•  

    Akcja: Wyślij kartkę świąteczną do więźniów

    Drodzy Członkowie i Sympatycy "Przebudzonych",

    Po raz kolejny w tym nieustannym cyklu zbliżamy się do końca roku i tradycyjnie będziemy obchodzić Święta Bożego Narodzenia. Wszyscy z różnej perspektywy będziemy to przeżywać. Jako Buddyści chcemy się włączyć w ten ważny okres powtarzając akcję wysyłania kartek świątecznych do osadzonych w Zakładach Karnych.

    Na co dzień zajmujemy się tymi, którzy są odseparowani od społeczeństwa. Nie osądzamy ich - zrobił to już wymiar sprawiedliwości. Traktujemy ich jak ludzi, którzy kiedyś też mieli rodziny i życie, a ich wybory sprowadziły ich do niewyobrażalnie ciężkiej sytuacji.
    Samo bycie odseparowanym jest ciężkim wyzwaniem, ale separacja w więzieniach jest czymś bez porównania o wiele bardziej tragicznym!

    Stąd też po raz kolejny nasza akcja wysyłania kartek świątecznych do więźniów. Zachęcamy do wzięcia udziału i podzielenia się życzliwością z tymi, którzy są pozbawieni jakiegokolwiek ciepła w relacji z drugim człowiekiem.
    To nie jest buddyjska akcja - jest ponad tym. To akcja od ludzi do ludzi. Przesyłanie uniwersalnych życzeń wsparcia i motywacji do pracy nad sobą.. - a oddźwięk za murami więzień jest niesłychany!

    W tym roku akcję będzie prowadzić Paulina:
    paulina.mierzwiak11@gmail.com

    Piszcie więc! Powiedzcie ile kartek chcecie wysłać. Podamy Wam imiona więźniów. Wy przesyłacie na nasz adres wszystkie kartki spakowane razem w jednej kopercie (dodajcie proszę do każdej z nich znaczek). My jako stowarzyszenie - dopisujemy resztę adresu. Dzięki temu dane więźnia jak i wysyłającego pozostają anonimowe dla obustronnego bezpieczeństwa.

    W ubiegłych latach odzew był ogromny i będziemy wdzięczni za znaczki, które mogą być już bezpośrednio naklejone na kartki...

    Kartki można wysyłać do samych świąt, nie będzie więc za późno poprosić o imiona skazanych nawet przed samym Bożym Narodzeniem. Będziemy je przesyłać tak długo, jak długo będą one przychodzić do nas.

    Adres Stowarzyszenia:

    Stowarzyszenie "Przebudzeni"
    ul. Jelenia 38/29
    54-242 Wrocław

    W razie pytań czy wątpliwości piszcie śmiało:
    Paulina: paulina.mierzwiak11@gmail.com

    Wesołych Świąt!
    #wiezienie #zen #buddyzm #religia #chrzescijanstwo #medytacja #pomagajzwykopem #swieta #akcje
    #kartkadowiezienia
    pokaż całość

  •  

    Jeden z najstarszych buddyjskich posągów w Korei ... posąg Mistrza Hee Laanga (IX-X w. / Klasztor Haeinsah), nosił czerwone kasa.
    #buddyzm #zen #medytacja #sztuka #korea

    źródło: 1603452555491.jpg

    •  

      @stowarzyszenie_przebudzeni:

      Jeszcze raz się nie zgodzę jakoby szkoła Theravady miała udział w przeniesieniu buddyzmu na daleki wschód.Theravada była tylko jedną z kilkunastu szkół wczesnego buddyzmu indyjskiego.Termin “Theravada” nie jest terminem określającym te szkoły tylko uczeni określają je obecnie tak jak oni sami siebie nazywali czyli Śravakayana.Można je też nazwać hinayana ale ten termin jest krzywdzący więc obecnie się go nie używa.

      Wspominasz o Malanata więc przeanalizujmy.“The Princeton Dictionary of Buddhism” podaje:

      Malananda
      (C. Moluonantuo; J. Marananda; K. Maranant’a 摩羅難陀). Reconstructed proper name of the Serindian monk who in 384 brought Buddhist scriptures and images to the Korean kingdom of Paekche (traditional dates 18 BCE–668 CE) from the Eastern Jin dynasty (265–420 CE) in China; his name is also reconstructed as *Kumāranandin. Mālānanda arrived in the Paekche capital via sea to an elaborate reception by the Paekche court and King Ch’imnyu (r. 384–385), suggesting that he came as part of an official mission from the Eastern Jin. In 385, under the auspices of the royal court, Mālānanda established a Buddhist monastery in the Paekche capital and ordained ten young men as monks, the first recorded instance of Buddhist ordination on the Korean peninsula.

      Wynika z tego że Malananda był mnichem z Serindii (obecnie chiński Xinjiang) ale sądząc po jego sanskryckim imieniu wydaje mi się iż mógł pochodzić ze starożytnej Ghandary.A w tym rejonie były obecne takie szkoły buddyjskie jak (za Wikipedią):

      Karosthi inscriptions indicate the existence of the following Buddhist schools in Gandhāra; the Kasyapiya, the Dharmaguptaka, the Sarvastivada and the Mahasamghika.[23] Richard Salomon has attributed most of the Gandhāran texts to the Dharmaguptaka school who were a major Buddhist school in the region.[24] During the Chinese pilgrim Faxian's visit to the region, he reported that most monks where practicing non-Mahayana forms of Buddhism.[25] However there is also plenty of textual and artistic evidence for the existence of Mahayana in Gandhāra.[26][27]

      Wyszczególnione są wczesne szkoły ale brak jest szkoły Theravadinów.
      Jak wiadomo transmisja buddyzmu do Chin i dalej do Korei miała miejsce z Ghandary przez Jedwabny Szlak (chodź nie tylko).Misjonarze z ghandaryjskich szkół buddyjskich wymienionych powyżej przenieśli buddyzm do Chin.I jeśli szkoła Theravady w tym rejonie nie była reprezentowana to należy założyć że nie przeniknęła na daleki wschód.Theravadinowie jako szkoła byli mocni na południu Indii co doprowadziło do “opanowania” przez nich Cejlonu i dalej Azji południowo-wschodniej.

      Aleksander Wielki nie przyczynił się do przeniesienia buddyzmu do Grecji.Kiedy wycofał się po nie do końca zwycięskiej kampanii jego generałowie którzy pozostali na zajętych terenach zachodnich Indii tworzyli tam państwa greckie w których dominującą religią był buddyzm.

      To nie kupcy byli misjonarzami ale mnisi którzy podróżowali razem z kupcami w strzeżonych karawanach.Tak bym to widział :)

      @biliard

      Masz rację co do Bodhidharmy, w historiach o nim nie wiadomo co jest prawdą a co fikcją.Najstarsze źródło mówi tylko że taka osoba odwiedziła Luoyang a kolejne późniejsze źródła przypisują mu coraz więcej dokonań.Choć w każdej legendzie jest ziarenko prawdy więc mogło być tak że cudzoziemski mnich o tym imieniu udał się z Luoyang do pobliskiej Shaolin Si gdzie osiadł na 9 lat medytując w grocie.Shaolin jest tylko ok. 50 km od Luoyang a i grota istnieje naprawdę.

      Na zdjęciu wejście do owej groty :)
      pokaż całość

      źródło: DSC_0395.JPG

      +: biliard
    •  

      @Dreampilot dziękuję za podzielenie się tym. Tam co do theravady to może mocno uprosilem ale owszem miałem na myśli pokrewne szkoły. Pozostałe informacje bardzo cenne

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    Jakiś czas temu pisałem, że odszedł Czcig. HaeCho najczcigodniejszy patriarcha zakonu Taego.
    https://www.wykop.pl/wpis/51804275
    Dziś mija 49 dniowe Kido w jego intencji. Ceremonie odprawiane na jego cześć i pomagające zmarłemu w przejściu.
    Postawiono również stupę która dzisiaj odkryto. W środku umieszczone zostały Sari opisane we wczesniejszym wpisie.
    Stupa znajduje się w kompleksie świątynnym sonamsa na południu Korei.
    Namu Amithabul!
    #buddyzm #zen #medytacja #korea
    pokaż całość

    źródło: 1602947301071.jpg

  •  

    #buddyzm #zen #medytacja trochę #dragonball ( ͡º ͜ʖ͡º)
    Przyjęcie wskazań przez nowego mnicha w Chinach.

    źródło: 1601917297990.jpg

    •  

      Podobno Budda nauczał aby nie przeginać w dążeniu do Celu , taka przypowieść mi się kojarzy : Mój chłopcze, uczyłeś się kiedyś gry na harfie. Wiesz, że nie można grać, jeśli struny są naciągnięte zbyt mocno lub za słabo. Aby wydobyć czysty dźwięk z instrumentu, trzeba odpowiednio napiąć jego struny. Zmierzanie ku Oświeceniu jest jak strojenie harfy. Nie osiągniesz tego, jeśli za słabo lub zbyt mocno napniesz struny swego umysłu. Bądź rozważny i działaj mądrze
      za https://yogamudra.pl/2015/07/07/przypowiesc-o-harfie/
      pokaż całość

    •  

      @matabora w sensie nawiązujesz do przesadnej ascezy i praktyk okaleczających ciało? Tak masz zdecydowanie racje. Choćby ze względu na wymieniona przez Ciebie drogę środka przesadne praktyki nie są dobre. Dlatego mała blizna jako coś co będzie stale przypominać o wskazaniach jest ok. Ale nie ma co popadać w fanatyzm

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    " życiowy #przegryw zostaje mnichem studiującym sutry,
    #przegryw wśród mnichów studiujących sutry zostaje mnichem zen
    #przegryw wśród mnichów siedzących zen zostaje w końcu mistrzem zen" - koreańskie #powiedzenia #buddyzm #zen
    #medytacja #korea #cytaty pokaż całość

  •  

    "jeśli chcesz sprawdzić swoje oświecenie - spędź weekend ze swoją rodziną" - powiedzenie zen
    #zen #buddyzm #religia #oswiecenie #cytaty

  •  

    Do końca tygodnia powinienem otrzymać z drukarni kalendarze na 2021. Pierwszy rok na wykopie więc pewnie zrobię jakieś #rozdajo tylko niech się najpierw pojawia.
    Lubię okres jesień-zima bo wtedy robimy chyba najwięcej ciekawych programów jak akcja wysyłania kartki z życzeniami na święta do więźnia.
    Na zdjęciu kalendarz z tego roku. Zachowujemy wzór również na kolejny.
    #wiezienie #zen #medytacja #buddyzm #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: 1600796096945.jpeg

  •  

    Na kasa (wierzchnia szata mnisia) są naszyte dwa symbole. Feniks i zająć. Yin i yang księżyc i słońce. Prajna (mądrość) i samattha (metody praktyki) Dualizm tworzący jedność.
    To tradycyjny czerwony wzór kasa noszony od początku buddyzmu w Korei. Podczas podziału zakonu chogye na dwa odrębne. Chogye zachował nazwę i przyjął brązowe kasa bez emblematów za to zakon taego zmienił nazwę ale zachował czerwone kasa.
    #buddyzm #zen #koreapoludniowa #korea #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: 1600358158831.jpg

  •  

    -Czy medytacja może zastąpić wizytę u psychologa i pomoc w zaburzeniach jak depresja?

    -odpowiedz może nie jest taka jakiej byś chcial. Medytacja pomaga nam wziąć odpowiedzialność na samego siebie we wszystkim co robimy. Stając się bardziej świadomi lepiej rozumiemy że zrzucanie winy i odpowiedzialności na inne osoby, czynniki czy rzeczy nie ma sensu i to my sami musimy twardo iść przez życie i brać wszystkiego konsekwencje. To nie oznacza że medytacja może zastąpić wizytę u specjalisty ale może pomóc w byciu szczerym do siebie samego. To sprawia że czasem łatwiej powiedzieć sobie 'jestes w takim stanie że potrzebujesz wizyty u psychologa. Koniec wymówek! Zapisuje się do specjalisty i biorę się za siebie. Mam problem i widzę to'.

    Dodatkowo zawsze doradzam aby w takich przypadkach konsultować swoje podejście do medytacji i to co medytacja nam przynosi z psychologiem. Bez psychologa i dobrego nauczyciela medytacja równiez może tylko pogłębić nasze negatywne stany. Wpadniemy w jeszcze większą iluzje i gonitwę myśli.

    Często chcemy żeby medytacja była jakimś cudownym lekiem na wszystko. Ona w rzeczywistości jest bardzo prosta... A w konsekwencji właściwie praktykowana jest również lekiem na wszystko. Droga do dojrzałych zachowań i wyborów... Ale to nie cudowny stan i wewnętrzną energia sprawi że twoje życie będzie lepsze. Bądź fair sam ze sobą. Tylko tyle.
    #medytacja #buddyzm #zen #depresja
    pokaż całość

  •  

    Koreańskie ogromne buddyjskie bębny robione są ze skóry słonia.
    Gra na nich podobnie jak na dzwonie jest m.in. sygnałem w świątyniach informującym że rozpoczyna się ceremonia i należy udać się do głównej sali Dharmy.
    Jest to również forma pobudki.
    W deszczowe i zimne dni skóra na babnie jest mocno naciągnięta i czasem trzeba uderzać owy bęben dobre 20 min zanim skóra się rozruszać na tyle aby wydać oczekiwany dźwięk. To dopiero metoda na pobudkę dla mnicha nowicjusza!
    W komentarzach więcej zdjęć gry na bebnie, innych instrumentach oraz przedstawienie na fotografiach tradycyjnego tancu buddyjskiego

    #buddyzm #zen #korea #koreapoludniowa #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: 1598964624901.jpg

  •  

    Kilka dni temu w klasztorze SonsamSa, odszedł do Nirwany najczcigodmiejszy Hae Cho Kunsunim. Był najwyższym patriarchą zakonu Taego, buddyzmu koreańskiego.
    Namu Amitabul!

    #buddyzm #zen #korea #koreapoludniowa

    źródło: 1598961935789.jpg

    +: B........i, KrolWlosowzNosa +21 innych
  •  

    Prywatnie wydałem tłumaczenie książki mojego nauczyciela. Opis i fragmenty książki przed pobraniem można sprawdzić na: https://ebookpoint.pl/ksiazki/wedrowny-amerykanski-mnich-jongmae-kenneth-park,s_00kg.htm
    To przemyślenia z życia, cząstkowe biografia koreańskiego mistrza zen który zmuszony był wyemigrowac do stanów zjednoczonych. W Korei był torturowany jako więzień polityczny. Na zachodzie również spotkało go wiele trudności jak rasizm czy samotne mroźne dni spędzone w Alpach. Pomimo to nigdy nie zaprzestał dzielenia się dobrem i pomagania innym, w tym swoim studentom na uniwersytecie w Ameryce.
    Na ebookpoint wersja PDF do zakupu. Papierową książkę można zakupić u mnie za 35zl w tym wliczona jest juz przesyłka.

    Chetnie przesle tez 1 egzemplarz w ramach #rozdajo wśród plusujacych ten wpis. Postaram sie wylosowac jedna osobę jutro.
    #buddyzm #zen #korea #koreapoludniowa #ksiazki

    Powyższa książka jest wspierana przez Stowarzyszenie przebudzeni i część zysków idzie na cele stowarzyszenia. Jest to jednak projekt prywatny - nie organizacji non profit w całości. Nasza książkę ze zbiorem wymienionej korespondencji z więźniami możecie znaleźć i pobrać za darmo tutaj:
    https://ebookpoint.pl/ksiazki/slowa-ciszy-zen-w-wiezieniu-stowarzyszenie-przebudzeni,s_00kf.htm
    pokaż całość

    źródło: 1598437357281.jpeg

  •  

    Hej! Jak co roku przygotowujemy się do druku kalendarza na rok kolejny. Kalendarz to forma prezentu dla osób współpracujących ze stowarzyszeniem i wspierających nas regularnie.
    Szukam inspiracji w postaci cytatów na ten rok.
    12 stron / 12 cytatów.
    Coś poruszającego, dającego do myślenia...
    Macie jakieś swoje ulubione?
    #wiezienie #zen #buddyzm #cytaty #wolontariat #pomagajzwykopem

    pokaż spoiler Tylko proszę bez takich typu: "mój wujek umarł bo nie żyje" ( ͡º ͜ʖ͡º)
    pokaż całość

    źródło: 1598423003290.jpg

    •  

      @stowarzyszenie_przebudzeni: "Gdy nie dostajesz tego czego chcesz, cierpisz, gdy dostajesz to czego nie chcesz, cierpisz, nawet gdy dostajesz dokładnie to czego chcesz, wciąż cierpisz, bo nie możesz zachować tego na zawsze"

      "To droga daje nam szczęście, a nie jej cel."

      "Kiedy siedzisz – siedź, kiedy stoisz – stój, cokolwiek robisz – nie wahaj się. Gdy już dokonasz
      wyboru, włóż w to, co robisz całe serce."

      'Starożytnie powiedzenie mówi: “Nie mamy przyjaciół i nie mamy wrogów. Mamy jedynie nauczycieli”.'

      "Nie ma czegoś takiego jak lepiej. Nigdy nie będziesz lepszy. Nigdy też nie będziesz od nikogo gorszy."

      Wszystkie cytaty pochodzą z filmu "Siła spokoju" bądź książki "Droga miłującego pokój wojownika."

      A nuż jakiś się spodoba (。◕‿‿◕。)
      pokaż całość

    •  

      „Bądź miły, nie osądzaj, szanuj innych. Jeśli wszyscy będziemy w ten sposób postępować - świat stanie się "lepszym" miejscem.
      Chodzi też o to, aby nauczyć tego następne pokolenia.”
      17 Karmapa Trinley Thaye Dorje

    • więcej komentarzy (13)

  •  

    "Bodhisattwa to właśnie Ty" - mistrz Joeng Hye SSN - kilka słów o trudnym czasie pandemii:

    "W czasach kryzysu, jaki dany jest nam aktualnie przeżywać, wielka sprawa życia i śmierci nabiera szczególnego znaczenia i realności. Ogarnia nas uczucie zagubienia, bezradności i zagrożenia. To, co się dzieje dookoła, tak mocno zachwiało naszym życiem i wszystkim, co do tej pory wydawało się jego stabilnym fundamentem i wiarygodnym systemem odniesienia, że dominacja lęku w nas często osiąga skalę, z którą trudno sobie poradzić. Czujemy, jakby brało nas w objęcia coś, co trudno przyjąć, ale również niemożliwym jest odrzucić. Zupełnie jak w klasycznym konganie:

    “Jeśli cały wszechświat płonie, jakiego rodzaju samadhi użyjesz, by uniknąć spłonięcia?”

    Wydawałoby się, że to pytanie stawia przed nami zadanie niemożliwe do przejścia. Jak możesz uniknąć spłonięcia, skoro wszystko jest ogniem? Czy jest coś, co nie może spłonąć? Z podpowiedzią przychodzi mistrz zen Man Gong mówiąc: “Nawet jeśli ten świat eksploduje, każdy posiada tę jedną jasną i czystą rzecz, która nigdy nie zniknie. Ta rzecz czasem śni, czasem czuwa. Czym ona jest?”

    Budda nie próbował nikogo pocieszać w konwencjonalny sposób. Gdy odchodził z tego świata, zostawił swoim uczniom bardzo prostą, ale bezkompromisową instrukcję: “Wszystko jest nietrwałe, mocno się starajcie”. I tutaj pojawia się jasna perspektywa: chociaż wszystko przemija, warto się starać. Dharma, jaką się z nami podzielił, jest wyzwaniem rzuconym życiu i śmierci. Zdecydowanie nie jest jeszcze jednym gadżetem złożonym na ołtarzu małego, ograniczonego ja, którego siłą napędową jest konsumpcja i kruche, jak widzimy, poczucie bezpieczeństwa. Aktualny kryzys pokazuje, że wystarczy zabrać nam nasze zabawki i w niemiły sposób przerwać imprezę, by wpędzić nas w panikę i podkopać poczucie sensu wszystkiego.

    Lęk ostatecznie nie jest ani dobry ani zły i często potrafi być sprzymierzeńcem, budząc naszą uważność w sytuacjach zagrażających zdrowiu lub życiu naszemu lub innych. Jednak gdy wymyka się spod kontroli i bezwarunkowo determinuje nasze relacje ze światem, łatwo z gościa zamienia się w złodzieja, zawłaszczając wolną i nielgnącą do niczego przestrzeń pierwotnego umysłu. Jest on właściwie stałym komponentem naszego uwarunkowanego umysłu i wraz z wieloma innymi powoduje, że ten właśnie umysł, pełen emocjonalno - mentalnych, mieszających się ze sobą nurtów, bardzo łatwo staje się przeszkodą i niszczy pierwotną niedualność, oddzielając nas od rzeczywistości naszej prawdziwej natury i zasłaniając tę jedną rzecz, na którą wskazuje Man Gong i której całe swoje życie poświęcił Budda.

    Jeden z najważniejszych tekstów wspierających praktykę zen, “Sutra Serca”, zawiera bardzo ciekawy i krzepiący przekaz:

    “Dla bodhisattwy zagłębionego w pradżnia paramicie umysł nie jest przeszkodą. Gdy nie ma przeszkód, żaden lęk nie istnieje”
    W zen mówimy: “umysł jest buddą” i jako taki z pewnością nie jest przeszkodą, lecz nauczycielem i przewodnikiem. Musimy jednak przypominać mu o tym, budząc go do przypominającej lustro czystej natury pradżni, wolnej od lęku i wszelkich przeszkód.

    Cóż więc możemy zrobić? Moja rada jest prosta: ukryjmy się pod ścieżką, odwiedzajmy tak często, jak to możliwe, swoją poduszkę medytacyjną, kultywujmy związek ze swoją prawdziwą naturą, używając budzika - formalnych środków treningu. Jeśli z oddaniem i determinacją wglądamy w swój umysł pytając “co to jest?”, złudne zasłony rozstępują się ukazując przenikającą nas żywą i świetlistą ciszę, gdzie życie i śmierć, zysk i strata, zdrowie i choroba to tylko chwilowi goście w naszym pierwotnym domu. To źródło naszej prawdziwej duchowej siły.

    Użyjmy jej, żeby zatroszczyć się o innych. Szczególnie w dzisiejszych czasach zapotrzebowanie na aktywne współczucie jest nieograniczone i pracy nie brakuje dla nikogo. Praktykowanie dobra zawsze w równym stopniu uszczęśliwia obie strony. Ponieważ wszystkie rzeczy są naszymi nauczycielami, koronawirus nie jest wyjątkiem. To trudny i niebezpieczny nauczyciel, ale być może przez to najlepszy. Wszystko jest nietrwałe, więc on również nie jest wyjątkiem i interview, jakie zafundował ludzkości, pewnego dnia dobiegnie końca. To, co z niego zrozumiemy i jacy wyjdziemy z tej konfrontacji, zależy jednak od nas. Czy powrócimy do naszych snów, czy obudzeni do szpiku naszej istoty stworzymy świat miłości, mądrości i współczucia?

    Nasze schronienie: Budda, Dharma, Sangha to nie są puste słowa, ale żywa pomoc, która nieustannie wyciąga do nas swoją dłoń. Jeśli wyciągniesz swoją, dostaniesz jej potężne wsparcie, i odkryjesz, że zagłębiony w pradżnia paramicie(mądrość powstająca z doświadczenia wglądu i zrozumienia. Jest jedną z sześciu paramit), wolny od lęku bodhisattwa to właśnie TY!"

    #buddyzm #zen #medytacja #filozofia
    pokaż całość

    źródło: cdn.theatlantic.com

    •  

      Budda, Dharma, Sangha to nie są puste słowa, ale żywa pomoc, która nieustannie wyciąga do nas swoją dłoń.

      @tomosano: istnieje prawda na poziomie absolutnym i na poziomie względnym. Na co dzień doświadczamy tej drugiej. Problem jest z wyciągnięciem własnej dłoni w 'tamtym kierunku' , bo zwykle jest ona do bólu zaciśnięta naszym lękiem i nawykiem ściskania tego 'co znamy' , czy też 'nie puszczania' .... to tylko słowa ;)

      Musimy jednak przypominać mu o tym, budząc go do przypominającej lustro czystej natury pradżni, wolnej od lęku i wszelkich przeszkód
      Wszelki przymus prowadzi do napięcia co pogarsza sprawę, dlatego jestem zwolennikiem koreańskiego podejścia do praktyki , w skrócie : rozluźnij się , nie przejmuj się 'tak bardzo' , usiądź - oddychaj - obserwój a może 'coś' się odpuści i z obaczysz inny kawałek rzeczywistości ;)
      pokaż całość

  •  

    Dawno nie pisałem ale obecna sytuacja trochę mnie pożarła. Praca w markecie i nauczanie zdalne z córką.
    Ok sytuacja trochę się stabilizuje i potrzebuje Waszej pomocy. Szukam 2 rzeczy.
    1. Dla osoby starszej prostego telefonu może być używany. Chodzi jedynie aby był z ta panią kontakt i żeby sama mogła zadzwonić jeśli czegoś potrzebuje. Czym prostszy tym lepszy.
    2. Pralka używana ale działająca od kogoś w okolicach sobotki. Pralka dla byłego więźnia który wyszedł na prostą.
    Dajcie znać jeśli możecie jakoś pomóc. Dzięki!
    #wiezienie #buddyzm #zen #pomocy #wolontariat
    pokaż całość

  •  

    "Żyjemy w świecie pełnym wyzwań. Codziennie obserwujemy zmieniający się świat. Czasami zmiany są trudne do zaakceptowania, a czasem przynoszą wiele korzyści. Budda powiedział, że musimy zaakceptować zmiany i warunki, jakie nas spotykają. Jeśli ktoś odrzuca zmiany i warunki, z pewnością napotka również cierpienie." - JongMae Kunsunim (patriarcha szkoły zen taego buddyzmu koreańskiego)
    #cytaty #buddyzm #zen
    pokaż całość

  •  

    Dezinfekcja świątynia koreańskiego buddyzmu w Japonii. Ograniczone ceremonie dla osób świeckich. Zdjęcie od zaprzyjaźnionego opata.
    #japonia #korea #koronawirus #koreapoludniowa #coronavirus #2019ncov #buddyzm #zen

    źródło: 1582708971272.jpg

  •  

    "Jeśli ja nie zejdę do piekieł to kto inny uratuje tkwiące tam czujące istoty?"

    Bodhisattwa Ksitigarbha to jedna z kluczowych postaci w buddyzmie. Jest znany m.in. ze złożenia slubowan, że nie osiągnie ostatecznego oświecenia (nie przerwie cyklu narodzin i smierci) do momentu aż wszystkie istoty nie będą wolne i pierwsze się nie przebudza. Slubowal odradzac się w pieklach aby móc otwierać umysły tamtejszych istot.
    Owy bodhisattwa jest autorytetem dla działań naszego stowarzyszenia możnaby powiedzieć że jest swego rodzaju patronem. Tak jak on starał się pamiętać o tych którzy mają najciezej i o tych o których wszyscy zapomnieli tak my wchodzimy do zakładów karnych aby pomóc wyjść na prosta osadzonym.
    #ciekawostki #buddyzm #zen #wiezienie #cytaty
    pokaż całość

    źródło: 1582483168822.jpg

  •  

    Fragment listu od więźnia (archiwum)
    TL/DR

    pokaż spoiler Znaczki pocztowe to waluta, podstawowe potrzeby to kawa a później Playstation, polityką nikt się nie interesuje chyba, że akurat jakiś Janusz robi sensację to oglądają TV i czytają gazety dla beki.


    (...) No cóż, zacznę od tego, że w moim aktualnym świecie (15 czerwca br. minie 3 rok mojego zamknięcia) większość osób jest skupiona na zaspokajaniu swoich podstawowych potrzeb, na które składają się: zdobycie dodatkowego jedzenia, papierosów oraz kawy i to niekoniecznie w tej kolejności jak wymieniłem powyżej. Myślę, że zupełnie nie zdaje sobie Pani sprawy, jak okropne rzeczy mogą robić ludzie, aby zdobyć np. parę papierosów czy też „zasypę kawy” (dwie do trzech łyżeczek kawy). Podam Pani krótki przykład: w zakładach karnych typu zamkniętego (to takie, gdzie 23 godziny na dobę spędza się w celi oprócz 1 godziny spaceru), przy apelu porannym jedna osoba podaje oddziałowemu wszystkie zebrane listy, prośby, wnioski itp. karteczki. Proszę sobie wyobrazić, że jedna z osób podających zazwyczaj nie podawała wszystkich listów, ukrywała 2 lub 3 listy prywatne, następnie odklejała z nich znaczki, które sprzedawała na spacerze po 2 papierosy za znaczek, a listy niszczyła i wyrzucała. Powiem pani, że nawet mnie ta sytuacja zaskoczyła mimo różnych sytuacji, które przeżyłem w trakcie mojego pobytu, ale cóż pomysłowość złodziei nie zna granic. Podałem ten przykład po to, aby pokazać Pani jakie są priorytety w więzieniu. Natomiast jeżeli ktoś jest zabezpieczony w te „podstawowe” artykuły, to zazwyczaj skupia się na kolejnych priorytetach, na które składają się: granie w playstation, siłowania lub inne ćwiczenia, następnie słuchanie rapu lub techno no i oczywiście seriale, wśród których liderem jest „Pierwsza miłość”. Czy zauważyła tu Pani oglądanie wiadomości, czytanie gazet czy książek? Nie, ponieważ to jest niepotrzebne w tym świecie. Istnieje jeszcze jedno zapotrzebowanie, teraz w trakcie terapii dowiaduję się o tym całkiem sporo- używki- alkohol (ale to mniej), ale dopalacze, psychotropy, trawka i wiele, wiele innych stanowią bardzo groźny i, wydaje mi się, narastający problem, z którym system penitencjarny nie daje sobie rady. Tak więc Pani Magdo, tu tak naprawdę nikogo nie interesuje polityka, no chyba, że ktoś jest tak zabawny i inny jak teraz Janusz Korwin-Mikke, a wcześniej Janusz Palikot (co z tymi Januszami :)). Oczywiście nie generalizuję, napotkałem parę osób, które były inne (nie źle), były normalne. Ale przez 3 lata policzę te osoby na palcach jednej ręki, no może dwóch. Zazwyczaj są to osoby, które podobnie jak ja nie „układają” sobie życia w więzieniu, nie przyklejają np. zdjęć osób najbliższych na ścianach, osoby, o których piszę, żyją życiem poza murami, a w związku z tym tutaj są inne, no i mają trudniej. Ale to jest mikroskopijny procent, nie mam na dziś pomysłu, co należy zrobić, aby resocjalizacja w naszym kraju zaczęła rzeczywiście działać. Wiem na pewno, że trzeba opracować jakiś system, jakieś procedury, które pomogą w odnalezieniu takich osób, o których wspomniałem powyżej, a u których następuje niestety coraz większa demoralizacja. Ale wróćmy do naszego tematu przewodniego, mój punkt widzenia jest taki, że problemy świata zewnętrznego większości tu nie interesują, no chyba, że dostaną parę papierosów lub kawę :).
    (...)

    #wiezienie #zen #buddyzm #wolontariat #ciekawostki #polityka #listy
    pokaż całość

  •  

    Jednym z elementów podczas treningu przed przyjęciem święceń przez mnicha buddyjskiego zen jest wykonanie 1000 pokłonów. Akolici idą powoli kamienistą ścieżka górska wykonując co każdy krok 1 pokłon do samej ziemi.
    Innym razem podczas recytacji przyjętych wskazań klęcza kilka godzin na placu, nie raz w największym słońcu.
    Podczas 4 tygodniowego treningu robią dodatkowo średnio 100-500 pokłonów dziennie.
    Jest to element dyscypliny ciala-umyslu.
    #buddyzm #zen #religia #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: 1582228396793.jpg

  •  

    Świątynia Stup w Korei. Cały teren zajmują pobudowane stupy. Konstrukcje to jedynie postawione na sobie kamienie, nie mają żadnej zaprawy ani kleju które utrzymywalyby je w jednej stabilnej formie.
    #ciekawostki #korea #buddyzm #zen

    źródło: 1581615360249.jpeg

  •  

    https://www.wykop.pl/link/5334419
    #japonia #zen #buddyzm #wojna #historia
    Bushido i opis nieskazitelnej postawy samurajów to mit. Znajoma poczyniła badania przedstawiające to zagadnienie. Wiele dokumentów o starożytnych samurajach było sfałszowanych a opowieści wymyślanie na potrzeby wywierania wrażenia na przeciwku podczas wojny w XIX w.
    Zapraszam do przeczytania artykułu oraz wykopania
    pokaż całość

  •  

    Jedna z pań, która opuściła jakiś czas temu zakład karny trochę słabo przędzie. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dopiero odnajduje się na wolności.
    Już w zakładzie karnym dostarczaliśmy jej mulinę i płótna pod nią do dziergania obrazów. Chcieliśmy ją wesprzeć na start i podarować jej jeszcze trochę muliny i płócien, żeby miała zajęcie, coś na wypełnienie czasu między pracą a obowiązkami domowymi.
    Jeśli chcielibyście nas wspomóc mulinę i płótna możecie przesyłać na nasz adres, a my to przekażemy dalej; bądź przesłać dowolną kwotę z tytułu "Darowizna".

    Stowarzyszenie "Przebudzeni"
    ul. Jelenia 38/29
    54-242 Wrocław

    Nr konta: 44 2490 0005 0000 4530 6011 8823

    #buddyzm #zen #medytacja #wolontariat #wiezienie #szycie #szydelkowanie
    pokaż całość

  •  

    Hej!
    Książka "Słowa ciszy" - zen w więzieniu; to zbiór wybranej korespondencji i wypowiedzi więźniów i wolontariuszy na przestrzeni 15 lat naszych działań.
    Niżej zamieszczam dla Was 2 linki; 1 to informacja w jaki sposób możecie zamówić książkę w wersji papierowej. Fajnie jeśli darowizna pokryje chociaż koszta produkcji tj. ok 14zł/szt + wysyłkę.
    Jeśli szkoda Wam kasy ale jesteście ciekawi ( ͡° ͜ʖ ͡°); szanujecie drzewa bądź po prostu wolicie ebooki również niżej link do darmowej wersji elektronicznej.
    Miłej lektury Mirki!
    Papierowa
    eBook
    #zen #buddyzm #wolontariat #medytacja #wiezienie
    pokaż całość

    źródło: okladka-724x1024.png

  •  

    Hej! Jestem mnichem buddyjskim zen i prowadzę Stowarzyszenie pomagające osobom wykluczonym w powrocie do społeczeństwa. Głównie są to osoby osadzone w zakładach karnych.
    Od czasu do czasu postaram sie wrzucic jakis ciekawy list albo historie ;)
    #wolontariat #zen #buddyzm #religia #wiezienie

  •  

    Kiedy gadasz z o gotowaniu z kumplem, któremu #gotowanie #zen #chemia #fizyka #rpg #geek weszły za mocno, w dodatku w jednej chwili.

    #heheszki

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: geek.jpg

  •  

    Jeden uczeń Zen powiedział:
    „Mój nauczyciel jest najlepszy. Potrafi spędzać dni bez jedzenia ”.

    Drugi powiedział:
    „Mój nauczyciel ma tyle samokontroli, że może iść bez snu”.

    Trzeci powiedział:
    „Mój nauczyciel jest tak mądry, że je, kiedy jest głodny i śpi, kiedy jest zmęczony”.

    #mindfulness #zen #psychologia

  •  

    W podstawówce przypadkiem natrafiłem w bibliotece na malutką książkę, komiks o tao. Nie wiedziałem zupełnie o co chodzi, byłem katolikiem, nie znałem innych religii, systemów filozoficznych. Czytałem nie rozumiejąc prawie nic, ale mimo to było to jakieś wciągające i trochę, nie wiem.. magiczne. Zadzwonił dzwonek (przerwy były po 20 minut więc trochę przeczytałem), odłożyłem książkę. Miałem jeszcze po nią wrócić, ale jakoś się złożyło, że nie mogłem. Mimo to zapadała mi to mocno w pamięć, szczególnie że z dzieciństwa pamiętam bardzo mało, zwykle mniej niż rówieśnicy.
    Zanim ponownie przeczytałem cokolwiek o tao minęło bardzo dużo czasu. Zdążyłem porzucić religię, być przez krótką chwilę wojującym ateistą, a po latach poczuć jak dużo potrzeba czasu, żeby pozbyć się z głowy tego co zaszczepia w nas religia. Pojawiła się depresja, trudno powiedzieć kiedy dokładnie, ale często myślę, że od liceum towarzyszyła mi przez większość czasu. Zawsze miałem jakiś pociąg do poznania "czegoś głębszego". Nie wiem jak to określić. Czułem, że jest coś więcej, jakaś tajemnica. Były małe próby z psychodelikami, myślałem że to jest "klucz", trochę się też naczytałem. Próby szybko się skończyły, bo niezbyt dobry stan emocjonalny, który zwykle mi towarzyszył nie współgra z takimi eksperymentami. Od pewnego momentu żyłem z ciągłym poczuciem, że wszystko jest źle. Gdzieś była zawsze mała nadzieja, że może coś się poprawi, może dlatego nigdy nie próbowałem odebrać sobie życia. W lepszych momentach, zdarzało mi się podejmować próby pomocy sobie, jakieś poradniki z youtuba, książki (wcześniej był psycholog, był prozac ale nie pomagało). W ten sposób trafiłem kiedyś na Alana Watsa. Na buddyzm zen, taoizm. Nie interesowała mnie zbytnio żadna otoczka, organizacje, klasztory, stroje, pozycje do medytacji. Interesował mnie przekaz, który trudno opowiedzieć, który trudno logicznie ująć, jednak udało mi się poczuć coś podobnego jak przy czytaniu tego malutkiego komiksu w podstawówce. Poczucie, że to jest coś ważnego. Tym razem mogłem sobie powiedzieć, że prawdopodobnie to jest To. To czego czułem, że potrzebuję a nie miałem pojęcia gdzie szukać. Nie jestem miłośnikiem poezji, jednak czytanie krótkich tekstów Tao Te Ching czy historyjek zen po prostu sprawia mi przyjemność. To jest jakby.. oczyszczające. I coś jeszcze. Poczucie, że to coś duchowego, mistycznego. Myślę, że potrzeba takich odczuć leży w naturze większości ludzi. Religia katolicka nigdy mi tego nie dała.
    Powoli dotarło do mnie, nieszczęście nie może wynikać tylko z braku czegoś. Może wynikać z nadmiaru. Nie mówię tutaj o rzeczach czy pieniądzach. Mówię tu o przekonaniach, często bardzo prostych, na temat świata i siebie. Przekonaniach że jest się w jakiś dużej mierze odrębny, od wszechświata, od społeczeństwa. Że tylko świadoma, logiczna ścieżka myślowa prowadzi do dobrych decyzji. Przekonanie, że coś musi być zawsze obiektywnie dobre albo złe (stąd bierze się ocenianie wszystkiego, często w sposób nadmiernie krytyczny). Że można obiektywnie ocenić, że podjęło się złą decyzję i przez to później długo jej żałować. Że zawsze możesz być lepszy, tylko po prostu niewystarczająco się starasz. Życie sobie płynie i czasami trzeba pozwolić mu płynąć. Odpuścić, przestać próbować wszystko ogarnąć, a lepsze rzeczy zaczną "wydarzać się same". Brzmi trochę jak przestać żyć? Dla mnie to przestać żyć na siłę, przestać się okłamywać. Stać się lepszym człowiekiem, przez odpuszczenie neurotycznej potrzeby bycia lepszym człowiekiem.
    Ostatnimi czasy coraz częściej mam poczucie, że jest dobrze, coraz lepiej.
    #tao #taoizm #zen #psychologia #depresja
    pokaż całość

    •  

      @psi-nos: nie dogadasz się z @FarmaceutaAmator: bo on dyskredytuje filozofa za to, że nie był jak Jezus czy Budda xD Freud wciągał kokę, Nietzsche opium, Huxley meskalinę i lsd to tylko mała część. Wszyscy zasługują na potępienie i spalenie ich dzieł? Dodam tylko, że sam Watts był świadomy swoich skłonności do przyjemności i określał sensualistą :) bynajmniej nie można go nazwać hipokrytą, bo filozofia była związana z jego wykształceniem i zainteresowaniami, wciąż był zwykłym ludzikiem. pokaż całość

      +: psi-nos
    •  

      W duchowości rozwija się przez praktykę np. medytacje (w prawdziwym tego słowa znaczeniu)

      @FarmaceutaAmator: no chyba nie twierdzisz, że Watts nie medytował.
      Raczej nie będę podejmował prób porównywania Wattsa, do ludzi żyjących w zupełnie innych czasach, których znamy jedynie z historii o wątpliwej wiarygodności (nie mówię że nieprawdziwych, ale podkoloryzowanych).
      Paramahansa Yogananda nie znam, może się doinformuję.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    Poniżej wrzucam nagranie ze spotkania z mistrzem zen Dae Bongiem w Krakowie w ostatni czwartek, które to spotkanie miałem przyjemność prowadzić i tłumaczyć :). #buddyzm #zen #medytacja

    źródło: youtube.com

  •  

    Mirki,
    w imieniu Krakowskiego Ośrodka Zen z przyjemnością zapraszam na spotkanie z Mistrzem Zen Dae Bongiem, które odbędzie się w czwartek 14 marca 2019 r. o godzinie 18.00 w Krakowskim Forum Kultury przy ul. Mikołajskiej 2. Wstęp wolny.

    Mistrz Zen Dae Bong ze Szkołą Zen Kwan Um związany jest od 1977 roku, kiedy to w Stanach Zjednoczonych spotkał się z praktyką zen i został uczniem Dae Soen Sa Nima Seung Sahna. Od tego czasu praktykował i nauczał w USA, Europie i Azji. Był również opatem Ośrodka Zen w Paryżu oraz w USA w Berkeley i Cambridge. Od 1999 roku jest nauczycielem prowadzącym Międzynarodowego Ośrodka Zen w Klasztorze Musangsa w Korei, którego jest też opatem i gdzie mieszka jako mnich.

    Mistrz Zen Dae Bong jest głównym nauczycielem Szkoły Zen Kwan Um na Azję.

    Poniżej podaję linki do kilku jego wykładów, które niech będą zachętą do udziału w spotkaniu. Na pewno będzie to jedyna okazja do spotkania z tym wspaniałym, błyskotliwym i niezwykle charyzmatycznym nauczycielem zen, który ze względu na stan zdrowia niezwykle rzadko wyjeżdża z Korei.

    https://www.facebook.com/DoBongBlog/videos/1825511607541005/
    https://www.youtube.com/watch?v=HCYTaySs__s

    #krakow #medytacja #zen #buddyzm
    pokaż całość

    źródło: zen.pl

    +: Apollo1993, lubie-sernik +15 innych
  •  

    Audiobook
    Potęga teraźniejszości - E. Tolle

    Może wielu z was już tę książkę zna, a może nie.

    #medytacja #zen dodam też #buddyzm

    źródło: youtube.com

    •  

      @drhab: @Vonsatch: okazało sie, ze za glebokie wdechy robiłem, takie do granic mozliwosci. Dzisiaj staralem sie robic glebokie, ale do takiego stopnia, który nie bedzie napinac calego ciala i mialem duzo lepsze odczucia. Zimny prysznic tez juz za mna :)

      Btw. Macie moze jakies informacje odnosnie tego, co za ruchy Wim wykonuje z ekipa przed wejscia do zimnej wody? I w jaki sposob przywracaja kontakt z cialem pod katem nauczenia sie jego regulowania? pokaż całość

    •  

      winie

      @Niepatrz: nie pamiętam jak się ta pozycja nazywa. ugięte kolana i walą rękami raz na lewo raz na prawo. chodzi o to że taka pozycja angażuje bardzo dużo mięśni więc robi się człowiekowi po prostu ciepło ;-) taka pozycja jak na tej stronie na drugim zdjęciu
      http://www.blog.dunajewski.pl/metoda-wima-hofa/metoda-wima-hofa-podstawy/

      pytanie raczej nie kierował bym na reddit tylko na stronę wima hofa bodajże wimhofmethod.com

      no właśnie kontakt z ciałem jest niby przez to świadome oddychanie ale obawiam się żeby poznać szczegóły techniczne to trzeba by się zapisać na kurs który kosztuje kilka tys. dolców bo w żadnych jutubowych filmikach tego nie znalazłem
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Z okazji Świąt, zabawna przypowiastka #zen :) pozdrówka #buddyzm

    Pewien mistrz zen zapytany o to, czym różni się od nieoświeconych ludzi mówił:
    - Kiedy jem, to jem. Kiedy czytam, to czytam.

    Pewnego dnia, jeden z uczniów przyłapał go na tym jak jadł obiad i jednocześnie czytał gazetę. Uczeń oburzony wykrzyknął:
    - Mistrzu! Przecież mówiłeś, że kiedy jesz to jesz, a kiedy czytasz to czytasz! A przecież teraz jesz i czytasz!
    Mistrz ze spokojem odparł:
    - Kiedy jem, to jem.
    Kiedy czytam, to czytam.
    Kiedy jem i czytam, to jem i czytam.
    pokaż całość

  •  

    Stan, w którym można wszystko, ale nic nie trzeba.

    Zerwała się wichura. Choć nic jej nie zwiastowało. To dość oczywiste.

    Jedynym celem jest bycie lepszym każdego dnia. Chwile triumfu, z posypką magii splatają się z chwilami zwykłymi, pozbawionymi głębi. Jednak jedno wynika z drugiego i jest po to, żeby mogło istnieć. Hedonizm jest ślepym zaułkiem. Nie można wzrastać oddając się temu co ulotne i poddając swoim nieokiełznanym żądzom.
    Nie ma sensu czekać na lepsze chwile, wystarczy sobie uzmysłowić, że jedyną chwilą jest ta, która trwa.

    Upadek jest taką samą częścią wzlotu, jak sam wzlot.
    Jesteśmy panami swojego losu, ale nic od nas nie zależy.

    Świat duchowy nie żądzi się prawami logiki. Twoja dobroć ma budować Twój wewnętrzny wzrost, a nie oczekiwanie na profity z zewnątrz. Nie oczekuj, a dostaniesz. Licz, a się przeliczysz.

    Zasady można porzucić tylko wtedy, kiedy się je pozna.

    Jesteśmy cząstką, niewidzialnym pyłem wszechświata. Możemy jednak być jego pośrednikiem i uczestniczyć w pośrednictwie w chwilach duchowego uniesienia.

    Widzę wiele miejsc jednocześnie, czując chęć w nich być, ale jeżeli są one we mnie, wychodzi na jedno. Żadne pojęcie nie ma w sobie krzty prawdy, bo tylko tam gdzie kończą się słowa zaczyna się coś więcej.

    Czuję, że nie jestem niczego pewien, ale wiem wszystko.
    Kocham.

    #glebokowduszy #medytacja #duchowosc #tworczoscwlasna #zen
    pokaż całość

  •  

    Macie problem z niemyśleniem podczas #medytacja ? Z radą przychodzi mistrz Suzuki.

    Pozostaw otwarte drzwi wejściowe oraz wyjściowe. Pozwól swoim myślom przychodzić i odchodzić - po prostu nie podawaj im herbaty.

    #zen #cytaty

    źródło: 4463b2a3bf364e6111aff3ac6786e906.jpg

  •  

    Ze względu na pewien odzew w związku ztym postem, postanowiłem rozwinąć nieco wątek moich osobistych doświadczeń oraz poradzić coś zainteresowanym, stworzył się więc z tego taki mini poradnik (sorry, że takie długie ( ͡° ͜ʖ ͡°)).

    Moja przygoda z duchowością/medytacją trwa wiele lat, sądzę, że gdzieś z siedem, ale szczerze mówiąc nie pamiętam dokładnie. Nie będę tutaj jednak tego rozwijał, bo to zbędne, przejdę do doświadczeń z ostatnich miesięcy.

    Na wakacjach, a właściwie we wrześniu umieszczałem pod tagiem #medytacja wpisy dotyczące swoich postępów z ową praktyką. Medytowałem codziennie przez miesiąc i byłem ciekaw efektów. Niestety, były one mizerne. Co prawda podczas samej medytacji (uprawiałem zazen) osiągałem pełen spokój i żywotność, jednakowoż po zakończonym posiedzeniu szedłem w wir dnia codziennego i traciłem to, co wcześniej wypracowałem. Co gorsza, pewne sytuacje wytrąciły mnie całkowicie i pogrążyłem się w myśleniu na nowo, tak więc można rzec, że byłem kolosem na glinianych nogach; niby regularnie praktykowałem, ale nic z tego nie wynikało.

    Tutaj chciałbym zwrócić uwagę na tę pułapkę, bo łatwo w nią wpaść. Myślimy, że jak będziemy regularnie medytować, to nagle coś nam się uda osiągnąć, uspokoić, uszczęśliwić i tak dalej... prawda jest taka, że często są to krótkotrwałe efekty, a my zastąpiliśmy jeden schemat myślowy (coś tam negatywnego) innym (jestem uduchowiony i medytuję) i dlatego wszystko może się łatwo posypać. To, że będziecie się starać nic nie da, właściwie trzeba przestać się starać, o czym za chwilę.

    Na pewien czas zarzuciłem medytację, pogrążyłem się w myślach, w negatywnych emocjach i miałem sporego doła. Jakiś miesiąc temu miała miejsce sytuacja w moim życiu, która jak myślałem - uszczęśliwi mnie, a wyszło oczywiście odwrotnie i bardzo przez to cierpiałem. Przelało to jednak czarę goryczy i po raz enty skierowałem się w stronę ducha, mówiąc szeroko, ale tym razem od innej strony.

    Co mam na myśli? Sięgnąłem znowuż po Potęgę Teraźniejszości Eckharta Tolle i znowu brałem sobie wszystko do serca. Starałem się być obserwatorem, jak to pisze Tolle, cichym świadkiem swoich emocji. Obserwowałem co się we mnie dzieje, ale nie oceniałem tego ani nie przywiązywałem się. Było początkowo trudno, te emocje starały się mną zawładnąć i miałem kłopoty, by się w nie nie angażować. Ale to jak ćwiczenie mięśni; z czasem zaczęło to wychodzić, a emocje słabły, za to wzmagał się wewnętrzny spokój. Po pewnym czasie byłem wdzięczny za tą sytuację w moim życiu, bo tak naprawdę wyrwała mnie ona z marazmu i obudziła. Jak jednak wyglądała i wygląda dokładniej moja praktyka? Skończyłem z medytacją stacjonarną; nie wyznaczam sobie żadnego czasu, że "teraz się uduchowię" ani nie siadam w żadnej ustalonej pozycji. Moimi ćwiczeniami są codzienne czynności. Sęk w tym, że w każdej z nich jestem w stu procentach. Jakby to ujął zen, ja nie sprzątam, tylko jestem sprzątaniem. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Mówiąc najdobitniej - trzeba robić to, co się robi w danym momencie i w ogóle nie obarczać tego myśleniem. Jak to osiągnąć? Trzeba skupiać się na odczuciach, np teraz stukam na komputerze, czuję klawisze pod palcami, słyszę dźwięk uderzeń, samochody za oknem i tak dalej. Istnieje sporo technik, by "zakotwiczyć" się w teraz. Pomaga w tym choćby odczuwanie swojego ciała, tzn robisz coś, ale jednocześnie czujesz siebie od wewnątrz, swoje pole energetyczne. Nie da się wtedy nie być obecnym.

    W tym momencie chciałbym polecić wszystkim PDF'a Eckarta Tolle pod tytułemPraktykowanie potęgi teraźniejszości, który możecie znaleźć choćby TUTAJ. Będzie to idealne uzupełnienie do tego o czym pisałem przed chwilą i zapodanie różnych prostych technik, jak to wprowadzić w życie.

    Tutaj chciałbym wrócić do tego enigmatycznego stwierdzenia, że właściwie trzeba przestać się starać. O co tu chodzi? Ano o to, że praktyka powinna być celem samym w sobie. To znaczy - nie dlatego będę starał się być obecny, żeby w przyszłości być fajny, pewny siebie i spokojny, tylko będę obecny, bo jest tylko ta chwila i robię właśnie teraz to, co robię. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jeżeli zakładacie istnienie przyszłości, szukacie zbawienia w czasie (znowu językiem Tolle nawijam, ale on to wykłada łopatologicznie), to już jesteście pogrążeni w swoich schematach myślowych i nic z tego nie będzie.

    Duchowość generalnie, z zewnątrz, wydaje się paradoksalna; te wszystkie stwierdzenia, że jedynym celem jest nie mieć celu albo że wygrać można tylko nie walcząc i tak dalej, to się wydaje niezrozumiałe, naiwne czy nawet głupie, ale kiedy się doświadczy spokoju umysłu, przeżyje swoje małe satori, to nagle wszystko do nas dociera i wiemy, że to "najprawdziwsza prawda". ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Zresztą, nie chcę żebyście mi wierzyli na słowo, wiedza tutaj nic nie da i jest bezużyteczna. Spróbujcie po prostu popraktykować i sami się przekonacie.

    Przechodząc do konkluzji - praktykowałem właśnie bycie obecnym podczas codziennych czynności i im dłużej to robiłem, tym większy spokój osiągałem. Po jakimś miesiącu mój umysł uspokoił się na tyle, że teraz potrafię nie wybiegać w przyszłość, stresuję się dużo mniej, stałem się pewniejszy, a co najważniejsze potrafię się cieszyć z dnia, z najprostszych rzeczy. Kiedyś przez długi czas było to dla mnie niedostępne, w mojej głowie był ciągły brak - radości, szczęścia, miłości, teraz czuję, że niczego mi nie brakuje.

    Być może brzmi to radykalnie, ale wcale radykalne nie jest. A może jest, nie wiem. Tak czy owak, żeby osiągnąć trwalsze rezultaty w duchowości i medytacji (bo właściwie to co robię jest również medytacją), nie można chwytać się półśrodków, ale trzeba być zdecydowanym. Nie osiągnąłem żadnego oświecenia, ale gdybym do niego dążył to już bym popełniał błąd. Nie chcę do niczego dążyć, po prostu jestem. Można powiedzieć, że w końcu przejrzałem na oczy.

    Na sam koniec literatura dla zainteresowanych, która mi pomagała na przestrzeni lat: E. Tolle - Potęga Teraźniejszości (to powinien przeczytać każdy człowiek na świecie ( ͡° ͜ʖ ͡°)) i Nowa Ziemia, a także Przebudzenie Anthony'ego De Mello i Wprowadzenie Do Buddyzmu Zen D.T Suzukiego.

    I wołam: @Mati_Mateusz, @tryvial, @dnasstorm, @Borntobefit

    #rozwojosobisty #radykalnazmiana #wychodzimyzprzegrywu #zen
    pokaż całość

    +: Mashe, n..u +11 innych
    •  

      @budep: Ale mi teraz zaimponowałeś. :D Mam nadzieję, że utrzymasz ten stan ducha jak najdłużej i będziesz dodawał więcej wpisów na mirko, bo to bardzo motywuje i daje kolejne świadectwo o tym jak bardzo medytacja pomaga w codziennym życiu.

    •  

      @Yagami_Raito78: Dziękuję. Nie jest to oczywiście stań permanentny, czasem mnie coś dotknie, ruszy, ale wtedy sobie myślę: "Nie no, znowu umyśle? Serio znowu mam łykać ten kit?". Każdą sytuację, zwłaszcza te trudniejsze, staram się traktować jako praktykę i wezwanie do intensywniejszego bycia. Jak będę miał jakieś obserwacje czy mnie natchnie, to coś machnę. Życzę powodzenia.

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Udało mi się znacząco opanować wszelaki smutek, niepokój i znowu zaświtała radość do mojego życia. A był on przepotężny, byłem głęboko nieszczęśliwy. Cieszą mnie drobne rzeczy, jak kiedyś. Moje myślenie ograniczyło się o jakieś 70% co najmniej. Swego czasu "sprzeczałem" się tutaj z kimś (wybacz kolego, nie pamiętam nicka), że medytacja jest najważniejszą podstawą, teraz bym się z tym zupełnie nie zgodził. Przestałem medytować w zupełności w sposób stacjonarny, siedząc, przeznaczając na to czas. Trenuję za to w codzienności jak sprzątam, jem, siedzę na zajęciach, idę miastem, cokolwiek. I dopiero takie podejście spowodowało odmianę, miesiąc medytacji wypada przy tym blado, a właściwie bez porównania.

    I właściwie to bym każdemu polecał, kto chce dokonać zmiany na fundamencie swojego życia. To niesamowite z drugiej strony, jak jest się obecnym w danym momencie na maksa, ma się lekki uśmieszek, po prostu, bez powodu, a wkoło widać tylko śpiących ludzi, którzy z grobowymi minami są zupełnie odcięci od rzeczywistości i właściwie nie da się z nimi nawiązać kontaktu. Chciałbym czasem się do kogoś uśmiechnąć, ale nikt nawet nie spogląda. Wstrząsa mną to czasem. Nie bądźmy zombie, to jest najważniejsze.

    Jakby ktoś był zainteresowany rozwinięciem tematu i moim wywodem, to mogę napisać coś dłuższego.

    #medytacja #wychodzimyzprzegrywu #rozwojosobisty #zen
    pokaż całość

  •  

    #medytacja #zen #buddyzm #humorobrazkowy
    Z fejsbuka Szkoły Zen Kwan Um :)

    źródło: scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net

  •  

    Cześć, mam dwa ogłoszenia dla osób zainteresowanych #medytacja #zen #buddyzm w #krakow .
    1) Jeżeli ktoś chce porozmawiać na w/w tematy, zapytać o coś, czegoś się dowiedzieć (a nie udało mu się tego zrobić na niedawnej Nocy Świątyń :)), to będzie mnie można spotkać w najbliższą sobotę (6.10) w godz. 12-18 w bibliotece na ul. Rajskiej na akcji "Żywa biblioteka". Chętnie odpowiem na wszelkie pytania :).
    2) W przyszłą niedzielę, 14.10, będzie szczególna okazja spotkać aż sześcioro mistrzów i nauczycieli zen naraz :). 14.10 o godz. 16:30 w muzeum Manggha jest spotkanie z okazji 40-lecia Krakowskiego Ośrodka Zen, na którym gościć będziemy właśnie wspomnianą szóstkę mistrzów z Polski i z zagranicy (plus dodatkowo mniszkę i mnicha nie będących mistrzami). Takiego zgromadzenia mistrzów jeszcze w Krakowie nie było i pewnie nieprędko się powtórzy, więc zachęcam do przybycia :). Poniżej wrzucam plakat imprezy.
    Więcej informacji: http://www.zen.pl/krakow/40lat/
    pokaż całość

    źródło: plakat40.jpeg

  •  

    Mirki, jeszcze raz przypominam/informuję/zapraszam w najbliższą sobotę, 22 września, na "Noc Świątyń" do Krakowskiego Ośrodka Zen!
    Ośrodek będzie otwarty od godz. 19:00 do 2:00. Można będzie porozmawiać i zadać pytania na temat #medytacja #zen #buddyzm , w planie jest też wykład "Podstawy nauki Buddy", warsztat wprowadzający do medytacji oraz od godziny 0:00 praktyka nocna - 108 pokłonów plus jedna albo dwie rundy medytacji (w zależności od tego, jakie będzie zainteresowanie i jak to ogólnie wyjdzie).
    W "Nocy Świątyń" bierze też udział nasz ośrodek w Warszawie - tam wydarzenie odbywać się będzie od 18:00 do 22:00.
    Program w #krakow: http://www.zen.pl/krakow/index.php?s=aktualnosci&f=noc_swiatyn
    Program w #warszawa: http://www.zen.pl/event/noc-swiatyn-w-wu-bong-sa/
    Ponieważ Noc Świątyń to akcja prezentująca świątynie różnych religii, taguję też #religia ...
    pokaż całość

    źródło: NS_KV_ogolnopolski_2.png

  •  

    Hej, Mirki z #krakow zainteresowane #medytacja #zen #buddyzm !
    W przyszłą sobotę, 22 września, zapraszamy od godziny 19:00 do 2:00 w nocy do Krakowskiego Ośrodka Zen w ramach "Nocy Świątyń"!
    Będzie można zobaczyć ośrodek, porozmawiać z nauczycielami Dharmy i osobami praktykującymi, zapytać o to, czego zawsze chcieliście się dowiedzieć na temat zenu ale baliście się zapytać :). Będzie można też zobaczyć krótkie filmy pokazujące różne formy praktyki zen.

    W programie między innymi wykład o podstawach nauki Buddy, który będę miał przyjemność dla Was poprowadzić :), warsztat wprowadzający do medytacji zen oraz od północy praktyka nocna - 108 pokłonów + siedzenie zen.

    W naszym ośrodku gościnnie praktykuje też sangha tradycji tybetańskiej Yungdrung Bon, która też przygotowała swój program, a zatem będzie okazja zapoznać się także z ich praktykami.

    Szczegółowy program tutaj: http://www.zen.pl/krakow/index.php?s=aktualnosci&f=noc_swiatyn . Serdecznie zapraszamy!
    pokaż całość

  •  

    Jak ktoś lubi #poezja #zen i #chiny to polecam :"Potęga Oświecenia" - Poematy chińskich mistrzów zen Wu Yansheng

  •  

    Dla wszystkich Mirków i Mirabelek, którzy chcieliby pogłębić znajomość zenu, mam dzisiaj dość wyczerpującą bibliografię prac pomocnych w jego zrozumieniu. Osobno posegregowałem prace w języku polskim oraz autorów bądź tłumaczeń anglojęzycznych (poza tym obowiązuje porządek alfabetyczny). Niewielka część wymienionych pozycji - ale jednak - nie traktuje bezpośrednio o zenie, ale zdecydowłem się je umieścić na liście uznawszy, że stanowią cenne uzupełnienie prac traktujących na ten temat wprost.
    W razie pytań, służę pomocą!
    #zen #chan #buddyzm #religioznawstwo #medytacja #filozofia #gruparatowaniapoziomu
    Przy okazji wołam @ciezka_rozkmina

    Literatura w języku polskim:

    Brama chmur. Nauczanie mistrza zen Yun-men, tłum. na ang. Urs App,tłum. na pol. Bon Gak, Warszawa 2006.
    Budda o słonecznym obliczu. Nauczanie mistrza zen Ma-tsu, tłum. na ang. Cheng Chien, Bhikshu, tłum. na pol. Bon Gak, Warszawa 2004.
    Cicha iluminacja. Mistrz zen Hongzi, tłum. na ang. Taigen Dan Leighton, tłum. na pol. Bon Gak, Warszawa 2008.
    Dahui Zonggao, Kwiaty na bagnach, tłum. na ang. J. C. Cleary, tłum. na pol. Bon Gak, Warszawa 2012.
    Fromm, Erich, Suzuki Daisetz Teitaro, Martino, Richard De, Buddyzm zen i psychoanaliza, tłum. na pol. Macko Marek, Poznań 1995.
    Kamienny most. Nauczanie mistrza zen Chao-chou, tłum. na ang. Yoel Hoffmann, James Green, tłum. na pol. Bon Gak, Warszawa 2004.
    Kapleau, Philip, Trzy filary zen, tłum. na pol. Jacek Dorowolski, Warszawa 1990.
    Kapleau, Philip, Zen. Świt na Zachodzie, tłum. na pol. Jacek Dorowolski, Warszawa 1992.
    Księga Dao i De, tłum. na pol. Agnieszka Iwona Wójcik, Kraków 2005.

    Kosior, Krzysztof, Budda, Kraków 2007.
    Kosior, Krzysztof, Chińska mistyka buddyjska. Doświadczenie natury Buddy (foxing), w: „Filozofia Religii”, tom 5, 2009.
    Kozyra, Agnieszka, Filozofia zen, Warszawa 2004.
    Kurz tego świata. Mistrz zen Yuanwu, tłum. na ang. J. C. Cleary, Thomas Cleary, tłum. na pol. Bon Gak, Warszawa 2011.
    Kurz zen. Mała antologia japońska, M. Fostowicz-Zahorski, E. Hadydoń, J. Jastrzębski, N. Nowak, A. Sobota (red., tłum. na pol.), Wrocław 1992.
    Leeuw, Gerardus van der, Fenomenologia religii, tłum. na pol. Jerzy Prokopiuk, Warszawa 1997.
    Merton, Thomas, Zen i ptaki żądzy, tłum. na pol. Adam Szostkiewicz, Kraków 1995.
    Natychmiastowe przebudzenie. Nauczanie mistrza zen Hui Hai, tłum. na ang. John Blofeld, tłum. na pol. Bon Gak, Warszawa 2003.
    Nhat Hanh, Thich, Cud uważności, tłum. na pol. Grażyna Draheim, Warszawa 2007.
    Nhat Hanh, Thich, Każdy krok niesie pokój, tłum. na pol. Teresa Tyszowiecka-Tarkowska, Poznań 1997.
    Przekaz Umysłu. Nauczanie mistrza zen Huang-po, tłum. na ang. John Blofeld, tłum. na pol. Bon Gak, Warszawa 2002.
    Pusta przestrzeń. Nauczanie mistrza zen Pai-chang, tłum. na ang. Thomas Cleary, tłum. na pol. Bon Gak, Warszawa 2005.
    Sasaki, Ruth Fuller, Religia zen, http://www.mahajana.net/teksty/rfs_religia_zen.html
    Suzuki Daisetz Teitaro, Wprowadzenie do buddyzmu zen, tłum. na pol. Małgorzata Grabowska, Andrzej Grabowski, Warszawa 1979.
    Suzuki Shunryu, Nie zawsze tak. Praktykowanie prawdziwego ducha zen, tłum. na pol. Marta Motak, Poznań 2003.
    Suzuki Shunryu, Umysł zen, umysł początkującego, tłum. na pol. Jacek Dobrowolski, Adam Sobota, Gdynia 1991.
    Szpik mędrców. Mistrz zen Foyan, tłum. na ang. Thomas Cleary, tłum. na pol. Bon Gak, Warszawa 2009.
    Szymańska, Beata, Chiński buddyzm chan, Kraków 2009.
    Tangen Daisetsu Harada, Przebudź się ku prawdziwej jaźni, tłum. na pol. Nyogen Nowak, http://www.zen.ite.pl/teksty/hta_przebudz_sie.html

    Uchiyama Kosho, Jaźń osadzająca się w sobie samej, tłum. na pol. Jacek Majewski, http://www.zen.ite.pl/teksty/jazn_w_sobie.html
    Watts, Alan, Droga Zen, tłum. na pol. Sebastian Musielak, Poznań 1997.
    Watts, Alan, Wykład o zen, http://alanwatts.republika.pl/wyklad.html
    Williams, Paul, Buddyzm Mahajana, tłum. na pol. Henryk Smagacz, Kraków 2000.
    Wkraczając w góry. Nauczanie mistrza zen Tung-shan, tłum. na ang. William Powell, tłum. na pol. Bon Gak, Warszawa 2005.
    Yasutani Hakuun, Osiem podstaw buddyzmu zen, tłum na ang. Eido Tai Shimano, tłum. na pol. Dorota Dołęga, Gdańsk 1993.
    Zhuangzi. Prawdziwa Księga Południowego Kwiatu, tłum. na pol. Marcin Jacoby, Warszawa 2009.

    Literatura w języku angielskim:

    Abe Masao, A Study of Dogen. His Philosophy and Religion, New York 1992.
    Abe Masao, Zen and Western Thought, Hongkong 1985.
    Aitken, Robert, Encouraging Words. Zen Buddhist Teachings for Western Students, New York 1994.
    Aitken, Robert, The Mind of Clover. Essays in Zen Buddhist Ethics, Berkeley 1984.
    Ames, Roger T., Wandering at Ease in the Zhuangzi, New York 1998.
    Baroni, Helen Josephine, The Illustrated Encyclopedia of Zen Buddhism, New York 2002.
    Bary, William Theodore De, Gluck, Carol, Tiedemann, Arthur E., Sources of Japanese Tradition 1600-2000. Part One 1600-1868, tom 2, New York 2005.
    Beck, Charlotte Joko, Everyday Zen. Love and Work, San Francisco 1989.
    Beck, Charlotte Joko, Nothing Special. Living Zen, San Francisco 1994.
    Beck, Charlotte Joko, „The Pools”, http://www.dharmaweb.org/index.php/The_Pools_by_Charlotte_Joko_Beck
    Bielefeldt, Carl, Dogen's Manuals of Zen Meditation, Los Angeles 1988.
    Bodiford, William M., Sōtō Zen in Medieval Japan, Honolulu 1993.
    Book of Serenity, tłum. na ang. Thomas Cleary, Hudson 1990.
    Bowring, Richard John, The Religious Traditions of Japan 500-1600, New York 2005.
    Brinker, Helmut, Hiroshi Kanazawa, Zen Masters of Meditation in Images and Writing, Honolulu 1996.
    Broughton, Jeffrey L., „Bodhidharma”, w: Encyclopedia of Buddhism, Robert E. Buswell (red.), New York 2003.
    Broughton, Jeffrey L., The Bohidharma Anthology. The Earliest Records of Zen, Berkeley 1999.
    Buswell, Robert E., „The >Short-cut< Approach of K’an-hua Meditation”, w: Sitting with Koans. Essential Writings on the Practice of Zen Koan Introspection, John Daido Loori (red.), Boston 2006.
    Chang, Garma Chen-chi, The Practice of Zen, New York 1959.
    Cheng Hseuh-li, Empty Logic. Madhyamika Buddhism from Chinese Sources, Delhi 1991.
    Cheng Hseuh-li, Exploring Zen, New York 1991.
    Cheng Hsueh-Li, The Roots of Zen Buddhism, http://www.thezensite.com/ZenEssays/Nagarjuna/roots_of_zen.htm
    Cook, Francis H. (red.), Sounds of Valley Streams. Enlightenment in Dogen's Zen, New York 1989.
    Dogen Eihei, Shōbōgenzō, tłum. na ang. Hubert Nearman, Mount Shasta 2007.
    Dogen Eihei, The True Dharma Eye. Zen Master Dogen's Three Hundred Koans, tłum. na ang. John Daido Loori, Kazuaki Tanahashi, Boston 2005.
    Donner, Neal, „Effort and Intuition. The Sudden and the Gradual Reconsidered”, w: The Hazy Moon of Enlightenment, Taizan, Maezumi, Bernie Glassman (red.), Los Angeles 2007.
    Dumoulin, Heinrich, A History of Zen Buddhism, Boston 1969.
    Dumoulin, Heinrich, Early Chinese Zen Reexamined, w: „Japanese Journal of Religious Studies”, t. 20/1, 1993.
    Dumoulin, Heinrich, „Five Houses of Zen”, w: Sitting with Koans. Essential Writings on the Practice of Zen Koan Introspection, John Daido Loori (red.), Boston 2006.
    Dumoulin, Heinrich, „The Song Period. A Time of Maturation”, w: Sitting with Koans. Essential Writings on the Practice of Zen Koan Introspection, John Daido Loori (red.), Boston 2006.
    Dumoulin, Heinrich, Zen Buddhism. A History. India and China, Bloomington 2005.
    Dumoulin, Heinrich, Zen Buddhism. A History. Japan, Bloomington 2005.

    Dumoulin, Heinrich, Zen Enlightenment. Origins and Meaning, Boston 1979.
    Faure, Bernard, Chan Buddhism in Ritual Context, New York 2003.
    Faure, Bernard, The Rhetoric of Immediacy. A Cultural Critique of Chan/Zen Buddhism, Chichester 1991.
    Faure, Bernard, The Will to Orthodoxy. A Critical Genealogy of Northern Chan Buddhism, Stanford 1997.
    Ferguson, Andrew, Zen’s Chinese Heritage. The Masters and Their Teachings, Boston 2000.
    Fowler, Jeanne, Fowler Merv, Chinese Religions. Beliefs and Practices, Eastbourne 2008.
    Gómez, Luis O., „Purifying Gold. The Metaphor of Effort and Intuition in Buddhist Thought and Practice”, w: Sudden and Gradual. Approaches to Enlightenment in Chinese Thought, Peter N. Gregory (red.), Honolulu 1987.
    Glassman, Bernard, Fields, Rick, Instructions to the Cook. A Zen Master's Lessons in Living a Life that Matters, New York 1996.
    Heine, Steven, Did Dogen Go to China? What He Wrote and When He Wrote It, New York 2006.
    Heine, Steven, Dogen and the Kōan Tradition. A Tale of Two Shōbōgenzō Texts, New York 1994.
    Heine, Steven, Existential and Ontological Dimensions of Time in Heidegger and Dogen, New York 1985.
    Heine, Steven, Opening a Mountain. Koans of the Zen Masters, New York 2001.
    Heine, Steven, Wright, Dale S. (red.), Zen Classics. Formative Texts in the History of Zen Buddhism, New York 2006.
    Hershock, Peter D., Chan Buddhism, Honolulu 2005.
    Hoover, Thomas, The Zen Experience, New York 1980.

    Hoover, Thomas, Zen Culture, New York 1978.
    Hori G. Victor Sōgen, „Kōan and Kenshō in the Rinzai Zen Curriculum”, w: The Kōan. Texts and Contexts in Zen Buddhism, Steven Heine, Dale S. Wright (red.), New York 2000.
    Hu Jian, Chinese Zen Masters, Lecture 6: Founding Patriarchs of Guiyang and Master Wei Chueh of Chung Tai, Sunnyvale 2006.
    Huai-Chin Nan, The Story of Chinese Zen, tłum. na ang. Thomas Cleary, Boston 1995.
    Izutsu Toshihiko, Toward a Philosophy of Zen Buddhism, Boulder 2001.
    James, Simon P., Zen Buddhism and Environmental Ethics, Aldershot 2004.
    Jan Yun-Hun, The Mind as the Buddha-nature. The Concept of the Absolute in Ch'an Buddhism, w: „Philosophy East and West”, 31 nr 4, 1981.
    Jia Jinhua, The Hongzhou School of Chan Buddhism in Eight- through Tenth-Century China, New York 2006.
    Kakuan Shion, Ten Bulls, tłum. na ang. Nyogen Senzaki, Paul Reps, http://www.dharmanet.org/oxherding.htm
    Kasulis, Thomas P., The Zen Philosopher. A Review Article on Dogen Scholarship in English, w: „Philosophy East and West”, 28, nr 3, 1978.
    Kasulis, Thomas P., Truth and Zen, w: „Philosophy East and West”, 30 nr 4, 1980.
    Kasulis, Thomas P., Zen Action, Zen Person, Honolulu 1985.
    Katagiri Dainin, Each Moment Is the Universe. Zen and the Way of Being Time, Boston 2007.
    Kim Hee-Jin, Eihei Dogen. Mystical Realist, Boston 2004.
    Kim Young-ho, Tao-sheng's Commentary on the Lotus Sūtra. A Study and Translation, New York 1990.
    King, Sallie B., Buddha Nature, New York 1991.
    Kit Wong Kiew, Complete Book of Zen, London 2002.
    Kopf, Gereon, Beyond Personal Identity. Dōgen, Nishida, and a Phenomenology of No-Self, London 2001.
    Kraft, Kenneth, Daitō and Early Japanese Zen, Honolulu 1992.
    LaFleur, William R., Dogen Studies, Honolulu 1985.
    Lancaster, Lewis R., Discussion of Time in Mahayana Texts, w: „Philosophy East and West”, 24 nr 2, 1974.
    Laycock, Steven, Mind as Mirror and the Mirroring of Mind, New York 1994.
    Leighton, Taigen Dan, Cultivating the Empty Field. The Silent Illumination of Zen Master Hongzhi, Boston 2000.
    Loori, John Daido, The Heart of Being. Moral and Ethical Teachings of Zen Buddhism, Boston 1996.
    Low, Albert, „Master Hakuin’s Gateway to Freedom”, w: Zen, Tradition and Transition, Kenneth Kraft (red.), New York 1988.
    Loy, David R., Language Against Its Own Mystifications. Deconstruction in Nagarjuna and Dogen, w: „Philosophy East and West”, 49 nr 3, 1999.
    Luk, Charles (Lu K'uan Yü), The Transmission of the Mind Outside the Teaching, London 1974.
    Maezumi, Taizan, Glassman Bernie, On Zen Practice. Body, Breath, and Mind, Boston 2002.
    Maraldo, John C., Is There Historical Consciousness within Ch’an?, w: „Japanese Journal of Religious Studies”, 12/2-3, 1985.
    Masunaga Reihō, „The Standpoint of Dogen and His Ideas on Time”, http://www.zenki.com/time01.htm
    McRae, John R., Seeing through Zen. Encounter, Transformation, and Genealogy in Chinese Chan, London 2003.
    McRae, John R., „Shen-hui and the Teaching of Sudden Enlightenment in Early Ch’an Buddhism”, w: Sudden and Gradual. Approaches to Enlightenment in Chinese Thought, P. N. Gregory (red.), Honolulu 1987.
    McRae, John R., The Northern School and the Formation of Early Ch’an Buddhism, Honolulu 1986.
    Merzel, Dennis Genpo, Beyond Sanity and Madness. The Way of Zen Master Dogen, Rutland 1994.
    Mitchell, James, Soto Zen Ancestors in China, San Francisco 2005.
    Mud and Water. A Collection of Talks by the Zen Master Bassui, tłum. na ang. Artur Braverman, San Francisco 1989.
    Muso Kokushi, Dream Conversations on Buddhism and Zen, Boston 1994.
    Nagatomo Shigenori, Attunement through the Body, New York 1992.
    Nhat Hanh, Thich, Breathe! You Are Alive. Sutra on the Full Awareness of Breathing, Berkeley 1996.
    Nishijima Gudo Wafu, Understanding the Shobogenzo, http://www.thezensite.com/zenwritings/understandingShobogenzo.pdf
    Nukariya Kaiten, Religion of the Samurai, (11913) Gloucester 2008.
    Original Teachings of Ch’an Buddhism. Selected from the Transmissions of the Lamp, tłum. na ang. Chang Chung-Yuan, New York 1969.
    Park Sung Bae, Buddhist Faith and Sudden Enlightenment, New York 1983.
    Platform Sutra, tłum. na ang. John R. McRae, Berkeley 2000.
    Poceski, Mario, Ordinary Mind as the Way. The Hongzhou School and the Growth of Chan Buddhism, New York 2007.
    Radcliff, Benjamin, Radcliff, Amy, Understanding Zen, Boston 1993.
    Raud, Rein, ‘Place’ and ‘Being-Time’: Spatiotemporal Concepts in the Thought of Nishida Kitaro and Dogen Kigen, w: „Philosophy East and West”, 54 nr 1, 2004.

    Ray, Gary L., The Northern Ch'an School and Sudden Versus Gradual Enlightenment. Debates in China and Tibet, http://www.thezensite.com/ZenEssays/HistoricalZen/Sudden_vs_Gradual_Ray.html
    Record of Linji, Thomas Yūhō Kirchner (red.), tłum. na ang. Ruth Fuller Sasaki, Honolulu 2009.
    Reflections on the Wumenkuan, http://www.treetopzencenter.org/Reflections%20on%20the%20Wumenkuan.pdf
    Reps, Paul, Zen Flesh, Zen Bones, Harmondsworth 1986.
    Rosemont, Henry, Is Zen Buddhism a Philosophy?, w: „Philosophy East and West”, nr 20, 1970.
    Scharfstein, Ben-Ami, Salvation by Paradox. On Zen and Zen-like Thought, w: „Journal of Chinese Philosophy”, t. 3, 1976.
    Schilbrack, Kevin, Metaphysics in Dogen, w: „Philosophy East and West”, 50, nr 1, 2000.
    Schlütter, Morten, How Zen Became Zen. The Dispute over Enlightenment and the Formation of Chan Buddhism in Song-Dynasty China, Honolulu 2008.
    Sekida Katsuki, Zen Training, New York 1975.
    Sevilla, Anton, Approaching the Language of Zen. Clarke, Heidegger, and the Meaning of Articulation in Zen Koans, http://www.thezensite.com/ZenEssays/Philosophical/Approaching_the_language_of_zen.html
    Shaner, Edward, The Bodymind Experience in Japanese Buddhism. A Phenomenological Study of Kukai and Dogen, New York 1985.
    Sheng-yen, Stevenson, Dan, Hoofprint of the Ox. Principles of the Chan Buddhist Path as Taught by a Modern Chinese Master, London 2001.
    Shih Hu, Ch'an (Zen) Buddhism in China. Its History and Method, w: „Philosophy East and West”, 3 nr 4, 1953.
    Shimano, Eido T., „Zen Koans”, w: Zen. Tradition and Transition, Kenneth Kraft (red.), New York 1988.
    Schroeder, John, Nagarjuna and the Doctrine of „Skillful Means”, w: „Philosophy East and West”, 50 nr 4, 2000.
    Sogen Omori, An Intoduction to Zen Training, tłum. na ang. Sanzen Nyumon, London 1996.
    Stambaugh, Joan, Formless Self, New York 1999.
    Stambaugh, Joan, Impermanence is Buddha-nature. Dogen's Understanding of Temporality, Honolulu 1990.
    Stevens, John, One Robe, One Bowl. The Zen Poetry of Ryokan, New York 1977.
    Strenski, Ivan, Gradual Enlightenment, Sudden Enlightenment and Empiricism, w: „Philosophy East and West”, 30 nr 1, 1980.
    Suzuki Daisetz Teitaro, Manual of Zen Buddhism, London 1934.
    Suzuki Daisetz Teitaro, Misticism. Christian and Buddhist, New York 1957.
    Suzuki Daisetz Teitaro, The Zen Doctrine of No-Mind, London 1986.
    Tarrant, John, The Koan Mu, http://www.thezensite.com/ZenTeachings/Teishos/Tarrant_koan_mu.html
    The Blue Cliff Records, tłum. na ang. Thomas Cleary, J. C. Cleary, Boston 1992.
    The Gateless Gate, tłum. na ang. Katsuki Sekida, http://www.sacred-texts.com/bud/zen/mumonkan.htm
    The Platform Sutra of the Sixth Patriarch, tłum. na ang. John R. McRae, Berkeley 2000.
    Ueda Shizuteru, Silence and Words in Zen Buddhism, w: „Diogenes” nr 170, t. 43/2, 1995.
    Wang Youru, Linguistic Strategies in Daoyist Zhuangzi and Chan Buddhism, New York 2003.
    Watson, Burton, The Complete Works of Chuang Tzu, New York 1968.
    Watts, Alan, Beat Zen, Square Zen and Zen, San Francisco 1959.
    Welter, Albert, The Linji lu and the Creation of Chan Orthodoxy. The Development of Chan's Records of Sayings Literature, London 2008.
    Welter, Albert, The Textual History of the Linji lu (Record of Linji). The Earliest Recorded Fragments, http://www.thezensite.com/ZenEssays/HistoricalZen/welter_Linji.html
    Wick, Gerry Shishin, The Book of Equanimity. Illuminating Classic Zen Koans, Somerville 2005.
    Wright, Dale S., Hitorical Understanding the Ch’an Buddhist Transmission Narratives and Modern Historiography, w: „History and Theory”, 31 nr 1, 1992.
    Wright, Dale S., Rethinking Transcendence. The Role of Language in Zen Experience, w: „Philosophy East and West”, 42 nr 1, 1992.
    Wu, John, The Golden Age of Zen, New York 1967.
    Yuasa Yasuo, The Body. Toward an Eastern Mind-Body Theory, tłum. na ang. Nagatomo Shigenori, Thomas P. Kasulis, New York 1987.
    Yü Chün-fang, „Ch’an Education in the Sung. Ideals and Procedures”, w: Neo-confucian Education. The Formative Stage, William Theodore De Bary, John W. Chaffee (red.), London 1989.
    Zenkai Shibayama, A Flower Does Not Talk. Zen Essays. Rutland 1998.
    pokaż całość

    •  

      @raj: Nie uważam, by nauki spisane stanowiły wylacznie przeszkodę, jak to niektórzy twierdzą. Relacja jest bardziej złożona, znacznie bardziej. Posilę się fragmentami własnej pracy (skopiowałem nieudolnie, przepraszam za ewentualne błędy):

      Buddyzm uczy, jak nie ograniczać się do tego, co bezpośrednio
      ukazywane jest poprzez słowa, uczy otwartości na bardzo trudne bądź niemożliwe do ekspresji aspekty przeżycia. Jednak mimo zdawania sobie sprawy z ograniczeń języka, zen nie protestuje przeciw podejmowaniu prób opisu medytacji, o ile próby te nie szkodzą praktyce. Opis powinien sprzyjać ostatecznemu doświadczeniu, pomagać w jego osiągnięciu. Przywodzi to na myśl gest palca wycelowanego w księżyc, którego rozumienie wiąże się z przeniesieniem uwagi ze wskazującego palca na wskazywany obiekt. Słowa mają nakierować na przekraczające je
      doświadczenie.5 Według nauk zenu nie należy zatrzymywać się na
      samych jego opisach, ale w kolejnym kroku, po ich pojęciu, dokonać
      „zawieszenia” ich interpretacji.

      (...)

      Z powyższego wynika, że opis medytacji nie może być kompletny, ani też nie może dać jej pełnego pojęcia, gdyż z perspektywy jej przeżycia istotne jest to, czego słowa nie mogą wyrazić. Nawet dogłębne studiowanie wypowiedzi mistrzów nie zdoła go wygenerować, bez poparcia osobistym doświadczeniem pojęcie to zawsze pozostanie fragmentaryczne. Nauczyciele zenu twierdzą, że przeżycie medytacji nie jest komunikowalne. Skoro bogatsze jest ono od jego opisów, a istotne jest to, co niewypowiedziane, czemu służy mówienie o oświeceniu? Czy z konieczności niepełny, nieodzwierciedlający całości przeżycia komunikat może przekazać więcej, niż dosłownie sam wyraża, wieść ku przebudzeniu w zenowskim sensie? To zasługujące na wyróżnienie
      pytania, zważywszy na to, że gdyby nauki zenu nie mogły spełnić swej funkcji przywodzenia do medytacji, zaprzepaściłyby szansę na
      potwierdzenie swej wyjątkowości, którą w tej właśnie funkcji lokują. Ponieważ wstępne wyobrażenie oświecenia, powstałe poprzez
      zetknięcie się z naukami zenu, motor praktyki niezaawansowanych, nie oddaje kwintesencji doświadczenia, nie może wprost do niego prowadzić. Rzeczywistym celem dążeń praktykujących nie jest stan buddy, bo jako taki nie może on być wyobrażony. Owo wstępne wyobrażenie nie jest zatem bezpośrednią przyczyną faktycznego przebudzenia. Mimo że najpierw wspomaga ono motywację do podjęcia praktyki, w pewnymmomencie następuje gwałtowny „odwrót”. Wyobrażenie sprzyjające temu podjęciu, a poprzez to osiągnięciu stanu medytacyjnego, nagle traci swoją
      przydatność. Nie prowadzi dalej, aż do samego przebudzenia.
      Zatrzymawszy się w udzielaniu pomocy, zostawia miejsce na całkowitą samodzielność. Krok pomiędzy akceptacją nauk a oświeceniem poczyniony jest bez jakiegokolwiek zewnętrznego oparcia. Pełne pojmowanie medytacji możliwe jest tylko po dokonaniu tego „przełamania się”. Nauki zenu okazują się być preludium do doświadczenia. Przejście pomiędzy wstępnym wyobrażeniem a osobistym przeżyciem odbywa się w chwili, w której „zawiesza się” posiadaną wiedzę i skupia wyłącznie na bieżącym doświadczeniu. Nie ma wówczas potrzeby konfrontowania własnej praktyki z obrazem medytacji, wytworzonym na bazie wcześniej przestudiowanych wypowiedzi nauczycieli.

      (...)

      Mistrzowie nauczają, że wówczas umysł skierowany jest ku własnej naturze. Żadne wyobrażenie nie jest wystarczające, by wytworzyć takie pojęcie medytacji, jakie jest udziałem oświeconych. Początkujący ma tendencję do swobodnej interpretacji słów
      nauczyciela, dopasowuje je do własnych poglądów, co może zwieść go do fałszywego przebudzenia. Wiedza spekulatywna bywa ważna w odniesieniu do podtrzymywania tradycji, medytacja jest natomiast
      oglądem natury, wglądem w samego siebie. Natura buddy nie może być przekazywana, wszakże, jak podkreśla chiński buddyzm, wszyscy ją już posiadamy.7 Dlatego nie ma konieczności ani nawet możliwości wyjaśnienia skutkującego oświeceniem. Wyobrażenia wyznaczają poszukiwania, tylko sugerują kierunek, w którym należy się udać. „Podążanie za” wyobrażeniem ma w sobie coś z kopiowania. Jest usiłowaniem odtworzenia czegoś, powtórzeniem go. Doświadczenie medytacji przeciwnie, zawsze jest odkryciem siebie takim, jakim się jest.

      (...)

      Czasami w pismach zenu stwierdza się, że mistrz przekazuje umysł
      następcy. Łatwo tu o błąd w tych pism zrozumieniu. Warto pamiętać, iż zgodnie z tą szkołą buddyzmu następca sam odnajduje to doświadczenie, a wytyczne mistrza co najwyżej mogą mu to ułatwić.

      Pozdrawiam!
      Ps: Oprócz medytacji interesuje się kulturą zen. Polecam
      pokaż całość

    •  

      Nie uważam, by nauki spisane stanowiły wylacznie przeszkodę, jak to niektórzy twierdzą.

      @biliard: Ja tak nie twierdzę :). Natomiast przeszkodę może stanowić zbytnie skupienie sie na tych naukach, analizowanie ich z róznych stron na zasadzie "dzielenia włosa na czworo" i dociekania, co ma oznaczać to czy tamto.
      Tak jak napisałem - potrzebna jest ogólna orientacja, aby iść we właściwym kierunku (i tyle wystarczy), a potem to już głownie praktyka.
      Warto pamietac, że buddyzm, a zen w szczególności, jest treningiem umysłu, a jak z każdym treningiem, musi on być wykonywany praktycznie, sama teoria nie wystarczy, a za dużo teorii może spowodować, że niczego się nie będzie w stanie praktycznie zrobić, bo zamiast robić, zdominuje nasz umysł zastanawianie się, co w świetle posiadanej wiedzy teoretycznej należałoby zrobić :)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    Prawdziwe zbawienie to wolność - od lęku cierpienia, rzekomego niedosytu czy niedoskonałości, a więc i od wszelkiego pragnienia, łaknienia, zachłanności i lgnięcia. Jest to wolność od przymusu myślenia, od wszystkiego co negatywne, a zwłaszcza od przeszłości i przyszłości jako potrzeb psychicznych. Twój umysł mówi ci, że nie zdołasz dotrzeć stąd - tam. Coś musi w tym celu się wydarzyć albo ty sam musisz stać się kimś lub czymś szczególnym, zanim osiągniesz wolność i spełnienie. Innymi słowy, umysł twierdzi, że potrzebujesz czasu - że coś musisz znaleźć, rozpracować, zrobić, osiągnąć zdobyć lub zrozumieć, zanim dana ci będzie wolność lub spełnienie. Czas wydaje ci się narzędziem zbawienia, choć w istocie jest największą przeszkodą na drodze ku zbawieniu. Myślisz, że nie możesz dotrzeć do celu, startując ze swojego obecnego miejsca w życiu, bo jesteś nie dość dobry, niedoskonały, podczas gdy tak naprawdę teraźniejszość to jedyny punkt wyjścia, który w tej podróży daje ci szansę powodzenia. "Cel" osiągasz bowiem, gdy uświadamiasz sobie, że już stoisz u celu.

    Żyjesz samotnie, brak ci drugiej połowy? Potraktuj tę sytuację jako furtkę, wiodącą do teraźniejszości. Jesteś z kimś związany? To także pozwoli ci wniknąć w teraźniejszość. Nie istnieje nic, naprawdę nic, co mógłbyś zrobić albo osiągnąć, żeby stać się bliższym zbawienia, niż jesteś w tej oto chwili. Umysłowi, który przywykł sądzić, żę wszystko co ma jakąkolwiek wartość, znajduje się w przyszłości, prawda ta może się wydać niezbyt zrozumiała. Zarazem też nic, co kiedykolwiek zrobiłeś lub tobie zrobiono, nie stoi na przeszkodzie, żebyś zgodził się na to, co j e s t, i głęboko wniknął w teraźniejszość. Nie dokonasz tego kiedyś, później. Możesz to zrobić teraz albo wcale.

    - Eckhart Tolle.

    Na koniec jeszcze ciekawostka - w książce Potęga Teraźniejszości Tolle pisze, że bycie obecnym, medytacja, bardzo opóźnia proces starzenia się organizmu. Pada tam pytanie czy są jakieś naukowe dowody, na co Eckhart odpowiada "zacznij to robić to sam się nim staniesz". Jednak Tolle sam poszedł za własną radą, bo w wieku 70 lat wygląda jak na zdjęciu. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #medytacja #zen #buddyzm #slowonaniedziele #duchowosc #rozwojosobisty
    pokaż całość

    źródło: i.vimeocdn.com

    •  

      @Dreampilot: Eckhart bardzo często pokazuje proste ćwiczenia, które polegają na czuciu ciała, oddechu, odczuwanu po kilkanaście sekund danego obszaru np dłoni i przechodzeniu dalej, skupianiu się na dźwiękach czy "ciszy ukrytej pod dźwiękami", kontemplowaniu przestrzeni jako takiej bądź braniu obiektów do dłoni i czuciu ich ciężkości, faktury i przy tym oczywiście nie oceniając. Wszystkie te techniki opisuje on w Potędze Teraźniejszości.

      Co do opisanej przez Ciebie sytuacji, sądzę, że Harris nie załapał o co chodzi - ten jeden oddech jest najważniejszy, bo jest jedyny. W tej chwili możesz zrobić tylko jeden oddech i zawsze masz się koncentrować na tym jednym, bo jest on t e r a z. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Tolle jest bardzo praktyczny, zawsze odnosi swoje wypowiedzi do życia, do tego ma niezłe poczucie humoru.
      pokaż całość

    •  

      @budep Dziękuję za szczegółowe wyjaśnienia.Na Wikipedii pisze co prawda że mieszkał jakiś czas ze znajomymi buddystami i uczy medytacji ale to wszystko bardzo pobieżnie.

    • więcej komentarzy (2)

  •  
    s............s

    +6

    #gownowpis #zen #haiku #wiersz #poezja

    napisałem haiku:

    tylko czysty umysł uchroni mnie od śmierci
    chwytając się słów zajebałbym wszystkich

    ¯\_(ツ)_/¯

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów