•  

    Jeden uczeń Zen powiedział:
    „Mój nauczyciel jest najlepszy. Potrafi spędzać dni bez jedzenia ”.

    Drugi powiedział:
    „Mój nauczyciel ma tyle samokontroli, że może iść bez snu”.

    Trzeci powiedział:
    „Mój nauczyciel jest tak mądry, że je, kiedy jest głodny i śpi, kiedy jest zmęczony”.

    #mindfulness #zen #psychologia

  •  

    W podstawówce przypadkiem natrafiłem w bibliotece na malutką książkę, komiks o tao. Nie wiedziałem zupełnie o co chodzi, byłem katolikiem, nie znałem innych religii, systemów filozoficznych. Czytałem nie rozumiejąc prawie nic, ale mimo to było to jakieś wciągające i trochę, nie wiem.. magiczne. Zadzwonił dzwonek (przerwy były po 20 minut więc trochę przeczytałem), odłożyłem książkę. Miałem jeszcze po nią wrócić, ale jakoś się złożyło, że nie mogłem. Mimo to zapadała mi to mocno w pamięć, szczególnie że z dzieciństwa pamiętam bardzo mało, zwykle mniej niż rówieśnicy.
    Zanim ponownie przeczytałem cokolwiek o tao minęło bardzo dużo czasu. Zdążyłem porzucić religię, być przez krótką chwilę wojującym ateistą, a po latach poczuć jak dużo potrzeba czasu, żeby pozbyć się z głowy tego co zaszczepia w nas religia. Pojawiła się depresja, trudno powiedzieć kiedy dokładnie, ale często myślę, że od liceum towarzyszyła mi przez większość czasu. Zawsze miałem jakiś pociąg do poznania "czegoś głębszego". Nie wiem jak to określić. Czułem, że jest coś więcej, jakaś tajemnica. Były małe próby z psychodelikami, myślałem że to jest "klucz", trochę się też naczytałem. Próby szybko się skończyły, bo niezbyt dobry stan emocjonalny, który zwykle mi towarzyszył nie współgra z takimi eksperymentami. Od pewnego momentu żyłem z ciągłym poczuciem, że wszystko jest źle. Gdzieś była zawsze mała nadzieja, że może coś się poprawi, może dlatego nigdy nie próbowałem odebrać sobie życia. W lepszych momentach, zdarzało mi się podejmować próby pomocy sobie, jakieś poradniki z youtuba, książki (wcześniej był psycholog, był prozac ale nie pomagało). W ten sposób trafiłem kiedyś na Alana Watsa. Na buddyzm zen, taoizm. Nie interesowała mnie zbytnio żadna otoczka, organizacje, klasztory, stroje, pozycje do medytacji. Interesował mnie przekaz, który trudno opowiedzieć, który trudno logicznie ująć, jednak udało mi się poczuć coś podobnego jak przy czytaniu tego malutkiego komiksu w podstawówce. Poczucie, że to jest coś ważnego. Tym razem mogłem sobie powiedzieć, że prawdopodobnie to jest To. To czego czułem, że potrzebuję a nie miałem pojęcia gdzie szukać. Nie jestem miłośnikiem poezji, jednak czytanie krótkich tekstów Tao Te Ching czy historyjek zen po prostu sprawia mi przyjemność. To jest jakby.. oczyszczające. I coś jeszcze. Poczucie, że to coś duchowego, mistycznego. Myślę, że potrzeba takich odczuć leży w naturze większości ludzi. Religia katolicka nigdy mi tego nie dała.
    Powoli dotarło do mnie, nieszczęście nie może wynikać tylko z braku czegoś. Może wynikać z nadmiaru. Nie mówię tutaj o rzeczach czy pieniądzach. Mówię tu o przekonaniach, często bardzo prostych, na temat świata i siebie. Przekonaniach że jest się w jakiś dużej mierze odrębny, od wszechświata, od społeczeństwa. Że tylko świadoma, logiczna ścieżka myślowa prowadzi do dobrych decyzji. Przekonanie, że coś musi być zawsze obiektywnie dobre albo złe (stąd bierze się ocenianie wszystkiego, często w sposób nadmiernie krytyczny). Że można obiektywnie ocenić, że podjęło się złą decyzję i przez to później długo jej żałować. Że zawsze możesz być lepszy, tylko po prostu niewystarczająco się starasz. Życie sobie płynie i czasami trzeba pozwolić mu płynąć. Odpuścić, przestać próbować wszystko ogarnąć, a lepsze rzeczy zaczną "wydarzać się same". Brzmi trochę jak przestać żyć? Dla mnie to przestać żyć na siłę, przestać się okłamywać. Stać się lepszym człowiekiem, przez odpuszczenie neurotycznej potrzeby bycia lepszym człowiekiem.
    Ostatnimi czasy coraz częściej mam poczucie, że jest dobrze, coraz lepiej.
    #tao #taoizm #zen #psychologia #depresja
    pokaż całość

    •  

      @psi-nos: nie dogadasz się z @FarmaceutaAmator: bo on dyskredytuje filozofa za to, że nie był jak Jezus czy Budda xD Freud wciągał kokę, Nietzsche opium, Huxley meskalinę i lsd to tylko mała część. Wszyscy zasługują na potępienie i spalenie ich dzieł? Dodam tylko, że sam Watts był świadomy swoich skłonności do przyjemności i określał sensualistą :) bynajmniej nie można go nazwać hipokrytą, bo filozofia była związana z jego wykształceniem i zainteresowaniami, wciąż był zwykłym ludzikiem. pokaż całość

      +: psi-nos
    •  

      W duchowości rozwija się przez praktykę np. medytacje (w prawdziwym tego słowa znaczeniu)

      @FarmaceutaAmator: no chyba nie twierdzisz, że Watts nie medytował.
      Raczej nie będę podejmował prób porównywania Wattsa, do ludzi żyjących w zupełnie innych czasach, których znamy jedynie z historii o wątpliwej wiarygodności (nie mówię że nieprawdziwych, ale podkoloryzowanych).
      Paramahansa Yogananda nie znam, może się doinformuję.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    Poniżej wrzucam nagranie ze spotkania z mistrzem zen Dae Bongiem w Krakowie w ostatni czwartek, które to spotkanie miałem przyjemność prowadzić i tłumaczyć :). #buddyzm #zen #medytacja

    źródło: youtube.com

  •  

    Mirki,
    w imieniu Krakowskiego Ośrodka Zen z przyjemnością zapraszam na spotkanie z Mistrzem Zen Dae Bongiem, które odbędzie się w czwartek 14 marca 2019 r. o godzinie 18.00 w Krakowskim Forum Kultury przy ul. Mikołajskiej 2. Wstęp wolny.

    Mistrz Zen Dae Bong ze Szkołą Zen Kwan Um związany jest od 1977 roku, kiedy to w Stanach Zjednoczonych spotkał się z praktyką zen i został uczniem Dae Soen Sa Nima Seung Sahna. Od tego czasu praktykował i nauczał w USA, Europie i Azji. Był również opatem Ośrodka Zen w Paryżu oraz w USA w Berkeley i Cambridge. Od 1999 roku jest nauczycielem prowadzącym Międzynarodowego Ośrodka Zen w Klasztorze Musangsa w Korei, którego jest też opatem i gdzie mieszka jako mnich.

    Mistrz Zen Dae Bong jest głównym nauczycielem Szkoły Zen Kwan Um na Azję.

    Poniżej podaję linki do kilku jego wykładów, które niech będą zachętą do udziału w spotkaniu. Na pewno będzie to jedyna okazja do spotkania z tym wspaniałym, błyskotliwym i niezwykle charyzmatycznym nauczycielem zen, który ze względu na stan zdrowia niezwykle rzadko wyjeżdża z Korei.

    https://www.facebook.com/DoBongBlog/videos/1825511607541005/
    https://www.youtube.com/watch?v=HCYTaySs__s

    #krakow #medytacja #zen #buddyzm
    pokaż całość

    źródło: zen.pl

  •  

    Audiobook
    Potęga teraźniejszości - E. Tolle

    Może wielu z was już tę książkę zna, a może nie.

    #medytacja #zen dodam też #buddyzm

    źródło: youtube.com

    •  

      @drhab: @Vonsatch: okazało sie, ze za glebokie wdechy robiłem, takie do granic mozliwosci. Dzisiaj staralem sie robic glebokie, ale do takiego stopnia, który nie bedzie napinac calego ciala i mialem duzo lepsze odczucia. Zimny prysznic tez juz za mna :)

      Btw. Macie moze jakies informacje odnosnie tego, co za ruchy Wim wykonuje z ekipa przed wejscia do zimnej wody? I w jaki sposob przywracaja kontakt z cialem pod katem nauczenia sie jego regulowania? pokaż całość

    •  

      winie

      @Niepatrz: nie pamiętam jak się ta pozycja nazywa. ugięte kolana i walą rękami raz na lewo raz na prawo. chodzi o to że taka pozycja angażuje bardzo dużo mięśni więc robi się człowiekowi po prostu ciepło ;-) taka pozycja jak na tej stronie na drugim zdjęciu
      http://www.blog.dunajewski.pl/metoda-wima-hofa/metoda-wima-hofa-podstawy/

      pytanie raczej nie kierował bym na reddit tylko na stronę wima hofa bodajże wimhofmethod.com

      no właśnie kontakt z ciałem jest niby przez to świadome oddychanie ale obawiam się żeby poznać szczegóły techniczne to trzeba by się zapisać na kurs który kosztuje kilka tys. dolców bo w żadnych jutubowych filmikach tego nie znalazłem
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Z okazji Świąt, zabawna przypowiastka #zen :) pozdrówka #buddyzm

    Pewien mistrz zen zapytany o to, czym różni się od nieoświeconych ludzi mówił:
    - Kiedy jem, to jem. Kiedy czytam, to czytam.

    Pewnego dnia, jeden z uczniów przyłapał go na tym jak jadł obiad i jednocześnie czytał gazetę. Uczeń oburzony wykrzyknął:
    - Mistrzu! Przecież mówiłeś, że kiedy jesz to jesz, a kiedy czytasz to czytasz! A przecież teraz jesz i czytasz!
    Mistrz ze spokojem odparł:
    - Kiedy jem, to jem.
    Kiedy czytam, to czytam.
    Kiedy jem i czytam, to jem i czytam.
    pokaż całość

  •  

    Stan, w którym można wszystko, ale nic nie trzeba.

    Zerwała się wichura. Choć nic jej nie zwiastowało. To dość oczywiste.

    Jedynym celem jest bycie lepszym każdego dnia. Chwile triumfu, z posypką magii splatają się z chwilami zwykłymi, pozbawionymi głębi. Jednak jedno wynika z drugiego i jest po to, żeby mogło istnieć. Hedonizm jest ślepym zaułkiem. Nie można wzrastać oddając się temu co ulotne i poddając swoim nieokiełznanym żądzom.
    Nie ma sensu czekać na lepsze chwile, wystarczy sobie uzmysłowić, że jedyną chwilą jest ta, która trwa.

    Upadek jest taką samą częścią wzlotu, jak sam wzlot.
    Jesteśmy panami swojego losu, ale nic od nas nie zależy.

    Świat duchowy nie żądzi się prawami logiki. Twoja dobroć ma budować Twój wewnętrzny wzrost, a nie oczekiwanie na profity z zewnątrz. Nie oczekuj, a dostaniesz. Licz, a się przeliczysz.

    Zasady można porzucić tylko wtedy, kiedy się je pozna.

    Jesteśmy cząstką, niewidzialnym pyłem wszechświata. Możemy jednak być jego pośrednikiem i uczestniczyć w pośrednictwie w chwilach duchowego uniesienia.

    Widzę wiele miejsc jednocześnie, czując chęć w nich być, ale jeżeli są one we mnie, wychodzi na jedno. Żadne pojęcie nie ma w sobie krzty prawdy, bo tylko tam gdzie kończą się słowa zaczyna się coś więcej.

    Czuję, że nie jestem niczego pewien, ale wiem wszystko.
    Kocham.

    #glebokowduszy #medytacja #duchowosc #tworczoscwlasna #zen
    pokaż całość

  •  

    Macie problem z niemyśleniem podczas #medytacja ? Z radą przychodzi mistrz Suzuki.

    Pozostaw otwarte drzwi wejściowe oraz wyjściowe. Pozwól swoim myślom przychodzić i odchodzić - po prostu nie podawaj im herbaty.

    #zen #cytaty

    źródło: 4463b2a3bf364e6111aff3ac6786e906.jpg

  •  

    Ze względu na pewien odzew w związku ztym postem, postanowiłem rozwinąć nieco wątek moich osobistych doświadczeń oraz poradzić coś zainteresowanym, stworzył się więc z tego taki mini poradnik (sorry, że takie długie ( ͡° ͜ʖ ͡°)).

    Moja przygoda z duchowością/medytacją trwa wiele lat, sądzę, że gdzieś z siedem, ale szczerze mówiąc nie pamiętam dokładnie. Nie będę tutaj jednak tego rozwijał, bo to zbędne, przejdę do doświadczeń z ostatnich miesięcy.

    Na wakacjach, a właściwie we wrześniu umieszczałem pod tagiem #medytacja wpisy dotyczące swoich postępów z ową praktyką. Medytowałem codziennie przez miesiąc i byłem ciekaw efektów. Niestety, były one mizerne. Co prawda podczas samej medytacji (uprawiałem zazen) osiągałem pełen spokój i żywotność, jednakowoż po zakończonym posiedzeniu szedłem w wir dnia codziennego i traciłem to, co wcześniej wypracowałem. Co gorsza, pewne sytuacje wytrąciły mnie całkowicie i pogrążyłem się w myśleniu na nowo, tak więc można rzec, że byłem kolosem na glinianych nogach; niby regularnie praktykowałem, ale nic z tego nie wynikało.

    Tutaj chciałbym zwrócić uwagę na tę pułapkę, bo łatwo w nią wpaść. Myślimy, że jak będziemy regularnie medytować, to nagle coś nam się uda osiągnąć, uspokoić, uszczęśliwić i tak dalej... prawda jest taka, że często są to krótkotrwałe efekty, a my zastąpiliśmy jeden schemat myślowy (coś tam negatywnego) innym (jestem uduchowiony i medytuję) i dlatego wszystko może się łatwo posypać. To, że będziecie się starać nic nie da, właściwie trzeba przestać się starać, o czym za chwilę.

    Na pewien czas zarzuciłem medytację, pogrążyłem się w myślach, w negatywnych emocjach i miałem sporego doła. Jakiś miesiąc temu miała miejsce sytuacja w moim życiu, która jak myślałem - uszczęśliwi mnie, a wyszło oczywiście odwrotnie i bardzo przez to cierpiałem. Przelało to jednak czarę goryczy i po raz enty skierowałem się w stronę ducha, mówiąc szeroko, ale tym razem od innej strony.

    Co mam na myśli? Sięgnąłem znowuż po Potęgę Teraźniejszości Eckharta Tolle i znowu brałem sobie wszystko do serca. Starałem się być obserwatorem, jak to pisze Tolle, cichym świadkiem swoich emocji. Obserwowałem co się we mnie dzieje, ale nie oceniałem tego ani nie przywiązywałem się. Było początkowo trudno, te emocje starały się mną zawładnąć i miałem kłopoty, by się w nie nie angażować. Ale to jak ćwiczenie mięśni; z czasem zaczęło to wychodzić, a emocje słabły, za to wzmagał się wewnętrzny spokój. Po pewnym czasie byłem wdzięczny za tą sytuację w moim życiu, bo tak naprawdę wyrwała mnie ona z marazmu i obudziła. Jak jednak wyglądała i wygląda dokładniej moja praktyka? Skończyłem z medytacją stacjonarną; nie wyznaczam sobie żadnego czasu, że "teraz się uduchowię" ani nie siadam w żadnej ustalonej pozycji. Moimi ćwiczeniami są codzienne czynności. Sęk w tym, że w każdej z nich jestem w stu procentach. Jakby to ujął zen, ja nie sprzątam, tylko jestem sprzątaniem. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Mówiąc najdobitniej - trzeba robić to, co się robi w danym momencie i w ogóle nie obarczać tego myśleniem. Jak to osiągnąć? Trzeba skupiać się na odczuciach, np teraz stukam na komputerze, czuję klawisze pod palcami, słyszę dźwięk uderzeń, samochody za oknem i tak dalej. Istnieje sporo technik, by "zakotwiczyć" się w teraz. Pomaga w tym choćby odczuwanie swojego ciała, tzn robisz coś, ale jednocześnie czujesz siebie od wewnątrz, swoje pole energetyczne. Nie da się wtedy nie być obecnym.

    W tym momencie chciałbym polecić wszystkim PDF'a Eckarta Tolle pod tytułemPraktykowanie potęgi teraźniejszości, który możecie znaleźć choćby TUTAJ. Będzie to idealne uzupełnienie do tego o czym pisałem przed chwilą i zapodanie różnych prostych technik, jak to wprowadzić w życie.

    Tutaj chciałbym wrócić do tego enigmatycznego stwierdzenia, że właściwie trzeba przestać się starać. O co tu chodzi? Ano o to, że praktyka powinna być celem samym w sobie. To znaczy - nie dlatego będę starał się być obecny, żeby w przyszłości być fajny, pewny siebie i spokojny, tylko będę obecny, bo jest tylko ta chwila i robię właśnie teraz to, co robię. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jeżeli zakładacie istnienie przyszłości, szukacie zbawienia w czasie (znowu językiem Tolle nawijam, ale on to wykłada łopatologicznie), to już jesteście pogrążeni w swoich schematach myślowych i nic z tego nie będzie.

    Duchowość generalnie, z zewnątrz, wydaje się paradoksalna; te wszystkie stwierdzenia, że jedynym celem jest nie mieć celu albo że wygrać można tylko nie walcząc i tak dalej, to się wydaje niezrozumiałe, naiwne czy nawet głupie, ale kiedy się doświadczy spokoju umysłu, przeżyje swoje małe satori, to nagle wszystko do nas dociera i wiemy, że to "najprawdziwsza prawda". ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Zresztą, nie chcę żebyście mi wierzyli na słowo, wiedza tutaj nic nie da i jest bezużyteczna. Spróbujcie po prostu popraktykować i sami się przekonacie.

    Przechodząc do konkluzji - praktykowałem właśnie bycie obecnym podczas codziennych czynności i im dłużej to robiłem, tym większy spokój osiągałem. Po jakimś miesiącu mój umysł uspokoił się na tyle, że teraz potrafię nie wybiegać w przyszłość, stresuję się dużo mniej, stałem się pewniejszy, a co najważniejsze potrafię się cieszyć z dnia, z najprostszych rzeczy. Kiedyś przez długi czas było to dla mnie niedostępne, w mojej głowie był ciągły brak - radości, szczęścia, miłości, teraz czuję, że niczego mi nie brakuje.

    Być może brzmi to radykalnie, ale wcale radykalne nie jest. A może jest, nie wiem. Tak czy owak, żeby osiągnąć trwalsze rezultaty w duchowości i medytacji (bo właściwie to co robię jest również medytacją), nie można chwytać się półśrodków, ale trzeba być zdecydowanym. Nie osiągnąłem żadnego oświecenia, ale gdybym do niego dążył to już bym popełniał błąd. Nie chcę do niczego dążyć, po prostu jestem. Można powiedzieć, że w końcu przejrzałem na oczy.

    Na sam koniec literatura dla zainteresowanych, która mi pomagała na przestrzeni lat: E. Tolle - Potęga Teraźniejszości (to powinien przeczytać każdy człowiek na świecie ( ͡° ͜ʖ ͡°)) i Nowa Ziemia, a także Przebudzenie Anthony'ego De Mello i Wprowadzenie Do Buddyzmu Zen D.T Suzukiego.

    I wołam: @Mati_Mateusz, @tryvial, @dnasstorm, @Borntobefit

    #rozwojosobisty #radykalnazmiana #wychodzimyzprzegrywu #zen
    pokaż całość

    +: Mashe, n..u +11 innych
    •  

      @budep: Ale mi teraz zaimponowałeś. :D Mam nadzieję, że utrzymasz ten stan ducha jak najdłużej i będziesz dodawał więcej wpisów na mirko, bo to bardzo motywuje i daje kolejne świadectwo o tym jak bardzo medytacja pomaga w codziennym życiu.

    •  

      @Yagami_Raito78: Dziękuję. Nie jest to oczywiście stań permanentny, czasem mnie coś dotknie, ruszy, ale wtedy sobie myślę: "Nie no, znowu umyśle? Serio znowu mam łykać ten kit?". Każdą sytuację, zwłaszcza te trudniejsze, staram się traktować jako praktykę i wezwanie do intensywniejszego bycia. Jak będę miał jakieś obserwacje czy mnie natchnie, to coś machnę. Życzę powodzenia.

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Udało mi się znacząco opanować wszelaki smutek, niepokój i znowu zaświtała radość do mojego życia. A był on przepotężny, byłem głęboko nieszczęśliwy. Cieszą mnie drobne rzeczy, jak kiedyś. Moje myślenie ograniczyło się o jakieś 70% co najmniej. Swego czasu "sprzeczałem" się tutaj z kimś (wybacz kolego, nie pamiętam nicka), że medytacja jest najważniejszą podstawą, teraz bym się z tym zupełnie nie zgodził. Przestałem medytować w zupełności w sposób stacjonarny, siedząc, przeznaczając na to czas. Trenuję za to w codzienności jak sprzątam, jem, siedzę na zajęciach, idę miastem, cokolwiek. I dopiero takie podejście spowodowało odmianę, miesiąc medytacji wypada przy tym blado, a właściwie bez porównania.

    I właściwie to bym każdemu polecał, kto chce dokonać zmiany na fundamencie swojego życia. To niesamowite z drugiej strony, jak jest się obecnym w danym momencie na maksa, ma się lekki uśmieszek, po prostu, bez powodu, a wkoło widać tylko śpiących ludzi, którzy z grobowymi minami są zupełnie odcięci od rzeczywistości i właściwie nie da się z nimi nawiązać kontaktu. Chciałbym czasem się do kogoś uśmiechnąć, ale nikt nawet nie spogląda. Wstrząsa mną to czasem. Nie bądźmy zombie, to jest najważniejsze.

    Jakby ktoś był zainteresowany rozwinięciem tematu i moim wywodem, to mogę napisać coś dłuższego.

    #medytacja #wychodzimyzprzegrywu #rozwojosobisty #zen
    pokaż całość

  •  

    #medytacja #zen #buddyzm #humorobrazkowy
    Z fejsbuka Szkoły Zen Kwan Um :)

    źródło: scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net

  •  

    Cześć, mam dwa ogłoszenia dla osób zainteresowanych #medytacja #zen #buddyzm w #krakow .
    1) Jeżeli ktoś chce porozmawiać na w/w tematy, zapytać o coś, czegoś się dowiedzieć (a nie udało mu się tego zrobić na niedawnej Nocy Świątyń :)), to będzie mnie można spotkać w najbliższą sobotę (6.10) w godz. 12-18 w bibliotece na ul. Rajskiej na akcji "Żywa biblioteka". Chętnie odpowiem na wszelkie pytania :).
    2) W przyszłą niedzielę, 14.10, będzie szczególna okazja spotkać aż sześcioro mistrzów i nauczycieli zen naraz :). 14.10 o godz. 16:30 w muzeum Manggha jest spotkanie z okazji 40-lecia Krakowskiego Ośrodka Zen, na którym gościć będziemy właśnie wspomnianą szóstkę mistrzów z Polski i z zagranicy (plus dodatkowo mniszkę i mnicha nie będących mistrzami). Takiego zgromadzenia mistrzów jeszcze w Krakowie nie było i pewnie nieprędko się powtórzy, więc zachęcam do przybycia :). Poniżej wrzucam plakat imprezy.
    Więcej informacji: http://www.zen.pl/krakow/40lat/
    pokaż całość

    źródło: plakat40.jpeg

  •  

    Mirki, jeszcze raz przypominam/informuję/zapraszam w najbliższą sobotę, 22 września, na "Noc Świątyń" do Krakowskiego Ośrodka Zen!
    Ośrodek będzie otwarty od godz. 19:00 do 2:00. Można będzie porozmawiać i zadać pytania na temat #medytacja #zen #buddyzm , w planie jest też wykład "Podstawy nauki Buddy", warsztat wprowadzający do medytacji oraz od godziny 0:00 praktyka nocna - 108 pokłonów plus jedna albo dwie rundy medytacji (w zależności od tego, jakie będzie zainteresowanie i jak to ogólnie wyjdzie).
    W "Nocy Świątyń" bierze też udział nasz ośrodek w Warszawie - tam wydarzenie odbywać się będzie od 18:00 do 22:00.
    Program w #krakow: http://www.zen.pl/krakow/index.php?s=aktualnosci&f=noc_swiatyn
    Program w #warszawa: http://www.zen.pl/event/noc-swiatyn-w-wu-bong-sa/
    Ponieważ Noc Świątyń to akcja prezentująca świątynie różnych religii, taguję też #religia ...
    pokaż całość

    źródło: NS_KV_ogolnopolski_2.png

  •  

    Hej, Mirki z #krakow zainteresowane #medytacja #zen #buddyzm !
    W przyszłą sobotę, 22 września, zapraszamy od godziny 19:00 do 2:00 w nocy do Krakowskiego Ośrodka Zen w ramach "Nocy Świątyń"!
    Będzie można zobaczyć ośrodek, porozmawiać z nauczycielami Dharmy i osobami praktykującymi, zapytać o to, czego zawsze chcieliście się dowiedzieć na temat zenu ale baliście się zapytać :). Będzie można też zobaczyć krótkie filmy pokazujące różne formy praktyki zen.

    W programie między innymi wykład o podstawach nauki Buddy, który będę miał przyjemność dla Was poprowadzić :), warsztat wprowadzający do medytacji zen oraz od północy praktyka nocna - 108 pokłonów + siedzenie zen.

    W naszym ośrodku gościnnie praktykuje też sangha tradycji tybetańskiej Yungdrung Bon, która też przygotowała swój program, a zatem będzie okazja zapoznać się także z ich praktykami.

    Szczegółowy program tutaj: http://www.zen.pl/krakow/index.php?s=aktualnosci&f=noc_swiatyn . Serdecznie zapraszamy!
    pokaż całość

  •  

    Jak ktoś lubi #poezja #zen i #chiny to polecam :"Potęga Oświecenia" - Poematy chińskich mistrzów zen Wu Yansheng

  •  

    Dla wszystkich Mirków i Mirabelek, którzy chcieliby pogłębić znajomość zenu, mam dzisiaj dość wyczerpującą bibliografię prac pomocnych w jego zrozumieniu. Osobno posegregowałem prace w języku polskim oraz autorów bądź tłumaczeń anglojęzycznych (poza tym obowiązuje porządek alfabetyczny). Niewielka część wymienionych pozycji - ale jednak - nie traktuje bezpośrednio o zenie, ale zdecydowłem się je umieścić na liście uznawszy, że stanowią cenne uzupełnienie prac traktujących na ten temat wprost.
    W razie pytań, służę pomocą!
    #zen #chan #buddyzm #religioznawstwo #medytacja #filozofia #gruparatowaniapoziomu
    Przy okazji wołam @ciezka_rozkmina

    Literatura w języku polskim:

    Brama chmur. Nauczanie mistrza zen Yun-men, tłum. na ang. Urs App,tłum. na pol. Bon Gak, Warszawa 2006.
    Budda o słonecznym obliczu. Nauczanie mistrza zen Ma-tsu, tłum. na ang. Cheng Chien, Bhikshu, tłum. na pol. Bon Gak, Warszawa 2004.
    Cicha iluminacja. Mistrz zen Hongzi, tłum. na ang. Taigen Dan Leighton, tłum. na pol. Bon Gak, Warszawa 2008.
    Dahui Zonggao, Kwiaty na bagnach, tłum. na ang. J. C. Cleary, tłum. na pol. Bon Gak, Warszawa 2012.
    Fromm, Erich, Suzuki Daisetz Teitaro, Martino, Richard De, Buddyzm zen i psychoanaliza, tłum. na pol. Macko Marek, Poznań 1995.
    Kamienny most. Nauczanie mistrza zen Chao-chou, tłum. na ang. Yoel Hoffmann, James Green, tłum. na pol. Bon Gak, Warszawa 2004.
    Kapleau, Philip, Trzy filary zen, tłum. na pol. Jacek Dorowolski, Warszawa 1990.
    Kapleau, Philip, Zen. Świt na Zachodzie, tłum. na pol. Jacek Dorowolski, Warszawa 1992.
    Księga Dao i De, tłum. na pol. Agnieszka Iwona Wójcik, Kraków 2005.

    Kosior, Krzysztof, Budda, Kraków 2007.
    Kosior, Krzysztof, Chińska mistyka buddyjska. Doświadczenie natury Buddy (foxing), w: „Filozofia Religii”, tom 5, 2009.
    Kozyra, Agnieszka, Filozofia zen, Warszawa 2004.
    Kurz tego świata. Mistrz zen Yuanwu, tłum. na ang. J. C. Cleary, Thomas Cleary, tłum. na pol. Bon Gak, Warszawa 2011.
    Kurz zen. Mała antologia japońska, M. Fostowicz-Zahorski, E. Hadydoń, J. Jastrzębski, N. Nowak, A. Sobota (red., tłum. na pol.), Wrocław 1992.
    Leeuw, Gerardus van der, Fenomenologia religii, tłum. na pol. Jerzy Prokopiuk, Warszawa 1997.
    Merton, Thomas, Zen i ptaki żądzy, tłum. na pol. Adam Szostkiewicz, Kraków 1995.
    Natychmiastowe przebudzenie. Nauczanie mistrza zen Hui Hai, tłum. na ang. John Blofeld, tłum. na pol. Bon Gak, Warszawa 2003.
    Nhat Hanh, Thich, Cud uważności, tłum. na pol. Grażyna Draheim, Warszawa 2007.
    Nhat Hanh, Thich, Każdy krok niesie pokój, tłum. na pol. Teresa Tyszowiecka-Tarkowska, Poznań 1997.
    Przekaz Umysłu. Nauczanie mistrza zen Huang-po, tłum. na ang. John Blofeld, tłum. na pol. Bon Gak, Warszawa 2002.
    Pusta przestrzeń. Nauczanie mistrza zen Pai-chang, tłum. na ang. Thomas Cleary, tłum. na pol. Bon Gak, Warszawa 2005.
    Sasaki, Ruth Fuller, Religia zen, http://www.mahajana.net/teksty/rfs_religia_zen.html
    Suzuki Daisetz Teitaro, Wprowadzenie do buddyzmu zen, tłum. na pol. Małgorzata Grabowska, Andrzej Grabowski, Warszawa 1979.
    Suzuki Shunryu, Nie zawsze tak. Praktykowanie prawdziwego ducha zen, tłum. na pol. Marta Motak, Poznań 2003.
    Suzuki Shunryu, Umysł zen, umysł początkującego, tłum. na pol. Jacek Dobrowolski, Adam Sobota, Gdynia 1991.
    Szpik mędrców. Mistrz zen Foyan, tłum. na ang. Thomas Cleary, tłum. na pol. Bon Gak, Warszawa 2009.
    Szymańska, Beata, Chiński buddyzm chan, Kraków 2009.
    Tangen Daisetsu Harada, Przebudź się ku prawdziwej jaźni, tłum. na pol. Nyogen Nowak, http://www.zen.ite.pl/teksty/hta_przebudz_sie.html

    Uchiyama Kosho, Jaźń osadzająca się w sobie samej, tłum. na pol. Jacek Majewski, http://www.zen.ite.pl/teksty/jazn_w_sobie.html
    Watts, Alan, Droga Zen, tłum. na pol. Sebastian Musielak, Poznań 1997.
    Watts, Alan, Wykład o zen, http://alanwatts.republika.pl/wyklad.html
    Williams, Paul, Buddyzm Mahajana, tłum. na pol. Henryk Smagacz, Kraków 2000.
    Wkraczając w góry. Nauczanie mistrza zen Tung-shan, tłum. na ang. William Powell, tłum. na pol. Bon Gak, Warszawa 2005.
    Yasutani Hakuun, Osiem podstaw buddyzmu zen, tłum na ang. Eido Tai Shimano, tłum. na pol. Dorota Dołęga, Gdańsk 1993.
    Zhuangzi. Prawdziwa Księga Południowego Kwiatu, tłum. na pol. Marcin Jacoby, Warszawa 2009.

    Literatura w języku angielskim:

    Abe Masao, A Study of Dogen. His Philosophy and Religion, New York 1992.
    Abe Masao, Zen and Western Thought, Hongkong 1985.
    Aitken, Robert, Encouraging Words. Zen Buddhist Teachings for Western Students, New York 1994.
    Aitken, Robert, The Mind of Clover. Essays in Zen Buddhist Ethics, Berkeley 1984.
    Ames, Roger T., Wandering at Ease in the Zhuangzi, New York 1998.
    Baroni, Helen Josephine, The Illustrated Encyclopedia of Zen Buddhism, New York 2002.
    Bary, William Theodore De, Gluck, Carol, Tiedemann, Arthur E., Sources of Japanese Tradition 1600-2000. Part One 1600-1868, tom 2, New York 2005.
    Beck, Charlotte Joko, Everyday Zen. Love and Work, San Francisco 1989.
    Beck, Charlotte Joko, Nothing Special. Living Zen, San Francisco 1994.
    Beck, Charlotte Joko, „The Pools”, http://www.dharmaweb.org/index.php/The_Pools_by_Charlotte_Joko_Beck
    Bielefeldt, Carl, Dogen's Manuals of Zen Meditation, Los Angeles 1988.
    Bodiford, William M., Sōtō Zen in Medieval Japan, Honolulu 1993.
    Book of Serenity, tłum. na ang. Thomas Cleary, Hudson 1990.
    Bowring, Richard John, The Religious Traditions of Japan 500-1600, New York 2005.
    Brinker, Helmut, Hiroshi Kanazawa, Zen Masters of Meditation in Images and Writing, Honolulu 1996.
    Broughton, Jeffrey L., „Bodhidharma”, w: Encyclopedia of Buddhism, Robert E. Buswell (red.), New York 2003.
    Broughton, Jeffrey L., The Bohidharma Anthology. The Earliest Records of Zen, Berkeley 1999.
    Buswell, Robert E., „The >Short-cut< Approach of K’an-hua Meditation”, w: Sitting with Koans. Essential Writings on the Practice of Zen Koan Introspection, John Daido Loori (red.), Boston 2006.
    Chang, Garma Chen-chi, The Practice of Zen, New York 1959.
    Cheng Hseuh-li, Empty Logic. Madhyamika Buddhism from Chinese Sources, Delhi 1991.
    Cheng Hseuh-li, Exploring Zen, New York 1991.
    Cheng Hsueh-Li, The Roots of Zen Buddhism, http://www.thezensite.com/ZenEssays/Nagarjuna/roots_of_zen.htm
    Cook, Francis H. (red.), Sounds of Valley Streams. Enlightenment in Dogen's Zen, New York 1989.
    Dogen Eihei, Shōbōgenzō, tłum. na ang. Hubert Nearman, Mount Shasta 2007.
    Dogen Eihei, The True Dharma Eye. Zen Master Dogen's Three Hundred Koans, tłum. na ang. John Daido Loori, Kazuaki Tanahashi, Boston 2005.
    Donner, Neal, „Effort and Intuition. The Sudden and the Gradual Reconsidered”, w: The Hazy Moon of Enlightenment, Taizan, Maezumi, Bernie Glassman (red.), Los Angeles 2007.
    Dumoulin, Heinrich, A History of Zen Buddhism, Boston 1969.
    Dumoulin, Heinrich, Early Chinese Zen Reexamined, w: „Japanese Journal of Religious Studies”, t. 20/1, 1993.
    Dumoulin, Heinrich, „Five Houses of Zen”, w: Sitting with Koans. Essential Writings on the Practice of Zen Koan Introspection, John Daido Loori (red.), Boston 2006.
    Dumoulin, Heinrich, „The Song Period. A Time of Maturation”, w: Sitting with Koans. Essential Writings on the Practice of Zen Koan Introspection, John Daido Loori (red.), Boston 2006.
    Dumoulin, Heinrich, Zen Buddhism. A History. India and China, Bloomington 2005.
    Dumoulin, Heinrich, Zen Buddhism. A History. Japan, Bloomington 2005.

    Dumoulin, Heinrich, Zen Enlightenment. Origins and Meaning, Boston 1979.
    Faure, Bernard, Chan Buddhism in Ritual Context, New York 2003.
    Faure, Bernard, The Rhetoric of Immediacy. A Cultural Critique of Chan/Zen Buddhism, Chichester 1991.
    Faure, Bernard, The Will to Orthodoxy. A Critical Genealogy of Northern Chan Buddhism, Stanford 1997.
    Ferguson, Andrew, Zen’s Chinese Heritage. The Masters and Their Teachings, Boston 2000.
    Fowler, Jeanne, Fowler Merv, Chinese Religions. Beliefs and Practices, Eastbourne 2008.
    Gómez, Luis O., „Purifying Gold. The Metaphor of Effort and Intuition in Buddhist Thought and Practice”, w: Sudden and Gradual. Approaches to Enlightenment in Chinese Thought, Peter N. Gregory (red.), Honolulu 1987.
    Glassman, Bernard, Fields, Rick, Instructions to the Cook. A Zen Master's Lessons in Living a Life that Matters, New York 1996.
    Heine, Steven, Did Dogen Go to China? What He Wrote and When He Wrote It, New York 2006.
    Heine, Steven, Dogen and the Kōan Tradition. A Tale of Two Shōbōgenzō Texts, New York 1994.
    Heine, Steven, Existential and Ontological Dimensions of Time in Heidegger and Dogen, New York 1985.
    Heine, Steven, Opening a Mountain. Koans of the Zen Masters, New York 2001.
    Heine, Steven, Wright, Dale S. (red.), Zen Classics. Formative Texts in the History of Zen Buddhism, New York 2006.
    Hershock, Peter D., Chan Buddhism, Honolulu 2005.
    Hoover, Thomas, The Zen Experience, New York 1980.

    Hoover, Thomas, Zen Culture, New York 1978.
    Hori G. Victor Sōgen, „Kōan and Kenshō in the Rinzai Zen Curriculum”, w: The Kōan. Texts and Contexts in Zen Buddhism, Steven Heine, Dale S. Wright (red.), New York 2000.
    Hu Jian, Chinese Zen Masters, Lecture 6: Founding Patriarchs of Guiyang and Master Wei Chueh of Chung Tai, Sunnyvale 2006.
    Huai-Chin Nan, The Story of Chinese Zen, tłum. na ang. Thomas Cleary, Boston 1995.
    Izutsu Toshihiko, Toward a Philosophy of Zen Buddhism, Boulder 2001.
    James, Simon P., Zen Buddhism and Environmental Ethics, Aldershot 2004.
    Jan Yun-Hun, The Mind as the Buddha-nature. The Concept of the Absolute in Ch'an Buddhism, w: „Philosophy East and West”, 31 nr 4, 1981.
    Jia Jinhua, The Hongzhou School of Chan Buddhism in Eight- through Tenth-Century China, New York 2006.
    Kakuan Shion, Ten Bulls, tłum. na ang. Nyogen Senzaki, Paul Reps, http://www.dharmanet.org/oxherding.htm
    Kasulis, Thomas P., The Zen Philosopher. A Review Article on Dogen Scholarship in English, w: „Philosophy East and West”, 28, nr 3, 1978.
    Kasulis, Thomas P., Truth and Zen, w: „Philosophy East and West”, 30 nr 4, 1980.
    Kasulis, Thomas P., Zen Action, Zen Person, Honolulu 1985.
    Katagiri Dainin, Each Moment Is the Universe. Zen and the Way of Being Time, Boston 2007.
    Kim Hee-Jin, Eihei Dogen. Mystical Realist, Boston 2004.
    Kim Young-ho, Tao-sheng's Commentary on the Lotus Sūtra. A Study and Translation, New York 1990.
    King, Sallie B., Buddha Nature, New York 1991.
    Kit Wong Kiew, Complete Book of Zen, London 2002.
    Kopf, Gereon, Beyond Personal Identity. Dōgen, Nishida, and a Phenomenology of No-Self, London 2001.
    Kraft, Kenneth, Daitō and Early Japanese Zen, Honolulu 1992.
    LaFleur, William R., Dogen Studies, Honolulu 1985.
    Lancaster, Lewis R., Discussion of Time in Mahayana Texts, w: „Philosophy East and West”, 24 nr 2, 1974.
    Laycock, Steven, Mind as Mirror and the Mirroring of Mind, New York 1994.
    Leighton, Taigen Dan, Cultivating the Empty Field. The Silent Illumination of Zen Master Hongzhi, Boston 2000.
    Loori, John Daido, The Heart of Being. Moral and Ethical Teachings of Zen Buddhism, Boston 1996.
    Low, Albert, „Master Hakuin’s Gateway to Freedom”, w: Zen, Tradition and Transition, Kenneth Kraft (red.), New York 1988.
    Loy, David R., Language Against Its Own Mystifications. Deconstruction in Nagarjuna and Dogen, w: „Philosophy East and West”, 49 nr 3, 1999.
    Luk, Charles (Lu K'uan Yü), The Transmission of the Mind Outside the Teaching, London 1974.
    Maezumi, Taizan, Glassman Bernie, On Zen Practice. Body, Breath, and Mind, Boston 2002.
    Maraldo, John C., Is There Historical Consciousness within Ch’an?, w: „Japanese Journal of Religious Studies”, 12/2-3, 1985.
    Masunaga Reihō, „The Standpoint of Dogen and His Ideas on Time”, http://www.zenki.com/time01.htm
    McRae, John R., Seeing through Zen. Encounter, Transformation, and Genealogy in Chinese Chan, London 2003.
    McRae, John R., „Shen-hui and the Teaching of Sudden Enlightenment in Early Ch’an Buddhism”, w: Sudden and Gradual. Approaches to Enlightenment in Chinese Thought, P. N. Gregory (red.), Honolulu 1987.
    McRae, John R., The Northern School and the Formation of Early Ch’an Buddhism, Honolulu 1986.
    Merzel, Dennis Genpo, Beyond Sanity and Madness. The Way of Zen Master Dogen, Rutland 1994.
    Mitchell, James, Soto Zen Ancestors in China, San Francisco 2005.
    Mud and Water. A Collection of Talks by the Zen Master Bassui, tłum. na ang. Artur Braverman, San Francisco 1989.
    Muso Kokushi, Dream Conversations on Buddhism and Zen, Boston 1994.
    Nagatomo Shigenori, Attunement through the Body, New York 1992.
    Nhat Hanh, Thich, Breathe! You Are Alive. Sutra on the Full Awareness of Breathing, Berkeley 1996.
    Nishijima Gudo Wafu, Understanding the Shobogenzo, http://www.thezensite.com/zenwritings/understandingShobogenzo.pdf
    Nukariya Kaiten, Religion of the Samurai, (11913) Gloucester 2008.
    Original Teachings of Ch’an Buddhism. Selected from the Transmissions of the Lamp, tłum. na ang. Chang Chung-Yuan, New York 1969.
    Park Sung Bae, Buddhist Faith and Sudden Enlightenment, New York 1983.
    Platform Sutra, tłum. na ang. John R. McRae, Berkeley 2000.
    Poceski, Mario, Ordinary Mind as the Way. The Hongzhou School and the Growth of Chan Buddhism, New York 2007.
    Radcliff, Benjamin, Radcliff, Amy, Understanding Zen, Boston 1993.
    Raud, Rein, ‘Place’ and ‘Being-Time’: Spatiotemporal Concepts in the Thought of Nishida Kitaro and Dogen Kigen, w: „Philosophy East and West”, 54 nr 1, 2004.

    Ray, Gary L., The Northern Ch'an School and Sudden Versus Gradual Enlightenment. Debates in China and Tibet, http://www.thezensite.com/ZenEssays/HistoricalZen/Sudden_vs_Gradual_Ray.html
    Record of Linji, Thomas Yūhō Kirchner (red.), tłum. na ang. Ruth Fuller Sasaki, Honolulu 2009.
    Reflections on the Wumenkuan, http://www.treetopzencenter.org/Reflections%20on%20the%20Wumenkuan.pdf
    Reps, Paul, Zen Flesh, Zen Bones, Harmondsworth 1986.
    Rosemont, Henry, Is Zen Buddhism a Philosophy?, w: „Philosophy East and West”, nr 20, 1970.
    Scharfstein, Ben-Ami, Salvation by Paradox. On Zen and Zen-like Thought, w: „Journal of Chinese Philosophy”, t. 3, 1976.
    Schilbrack, Kevin, Metaphysics in Dogen, w: „Philosophy East and West”, 50, nr 1, 2000.
    Schlütter, Morten, How Zen Became Zen. The Dispute over Enlightenment and the Formation of Chan Buddhism in Song-Dynasty China, Honolulu 2008.
    Sekida Katsuki, Zen Training, New York 1975.
    Sevilla, Anton, Approaching the Language of Zen. Clarke, Heidegger, and the Meaning of Articulation in Zen Koans, http://www.thezensite.com/ZenEssays/Philosophical/Approaching_the_language_of_zen.html
    Shaner, Edward, The Bodymind Experience in Japanese Buddhism. A Phenomenological Study of Kukai and Dogen, New York 1985.
    Sheng-yen, Stevenson, Dan, Hoofprint of the Ox. Principles of the Chan Buddhist Path as Taught by a Modern Chinese Master, London 2001.
    Shih Hu, Ch'an (Zen) Buddhism in China. Its History and Method, w: „Philosophy East and West”, 3 nr 4, 1953.
    Shimano, Eido T., „Zen Koans”, w: Zen. Tradition and Transition, Kenneth Kraft (red.), New York 1988.
    Schroeder, John, Nagarjuna and the Doctrine of „Skillful Means”, w: „Philosophy East and West”, 50 nr 4, 2000.
    Sogen Omori, An Intoduction to Zen Training, tłum. na ang. Sanzen Nyumon, London 1996.
    Stambaugh, Joan, Formless Self, New York 1999.
    Stambaugh, Joan, Impermanence is Buddha-nature. Dogen's Understanding of Temporality, Honolulu 1990.
    Stevens, John, One Robe, One Bowl. The Zen Poetry of Ryokan, New York 1977.
    Strenski, Ivan, Gradual Enlightenment, Sudden Enlightenment and Empiricism, w: „Philosophy East and West”, 30 nr 1, 1980.
    Suzuki Daisetz Teitaro, Manual of Zen Buddhism, London 1934.
    Suzuki Daisetz Teitaro, Misticism. Christian and Buddhist, New York 1957.
    Suzuki Daisetz Teitaro, The Zen Doctrine of No-Mind, London 1986.
    Tarrant, John, The Koan Mu, http://www.thezensite.com/ZenTeachings/Teishos/Tarrant_koan_mu.html
    The Blue Cliff Records, tłum. na ang. Thomas Cleary, J. C. Cleary, Boston 1992.
    The Gateless Gate, tłum. na ang. Katsuki Sekida, http://www.sacred-texts.com/bud/zen/mumonkan.htm
    The Platform Sutra of the Sixth Patriarch, tłum. na ang. John R. McRae, Berkeley 2000.
    Ueda Shizuteru, Silence and Words in Zen Buddhism, w: „Diogenes” nr 170, t. 43/2, 1995.
    Wang Youru, Linguistic Strategies in Daoyist Zhuangzi and Chan Buddhism, New York 2003.
    Watson, Burton, The Complete Works of Chuang Tzu, New York 1968.
    Watts, Alan, Beat Zen, Square Zen and Zen, San Francisco 1959.
    Welter, Albert, The Linji lu and the Creation of Chan Orthodoxy. The Development of Chan's Records of Sayings Literature, London 2008.
    Welter, Albert, The Textual History of the Linji lu (Record of Linji). The Earliest Recorded Fragments, http://www.thezensite.com/ZenEssays/HistoricalZen/welter_Linji.html
    Wick, Gerry Shishin, The Book of Equanimity. Illuminating Classic Zen Koans, Somerville 2005.
    Wright, Dale S., Hitorical Understanding the Ch’an Buddhist Transmission Narratives and Modern Historiography, w: „History and Theory”, 31 nr 1, 1992.
    Wright, Dale S., Rethinking Transcendence. The Role of Language in Zen Experience, w: „Philosophy East and West”, 42 nr 1, 1992.
    Wu, John, The Golden Age of Zen, New York 1967.
    Yuasa Yasuo, The Body. Toward an Eastern Mind-Body Theory, tłum. na ang. Nagatomo Shigenori, Thomas P. Kasulis, New York 1987.
    Yü Chün-fang, „Ch’an Education in the Sung. Ideals and Procedures”, w: Neo-confucian Education. The Formative Stage, William Theodore De Bary, John W. Chaffee (red.), London 1989.
    Zenkai Shibayama, A Flower Does Not Talk. Zen Essays. Rutland 1998.
    pokaż całość

    •  

      @raj: Nie uważam, by nauki spisane stanowiły wylacznie przeszkodę, jak to niektórzy twierdzą. Relacja jest bardziej złożona, znacznie bardziej. Posilę się fragmentami własnej pracy (skopiowałem nieudolnie, przepraszam za ewentualne błędy):

      Buddyzm uczy, jak nie ograniczać się do tego, co bezpośrednio
      ukazywane jest poprzez słowa, uczy otwartości na bardzo trudne bądź niemożliwe do ekspresji aspekty przeżycia. Jednak mimo zdawania sobie sprawy z ograniczeń języka, zen nie protestuje przeciw podejmowaniu prób opisu medytacji, o ile próby te nie szkodzą praktyce. Opis powinien sprzyjać ostatecznemu doświadczeniu, pomagać w jego osiągnięciu. Przywodzi to na myśl gest palca wycelowanego w księżyc, którego rozumienie wiąże się z przeniesieniem uwagi ze wskazującego palca na wskazywany obiekt. Słowa mają nakierować na przekraczające je
      doświadczenie.5 Według nauk zenu nie należy zatrzymywać się na
      samych jego opisach, ale w kolejnym kroku, po ich pojęciu, dokonać
      „zawieszenia” ich interpretacji.

      (...)

      Z powyższego wynika, że opis medytacji nie może być kompletny, ani też nie może dać jej pełnego pojęcia, gdyż z perspektywy jej przeżycia istotne jest to, czego słowa nie mogą wyrazić. Nawet dogłębne studiowanie wypowiedzi mistrzów nie zdoła go wygenerować, bez poparcia osobistym doświadczeniem pojęcie to zawsze pozostanie fragmentaryczne. Nauczyciele zenu twierdzą, że przeżycie medytacji nie jest komunikowalne. Skoro bogatsze jest ono od jego opisów, a istotne jest to, co niewypowiedziane, czemu służy mówienie o oświeceniu? Czy z konieczności niepełny, nieodzwierciedlający całości przeżycia komunikat może przekazać więcej, niż dosłownie sam wyraża, wieść ku przebudzeniu w zenowskim sensie? To zasługujące na wyróżnienie
      pytania, zważywszy na to, że gdyby nauki zenu nie mogły spełnić swej funkcji przywodzenia do medytacji, zaprzepaściłyby szansę na
      potwierdzenie swej wyjątkowości, którą w tej właśnie funkcji lokują. Ponieważ wstępne wyobrażenie oświecenia, powstałe poprzez
      zetknięcie się z naukami zenu, motor praktyki niezaawansowanych, nie oddaje kwintesencji doświadczenia, nie może wprost do niego prowadzić. Rzeczywistym celem dążeń praktykujących nie jest stan buddy, bo jako taki nie może on być wyobrażony. Owo wstępne wyobrażenie nie jest zatem bezpośrednią przyczyną faktycznego przebudzenia. Mimo że najpierw wspomaga ono motywację do podjęcia praktyki, w pewnymmomencie następuje gwałtowny „odwrót”. Wyobrażenie sprzyjające temu podjęciu, a poprzez to osiągnięciu stanu medytacyjnego, nagle traci swoją
      przydatność. Nie prowadzi dalej, aż do samego przebudzenia.
      Zatrzymawszy się w udzielaniu pomocy, zostawia miejsce na całkowitą samodzielność. Krok pomiędzy akceptacją nauk a oświeceniem poczyniony jest bez jakiegokolwiek zewnętrznego oparcia. Pełne pojmowanie medytacji możliwe jest tylko po dokonaniu tego „przełamania się”. Nauki zenu okazują się być preludium do doświadczenia. Przejście pomiędzy wstępnym wyobrażeniem a osobistym przeżyciem odbywa się w chwili, w której „zawiesza się” posiadaną wiedzę i skupia wyłącznie na bieżącym doświadczeniu. Nie ma wówczas potrzeby konfrontowania własnej praktyki z obrazem medytacji, wytworzonym na bazie wcześniej przestudiowanych wypowiedzi nauczycieli.

      (...)

      Mistrzowie nauczają, że wówczas umysł skierowany jest ku własnej naturze. Żadne wyobrażenie nie jest wystarczające, by wytworzyć takie pojęcie medytacji, jakie jest udziałem oświeconych. Początkujący ma tendencję do swobodnej interpretacji słów
      nauczyciela, dopasowuje je do własnych poglądów, co może zwieść go do fałszywego przebudzenia. Wiedza spekulatywna bywa ważna w odniesieniu do podtrzymywania tradycji, medytacja jest natomiast
      oglądem natury, wglądem w samego siebie. Natura buddy nie może być przekazywana, wszakże, jak podkreśla chiński buddyzm, wszyscy ją już posiadamy.7 Dlatego nie ma konieczności ani nawet możliwości wyjaśnienia skutkującego oświeceniem. Wyobrażenia wyznaczają poszukiwania, tylko sugerują kierunek, w którym należy się udać. „Podążanie za” wyobrażeniem ma w sobie coś z kopiowania. Jest usiłowaniem odtworzenia czegoś, powtórzeniem go. Doświadczenie medytacji przeciwnie, zawsze jest odkryciem siebie takim, jakim się jest.

      (...)

      Czasami w pismach zenu stwierdza się, że mistrz przekazuje umysł
      następcy. Łatwo tu o błąd w tych pism zrozumieniu. Warto pamiętać, iż zgodnie z tą szkołą buddyzmu następca sam odnajduje to doświadczenie, a wytyczne mistrza co najwyżej mogą mu to ułatwić.

      Pozdrawiam!
      Ps: Oprócz medytacji interesuje się kulturą zen. Polecam
      pokaż całość

    •  

      Nie uważam, by nauki spisane stanowiły wylacznie przeszkodę, jak to niektórzy twierdzą.

      @biliard: Ja tak nie twierdzę :). Natomiast przeszkodę może stanowić zbytnie skupienie sie na tych naukach, analizowanie ich z róznych stron na zasadzie "dzielenia włosa na czworo" i dociekania, co ma oznaczać to czy tamto.
      Tak jak napisałem - potrzebna jest ogólna orientacja, aby iść we właściwym kierunku (i tyle wystarczy), a potem to już głownie praktyka.
      Warto pamietac, że buddyzm, a zen w szczególności, jest treningiem umysłu, a jak z każdym treningiem, musi on być wykonywany praktycznie, sama teoria nie wystarczy, a za dużo teorii może spowodować, że niczego się nie będzie w stanie praktycznie zrobić, bo zamiast robić, zdominuje nasz umysł zastanawianie się, co w świetle posiadanej wiedzy teoretycznej należałoby zrobić :)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    Prawdziwe zbawienie to wolność - od lęku cierpienia, rzekomego niedosytu czy niedoskonałości, a więc i od wszelkiego pragnienia, łaknienia, zachłanności i lgnięcia. Jest to wolność od przymusu myślenia, od wszystkiego co negatywne, a zwłaszcza od przeszłości i przyszłości jako potrzeb psychicznych. Twój umysł mówi ci, że nie zdołasz dotrzeć stąd - tam. Coś musi w tym celu się wydarzyć albo ty sam musisz stać się kimś lub czymś szczególnym, zanim osiągniesz wolność i spełnienie. Innymi słowy, umysł twierdzi, że potrzebujesz czasu - że coś musisz znaleźć, rozpracować, zrobić, osiągnąć zdobyć lub zrozumieć, zanim dana ci będzie wolność lub spełnienie. Czas wydaje ci się narzędziem zbawienia, choć w istocie jest największą przeszkodą na drodze ku zbawieniu. Myślisz, że nie możesz dotrzeć do celu, startując ze swojego obecnego miejsca w życiu, bo jesteś nie dość dobry, niedoskonały, podczas gdy tak naprawdę teraźniejszość to jedyny punkt wyjścia, który w tej podróży daje ci szansę powodzenia. "Cel" osiągasz bowiem, gdy uświadamiasz sobie, że już stoisz u celu.

    Żyjesz samotnie, brak ci drugiej połowy? Potraktuj tę sytuację jako furtkę, wiodącą do teraźniejszości. Jesteś z kimś związany? To także pozwoli ci wniknąć w teraźniejszość. Nie istnieje nic, naprawdę nic, co mógłbyś zrobić albo osiągnąć, żeby stać się bliższym zbawienia, niż jesteś w tej oto chwili. Umysłowi, który przywykł sądzić, żę wszystko co ma jakąkolwiek wartość, znajduje się w przyszłości, prawda ta może się wydać niezbyt zrozumiała. Zarazem też nic, co kiedykolwiek zrobiłeś lub tobie zrobiono, nie stoi na przeszkodzie, żebyś zgodził się na to, co j e s t, i głęboko wniknął w teraźniejszość. Nie dokonasz tego kiedyś, później. Możesz to zrobić teraz albo wcale.

    - Eckhart Tolle.

    Na koniec jeszcze ciekawostka - w książce Potęga Teraźniejszości Tolle pisze, że bycie obecnym, medytacja, bardzo opóźnia proces starzenia się organizmu. Pada tam pytanie czy są jakieś naukowe dowody, na co Eckhart odpowiada "zacznij to robić to sam się nim staniesz". Jednak Tolle sam poszedł za własną radą, bo w wieku 70 lat wygląda jak na zdjęciu. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #medytacja #zen #buddyzm #slowonaniedziele #duchowosc #rozwojosobisty
    pokaż całość

    źródło: i.vimeocdn.com

    •  

      @Dreampilot: Eckhart bardzo często pokazuje proste ćwiczenia, które polegają na czuciu ciała, oddechu, odczuwanu po kilkanaście sekund danego obszaru np dłoni i przechodzeniu dalej, skupianiu się na dźwiękach czy "ciszy ukrytej pod dźwiękami", kontemplowaniu przestrzeni jako takiej bądź braniu obiektów do dłoni i czuciu ich ciężkości, faktury i przy tym oczywiście nie oceniając. Wszystkie te techniki opisuje on w Potędze Teraźniejszości.

      Co do opisanej przez Ciebie sytuacji, sądzę, że Harris nie załapał o co chodzi - ten jeden oddech jest najważniejszy, bo jest jedyny. W tej chwili możesz zrobić tylko jeden oddech i zawsze masz się koncentrować na tym jednym, bo jest on t e r a z. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Tolle jest bardzo praktyczny, zawsze odnosi swoje wypowiedzi do życia, do tego ma niezłe poczucie humoru.
      pokaż całość

    •  

      @budep Dziękuję za szczegółowe wyjaśnienia.Na Wikipedii pisze co prawda że mieszkał jakiś czas ze znajomymi buddystami i uczy medytacji ale to wszystko bardzo pobieżnie.

    • więcej komentarzy (2)

  •  
    s............s

    +6

    #gownowpis #zen #haiku #wiersz #poezja

    napisałem haiku:

    tylko czysty umysł uchroni mnie od śmierci
    chwytając się słów zajebałbym wszystkich

    ¯\_(ツ)_/¯

  •  

    Hej, Mirki zainteresowane #medytacja #zen , a konkretnie szkołą Kwan Um :). Po wielu latach jest wreszcie nowa polska wersja Zwierciadła Dharmy:
    http://www.zen.pl/zwierciadlo-dharmy/
    O czym zawiadamiam z przyjemnością, bo do powstania ostatecznej formy tej publikacji rękę w znacznym stopniu przyłożyłem :)

  •  

    Rap to nie moja bajka, więc nawet nie miałem pojęcia o istnieniu tego człowieka. Zwrócił mi na niego uwagę ostatnio Joeng Hye SSN, bo okazuje się, że to "nasz człowiek" :). Warto posłuchać!
    #buddyzm #zen #muzyka #rap

    źródło: youtube.com

  •  

    Mistrzu, gdzie są twoje prawdziwe oczy?

    pokaż spoiler Spójrz


    #zen #buddyzm #filozofia

    źródło: youtube.com

  •  

    If you meet the Buddha, kill him. – Zen Master Linji
    Czyli po naszemu będzie to mniej więcej: "Gdy na twojej drodze ku oświeceniu stanie Budda, zabij go"

    Do przemyślenia.
    #cytaty #zen #rozkminy #koan

  •  

    Tożsamość względnego i absolutnego
    (參同契 \ Ts'an-t'ung-ch'i \ Sandõkai - 石頭希遷 \ Shih-t'ou Hsi-ch'ien)

    Umysł Wielkiego Mędrca Indii;
    Wiernie przekazywany od zachodu po wschód.
    Wśród istot ludzkich można znaleźć mędrców i głupców;
    Na Drodze nie ma nauczyciela z północy ani z południa.
    Subtelne źródło jest wyraźne i jasne,
    Rozgałęziające się strumienie płyną w ciemnościach.
    Przywiązanie do rzeczy to pradawne złudzenie,
    Napotkanie absolutu jeszcze nie jest oświeceniem.

    Wszystkie sfery, wszystkie zmysły i ich dziedziny
    Splatają się, choć świecą osobno,
    Współdziałają, choć zlewają się w jedno,
    Zachowując jednak swe miejsce i własną formę.
    Formy różnią się przede wszystkim kształtem i charakterem,
    A dźwięki szorstkimi i łagodnymi tonami.

    Mrok sprawia, że wszystkie słowa stają się jednym;
    Jasność rozróżnia dobre i złe wyrażenia.
    Cztery żywioły powracają do swej prawdziwej natury jak dziecko do matki.
    Ogień jest gorący, woda mokra, wiatr porusza się, a ziemia jest zwarta.
    Oko i forma, ucho i dźwięk,
    Nos i zapach, język i smak – słodki i kwaśny.
    Jedno niezależne od drugiego jak liście pochodzące z tego samego korzenia;
    A choć liście i korzeń muszą powrócić do Źródła,
    Zarówno liście, jak i korzeń mają własne zastosowanie.

    Światło jest też mrokiem, lecz nie podążaj za nim, jako za mrokiem.
    Mrok jest światłem; nie dostrzegaj w nim światła.
    Światło i mrok nie są jednym, nie są dwoma,
    Podobnie jak stopa z tyłu i stopa z przodu, kiedy idziesz.
    Każda rzecz ma własne istnienie, które nie różni się od jej miejsca i funkcji.
    Względne pasuje do absolutnego tak jak wieczko do pudełka.
    Absolutne spotyka się ze względnym
    Jak dwie strzały w powietrzu.

    Słysząc to, po prostu dostrzeżcie Źródło!
    Nie osądzajcie według żadnych kryteriów: jeśli nie widzicie Drogi,
    Nie zobaczycie Jej, nawet gdy będziecie po Niej stąpać.
    Kiedy kroczycie Drogą, nie zbliżacie się ani nie czynicie postępów.
    Kto Tego nie widzi, oddalony jest o tysiące gór i rzek.
    Słuchajcie – wy, którzy chcecie przeniknąć tę Subtelną Kwestię,
    Nie marnujcie swego czasu ani dniem, ani nocą!

    pokaż spoiler tłum. Jacek Majewski


    #zen #buddyzm #filozofia
    pokaż całość

    źródło: i0.wp.com

  •  

    Chciałbym zacząć medytować #medytacja #zen #buddyzm Zaczynam dostrzegać z wiekiem coraz więcej zalet w medytacji. Dostrzegam jakąś radość nawet w zazen takim idealnym...

  •  

    Jeszcze tydzień i zobaczę to cudo. Bilet już kupiony. Czuję, że to będzie dobry film, taki w moim stylu. Nie wiem jak jest z wyświetleniami w Polsce ale polecam się wybrać.

    #medytacja #zen #rozwojduchowy #film #trailer #buddyzm

    źródło: youtube.com

  •  

    xD 'pociag jest opozniony okolo 105minut' xD
    Iam driving home for kristmass
    #zen #pkp

  •  

    #antynatalizm #buddyzm #zen dzisiaj wracamy do buddyzmu, aforyzmem dzieli się z nami tajski mnich Ajahn Chah

    Nasze narodziny i śmierć to jedno. Nie można mieć jednego bez drugiego. To trochę zabawne widzieć jak przez śmierć ludzie płaczą i są smutni, a przez narodziny są szczęśliwi i zachwyceni. To ułuda. Myślę, że jeśli naprawdę chce się płakać, lepiej robić to, kiedy ktoś się rodzi. Płakać u źródła, bo gdyby nie było narodzin, nie byłoby też śmierci. Potrafisz to zrozumieć?

    Ajahn Chah, No Ajahn Chah: Reflections
    pokaż całość

    •  

      @ymkymk może teraz jesteś trzeźwa? Bo akurat się nie zgadzam się poznań Twoje zdanie.

    •  

      @sledz: Nie chcę mi się tego wszystkiego po kolei tłumaczyć, bo nie widzę sensu i pewnie nic cię nie przekona, za to mogę pospamować cytatami. "Purna, thought and love become bound together so that people love each other and cannot bear to be apart. As a result, the world has seen an endless succession of births of parents, children, and grandchildren. And the basis for all of this is desire and greed.

      Commentary:

      Purna, all the living beings in the world have thought and love that become bound together. False thinking and desirous love link up so that people love each other and cannot bear to be apart. They get attached to their feelings of love and cannot renounce them. This karmic response is such that they become stuck together like glue. As a result, the world has seen an endless succession of births of parents, children, and grandchildren. And the basis for all of this is desire and greed. These kinds of living beings base themselves in emotional desire."

      "The teaching of the Buddha (c. 400 BCE) is interpreted by Hari Singh Gour (1870–1949) as follows:

      Buddha states his propositions in the pedantic style of his age. He throws them into a form of sorites; but, as such, it is logically faulty and all he wishes to convey is this: Oblivious of the suffering to which life is subject, man begets children, and is thus the cause of old age and death. If he would only realize what suffering he would add to by his act, he would desist from the procreation of children; and so stop the operation of old age and death."

      Dhammacakkappavattana Sutta

      Znalzłam po polsku na http://sasana.wikidot.com/sn-56-011-mei, najważniejszy fragment: "A to jest, mnisi, szlachetna prawda o cierpieniu - narodziny są cierpieniem, starość jest cierpieniem, choroba jest cierpieniem, śmierć jest cierpieniem, z nieprzyjemnymi związek jest cierpieniem, z przyjemnymi rozdzielenie jest cierpieniem, nie otrzymuje się tego, czego się chce, to także jest cierpieniem - to, co jest złożone z pięciu zespołów chwytania jest cierpieniem.

      A to jest, mnisi, szlachetna prawda o przyczynie cierpienia - to jest pragnienie, które prowadzi do odrodzenia, związane z przyjemnościami, tu i tam znajdujące przyjemność, a mianowicie - pragnienie przyjemności zmysłowych, pragnienie istnienia, pragnienie posiadania."

      To tyle. Nie dodałam cytatów niezferiwykowanych, czyli takich które nie mają odniesienia do sutry. Pierwsza szlachetna prawda WPROST mówi, że narodziny są dukkha. Nie bez powodu Budda wymienia narodziny obok śmierci, starzenia się, choroby i rozkładu. Jednym z głównych założeń buddyzmu jest wyrwanie się z samsary, tzn wyrwanie się z kolejnych cyklów narodzin.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (18)

  •  

    @Werdandi: wrzucił to pod innym tagiem, a ja przeklejam tutaj. #buddyzm #zen

    Młody mnich zakochał się bez pamięci w pięknej panience. Porzucił świątynię, w której żył i udał się do wioski mając zamiar wyznać jej miłość. Było już ciemno, kiedy przybył, więc postanowił przespać się w gospodzie. W nocy śnił, że ją poślubił. Wszedł do jej pokoju, kochał się z nią… po pewnym czasie urodziły się im bliźnięta. Kiedy miały po trzynaście lat, jedno z nich wpadło do rzeki i utonęło. Ojciec, przepełniony żalem, nie mógł przestać płakać… i wtedy obudził się zalany łzami. O świcie ruszył tą samą drogą, co poprzedniego dnia, kierując się z powrotem do świątyni.

    Taisen Deshimaru, Historias Zen
    pokaż całość

  •  

    Nie wszyscy zapewne wiedzą, że w #krakow już od dawna działa kameralny ośrodek zen, gdyby ktoś zechciał wejść na drogę koreańskiego buddyzmu zen i spróbować wspólnej medytacji. :)
    #medytacja #zen #buddyzm

    źródło: m.youtube.com

  •  

    Mireczki, serdecznie polecam bardzo ciekawą rozmowę z Igorem Pinińskim JDPSN, mistrzem Dharmy ze szkoły Kwan Um, na temat zenu, buddyzmu, medytacji itd. Rozmowa jest w czterech częściach, warto obejrzeć wszystkie, ale na początek polecam zacząć od tej:
    #zen #buddyzm #medytacja

    źródło: youtube.com

    •  

      nie jestem z żadnej szkoły

      @marcinst: Tu nie chodzi o "bycie z jakiejkolwiek szkoły". Co to znaczy "być ze szkoły"? To tylko nazwa.

      Moim ideałem jest "bezmyślenie", jakieś 30 lat temu potrafiłem dojść do tego stanu, dziś tylko dążę, bo pojawiło się więcej emocji, wspomnień i lęków

      Kiedyś też mi się wydawało, że potrafiłem dojść do tego stanu. I właśnie patrząc z punktu widzenia mojego dzisiejszego doświadczenia widzę, jakim to było złudzeniem - że właśnie tylko mi się wydawało. Uciszyłem powierzchowne warstwy umysłu, co było zupełnie nowym odczuciem w stosunku do tego, co przezywałem do tej pory, i wydawało mi się nie wiadomo czym.
      A potem, jak uciszyły się te powierzchowne warstwy umysłu, to w naturalny sposób zaczęło wychodzić wszystko to, co jest skryte głebiej: emocje, wspomnienia, lęki, urazy - dokładnie to o czym piszesz. Po prostu tak działa medytacja - wydobywa to wszystko na światło dzienne.
      I możesz się wtedy albo z tym zmierzyć, albo uciec. Jeśli się z tym zmierzysz, masz szansę zrobić rzetelny postęp w kierunku duzo głębszego i prawdziwszego "bezmyślenia". Jezeli wybierzesz ucieczkę - będziesz cały czas uciekać.
      Dobra wiadomośc jest taka, że w każdej chwili możesz zdecydować się przestac uciekać i zmierzyć sie ze swoją "ciemną stroną". To nie jest tak, że masz tylko jedną szansę. W każdej chwili możesz podjąc ten wysiłek. Ale dopóki go nie podejmiesz - będziesz uciekać.

      Natomiast na kolesi z kijkami/ciuchami tytułujących się TDI itp. mam uraz i nie zamierzam nad tym się pochylać :)

      Twój wybór :). Ale warto przeczytac tekst, do którego podesłałem ci wyżej linka. Nie ma tam żadnych kijków, ciuchów ani tytułów. Za to jest do bólu szczere wyłożenie brutalnej prawdy :)
      pokaż całość

    •  

      dzięki, zostawiam na pozniej :)

    • więcej komentarzy (17)

  •  

    Jeden z najlepszych wykładów o buddyzmie zen dla początkujących, bardzo dobre wprowadzenie do tematu, zapraszam. :)

    "Odrzuć Boga, zabij Buddę"

    #zen #buddyzm #religia

    źródło: youtube.com

  •  

    Droga do świątyni Daitoku-ji w Kioto #japonia

    Po prostu #zen :)

    źródło: 20414153_761117974097021_7050132047391359669_o.jpg

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mam gorącą prośbe do wszystkich obserwujących tag #depresja

    Mam 23 lat i zmagam się z depresją od kiedy jestem nastolatkiem. Przeczytałem i oglądnąłem chyba wszystko na ten temat.
    ALE ostatnio natknąłem się na pewien wykład na yt, który genialnie opisuje to czym jest depresja i jak można próbować z nią walczyć. Co prawda wykład kierowany jest bardziej do osób z depresją nie kliniczną ale myślę, że pomoże każdemu. Od siebie jeszcze dodam, że to co powiedział ten mnich (?) jest kwitesencją moich wszystkich wizyt u psychoterapeuty. (oczywiście ten filmik nie zastąpi terapii!)

    (✌ ゚ ∀ ゚)☞ Link do wykładu: https://youtu.be/A4XmVDirqOk
    Jest to wersja z lektorem ale na yt można znaleźć też z napisami.

    Jeśli znacie kogoś z depresją to proszę, podeślijcie mu ten wykład bo na prawdę podnosi na duchu :)

    Taguję też #buddyzm #zen ale nie martwcie się, nikt tam nikogo nie nawraca ( ͡º ͜ʖ͡º). Trzymajcie się!

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: dope
    pokaż całość

  •  
    u..............r

    +6

    Co zen mówi o seksie?

    #zen #seks #buddyzm

    źródło: youtube.com

    +: O......t, mycat +4 innych
  •  
    u..............r

    +6

    Karma - dlaczego źli ludzie mają dobre życie?

    #zen #buddyzm #karma #przemyslenia

    źródło: youtube.com

  •  
    u..............r

    +12

    Twój oddech powinien być lekki, równy i płynny jak strumyk płynący przez piasek. Powinien być bardzo spokojny i cichy, by osoba siedząca obok ciebie nawet go nie słyszała. Powinien płynąć wdzięcznie jak rzeka, jak wąż ślizgający się w wodzie, a nie wić się jak łańcuch chropowatych szczytów górskich czy gnać na podobieństwo galopującego konia.
    Opanować oddech znaczy kontrolować ciało i umysł. Zawsze więc można stosować technikę obserwowania oddechu, gdy będziemy rozproszeni i będziemy mieli problem z utrzymywaniem nad sobą kontroli.


    ~ Thich Nhat Hanh

    #zen #buddyzm #medytacja
    pokaż całość

    źródło: ub.edu

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów