Wpis z mikrobloga

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@paramedic44: Mój kumpel poznał swoją żonę w busie.

Zagadywanie w busie jest chyba jeszcze bardziej creepy niż na ulicy, bo loszka nie ma gdzie uciec (może co najwyżej się przesiąść na inne siedzenie - jak we wpisie https://www.wykop.pl/wpis/26107577/), ale może nie być na to miejsca, np. rano, gdy busy są pełne ludzi jadących do pracy/szkoły.
  • Odpowiedz
@paramedic44: Dokładnie, to jest właśnie tak jak mówisz. Ja ostatnio robiłem taki reaserch wśród kolegów, no q--a nikt z nich nie łaził po mieście i podrywał dziewczyn. Domówki, imprezy, przez znajomych, grupy zainteresowań ale nie podrywanie na ulicy. Zaraz by taki dostał łatę creepa czy coś.
  • Odpowiedz
@paramedic44: Analogię widzę następującą:

Jadę busem, na siedzeniu obok siedzi fajna loszka, ignoruję ją i zajmuję się swoimi sprawami (słucham muzyki, przeglądam mirko, itp.) = idę ulicą, koło mnie przechodzi fajna loszka, ignoruję ją i idę dalej

Jadę busem, na siedzeniu obok siedzi fajna loszka, zagaduję = idę ulicą, koło mnie przechodzi fajna loszka, podbijam do niej i zagaduję

Gdzie tu jest robienie czegokolwiek "na siłę"?
  • Odpowiedz
@wyjzprz2: chodzi o to, że jak jedziesz z kimś autobusem, to i tak siedzisz w nim ty, siedzi w nim ona, zagajenie do współpodróżującego nie sprawia, że zaczepiana osoba musi przestać robić to co robi. zresztą wydaje się to bardziej naturalne, bo mógłbyś zagaić do jakiekolwiek innej osoby która w tym autobusie siedzi - w końcu czasem rozmowy w mpk wywiązują się spontanicznie między osobami tej samej płci, młodą i
  • Odpowiedz
@20VT: nigdy tego nie zrozumiemy, nasz guru. Niektórzy nie poznają kobiet w naturalny sposób. W technikum w klasie dwie, na studiach cztery a w pracy zero. Przy takich warunkach zagadywaniem obcych to jedna z niewielu możliwości
  • Odpowiedz