Wpis z mikrobloga

Szukam słabości w tym krótkim argumencie za idealizmem:

1. Umysł jest niematerialny;
2. Dualizm psychofizyczny nie zachodzi;
3. Istnieje tylko umysł(owość).

Co do 1. - spodziewam się, że z tym będzie najwięcej kontrowersji, choć z niezrozumiałych dla mnie powodów. W istnienie materii można zwątpić (co widać na załączonym obrazku), w istnienie umysłu nie. A z zasady identyczności przedmiotów nierozróżnialnych wiemy, że gdyby umysł był materialny, to byłaby sposobność.
Co do 2. - interakcja przyczynowa zabija ten pomysł, zasadniczo magia (tak samo jak nazywanie umysłu "procesem" przez fizykalistów - żeby nie mieszać niech materializm będzie pojęciem wymiennym, tak samo jak naturalizm, nie bijcie ( ͡° ͜ʖ ͡°)).
Co do 3. - wnioskowanie abdukcyjne nie dopuszcza innej konkluzji.

Jakieś propozycje? Płacę w dolarach Zimbabwe.

#filozofia
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

1. Umysł jest niematerialny;


@Awerroes: Oczywiście, że umysł jest niematerialny, tak jak każdy inny zbiór informacji. Co prawda potrzebuje on nośnika informacji, w przypadku umysłu są to elektrony w neuronach i same neurony, ale tylko po to, aby móc egzystować w materialnym świecie.

To, czy uważamy, że ruch elektronów kształtuje umysł, czy raczej umysł decyduje o ruchu elektronów w mózgu, zależy od podejścia do determinizmu.
  • Odpowiedz
Czy poparta teorią informacyj Turinga?


@Brzytwa_Ockhama: Raczej polską szkołą cybernetyki, która twierdzi, że informację można przekazać przy pomocy każdego możliwie najmniejszego kwantu energomaterii, niezależnie od tego jak mały on będzie, bo energomateria jest tylko nośnikiem informacji. My co najwyżej nie będziemy mogli jej odczytać, bo nasze materialne receptory mogą mieć zbyt słabą czułość.

Sama cybernetyka kojarzy się z komputerami i informatyką, ale jest to ogólna nauka o wszelkich informacjach, a
  • Odpowiedz
@Lawrence_z_Arabii:

Oczywiście, że umysł jest niematerialny, tak jak każdy inny zbiór informacji.

Obawiam się, że to nie zbiór informacji. Qualia byłyby w takim wypadku czymś podzielnym/złożonym, a np. dźwięk (nie mylić z ciśnieniem akustycznym) się z niczego prostszego nie składa.
  • Odpowiedz
Ale czy to nie oznacza, że informacja także jest materialna?


@Brzytwa_Ockhama: Informacja istnieje niezależnie od materii. Gdyby była materialna, to możnaby z nią jakoś oddziaływać przy pomocy innej materii.

Po prostu my, żyjąc w materialnym świecie, "obserwujemy" go przy pomocy materialnych receptorów do których dostęp ma nasz
  • Odpowiedz
@Awerroes: Ja widzę lukę w różnych rozumieniach dualizmu.

Twoje rozumowanie widzę tak:
1. Niematerialny umysł istnieje.
2. Nie istnieje obiekt, który jest jednocześnie ciałem i umysłem (jak na razie się zgadzamy)
3. Ciało nie
  • Odpowiedz
@Aspirrack:

Nie istnieje obiekt, który jest jednocześnie ciałem i umysłem

Nie tak brzmi ten premiss, bo można go np. zamienić kolejnością z jedynką bez szwanku dla argumentu i "w nim" cały czas udawać, że teoria identyczności stanów mentalnych ze stanami mózgowymi obowiązuje. ( ͡º ͜ʖ͡º)
Po prostu skupiam się na tym jak mało przekonuje kartezjański dualizm sam w sobie. Rzeczy (nie+)materialne powinny być dla siebie
  • Odpowiedz
Obawiam się, że to nie zbiór informacji. Qualia byłyby w takim wypadku czymś podzielnym/złożonym,

Wyjaśnij mi to, bo na filozofii się nie znam, a pisałem to z perspektywy cybernetyki.

a np. dźwięk (nie mylić z ciśnieniem akustycznym) się z niczego prostszego nie składa.


Dźwięk składa się z fali akustycznej, czyli określonego ruchu materii, którą odbieramy za pomocą receptora, który u nas jest uchem wewnętrznym. Ucho wysyła sygnał elektryczny, który oddziałuje z elektronami,
  • Odpowiedz
A poruszając się w tych założeniach: Jak konar potraktowany piorunem pada na glebę w lesie, gdzie akurat burza wypłoszyła całą zwierzynę zdolną usłyszeć to co się stało, to quale dźwięku przy tym nie było.


Mi jako osobie która poświęciła dużo czasu fizyce, niezwykle ciężko przyjąć do świadomości ideę nieistnienia materii. Materia oddziałuje niezależnie od tego, czy ktoś to zaobserwuje, czy nie.

Gdyby nie było tam dźwięku, to taki konary nie połamałby też
  • Odpowiedz
@Awerroes: Z zasady identyczności przedmiotów nierozróżnialnych wiemy, że umysł nie jest tym samym, co materia jako taka, a nie że się z niej nie składa. Pomiędzy chlebem a bułką również nie zachodzi relacja identyczności, co w żaden sposób nie wpływa na ich materialność bądź niematerialność.
  • Odpowiedz
@Czarny_Kot_:

umysł nie jest tym samym, co materia jako taka, a nie że się z niej nie składa

Gdyby się składał, to... Byłby tym samym. Tzn. czymś redukowalnym do niej. Zakładając, że zakaz klonowania nie obowiązuje, można by było kogoś "odtworzyć" po jego śmierci, co pociągałoby za sobą natychmiastowy powrót jego pierwszoosobowego, subiektywnego doświadczenia. Dla mnie to nonsens (a przy dobrych wiatrach błąd kategorialny), bo stworzenie czegoś takiego z trzecioosobowej,
  • Odpowiedz
@Awerroes A to niby dlaczego taki bezsens? Nie widzę w tym niczego nadzwyczajnego, jeżeli poukładasz cegiełki tak samo to otrzymasz taką samą treść mentalną i tyle, ta myśl w ogóle nie wydaje mi się absurdalna.
  • Odpowiedz
@Awerroes Poza tym jesteś w stanie zwątpić w materię jako koncepcję, a nie w jej jednostkowe manifestacje, tych bowiem doświadczasz - więc w jakiś tam sposób muszą istnieć, być może materia ma inną naturę niż się powszechnie uważa, tego nie wiem, ale nie wpływa to na fakt jej istnienia bądź nie. Maine de Biran przedstawił ładny argument za istnieniem świata zewnętrznego: jeżeli pojawia się trud, wysiłek, coś stawia opór woli, umysłowi,
  • Odpowiedz