasem któryś tam zaprosił dziewczynę, która mu się podoba, ale nie nadskakiwali. Gdy te relacje robiły się jednostronne (100% inicjatywy po stronie faceta) to oni odpuszczali. Zresztą tak samo jak ja.
    - wzrost - to jak u wszystkich kobiet. Jeśli ktoś myśli, że katoliczki patrzą na wnętrze to się grubo myli. Nawet rzekłbym, że wzrost się tutaj bardziej liczy niż u dziewczyn bardziej liberalnych.
    - "zaradność" i studia - powiem krótko, jeśli ktoś nie miał wykształcenia wyższego lub miał, ale pracował np. jako portier czy kurier to w oczach dziewczyn nie był nawet mężczyzną. Dodam, że te dziewczyny też często pracowały w gównopracach, ale nie przeszkadzało im to w tym, żeby wymagać od partnera wykształcenia wyższego i pracy niefizycznej. Jak wszędzie, praca fizyczna była bardzo pogardzana przez dziewczyny. Nawet przez te, które np. pracowały na recepcji za minimalną lub w sklepach odzieżowych jako ekspedientki.

    #randki #randkujzwykopem #podrywajzwykopem #zwiazki #tfwnogf

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5eef5622b679bead157f62ca
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Wesprzyj projekt
    [==================================......] 86% (202zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 1 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    Typiara miała w opisie, że żąda usunięcia Bingo i żeby jej nie dawać łapek w górę. Napisałem żartem odnośnie tego punktu. Niestety nie wiedziałem, że jest zjebana. A przynajmniej łudziłem się, że nie jest ( ͡° ʖ̯ ͡°) Taki obraz loszek w necie.
    #iksde #tinder #badoo #sympatia #randki #zwiazki #seks #logikarozowychpaskow #rozowepaski #heheszki #gownowpis #przegryw pokaż całość

    źródło: Zrzut ekranu (12).png

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #randki

0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów