•  

    Dla wszystkich przegrywów, zakolowiczów i niskich facetów - opowiem wam moją historię.
    Kiedy jeszcze randkowałam przez internety, spotykałam się z naprawdę różnymi facetami. Nie żeby było ich wielu, a kontakt często urywał się po pierwszym spotkaniu.
    W końcu spotkałam się z kolejnym facetem, z którym sobie pisałam. Raczej nie przeglądałam dokładnie wszystkich statystyk w profilu, ale okazało się że facet jest w moim wzroście (mam 160 :>) a dodatkowo miałam buty na nieco wyższym obcasie, więc był ode mnie niższy. Miał również zakola, o czym oczywiście wiedziałam i wtedy jeszcze Mirko nie znałam, więc nie zdawałam sobie sprawy że to może być dla kogoś problemem. Spoko nam się rozmawiało. Ja jak zwykle nie nastawiałam się na kolejną randkę, bo w sumie zawsze się jakoś rozchodziło po kościach.
    Okzało się, że napisał do mnie później, umówiliśmy się drugi raz, trzeci... W sumie nic poważnego z tego nie było, ale ja zaczęłam wierzyć, że może właśnie znalazłam tę "drugą połówkę" bo i on wykazywał zainteresowanie. Z dnia na dzień byłam bardziej zauroczona, pisaliśmy do siebie codziennie i dobrze się dogadywaliśmy. Moi rodzice też zaczęli zauważać że chodzę z maślanymi oczami i całkiem się cieszyli, że może znalazłam odpowiedniego faceta :>
    Ostatnie nasze spotkanie w niczym nie zapowiadało się, że jest ostatnie. Spędziliśmy miło czas, a po pożegnaniu się on pytał "To zobaczymy się nie długo, prawda?" ja na to "Tak!". Zapytał o to jeszcze drugi raz, ja potwierdziłam.
    Iiiii.... Po prostu przestał do mnie pisać czy odpowiadać na smsy. Nic. Żadnej wiadomości, nawet czegoś w stylu, że nie pasujemy do siebie, czy znalazł kogoś innego :>
    #przegryw #rozowepaski #niebieskiepaski #zwiazki #randkujzwykopem #randki
    pokaż całość

  •  

    Leo DiCaprio pokazuje jaki powinnen byc idealny wiek partnerki
    #randkujzwykopem #randki #zwiazki #datascience #heheszki

    źródło: i.redd.it

  •  
  •  

    Maskara, co te baby mają w głowach... Kto napisze do laski, która na dzień dobry wali takim tekstem? #tinder #rozowepaski #logikarozowychpaskow #randki

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1551868130773.tinder.png

  •  

    Spotkałem się z czwartą dziewczyną z trzecich szybkich randek. Nie chcę podawać zbyt wielu szczegółów, bo mam nadzieję, że tym razem będzie to dłuższa znajomość. Dotychczas byliśmy na trzech randkach i jest już w planach czwarte spotkanie.

    Pierwsza randka była dosyć powierzchowna. Nie poruszaliśmy bardzo osobistych tematów. Raczej miała być przyjemna konwersacja na różne tematy i tak też to wyszło. Pożegnaliśmy się uściskiem dłoni.

    Na drugiej randce przeszliśmy do bliższego poznawania się. Ona opowiedziała o swoich dotychczasowych związkach. Gdy zapytała o moje, powiedziałem, że nigdy nie miałem dziewczyny. Zdziwiła się i zapytała, jak to możliwe, żeby w takim wieku nie mieć żadnego doświadczenia. Powiedziałem pokrótce, jak wyglądało moje życie. Zapytała też, czy nie przeszkadza mi to, że miała już wcześniej kilku facetów. Były również inne tematy, ale nie chcę podawać zbyt wielu szczegółów. Powitaliśmy się uściskiem dłoni, ale pożegnaliśmy się już buziakiem w policzek.

    Na trzeciej randce powitaliśmy się pocałunkiem w usta. Było to ciekawe doświadczenie, bo gdy odrywaliśmy od siebie usta, lekko się skleiły przez szminkę. Poza pomalowanymi ustami, miała też pomalowane oczy i paznokcie. Miała ładną bransoletkę na ręku. Choć raczej nie lubię makijażu (1, 2, 3, 4), to ten jednak mi się podobał. Bardzo mnie jarało, że tak się wyszykowała specjalnie dla mnie. Rozpierała mnie duma. "Patrzcie wszyscy, ona jest ze mną" - myślałem sobie, gdy koło naszego stolika przechodzili jacyś ludzie. Randka trwała trzy godziny. Znowu nie chcę relacjonować całej rozmowy, ale było bardzo fajnie. Nie było momentów niezręcznej ciszy, cały czas rozmawialiśmy. Pojawił się temat seksu.

    Piszemy do siebie dużo SMS-ów. Ogólnie jest fajnie, ale niektóre kwestie są dla mnie kłopotliwe, np. gdy zada ogólne pytanie, jak minął dzień, albo już konkretniej, co robiłem. Normalnie na mój dzień składa się praca, zakupy, siedzenia przy kompie i spanie, a więc niezbyt ekscytująco. Żeby nie musieć kłamać, ostatnio zacząłem prowadzić nieco aktywniejsze życie. Powróciłem do chodzenia na siłownię i na pokazy filmów w pewnej klubokawiarni. Robię rzeczy dla organizacji studenckiej. Odwiedziłem też parę razy znajomych. Gdy odpisuję, co robiłem, sprawiam wrażenie dość zapracowanego człowieka.

    Dziewczyna bardzo mi się podoba. Jest ładna i inteligentna. Naprawdę mam nadzieję, żeby coś z tego wyszło. Na razie wszystko jest na dobrej drodze.

    #wychodzimyzprzgrywu #wygryw
    #randki #randkujzwykopem #podrywajzwykopem

    pokaż spoiler #zwiazki ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    +: ambasador_kwiatostanu, StorVoldighed +34 innych
  •  

    Relacja z randki z drugą dziewczyną z trzecich szybkich randek.

    Już na szybkich randkach nie do końca mi się podobała. Tj. nie była brzydka, tylko po prostu nie w moim guście. Z rozmowy też wynikało, że raczej nie jest to taki typ dziewczyny, jaki lubię. Mimo to zaznaczyłem ją, bo wychodzę z założenia, że na każdym spotkaniu z dziewczyną zdobywam doświadczenie. Nie wiem, jakie ona miała powody, żeby mnie zaznaczyć, ale ostatecznie nas dopasowało.

    Spotkaliśmy się w kawiarni. Spotkanie trwało około godzinę i w sumie nie było złe. Rozmawiałem na zupełnym luzie, bo wiedziałem, że nic z tego nie będzie. Rozmowa toczyła się bezproblemowo - o szybkich randkach, trochę o pracy, o planach na najbliższe dni. Raczej nie miała celu bliższego poznania się, bo żadne z nas nie zadawało szczegółowych pytań.

    W trakcie rozmowy kilka razy użyła wulgaryzmów, tak jakby to był jej codzienny język. Nie podobało mi się to, bo było niezgodne z moim wyobrażeniem, jak powinna zachowywać się kobieta.

    Nie podobały mi się jej farbowane włosy i makijaż. Zdecydowanie wolę bardziej dziewczęcy styl. Wydawało mi się, że spójne z jej wizerunkiem byłoby posiadanie jakichś karyniastych tatuaży i palenie papierosów. Mimo, że nie miałem absolutnie żadnych podstaw, by tak twierdzić (nie śmierdziało jej z ust, nie widziałem paczki papierosów w kieszeni ani w torebce, itp.), to gdy wyszliśmy z lokalu i szliśmy razem w kierunku przystanku, to czekałem, aż wyciągnie papierosa i zacznie palić.

    2-3 dni później zaproponowałem kolejne spotkanie, ale odpisała, że nie może, bo jest zajęta. Nie zależało mi na rozwijaniu tej znajomości, więc więcej już do niej nie pisałem.

    #randki #randkujzwykopem #podrywajzwykopem
    #tfwnogf #przegryw #stulejacontent
    pokaż całość

  •  

    Relacja z randki z pierwszą dziewczyną z trzecich szybkich randek.

    Była to najładniejsza dziewczyna ze wszystkich moich szybkich randek (1, 2, 3) i jedna z ładniejszych ze wszystkich moich randek w ogóle (tj. włączając również te z #badoo). Była też najmłodsza - rocznik 1992 (ja 1985, a więc młodsza ode mnie aż o 7 lat!).

    Mimo pewnych problemów przed spotkaniem, sama randka przebiegła całkiem dobrze. Czasem nachodziły mnie myśli, że mieć taką młodą i ładną dziewczynę, to jak wygrać los na loterii. Starałem się jednak odganiać te myśli i skupiać na spotkaniu, a nie na planowaniu naszej wspólnej przyszłości.

    Dziewczyna była bardzo rozmowna. Nie trzeba jej było ciągnąć za język. Sama wychodziła z nowym tematem, gdy dotychczasowy się wyczerpał. Nie było to jednak nudne odpytywanie typu jakiej słuchasz muzyki albo jakie czytasz książki, a potem oczekiwanie na odpowiedź. Raczej luźna rozmowa ze swobodnym przeskakiwaniem z tematu na temat. Widać, że sztukę przyjemnej konwersacji ma opanowaną. Ja jako raczej introwertyk świetnie się odnajduję w takiej sytuacji, bo takie osoby zachęcają mnie do mówienia. Poza gadką szmatką pojawiły się też nieco konkretniejsze sprawy, np. studia, praca, ale bez nachalności z żadnej strony.

    Mimo, że spotkanie było całkiem przyjemne, nie chciałem, by trwało za długo, by zgodnie z radami z internetu, zostawić pewien niedosyt. Po około 1,5 h zaproponowałem, żeby je zakończyć. Ona na to przystała, bo jak mówiła, ma jeszcze coś do zrobienia.

    Gdy wyszliśmy z lokalu, zapytałem, gdzie idziemy. Powiedziała, że niedaleko ma zaparkowany samochód. Gdy szliśmy w jego kierunku, zaczęła opowiadać, że kupiła go sobie niedawno, a prawo jazdy zrobiła niewiele wcześniej (żeby było jasne: nie uważam, że mówienie o tym to coś negatywnego, każdy chce się podzielić jakimś życiowym sukcesem). Potem zapytała, czy ja mam prawo jazdy. Odpowiedziałem, że mam od wielu lat. Po chwili jednak dodałem, że nie mam samochodu. Nie wiem, dlaczego to zrobiłem. Wyszły po prostu moje kompleksy, bo temat ten ciągle się przewija w moich kontaktach z kobietami: https://www.wykop.pl/wpis/27185693/, https://www.wykop.pl/wpis/34437967/.

    Gdy zaproponowałem drugie spotkanie, odpisała, że nie może, bo jest chora. Popisaliśmy sobie trochę SMS-ów, ale chyba to było tylko mydlenie oczu i gra na zwłokę. Niewiele ją to kosztuje, ale zostawia sobie otwartą furtkę do spotkania ze mną, gdyby jej nie wypaliło z innym gościem (skoro mnie dopasowało z czterema dziewczynami, to ją pewnie też z kilkoma facetami). Tak też było, bo po kilku dniach zamilkła, a do spotkania nie doszło. Czyli tak jak zwykle, jestem tylko opcją zapasową. :/

    #randki #randkujzwykopem #tfwnogf #stulejacontent #samiecbetacontent #przegryw #podrywajzwykopem
    pokaż całość

  •  

    Odnośnie z tego wpisu :
    https://www.wykop.pl/wpis/39112129/jutro-podejde-do-kolezanki-z-pracy-i-postaram-sie-/
    podszedłem zapytałem się i nic z tego. Ona na to że nie szuka chłopaka itp. A ja jej na to że tylko po koleżeńsku chciałem się spotkać pogadać. Mimo tego nie chciala nadal, jakiś wymówek szukala na poczekaniu.
    @crazykokos: @grykom: , @Bartexor: @Serenescio: , @kaziu12: , @unknown_caller: , @MerytorycznieNiepoprawny: , @wojtek1989: , @grajkoo: , @Rennie-: , @S7-1500: , @Rollo94: , @lesung: , @Cybek-Marian: , @fozolif: , @Admiinistrator: , @ambitnyleniuch93: , @PanKarolKnuropatwa:, @Distri_guy: , @Pieczyw: , @Beauvue: , @OrangeJuice: @Serenescio: @pilot123: @Grzybek22:
    #tfwnogf #wychodzimyzprzegrywu #randki #podrywajzwykopem
    pokaż całość

  •  

    Jak sens ma tinder z 2% skutecznością pójścia na spotkanie?

    Źródło: Reddit.com

    #tinder #randki

  •  

    Cztery miesiące temu poznałem pewną dziewczynę na siłowni, chodziła tam z koleżanką.Zauważyłem, że źle robią jedno ćwiczenie, a że akurat byłem naćpany przedtreningowką to bez chwili zastanowienia podszedłem i zacząłem pierdolić jak jakiś fitness motywator z Instagrama o tym co robią źle, spoko przyjęły do wiadomości, poszedłem robić swoje, przez cały czas widziałem, że ta dziewczyna ciągle mnie obcina.Więc gdy wychodziły z siłowni posłałem swój zabójczy uśmiech spierdoxa, odwzajemniła.Spotkałem je jeszcze raz któregoś dnia, zagadałem, ta jedna ciągle się uśmiechała i widać było jej zainteresowanie, czułem, że wyjście z #przegryw zbliża się wielkimi krokami.Gdy spotkałem je trzeci raz postanowiłem zaatakować gdy jej koleżanka poszła oddać mocz do siłownianego szaletu. Była drobna więc pierdolnąłem coś o robieniu masy i czy chciałaby wyskoczyć coś zjeść XD, ona nagle zmieszana, dziwnie zareagowała ale się zgodziła, zapytałem czy ma Instagrama żeby mieć jakiś kontakt a ona yyyy nie, nie mam( zapamiętaj to bo będzie to elementem puenty XD) Gdy pytałem o tego instagrama jej koleżanka już była z nami, zapytałem więc o fb a jej koleżanka: FB też nie ma (taki żarcik HE HE) już wiedziałem, że ma ig. Podała mi fb, zaprosiłem, umówiliśmy się, no spoko. No kurwa nie do końca XD, przeglądam sobie tablice, patrzę oznacza jakiegoś typa pod postem, wchodzę a on ma z nią związek XXDD.Myślę no spoko kuhwa #bolecnaboku, napisałem do niej, że nie wiedziałem o jej chłopaku i nie wiem czy to dobry pomysł żebyśmy się spotkali i coś o tej jej reakcji na moje zaproszenie, czy zgodziła się z grzeczności a ona: ale ja niedawno zerwałam z chłopakiem, nie zgodziłam się z grzeczności.Wchodzę na jego profil, patrzę a tu po związku nie ma śladu xD,. Myślę no w sumie jest to dziwne, że go oznacza, on ma z nią związek ale w sumie może zarucham, więc jednak data spotkania została.Spotkaliśmy się, zjedliśmy, poszliśmy spacerem do galerii na film, gadka naprawdę się kleiła, na żadnej wcześniejszej randce tyle z żadną nie gadałem. W kinie sobie siedzimy, rzuciłem, że jak będzie się bała to niech mówi XDD mistrz podrywu, i tak sobie oglądamy ten film po jakimś czasie wpadłem na genialny pomysł, powiedziałem, że jakoś mi tak niewygodnie trzymać tą rękę w taki sposób ( w sensie żeby zasugerować, że ją obejmę XD, nie skumała i wyszedłem na debila, zrobiła głupią minę i: to połóż inaczej XDD ale jej dałem do wiadomości o co chodziło xD) Chyba postanowiła naprawić swój błąd o zaczęła mnie smyrać pazurkiem po tricepsie, ja zrozumiałem sugestie i ją objąłem, położyła rękę na moim udzie i zaczęła gadać: ale ty masz wielkie uda, i masowała mi wewnętrzną stronę xD, złapała mnie za brzuch i chciała pomacać to ja żeby się odegrać chciałem zrobić jej to samo tylko, że z moją koordynacją doprowadziłem do tego, że ręka powędrowała na cycki XDDDDDD chuj zszedłem niżej xD.No i tak jakoś minął ten film, potem jeszcze z godzinę chodziliśmy i rozmawialiśmy, odprowadziłem ją i tyle. Miałem naprawdę pozytywne odczucia. Kilka razy poszliśmy na siłownię, zaprosiłem ją jeszcze raz, jeszcze i jeszcze. Szło całkiem nieźle, w międzyczasie okazało się, że ma jednak Instagrama i tylko 1000 obserwujących( ͡° ͜ʖ ͡°), spermiarstwo wylewało się w komentarzach mimo, że nie było żadnych zdjęć dupy xD Czasami dziwnie się zachowywała, olewała cały dzień jak coś pisałem i wieczorem rzuciła: dobranoc xd ( była ciągle na messengerze więc odpisanie na coś zajęłoby jej kurwa 3sekundy więc to było dziwne, poza tym pokazywała mi ilu typów do
    niej pisze i spermi.Po którymś takim razie postawiłem sprawę jasno i powiedziałem, że nie będę jednym z 10 przydupasów z którymi się spotyka a ona, że tylko ze mną pisze i się spotyka. No spoko xD, no ale kurwa nie do końca, zaczęła wstawiać na ig relacje w samym szlafroku, siedziała ciągle na messengerze, snapie a mi mówiła, że się uczy xD, zrobiłem inbe, zadzwoniła wieczorem, gadaliśmy i jeszcze próbowała zjebac na mnie winę, że to jej Instagram i że będzie wstawiać co chce i że serio się uczyła i jakieś tam pierdoły xD. No spoko kuhwa, na następny dzień spotykamy się na siłce a ona mówi, że miałem rację i nie powinna takich zdjęć wstawiać xD. Potem ciągle mówiła, że się uczy i nie ma czasu się spotkać ale żeby iść na siłownię miała czas xD,. Raz tylko poszliśmy coś zjeść i to po tym jak mówiła że się musi uczyć i nie może wrócić późno do domu bo ojciec jej inbe zrobi ( były alkoholik, mieszkała z nim i babką a jej matka w innym mieście, ona w tym bo chciała się tu uczyć, miała mieć za jakieś 2tygodnie własne mieszkanie i ciągle mówiła, że w końcu będziemy się mogli częściej widywać) ale chyba ją sumienie tknęło i jednak wyszliśmy do tej jebanej restauracji, było spoko. I dalej gadka o tym, że się uczy, że nie może, dostała te mieszkanie ( miałem jej pomóc w przeprowadzce, specjalnie zrezygnowałem z wyjazdu w sobotę bo się na to nastawiłem a ona w ten dzień: jest u mnie brat i ojczym więc poradzimy sobie, pójdziemy później na siłownię i coś zjeść? Ja no spoko xD, czekam więc do wieczora a ona jeb: kurde za dużo tego wszystkiego, nie wyrobie się, pójdziemy jutro) A potem się okazuje, że w tej przeprowadzce pomógł jej jakiś ,, kolega" dziwnym trafem imię jak jej były Xd i że wcale nie miała dużo roboty bo pojechali gdzieś tam, no zajebiście kurwa XDDD.Potem przepraszała mnie i zaprosiła mnie do siebie na wieczór i noc xD ja myślę no spoko xD, pisze 3 dni wcześniej co robię i czy nie przyjadę do niej, przyjechałem leżeliśmy u niej i gadaliśmy, jednak się okazało, że za 3 dni się nie spotkamy, i że dzisiaj jest w ramach tego za 3 dni XDD jak by to była jakaś kurwa nagroda. Był to tydzień przed świętami więc ona w weekend jechała do matki na 2 tygodnie, miałem mindfucka o chuj jej chodzi, ona niby zachorowała w tym tygodniu, wymiotowała itp. W dzień w którym mieliśmy się spotkać mówiła, że się już spoko czuję, to ja wieczorem zaproponowałem, że może jednak przyjadę po 22 bo kończę pracę, a ona, że jednak źle się czuje i jutro ma jasełka xD(liceum nie podstawówka) ja myślę, no spoko. No i kurwa godzina 24 kładę się spać a tu relacja na Instagramie jak ona z koleżaneczką siedzi i wino piją, no zajebiście, niezła choroba xd. Odjebałem inbe, wkurwiłem się niesamowicie, ale ona umiała bardzo dobrze manipulować a ja miałem wtedy zajebiście trudny okres w swojej głowie( głównie przez nią, ona sama chodziła do psychologa, żaliła się mi a to wszystko przechodziło na mnie, usprawiedliwiałem ją za to co odpierdala i obwiniłem siebie) i jej kurwa ulegałem. Mieliśmy spędzić moje urodziny pod koniec roku i sylwestra razem, nagle w ogóle przestała się odzywać, pojechała do matki, zapytałem czy spędzamy tego sylwestra razem tam jak się umawialiśmy 2 miesiące wcześniej. Wcześniej mówiła, że chciałaby go spędzić z matką ale matka pewnie by nie chciała bo nie chce żeby ona się nudziła, a ona, że jak dojedzie do matki to mi napisze, nie napisała do następnego dnia więc napisałem do niej pierwszy a ona: zrobiłeś się strasznie zazdrosny, nachalny i nie chce z tobą utrzymywać kontaktu, mama powiedziała, że oboje siebie krzywdzimy, no zajebiście kurwa xd słuchaj się mamusi xd. Wyszło jednak, że pisaliśmy trochę w święta i też jej wytłumaczyłem o co mi chodzi, jak ona się zachowuje i się kurwa obraziła xD.Nie napisała na moje pierdolone urodziny ktorych nienawidzę bo niby nie chciała mi przeszkadzać i psuć mi humoruXD. W sylwestra okazało się, że spędza niby z jedną koleżanką a tak naprawdę z 15 osobami w jej chacie, zadzwoniła o 24 najebana i pierdoliła, żebym o niej nie zapominał i żebyśmy nie zrobili nic głupiego dzisiaj i żebym jutro zadzwonił XD. pierwszego stycznia mówiła ciągle co innego, napisała, że było coś co blokowało ją w relacji i że od dziś zaczyna od nowa XD, żeby zaraz po tym jak to napisała olać mnie kompletnie, wkurwiony zadzwoniłem a ona: JA MUSZĘ POGADAĆ Z BYŁYM I MUSIMY SOBIE WSZYSTKO WYTŁUMACZYĆ, JA GO KOCHAM XDDD, chciała się spotkać ze mną za kilka dni a ja zamiast skończyć tę jebaną znajomość przez swój obecny stan psychiczny zgodziłem się, po rozmowie napisałem jej, że jak mi jutro nie napiszę kiedy chce się spotkać to kończymy a ona ok i nie odpisała przez 5dni XDDD. Kiedy ja już ją miałem w dupie napisała: przykro mi ale nic między nami nie będzie xD ja no spoko, napisałem, że nie chciałem żeby coś koniecznie było xD. A ona jak to i znowu chciała się spotkać xd. Wtedy już byłem nastawiony tylko na ruchanie bo wiedziałem, że z taką osobą nie będzie niczego poważnego więc się umówiłem z nią a ona mi godzinę przed spotkaniem: chce żebyś coś wiedział, wróciłam do byłego xd ja już do niej jechałem więc myślę chuj tam zaraz i tak zmieni zdanie Xd i może coś będzie. Rozmawialiśmy u niej na chacie, nagle się okazało, że jednak nie wróciła do byłego XD, pojechałem na chatę i na instagramie widzę jak się oznaczają z jakimiś serduszkami pod postami XD, myślę spoko wyjebane. Napisała potem czy się chce spotkać a mi wrócił zdrowy rozsądek i powiedziałem, że tyle razy się chujowo zachowała i że nie chce jej znać, a ona znowu mi wjechała na psychikę swoimi żalami i depresją(latała po psychologach, w sumie się nie dziwię), chciała się spotkać na mieście coś zjeść ale nie miałem ochoty być betabankomatem więc zaproponowała że u niej się spotkamy i wcześniej pójdziemy na siłkę. Siłka, jedzenie u niej i oglądanie serialu, zacząłem ją lizać po szyi jak leżeliśmy, macać po cycach, niby się opierała ale tylko chwilowo, mówiła że chciałaby przerwać okres w którym nie uprawiała seksu XDD. To atak ręka przez brzuch do majtek ale zrobiłem to chyba zbyt agresywnie powiedziała przestań, ja no spoko a ona zdejmuje cyckonosz i i mówi żebym wymasowal plecy i zrobił tak jak na szyi czyli lizał, nie ma sprawy Xd no i tak liże jej te plecy potem wstaliśmy i smyrałem ją po sutkach przez bluzkę, jak brała telefon to widziałem że ma nieprzeczytane wiadomości od byłego, w dodatku jest zapisany ,, kochanie" Xd.Nie chciała się ruchac, a ja jestem prawik i ona o tym nie wiedziała xD, może to wyczuła, p0lki mają specjalnego gruczoły do tego przeznaczone.Zapytała czy nie pójdę z nią i jej koleżankami do klubu, specjalnie zapytałem czy mnie przenocuje xd ona spoko, to ja wolne na poniedziałek bo klub był w niedzielę, cały dzień odpierdała jakąś inbe że nie wie czy idzie do klubu bo się z mamusią pokłóciła to ja mówię, że przyjadę wypijemy wino i zobaczymy czy pójdziemy. Przyjeżdżam do niej o 18, ona się szykuje, pijemy wino, nagle o 20 przyjeżdża jej koleżanka której miało nie być w mieście i miała nie iść do klubu xd wyszykowały się i pojechały do jakiejś innej koleżanki wciskając mi kit, że nie wiedzą czy idą do klubu xD i że raczej nie pójdą. To był ostatni raz gdy spotkałem się z tą idiotką, oczywiście były w klubie xD. Potem się okazało, że jednak wróciła do byłego i podczas gdy była z nim ja ją macałem po cycach i lizałem po plecach xD. Kilka dni temu dostałem od niej snapaa: ,,ktoś coś" i ona w jakiejś bluzce z której wyskakują cyce wije się przed lustrem xD( nie wysłała do wszystkich bo mam ją dodaną na fejk koncie, mam z nią przyjaciela bo ją ładowałem pod chuj żeby sprawdzić jaka jest ) wyśmiałem ją a ona :jak tak tęsknisz że piszesz to może się spotkamy a ja: nie widzę powodu i elo. Gdy ją pierwszy raz spotkałem wydawała się szarą myszką, wydawała.Dopiero jak to napisałem doszło do mnie co ja odpierdałem, byłem betaorbiterem dla p0lki atencjuszki z Instagrama która jak się później okazało spotykała się jednocześnie z 10 ,,kolegami", chuj wie czy zerwała z tym byłym czy przez cały czas z nim była XD, bardzo prawdopodobne, ale chuj mnie to już obchodzi. Jeśli ktoś dotrwał do tego momentu to gratuluję, możesz mnie zmieszać z błotem, sam bym to zrobił patrząc z perspektywy czasu, ale czasami potrzeba właśnie czasu żeby uświadomić sobie co się odpierdało, dzięki Bogu, że wyszedłem z dołka i teraz patrzę na to wszystko trzeźwo, nie miałem komu o tym powiedzieć to chociaż tu się wyżaliłem. Pamiętaj, lepiej umrzeć stojąc i waląc kapucyna niż ruchać p0lke i żyć z nią w objęciach leżąc na kanapie i liżąc jej plecy. #wygryw #chwalesie #logikarozowychpaskow #seks #randki #p0lka #logikaniebieskichpaskow
    pokaż całość

  •  

    Wczoraj walentynki, to na spontanie umówiłem się z dziewczyną z Tindera. Poszliśmy do fajnej knajpki, zamówiliśmy pizze, wypiliśmy piwko, bardzo miło się rozmawiało, naprawdę bardzo fajna dziewczyna i miło spędziłem z nią czas :D po spotkaniu odprowadziłem do domu, przytulas i całus na pożegnanie :) w przyszłym tygodniu następne spotkanko...
    #tinder #zwiazki #randki #rozowepaski #niebieskiepaski pokaż całość

  •  

    Byłem na trzecich szybkich randkach. Podobnie jak pierwsze i drugie, te również były dla osób w wieku 25-35 lat i było na nich około 30 kobiet i 30 mężczyzn (czyli w sumie około 60 osób).

    Ostatnio nie jestem w najlepszej formie, więc moje rozmowy nie były zbytnio udane (odniosłem wrażenie, że gorsze niż poprzednio). Próbowałem coś ciekawie zagadywać, ale coś mi nie wychodziło, w większości przypadków jakoś to umierało i rozmowa schodziła na sztampowe tematy. Ciągle się pojawiały pytania, czym się zajmuję i jakie mam hobby. Nie wiem, może kobiety 30+ myślą już nad ustatkowaniem się, więc pytanie o zawód jest w istocie pytaniem o zarobki? Pani prawnik nie chce przecież tracić swojego cennego czasu na umawianie się z mężczyzną zarabiającym poniżej średniej krajowej. Cel pytania o hobby nie jest dla mnie aż tak bardzo oczywisty. Mogło być to zawoalowane pytanie o zarobki (są przecież hobby wymagające dużych nakładów finansowych, np. rajdy off-road). Mogło też chodzić o to, czy mężczyzna ma ciekawe życie i czy życie u jego boku polegać będzie na podróżach czy raczej na oglądaniu telewizji.

    Na pytanie o pracę byłem w stanie całkiem sprawnie odpowiedzieć. Po prostu: stanowisko X w korpo. Zero jakiegokolwiek kłamania lub tłumaczenia się.

    Problem pojawiał się w przypadku hobby. Nie wiedziałem, co mam mówić, więc ściemniałem, że lubię podróże (dzięki znajomym, którzy mnie ze sobą zabierali, udało się zobaczyć parę miejsc), kino (właściwie to wieczory filmowe w pewnej klubokawiarni) i koncerty (to akurat prawda).

    Były trzy dziewczyny z poprzednich szybkich randek, w tym jedna, z którą spotkałem się dwa razy (1, 2).

    Fajnie się rozmawiało z dwiema grubymi dziewczynami, ale nie chciałem drugi raz stawiać się w trudnej sytuacji (tj. zastanawiać się, czy ważniejszy jest charakter czy wygląd, jak w przypadku dziewczyny, którą poznałem na wcześniejszych szybkich randkach), więc ich nie wybrałem.

    Uroda dziewczyn raczej OK, choć było kilka na granicy atrakcyjności i dwie-trzy poniżej. Było kilka obiektywnie ładnych, ale nie do końca w moim typie. Dwie były o typie urody idealnie wpasowującym się w mój gust.

    Zaznaczyłem 13 dziewczyn. Dopasowało mnie z czterema (w tym z jedną z tych dwóch o idealnym dla mnie typie urody).

    Tylko 4 dopasowania, w porównaniu do 7 na moich pierwszych szybkich randkach, może się wydawać słabym wynikiem. Biorąc pod uwagę moje kiepskie samopoczucie ostatnio, uważam ten wynik za dobry.

    Relacje z randek już wkrótce.

    #wychodzimyzprzegrywu #tfwnogf #podrywajzwykopem #randkujzwykopem #randki #szybkierandki
    pokaż całość

    •  

      @wyjzprz2: Spokojnie, to zrozumiałe :) Chciałam ci uświadomić, że może nadinterpretujesz, z tego właśnie względu że to właśnie drażliwa dla ciebie kwestia.
      Nie jest zresztą tak najgorzej. Znam takiego co ma 30 lat i nigdy w życiu nie pracował ;) A co dopiero mówić o twoich 3k na rękę.
      Trzymaj się tam i nie czytaj za dużo redpilla bo ci spierze mózg. Powodzenia :)

    •  

      @wyjzprz2: no bez jaj, życie to nie wykop i jak już masz te 3 z przodu to nie ma co chować głowę w piasek przy pytaniu o zarobkach. Zwlaszcza ze chyba możesz w przyszłości awansowac?

      +: mathix
    • więcej komentarzy (4)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jak bardzo nie na miejscu i żałosne będzie napisanie do faceta, z którym rok temu spędziłam walentynki (byliśmy w kinie, on zapraszał) i zapytanie czy w tym roku też wyszlibyśmy gdzieś razem?
    Ja mam 27 lat, on 30. Od tamtego czasu spotkaliśmy się raz w większym gronie w wakacje, były też jakieś smsy na święta, nic więcej. Nie wiem co u niego, czy pracuje tam gdzie wcześniej, czy mieszka tam gdzie wcześniej, czy ma dziewczynę.
    Walentynki to tylko jeden dzień, ale jednak chciałabym spędzić je z kimś, a nie sama, jak prawie zawsze, z 3-4 wyjątkami przez ostatnie 10 lat. Wiem, że nie jestem w jego typie i boję się, że mnie wyśmieje ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #walentynki #rozowepaski #randki #logikarozowychpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie - bogata oferta przez cały rok
    pokaż całość

  •  

    Kiedyś umówiłam się z niby normalnym chłopakiem.
    Na moje "wydajesz się wrażliwym człowiekiem" odparł, że "w istocie, mam w sobie sporo z venus". Pielęgnował kobiecą część swego jestestwa. Zamawiając burgera poprosił by nie dawali bułki, bekonu, pomidora i sosu. Jego dieta była świetna gdyż pozwalala mu wypróżniac sie 3x dziennie a kał był doskonałej konsystencji- podcierając się papier pozostawał czysty co udowodnił mi pokazując zdjęcie...
    #truestory #randki #tinder #badoo #zalesie #gownowpis #heheszki
    pokaż całość

    źródło: Wenus z Milo.jpg

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Głupie jest obwinianie kobiet za tak słabą sytuację na rynku matrymonialnym. Wszystkiemu winni są faceci, Tak, dokładnie faceci, a dokładniej mówiąc spiermiarze.
    Ostatnio po kilu latach przerwy odwiedziłem sobie jakże niegdyś popularny portal fotka.pl. To co to tam się dzieje w komentarzach pod zdjęciami lasek to jest jakaś porażka. Nieważne czy laska ma 15 czy 80 lat, czy waży 50 czy 200 kg. Zawsze, ale to zawsze znajdzie się banda spiermiarzy piszących komentarze typu: "Ojej co za piękność" "Napisz na priv słodko :*". Przecież to jest masakra. Na pewno tak samo jest na badoo czy tinderze, tyle że tam tego nie widać, bo nie ma komentarzy. Zresztą co ja mówię o tinderze, przecież na samym wypoku pod tagami #pokazmorde czy #pokaznogi codziennie odbywa się festiwal spierdolenia. Aż czuć pod zdjęcem tę spermę wylewającą się spod klawiatur stulejarzy. Spuszczają się nad zdjęciami kawałka ud czy jakiejkolwiek innej części kobiecego ciała. Przecież to jest w chuj żałosne.

    Nic dziwnego, że potem takim laskom podbija i taka 5/10 szuka Klaudiusza, a gości będących na jej poziomie olewa. Olewa, bo jej na to pozwalacie. Dajecie im tyle atencji za nic. Jedynym wymaganiem dla was jest to, żeby miała cipę. Przesuwanie w prawo na tinderze prawię każdą laskę, a one może co 10 facetowi dadzą w prawą. To trudno się jej dziwić, że skoro dostaje dziennie 100 polubień (jak nie więcej) to sobie wybrzydza i rozmawia z takimi Klaudiuszami. Czasami dadzą szansę przeciętniakowi, ale i tak są w stanie skończyć rozmowę z byle powodu, od siebie nie dając nic i odpisując zdawkowo: "Aha", "spoko".

    Co ciekawe uważam, że dla wielu kobiet to też nie jest korzystna sytuacja. Mówię teraz o tych najmniej atrakcyjnych. Kiedy taka laska 2/10 dostaje w chuj atencji na takich portalach to jej odpierdala, a prawda jest taka, że prawie każdy z tych łaszących się kolesi pisze do niej, bo liczą na to, że mają duże szanse, żeby zaruchać. Wielu facetów jest w stanie strasznie obniżyć swoje wymagania, tylko po to, żeby wreszcie włożyć penis into vagina. Taka laska później jak szuka związku to też utrzymuje swoje wymagania, a potem się okazuje, że już trochę trudniej znaleźć chętnego. Bo kobietom jest bardzo łatwo znaleźć kogoś do seksu, ale na związek już nie. Tym bardziej jest to dla nich gorsze, bo one mają z reguły dużo większe parcie na związek niż faceci. Śmieszne jest też to jak taka przeciętna laska, myśli, że jest modelką, bo ma w chuj atencji, a tak naprawdę to wielu facetów traktuje je jak worek na spermę. Nie żałuję mało atrakcyjnym kobietom zainteresowania, uważam tylko, ze w konsekwencji może to być dla nich krzywdzące, jeśli będą szukać kogoś do stabilizacji.

    Chcecie, żeby to się zmieniło? To może zaczniecie kurwa stawiać jakieś wymagania. Bo posiadania cipy to trochę mało. Szanujcie się. Nie przesuwajcie w prawie każdej laski, wymagajcie od nich jakichś zainteresowań, ambicji (jeśli sami też je macie oczywiście ( ͡º ͜ʖ͡º)). To może coś się zmieni. To właśnie spermiarstwo psuje relacje damsko-męskie.

    #rozowepaski #niebieskiepaski #randki #tinder #klaudiusz #przegryw

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie
    pokaż całość

  •  

    #tinder #klaudiusz #rozowepaski #zwiazki #randkujzwykopem #randki #rolnikszukazony #lego

    – A wiesz, że cię nie poznałem.
    – No wiem, dłuższe włosy miałam.

    ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    Też tak macie, że nikt Wam się nie podoba? Zawsze coś nie tak, a głupio tak na siłę z kimś być. Ale jak już się ktoś spodoba, to na maksa, to jest takie wow, na dobre i na złe. Na to ja go jeszcze szukam xD #randki #tinder #zwiazki #takaprawda #randkujzwykopem

  •  

    Świetna sprawa (。◕‿‿◕。)

    Pewien chłopak pochwalił się na FB, że dostał w kawiarni karteczkę od nieznajomego, z której przeczytał:

    "Hej, jeśli nie jesteś gejem, to moja przyjaciółka uważa, że jesteś fajny - oto jej numer (cyferki).
    A jeśli jesteś gejem, to mój numer: (cyferki)"

    #milosc #randki #niebieskiepaski #lgbt #homoseksualizm #teczowepaski #gayisok #ladnypan pokaż całość

  •  

    Przypomniała mi się ostatnio jednak z najbardziej żenujących sytuacji na randce w moim życiu.
    Parę lat temu, jeszcze w czasach, kiedy #tinder dopiero zaczynał być popularny, umówiłem się z panną chyba z jakiegoś badoo. Trochę dziwne mi się wydawało na początku, że całkiem ładna dziewczyna w jej wieku (była starsza ode mnie) siedzi na takich stronach na ale ok.
    Zaczęliśmy gadać o randkach internetowych i w pewnym momencie wspomniałem jej o tinderze. Ona mi mówi, że tego nie zna, po czym wyciągnąła telefon, zainstalowała i przez następne 15 min przy mnie przeglądała profile ¯\_(ツ)_/¯
    A przypomniało mi się bo ostatnio po tym czasie zainstalowałem tindera i jeden z pierwszych profili jakie zobaczyłem, to był jej.
    #randki #tinder i chyba #przegryw
    pokaż całość

  •  

    Taką mam refleksję po wpisie @szukamdziewczynylvl21. Słowa, jakich używamy świadczą nie tylko o kulturze osobistej, ale ogolnie o podejściu do życia oraz kobiet. Nie oczekujcie, że będziecie dobrze traktowani przez dziewczyny skoro sami ich nie szanujecie.

    Tego typu słownictwo i opisy pasują do osób z nizin społecznych. Kulturalny mężczyzna zachowuje dla siebie sprawy łóżkowe, dzięki czemu kobieta która idzie z nim sypia czuje się bezpiecznie i jest bardziej chętna na eksperymenty wiedząc, że nikt jej nie nazwie „dziwką do zapinania w kakao”.

    Ludzie, ja wiem ze to jest tylko wykop, ze tu jest się anonimowym, ale gwarantuje Wam że to są podstawy podstaw jakiegokolwiek traktowania drugiego człowieka. Myślcie perspektywicznie... każdy z nas ma wpływ na to, jak wyglada nasze społeczeństwo. Kiedyś usłyszałam „traktuj kobietę w taki sposób, w jaki chciałbyś, żeby traktowano twoją córkę”. Może to Wam trochę pomoże w zrozumieniu, o co chodzi ♀️

    #randki #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski
    pokaż całość

    źródło: embed.jpg

  •  

    Randkujący faceci dzielą się na 4 typy:

    15-25: szukam szalonej i dynamicznej, która zapali ze mną skreta, zwiedzi Azję autostopem (mlodsi: pójdzie na wagary) i będzie uprawiać gorący sex (młodsi: da się złapać za rękę), rozmowy przy winie do rana itd. Duże cycki, ładna buzia i szczupła talia albo spierdalaj.

    26-45: szukam poważnej, kochającej i ciepłej kobiety, matki dla moich guwniaków, która pomoże mi płacić alimenty, spłacać kredyt i ogarniać syf na chacie. Liczy się wnętrze ( ͡° ͜ʖ ͡°) (portfela).

    45-65: szukam odskoczni od żony. Wycieczki do Juraty i dancing w Ciechocinku do białego rana (czyli tak do 1-szej, jak w sanatorium gaszą światło).

    65+ byleby miała wzrok lepszy ide mnie, żeby miał mi kto podać zęby i zmienić kanał w TV. Własna działka mile widziana.

    #heheszki #tinder #zwiazki #randki #bekazniebieskichpaskow #tfwnogf
    pokaż całość

  •  

    Siema mirki (ʘ‿ʘ)
    Korzystał ktoś z was z Tindera nie mając wymaganych 18 lat ?
    #tinder #randki #pytanie

  •  

    Takie mnie naszły refleksje po obejrzeniu po jednym sezonie: „Rolnik szuka żony” i „Ślub od pierwszego wejrzenia”.

    Dziwi mnie, że w 21 wieku, wieku globalnej wioski, dostępu do internetu, możliwości podróżowania bez barier, ludzie nadal mają problemy za znalezieniem dla siebie partnera i potrzebują do tego pomocy programów. Tak, jakby ta sposobność wyszukania i wybrania sobie jednej osoby z miliardów, była czymś trudnym, a wręcz jakimś niesamowitym wysiłkiem, czy osiągnięciem.

    Jeżeli chodzi o samych uczestników i format obu programów, to opinie pozostawiam dla siebie. Byłam po prostu ciekawa, o czym tak Mirunky rozprawiają co tydzień na Mirko.

    Opowiem Wam trochę o sobie i kwestii randek z mojego doświadczenia i punktu widzenia, i nie będzie tl;dr.

    Według wykopowych standardów, to już dawno powinna po mnie przyjechać śmieciarka, bo 3 z przodu to przecież wyrok i koniec życia.

    Jestem jakieś 6,5-7 w skali Ruchensteina. Jak się pomaluję i odpowiednio ubiorę, to w porywach nawet 8. Tak przynajmniej twierdzi niebieski. W podstawówce miałam chłopięcą fryzurę i raczej sportowe ciuszki. Nigdy nie byłam szczupła, ale nigdy też nie byłam gruba. Jestem normalna, zdrowa, BMI i waga w normie. Nie mam większych wahań od czasów studiów. Dopiero pod koniec podstawówki usłyszałam, że w jakimś tam rankingu lasek klasowych, nawet się na niego łapię, co już dla mnie było dosyć sporym szokiem. W tym samym mniej więcej czasie, pod nasze strzechy zawitał Internet. Nie miałam jeszcze wtedy kompa, ale często przesiadywałam u sąsiadów, którzy według dzisiejszych standardów, byli nerdami. Pokazali mi gry, internet, no i komunikator w postaci mIRC'a. #gimbynieznajo, ale było to super narzędzie z ogólnodostępnymi kanałami oraz pokojami prywatnymi, na które można było się dostać tylko przez zaproszenie. Na krystka, ależ ja tam ludzi poznałam! Kilku kolegów nawet przyjechało do mnie w odwiedziny z innych miast. Mam taki wewnętrzny radar – przeczucie, które pozwala mi stwierdzić, czy komuś mogę ufać, czy nie i to już po sposobie pisania do mnie. Nigdy się raczej nie pomylił i dość powiedzieć, że do tej pory żyję. Ale, wracając do meritum.

    Była jakaś impreza u sąsiadów i młodzież siedziała przy kompie. Sąsiad zalogował mnie na wyżej wspomnianego mIRC'a. Stworzyłam sobie nick: kruliczek, jako że króliczek był już zajęty. Nie wiem, co mi strzeliło do głowy, ale od razu, jak znalazłam się na kanale, napisał do mnie typek, że mam błąd w nicku. Gadało nam się super, ale niestety impreza dobiegała końca i mama kazała mi się zbierać. Nie chciałam stracić kontaktu z kolegą, zatem niewiele myśląc, w ostatniej wiadomości, wysłałam numer telefonu stacjonarnego. Musicie wiedzieć, że w tym czasie komórki dopiero wchodziły na rynek i były kurewsko drogie. Kolega był starszy, bo był już w technikum. Jakież było moje zdziwienie, kiedy zadzwonił do mnie jeszcze tego samego dnia wieczorem. Jeszcze bardziej zdziwiona była moja mama i szczerze mówiąc, nie była w ogóle zadowolona. A raczej wkurwiona. Kolega dzwonił regularnie. Wisieliśmy na telefonie godzinami. Nigdy się nie spotkaliśmy. Nie wiedzieliśmy, jak wyglądamy. Miał przemiły, kojący głos. Kontakt urwał się w liceum, wraz ze zmianą numeru telefonu. Niestety. Nawet nie pamiętam, jak miał na imię. Szkoda.

    W czasie liceum miałam trzech chłopaków i wiele randek. Jednego takiego zakochanego po uszy poznałam w tramwaju, wracając z lekcji angielskiego. Popatrzył na mnie, podszedł i zaczął rozmawiać. Przyznam, że nigdy wcześniej, ani później, nikt w ten sposób mnie nie zaczepił. Był mega sympatyczny. Może nie był super przystojny, ale było w nim coś uroczego. Spotykaliśmy się, poznałam jego mamę. Kupował mi różne rzeczy, chociaż wcale tego nie chciałam i za każdym razem kategorycznie odmawiałam. Zabierał do kina i klubów. Ale nigdy nie wykazał na tyle inicjatywy, żeby sam coś wybrać: ja zawsze wybierałam klub, knajpę, film. To przerzucanie decydowania na mnie za każdym jebanym razem, stało się na tyle męczące, że musiałam niestety się z nim rozstać. Kolejny facet był skejtem (oni już chyba wymarli?). Zobaczyliśmy się na przerwie na korytarzu w szkole. I było, jak w filmie, takim wiecie, beznadziejnie romantycznym. Przeszedł wpatrzony we mnie. Potem przez znajomych dowiedział się, jak mam na imię i umówił ze mną na randkę. Zrobił dla mnie nawet graffiti na szkole: zamek, moje imię. Takie baśniowe. Miał talent. I żeby nie było: dyrekcja na to pozwoliła. Niestety, przegrał walkę z narkotykami i ostatecznie podobno wylądował w Monarze. Wielka szkoda.

    W czasie szkoły średniej, koleżanka wkręciła mnie do duszpasterstwa. Ona była tam ze względów ideologicznych, a ja w sumie nie wiedziałam czemu. Poznałam tam masę zjebów, ale też masę super ludzi. Nic tak nie śmieszy, jak chłopcy, którzy twierdzą, że czekają z seksem do ślubu, a potem umawiali się ze mną na randki, na których bynajmniej święci nie byli xD Dzięki temu doświadczeniu, upewniłam się tylko w swoim przekonaniu, że bóg nie istnieje i zawsze to wiedziałam. Nie przez facetów. Po prostu, przy tej ilości modlitw, czasu spędzonego w kościele, ja nadal nic nie czułam. I nie czuję, ale nie o tym wpis.

    Kolejny chłopak, był już w czasie klasy maturalnej. Bardzo wysoki. Ja mam tylko 160 cm. Poznaliśmy się w czasie przygotowywania do szkolnych jasełek. Takich fajnych, rockowo – bluesowych. Kolendy i takie tam. Jakoś nie podobał się dziewczynom, ale był przemiły. I bardzo opiekuńczy. Niestety, okazało się, że nagle ktoś się nim interesuje, czyli ja, więc zrobił się interesujący dla innych i jedna taka ruda pizda, sprzątnęła mi go sprzed nosa. Teraz nie żałuję, bo spotkaliśmy się w czasie studiów przypadkiem i już nie było między nami chemii.

    W czasie wakacji, między końcem liceum, a studiami, przez jakieś forum, poznałam wielbiciela cygar i bilarda, przemiłego studenta o głębokim, radiowym głosie i kasztanowych oczach. Jako, że był też MG w grach RPG i częstym uczestnikiem wszelkiego rodzaju -conów, to pojechałam się z nim zobaczyć na jednym z pierwszych Goblikonów w Raciborzu. W sumie, to niewiele tego dnia uczestniczył w jakichkolwiek growych aktywnościach, ale mieliśmy czas dla siebie. Ależ on się całował! Potem przyjechał odwiedzić mnie w czasie studiów w moim mieście. Nie było to nic poważnego, a on później związał się z kobietą z dzieckiem i był szczęśliwy.

    Na pierwszym roku, chodził za mną taki Wojtek. Był z dobrze sytuowanej i bogatej rodziny. Nie podobał mi się z wyglądu. Ale robił dla mnie absolutnie wszystko. Nagrywał mi tysiące płyt z grami komputerowymi i filmami. Zapraszał do siebie (mieszkał blisko uczelni, więc jedliśmy u niego obiady). Ostatecznie poszliśmy na randkę, gdzie tylko upewniłam się, że on nie miał do tej pory styczności z kobietami, kompletnie nie potrafi się całować i nie nadaje się na faceta. W międzyczasie, zmieniłam uczelnię. Tam poznałam mojego pierwszego długoletniego faceta. Ale, nie na uczelni. Przez GG. Siedziałam na kompie któregoś razu i ktoś do mnie napisał na chybił trafił. To była dosyć częsta praktyka w tamtych czasach. Gadaliśmy, było późno, ale on nie odpuszczał. Ciągle coś pisał. Męczył mnie. Potem okazało się, że był podchmielony. Ostatecznie, dałam mu swój numer telefonu (wtedy już miałam komórkę) no i się spotkaliśmy. I tak minęło razem 4,5 roku. Całe szczęście, tylko tyle, bo ostatecznie okazał się niezłym chujem, a ja miałam tylko ładnie wyglądać, niewiele się odzywać i być ładną lalką do ruchania. Potem dowiedziałam się od koleżanki, że wpadł z jakąś starszą od siebie o 10 lat laską i zawalił mu się świat. A trzeba Wam wiedzieć, że był ode mnie młodszy o 2 lata. Także, karma is a bitch, yo!

    I znowu wpadłam w szał randkowania, bo w końcu czym się strułeś, tym się lecz. Było wielu fajnych facetów (wszyscy poznani przez neta i portale randkowe). Ale żaden mi nie podpasował. Jeden z nich był modelem, ale okazało się, że jest zjebem, bo nie pozwolił mi chodzić do lekarzy - mężczyzn. Wewnętrznie, wciąż tęskniłam za byłym i nie byłam tak naprawdę gotowa, na kolejny związek. Dopiero, kiedy zdałam sobie sprawę, że sama ze sobą dobrze się czuję, trafiłam na przyszłego niedoszłego męża.

    Na ostatnim roku, spotkałam się z kolegą z nastoletnich lat z podwórka. Wrócił dopiero z saksów i na nowo budował życie w Polsce. Jakoś tak wyszło, że na pierwsze nasze spotkanie po jego powrocie, namówił mnie wspólny kolega, który cały dzień wiercił mi dziurę w brzuchu, żebym przyszła do klubu, gdzie siedzą. Byłam wtedy na ciężkim kacu, bo mama miała dzień wcześniej huczne imieniny. Nie chciałam iść. Chciałam spać i wymiotować, ale ostatecznie miałam dosyć jego wydzwaniania i dałam się namówić. I dobrze. Spędziliśmy razem prawie 8 lat. Zaręczyliśmy się. Ale nie wyszło. Długo zwlekał z oświadczynami, a rozstaliśmy się pół roku później. W którymś momencie nastąpiło zmęczenie materiału, poprzedzone zbyt długim okresem wspólnego życia, zbyt szybkim zamieszkaniem razem, bo byliśmy tylko na dwóch randkach. Nasze drogi się rozeszły. W złości. Ale potem wszystko sobie wytłumaczyliśmy i pozostajemy w kontakcie i dobrych stosunkach. Spotykamy się na piwo i pogadać, co tam u nas słychać, od czasu do czasu.

    Kiedy wewnętrznie uporałam się z kolejnym rozstaniem, postanowiłam iść z duchem czasu i zainstalować #tinder. Ale se przesuwałam w lewo i w prawo. Od razu zaznaczę: wiem do czego głównie Tinder służy, potrafiłam jednak odsiać ziarno od plew, których jest zdecydowanie więcej. Były matche. Może nie jakaś wielka ilość, ale kilka się udało. Nie czekałam, aż ktoś napisze pierwszy. Przede wszystkim, szukałam facetów z normalnymi zdjęciami bez golizny i epatowania bogactwem. I z opisem. Brak opisu z miejsca dyskwalifikował klienta. Poznałam przemiłego Amerykanina, mieszkającego na stałe w Polsce oraz mojego obecnego „przyszłego byłego” męża. Najbardziej mi się chciało śmiać, jak napisałam do typa, co chwalił się, że uwielbia gotować i poznawać nowe smaki i kuchnie. Zadałam mu pytanie, którą kuchnię ceni sobie najbardziej i dlaczego. W odpowiedzi dostałam: zależy xD

    Za to mój niebieski miał niebanalne zdjęcie w profilu, bo w sukience z damską peruką na głowie. Takie obwarzanki, jak księżniczka Leia. Potem okazało się, że to był Woodstock, a on był przebrany za Helgę kelnerkę, czy coś tam. W każdym razie, moim pierwszym skojarzeniem była właśnie Leia i takie zadałam mu pierwsze pytanie: czy to jest owa Leia? Na co on odpisał dopiero po paru dniach przecząco. I zaczęliśmy rozmawiać. Okazało się, że obydwoje jesteśmy fanami SW. Things escalated quickly, bo po kolejnych 3 czy 4 zdaniach, na temat dobrego piwa, powiedział że na nie pójdziemy. Jeszcze tego samego dnia. Nie mogłam tego samego, ale mogłam już za 2. No i poszliśmy. Zagroził mi jeszcze, że na randce wejdziemy na drzewo. I wiecie co? Weszliśmy. I było fajnie. Na drugą randkę już mnie zaprosił do siebie, no i jakoś tak wyszło, że już zostałam. Także, krótka piłka. Jesteśmy na tyle dorośli, że wiemy czego chcemy od życia. Nie udawaliśmy przed sobą, kim jesteśmy. Ustaliliśmy wszelkie zasady na początku. Zaręczyny nastąpiły w te wakacje. A w piątek idziemy do USC, żeby ustalić termin.

    I teraz clue tego całego i tak zbyt długiego wpisu: rozumiem, że ktoś może być singlem z wyboru. Bo robi karierę, bo nie chce się jeszcze wiązać, albo w ogóle. Ale nie narzeka, tylko żyje. Ale są ludzie dysfunkcyjni, których tu nie brakuje, na przykład pod tymi tagami: #przegryw i #tfwnogf, którzy nienawidzą płci przeciwnej, obarczają ją złem całego świata, nie potrafią rozmawiać z ludźmi, a jednocześnie tęsknią za bliskością drugiego człowieka. Jakim trzeba być nieudacznikiem, żeby w erze takich mediów nadal być samemu??? Tyle imprez, ludzi, komunikatorów, forów, gier online (ileż fantastycznych ludzi poznałam w grach!), a ludzie nadal sami. Niepotrafiący po prostu uśmiechnąć się, być miłym, otwartym. To nie jest jakaś wiedza zakazana! Do tego nie potrzeba poradników, ani trenerów, czy kursów podrywu. Serio! Wystarczy odpalić kompa, czy telefon. A czasem po prostu – otworzyć gębę. Może obniżyć oczekiwania, albo zadbać o siebie. Umyć się, zmienić ubrania. Zainteresować się czymś. A nie czekać, żeby telewizja kogoś podała na tacy, albo szukać poklasku wśród takich samych użalających się nad sobą przegrywów. Najłatwiej jest nic nie robić, nienawidzić wszystkich i ssać fiutki wspólnie użalając się nad sobą w swoim gronie. Trudniej opuścić strefę komfortu, zdobyć się na coś szalonego i żyć.

    Nie trzeba być modelem, nie trzeba być ślicznym. Nie trzeba być szczupłym. Ja nigdy nie lubiłam szczupłych facetów. Facet ma być facet. Ma mieć włosy tu i tam. Każda, absolutnie każda potwora znajdzie swojego amatora. Czasem, jak widzę pary, to aż dziw bierze, że są ze sobą. I mimo tego, że on jest monstrualnie gruby i łysy, a ona niewysoka i ma krzywe nogi, to są ze sobą. I są szczęśliwi! Dziwne kurwa, nie?

    A dla tych, którzy dotrwali do tego miejsca, na koniec, takie #heheszki i ostatni akapit o moim randkowaniu.

    Na studiach poszukiwałam konkretnego typu facetów, bo obejrzałam wówczas: Wolverine: Origins i bardzo spodobał mi się Hugh Jackman w roli drwala. Wymyśliłam sobie, że ja też chcę takiego drwala. Z prawdziwego zdarzenia. Faceta z lasu. Z siekierą, we flanelowej koszuli, dobrze zbudowanego. Zawsze mnie kręciły duże ramiona u facetów, w których mogłabym się schować i przytulić. Zatem znalazłam ogólnopolskie forum dla leśników i tam umieściłam wątek o tym, że szukam męża drwala i dlaczego. Mój wpis był zabawny i bezpośredni. Dostałam masę ciepłych i zabawnych odpowiedzi. Wielu ludzi życzyło mi szczęścia i dopingowało. Na maila zaczęły spływać propozycje spotkań z całej Polski. Dostałam zaproszenie na zjazd leśników, na który niestety, nie mogłam pojechać, a szkoda. Wątek rozrastał się w szalonym tempie i wisiał na głównej forum przez dobre 2-3 tygodnie. Jeden z drwali przyjechał odwiedzić mnie w moim mieście. Może nie był to wymarzony Hugh Jackman, ale był bardzo miły. Niestety, ze względu na odległość i brak chemii z mojej strony, nic z tego nie wyszło. Propozycje na mailu, znajdowałam do końca studiów, a sam fakt umieszczenia ogłoszenia matrymonialnego na takim forum, stał się chętnie opowiadanym zabawnym wydarzeniem na rodzinnych imprezach.

    #zwiazki #przemyslenia #opinia #randki #logikarozowychpaskow #rozowepaski #niebieskiepaski
    pokaż całość

    źródło: tinder.jpg

    •  

      @srogie_ciasteczko: terapia poznawczo-behawioralna trwa latami? Bzdura...

      Wiem, że chcą kogoś poznać, mówiłam jedynie o tym, żeby depresję leczyć, a nie przyzwyczajać się do niej. I o tym, że będąc już w związku warto przepracować swoje problemy.

    •  

      @julianna_cebulanna: Pewnie duża część osób niepotrafiących znaleźć partnera/partnerki to osoby introwertyczne i nieprowadzące żadnego życia towarzyskiego, niemające znajomych, kolegów ani przyjaciół, niechodzące na żadne imprezy ani spotkania. Takim naprawdę trudno jest znaleźć drugą połówkę. Wiem, bo sam się do takich zaliczam.

      BTW: skala Ruchensteina, dobre. Śmiechłem. :))

    • więcej komentarzy (200)

  •  

    Miruny, są tu jacyś normalni 25+ z #wroclaw bo na tym Tinderze to przekrój wszystkich zaburzeń psychicznych jakie istnieją, do tego dużo grubych i karzelków, a już wydepilowałam pieroga i szkoda, żeby się zmarnował. Spierdoliny i zakolaki też won. #randki #randkujzwykopem

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mam taką koleżankę, nawet można powiedzieć że przyjaciółkę, bo znamy się od dziecka. Ładna dziewczyna, ale jeśli chodzi o jej podejście do facetów to księżniczkuje. Są takie dziewczyny, które nadają się na kumpelę, ale związek z nimi nigdy by nie wchodził w grę, to właśnie ona jest jedną z nich.

    Kiedyś chwaliła się, że poznała wspaniałego faceta. Opisywała go w samych superlatywach, a byli dosłownie na kilku randkach + na jednym wyjeździe weekendowym. Więc co ona mogła wiedzieć o nim w tak wczesnej fazie xD
    Potem chłopak przestał się spotykać z nią, zero kontaktu, potem ona napisała do niego i on odpisał, że nie pasują do siebie. potem ją zablokował, ale myślę że przez to, że koleżanka była natrętna (nie pierwszy raz zresztą).

    Wtedy ona zaczęła mówić, że to przez jego kompleksy, że czuł się niewystarczająco dobry dla niej, że miał problemy z samooceną. I że niby przez to zerwał z nią (WTF?).
    Ona oczywiście nic nie miała sobie do zarzucenia, nawet nie pomyślała, że mogła się mu po prostu nie spodobać xD

    Wczoraj pisze do mnie na FB, że widziała tego faceta z inną na mieście. Nie obyło się bez przekleństw w jego stronę, a zerwali kontakt ze sobą jakieś 2 miesiące temu XD

    #logikarozowychpaskow #rozowepaski #randki

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Zkropkao_Na
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie - bogata oferta przez cały rok
    pokaż całość

  •  

    W 5 minut wykradł całą bazę serwisu randkowego (TLDR: bezpieczeństwo appek mobilnych nie istnienie ;)

    https://sekurak.pl/w-5-minut-wykradl-cala-baze-serwisu-randkowego/

    #sekurak #android #randki #security #hacking #mobiledev pokaż całość

    źródło: baza.png

  •  

    Gdzie i jak polują w internetach Rosyjskie chady?
    Czyli o wschodnich portalach randkowych słów kilka.

    Gdzie?

    Na dzień dzisiejszy do top 3 najbardziej popularnych rosyjskich portali randkowych należą:

    1. Badoo.ru
    2. Mamba.ru
    3. themylove.com

    Warto wspomnieć również o tym że wśród młodego pokolenia rosnącą popularnością cieszy się #tinder
    Oprócz powyższych istnieją jeszcze wszelakie i przeróżne grupy dyskusyjne na słynnym wschodnim facebooku czyli Vkontakte (obecnie vk.com) gdzie poznaje się wiele ludzi oraz produkty tylko i wyłącznie krajowe np. tabor.ru. (oprócz mamby wszystkie wymienione portale należą do kapitału zachodniego).

    Jak?

    Metod wschodniego podrywu jest na prawdę sporo ale nie sądzę aby różniły się od tego co spotyka się w zachodniej europie więc nie będę się rozpisywał.
    Dobre poczucie humoru, porządne zdjęcia i wysoki status majątkowy podkreślony na takowych robi robotę w 90%.

    Jeśli dochodzi już do spotkania z zaginioną księżniczką Anastazją czy inną miss Kisłowodzka to takowe następuje w zwykłych publicznych miejscach typu park, restauracja, kawiarnia, bar itp
    to co różni takie spotkania od "naszych" "jewropejskich" jest to że mężczyzna zawsze ale to zawsze opłaca koszt takiej imprezy - jeśli takowe było udane to w stosunkowo krótkim czasie można uzyskać 100% zwrot z takowej inwestycji ( ͡° ͜ʖ ͡°) ... ale to już zależy od przypadku i chęci

    Kto wyrywa a kto idzie na ryby ? Kto jest graczem a kto norą?

    Paradoksalnie na wschodzie nawet mężczyźni którzy na zachodzie uchodziliby za "przerywów", mają spore szanse na znalezienie partnerki.
    Kluczem jest przede wszystkim możliwość zapewnienia potencjalnej partnerce pełnego zaspokojenie potrzeby bezpieczeństwa - które w dzisiejszych czasach (nie ukrywajmy) dają głownie pieniądze. Czym większe miasto (Moskwa, Petersburg) tym większe zasoby potrzebne są do zdobycia damy - a czym mniejsze miasto/dalsze od stolicy - to tak jak w Polsce, na Podlasiu czy innym Podkarpaciu, czasami wystarczy nawet flaszka wódki.
    Liczą się też oczywiście dobre ciuchy, przystępny i miły charakter, oraz empatia w stosunku do potencjalnej partnerki.
    A dobra gadka i chwytliwe teksty to totalna podstawa.

    Nie wyrywają chamy, (kobiety ze wschodu mimo pozorów i stereotypów nie lubią kiedy się przy nich przeklina i chamsko/grubiańsko zachowuje), mruki (gadka w/w) i buce czyli miks dwóch wcześniej wymienionych anty przykładów - dla takich panów pozostaje konina po kazachsku na smutno.

    Ostatnimi czasy coraz większe podboje notują tak zwani "chaczicy" (jest to obraźliwe określenie i nie polecam go uzywać w dyskusjach na wschodnich terenach) - czyli mężczyźni pochodzenia (głównie) Czeczeńskiego/Dagestańskiego etc (generalnie cały Kaukaz + Azja Środkowa). Mężczyźni Ci z racji swojej "robotności" (brak super socjalu here), braku nałogów oraz popularyzacji ich męstwa poprzez kulturę popularną (szczególnie przez muzykę typu rap) zdobywają coraz większe rzesze słowiańskich Rosjanek, co wpływa też na demografię narodu i wiele innych rzeczy kulturowo-społecznych (przygotuje dla was pewnego dnia artykuł o islamizacji Rosji a szczególnie Moskwy i coraz większej promocji Kaukazu w mediach masowych).

    Jednakże nie generalizując wymagania kobiet są bardzo zdywersyfikowane (przykład w komentarzu pod postem ucieszy wykopków) i tak na prawdę wszystko zależy od przypadku kto wygra biologiczny konkurs. (ale szanse żeby coś wyrwać dla typa 5/10 są o przynajmniej 3x większe niż w Polszy tak btw ( ͡° ͜ʖ ͡°) )

    Co może dziwić i śmieszyć na rosyjskich portalach randkowych?

    A no przede wszystkim zdjęcia - te ludzi z dużych miast często są lepsze od tych do których przywykliśmy u nas, ale te z małych to często istne perełki. Dziwić nas może powszechność alkoholu, nagości, braku wstydu a śmieszyć przypałowe sytuacje które przedstawiają te zdjęcia. Największe perełki pochodzą z tabor.ru i pewnych grup na VK - i na takich zdjęciach się własnie skupię i będę je udostępniał co jakiś czas.

    Dzięki za uwagę!

    Oddaję głos do studia

    Chętnie odpowiem na pytania z komentarzy

    #randki #badoo #chad
    pokaż całość

    +: AndrzejCieWidzi, m........j +50 innych
  •  

    Mirki trzymajcie za mnie kciuki. Jutro mam randkę z dziewczyną z Sympatii taką 4\10. Może tak dla odmiany nie skończy się na jednym spotkaniu. Nadzieja umiera ostatnia tak powiadają
    #podrywajzwykopem #tfwnogf #randki

    +: T......s, WuDwaKa +5 innych
  •  

    Powiedziałam już wszystkim moim kuzynkom, ale jeszcze wam nie: idę jutro na randkę ze słodziakiem z Podlasia, łiiiiiii
    #pamietniczek #niebieskiepaski #randki

  •  
    z................................i

    +37

    Hej #niebieskiepaski próbowaliście tego tekstu na podryw w klubie? Podobno skuteczność 98% ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #heheszki #rakcontent #tinder #badoo #facebook #randki #zwiazki #rozowepaski #logikaniebieskichpaskow pokaż całość

    źródło: lol.jpg

  •  

    Mirki sprzedam Wam protipa jeśli chodzi o randkowanie. Jeśli spotykacie się z jakimś różowypasek po raz pierwszy, to polecam wręczyć jej kinder niespodziankę. Mała rzecz a tak bardzo cieszy, nigdy się na tym nie zawiodłem. Macie na starcie takiego plusa że hej.
    #podrywajzwykopem #tinder
    #rozowepaski #niebieskiepaski #randki pokaż całość

  •  

    Mirki jestem bliski umówienia się na randkę z dziewczyną. Niestety w ten weekend nie mogła bo prowadzi wykłady na uczelnii więc wychodzi na to że ba któryś dzień tygodnia się umówimy. Tak się zastanawiam czy te spotkanie ma sens ona na poziomie wydaje mi się że za wysoka liga dla mnie i spotkanie się nie uda bo nie będziemy mieli o czym rozmawiać. Ja zwykły robol a ona wykłada na uczelni
    #podrywajzwykopem #tfwnogf #sympatia #przegryw #randki
    pokaż całość

  •  

    Kurwa Mirki pomocy xDD Jestem ze znajoma na kolacji u mnie, zjedlismy poszlo winko, ona poszla wybierac film w sypialni a ja wlasnie ide po kolejne wino xDD kurwa troche sie wstydze xDD to teraz beda te tzn seksy? moja pierwsza taka randka w zyciu xDD

    #rozowepaski #niebieskiepaski #randki

  •  

    Jezu, chyba w końcu "wyszłam z przegrywu" ( ͡º ͜ʖ͡º) i jestem z najidealniejszym facetem na ziemi. Znaczy wiecie, dla mnie.
    W związku z powyższym potrzebuje pomysłu na... Randkę? Na mieście. Kino i jedzenie odpadają, wolałabym raczej jakąś wspólną aktywność, ale no nie wiem.

    #zwiazki #randki #poznan #niebieskiepaski #rozowepaski pokaż całość

  •  

    Postanowiłem sprawdzić jak to jest z tymi stulejarskimi eksperymentami na portalach randkowych. Ustawiłem sobie zdjęcie czarnego gościa i jakieś pierdololo, że w Warszawie ze względu na pracę. Wynik po 2 minutach, nie mam pytań drogie panie ¯\_(ツ)_/¯

    #tinder #randki #rozowepaski

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_2018-09-21-20-43-19-890_com.tinder.png

    +: bonczur, k....i +22 innych
  •  

    Tak sobie myślę.
    Umówić się z jak największą ilością #rozowepaski (tych atencyjnych kurewek bez osobowości ale z wyjebanymi w kosmos wymaganiami, że syn szejka Abu Dhabi dostaje kompleksów) w jednym miejscu o ustalonej porze.

    Wiecie jakiś Pablo, przyjechał do pracy w polskim oddziale fejk korpo. Usiąść sobie na z góry upatrzonej pozycji i obserwować przebieg zdarzeń. Oczywiście z rejestracją wideo :)

    #tinder #badoo #randki #inba #rozowepaski #heheszki
    pokaż całość

  •  

    Śmieję się sam z siebie. Świadomie popełniłem błąd: pojechałem na randkę w ciemno przez pół Polski. Dobrze sobie zdawałem sprawę, że szanse na to, że coś z tego będzie są mikre, ale pomyślałem, że spróbuję. No i pojechałem. Dziewczyna skrajnie nieogarnięta życiowo - ponad 30 lat na karku i nigdy nie pracowała (!), żadnych planów na życie, perspektyw, marzeń, ambicji, nic - po prostu nic. Wcześniej pisaliśmy ze sobą i unikała tego tematu. Pomyślałem, że może się wstydzi, albo nie obawia się, że po drugiej stronie jest psychopata. Charakterem też zupełne przeciwieństwo, bo lubię ludzi i zabawę w weekend, a ona (z tego co zrozumiałem) nawet nie ma koleżanek w rodzimej miejscowości...

    Wnioski:
    1. Po trzydziestce trudno znaleźć kogoś ciekawego,
    2. Zdjęcie i subtelne wyciąganie informacji to podstawa,
    3. Szanse, że za kilkadziesiąt lat przyjedzie po mnie śmieciarka - 99%.

    #randki #zwiazki #samotnosc #logikaniebieskichpaskow #zyciezaczynasiepo30
    pokaż całość

  •  

    Jakiś czas umieściłem tutaj wpis mając nadzieję że będzie ciąg dalszy.
    https://www.wykop.pl/wpis/34713191/za-chwile-mam-randke-z-dziewczyna-z-sympatii-trzym/
    Otóz spotkałem sie z dziewczyna z sympatii nawet spotkanie fajnie wypadło były jaskieś wspólne tematy. Parę razy do niej zadzwoniłem i za którymś razem zaproponowałem byśmy sie ponownie spotkali. Powiedziała mi że niestety ale nie ma zamiaru się ze mną spotykać ponieważ nie jestem dla niej pociągający, nic do mnie nie czuje (╥﹏╥). Powiedziała że jako kolega jej odpowiadam i mogę do niej zadzwonić porozmawiać jak będę miał ochotę. Czyli krótko mówiąc miało być dobrze a wyszło jak zawsze. Panowie z #tfwnogf wstępuje w wasze szeregi aż do końca swoich dni
    #podrywajzwykopem #przegryw #randki #stulejacontent
    pokaż całość

    +: Piasqun, WuDwaKa +13 innych
  •  

    Niedawno po raz drugi wziąłem udział w szybkich randkach. Podobnie jak pierwsze moje szybkie randki, te również były przeznaczone dla osób w wieku około 25-35 lat i również było na nich około 30 osób każdej płci (czyli w sumie około 60 osób).

    Idąc tam, bałem się, że natknę się na którąś z dziewczyn, z którymi dopasowało mnie na pierwszych szybkich randkach i z którymi się spotkałem - https://www.wykop.pl/wpis/34462233/. Na szczęście nie było żadnej z nich.

    Były za to dwie dziewczyny, których nie wybrałem na pierwszych szybkich randkach. Obie mnie poznały i rozmowy z nimi były inne niż z pozostałymi - trochę jak z dalszymi znajomymi (np. co tam słychać u ciebie? co się zmieniło od kiedy się widzieliśmy?). Obu nie zaznaczyłem również tym razem. Jedna była bardzo smutną i zaniedbaną kobietą. Była po trzydziestce, a wyglądała jak znacznie starsza grażyna. Druga wyglądała znacznie lepiej i nawet fajnie fajnie się z nią rozmawiało, ale była zupełnie nie w moim typie. Podchodziła mi trochę pod karynkę, która pracuje w sklepie monopolowym i lubi flirtować z sebkami, którzy robią tam zakupy. Chyba szuka bogatego męża, ale zdecydowanie brak jej klasy.

    Większość dziewczyn raczej bliższa była górnej granicy wiekowej. U niektórych zauważyłem kurze łapki wokół oczu. Poza aspektem wiekowym, większość dziewczyn ogólnie OK. Ubrane zwyczajnie z raczej delikatnym makijażem. Moją uwagę zwróciły tatuaże u wielu z nich.

    Niektóre były zupełnie poza moim zasięgiem. Np. jedna pani prawnik i jedna programistka. Obie pewnie z zarobkami rzędu 5-10k netto. Gdzie ja mam start do takich ze swoimi 3k netto. Inne odrzuciłem z innych powodów - np. od jednej mocno opalonej karyny śmierdziało papierosami.

    Zaznaczyłem około 15 dziewczyn, ale dopasowało mnie tylko z czterema. Wynik mnie trochę rozczarował, bo poprzednim razem dopasowało mnie z siedmioma dziewczynami. Myślę, że przyczyną może być to, że idąc na szybkie randki nie brałem udziału w #nofapchallenge już od kilku tygodni, więc byłem przymulony od masturbacji. Brałem też słabsze leki - https://www.wykop.pl/wpis/34719163/.

    Relacje z randek wkrótce.

    #randkujzwykopem #randki #szybkierandki #speeddating #wychodzimyzprzegrywu #tfwnogf
    pokaż całość

    •  

      @Zielony_Minion:

      Po pierwsze nie wiesz, czy zarabiaja 5-10k

      Skoro ja na jakimś gówno-stanowisku w korpo dostaję 3k na rękę, to przypuszczam, że prawniczka i programistka zarabiają więcej.

      a po drugie, nawet jak zarabiaja wiecej od Ciebie, to dla takiej 30+ to moze nie byc najwazniejsze kryterium.

      Nawet jeśli dla nich nie ma to znaczenia, to ja bym się czuł niekomfortowo, gdyby kobieta zarabiała więcej ode mnie.

      @BaZyL4:

      Ultra przegryw siedzi na garnuszku mamy, a mid przegryw rozkłada towar w Media Markt za niewiele ponad 2k

      Tak też wyglądało moje życie kilka lat temu. Opisałem to tutaj: https://www.wykop.pl/wpis/23968675/

      @antywszystkim:

      a poza szybkimi cos wyrywales?

      Tak, przez #badoo poznałem kilka dziewczyn. Spotkania z dwiema opisałem w podlinkowanych wpisach:
      1. https://www.wykop.pl/wpis/24926299/
      2. https://www.wykop.pl/wpis/25092595/ https://www.wykop.pl/wpis/25289645/
      pokaż całość

    •  

      Niektóre były zupełnie poza moim zasięgiem. Np. jedna pani prawnik i jedna programistka. Obie pewnie z zarobkami rzędu 5-10k netto. Gdzie ja mam start do takich ze swoimi 3k netto. Inne odrzuciłem z innych powodów - np. od jednej mocno opalonej karyny śmierdziało papierosami.

      @wyjzprz2: no i z powodu takich urojeń jesteś sam. Mój facet zarabia dużo mniej ode mnie (około połowę mniej), mi to nie przeszkadza i nigdy nie przeszkadzało. Zdziwiłbyś się ilu znam programistów zarabiajacych 3k, ale jak się bazuje tylko na necie i opowiastkach z wykopu to faktycznie można mieć wypaczone poczucie, że każdy programista zarabia nie wiadomo ile. pokaż całość

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    Za chwilę mam randkę z dziewczyną z sympatii. Trzymajcie kciuki by wszystko dobrze poszło
    #podrywajzwykopem #tfwnogf #randki #przegryw

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów