Aktywne Wpisy

Shatter +184
Czy #policja w tym kraju działa?
Wczoraj moi sąsiedzi z domu obok mieli kilkunastogodzinną imprezę - głośna muzyka, a-----l, darcie gęby. Moja żona nie wytrzymała, zadzwoniła po policję przed 23 - od dwóch lat ścieramy się z nimi o to, żeby dawali ciszej jak się robi późno, ale to są ludzie, którzy uważają się za lepszych od nas i nijak nie reagowali na nasze prośby, rozmowy, sugestie że wystarczy skręcić bass
Wczoraj moi sąsiedzi z domu obok mieli kilkunastogodzinną imprezę - głośna muzyka, a-----l, darcie gęby. Moja żona nie wytrzymała, zadzwoniła po policję przed 23 - od dwóch lat ścieramy się z nimi o to, żeby dawali ciszej jak się robi późno, ale to są ludzie, którzy uważają się za lepszych od nas i nijak nie reagowali na nasze prośby, rozmowy, sugestie że wystarczy skręcić bass
źródło: 1000008251
Pobierz
solejukowski +65
Zbliża się ciekawa premiera w wydawnictwie Mando
Dobrze wychowani. Jak wytresowano milenialsów
___
"Starszym należy się szacunek”
Dobrze wychowani. Jak wytresowano milenialsów
___
"Starszym należy się szacunek”
źródło: 1000081920
Pobierz




Zastanawiam się o co chodzi, bo nie wyglądam ani nieschludnie, ani wyzywająco. W końcu mnie olśniewa, że chodzi jej o moje skarpetki. Mam jedną skarpetkę szarą, drugą niebieską. Tłumaczę jej (nie wiem po co), że to skarpetki po domu, zgubiły parę, ale zostawiłam je, bo są ciepłe.
What. Szczególnie dbała o wygląd hodując tę 30 kilogramową nadwagę. xD Od skarpetek do braku wychowania. Dzisiaj vege, jutro homo, wiadomka. I wtedy nastąpił argument ostateczny:
Na pewno jadąc karetką z rozbitą głową myślałabym tylko o tych skarpetach, a lekarze w ogóle odmówiliby leczenia mnie ze względów estetycznych. No i grażyna dodała mnie na czarnolisto wychodząc bez słowa z kuchni. Teraz zapewne gorączkowo upewnia się, czy jej syn aby na pewno mnie za bardzo nie lubi. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) Nadal nie bardzo ogarniam, co się właśnie odwaliło.
#rozowepaski #heheszki
Komentarz usunięty przez autora
Komentarz usunięty przez autora
Było to dla mnie dziwne, bo współlokator, który mieszkał w pokoju obok nigdy nie zostawał na weekend.
Wychodzę - szybka obczajka, okazuje się, że rodzice przywieźli mu zakupy i przyjechali posprzątać w mieszkaniu.
No nic, przywitałem się z mamą, bo ojca nie widziałem - prawdopodobnie zmywał podłogę w pokoju obok