Wpis z mikrobloga

@Libertarianin_org: w ogóle nie odpowiadasz na moje pytanie. Dlaczego zarzuciłeś PiSowi kłamstwo w miejscu, gdzie jest brak danych? Na Bałkanach również to zrobiłeś.

Tu nie ma żadnego pytania do PiS, jest pytanie do Ciebie: dlaczego napisałeś, że co do tych państw PiS skłamał chociaż jak wół jest "brak danych"?
  • Odpowiedz
@Libertarianin_org: do innych państw też są zapewne dane, ale twórca grafiki do nich nie dotarł. Ktoś z PiS powiedział "nie wiem jak jest w tym państwie", a ty stwierdziłeś, że kłamał. Wychodzi na to, że to ty wprowadzasz w błąd odnośnie 3 państw.
  • Odpowiedz
@Siotson: to, że czegoś nie znaleźli nie jest wytłumaczeniem, zwłaszcza jeśli dane dot. np. Finlandii są na Wikipedii (!), a te dot. Ukrainy już nie. Jeśli PiS ma tak słabego "riserczera" to niech zmieni branżę #pdk

I nie powiedzieli "nie wiemy jak tam jest", tylko "nie ma danych na ten temat". Różnica mała, acz znacząca.
  • Odpowiedz
@Libertarianin_org: Argument, że dane są gdzieś dostępne nie świadczy o tym, że każdy musi na nie trafić. Fakty są takie, że w przypadku trzech państw, które wymieniłeś nie skłamali - przyznali otwarcie, że nie znają sytuacji w tych państwach. Za to ty skłamałeś, że skłamali w trzech przypadkach. Więc poza tym, że w przypadku czterech państw pokazałeś, że kłamią to pokazałeś również, że sam jesteś kłamcą.

Sam jestem przeciwnikiem PiS
  • Odpowiedz
@Siotson: to nie kłamstwo, tylko Twoja (nad)interpretacja według której wyrażenie "brak danych" oznacza "nie znaleziono". Można ją przyjąć bez większych zastrzeżeń, gdy dane, owszem, istnieją, ale znajdziesz je w bibliotece w Pcimiu Dolnym czy na stronie internetowej, o której wszyscy zapomnieli i znajdziesz ją dopiero na przedostatniej stronie w Google.
Jednak trudno uznać, że ktoś nie potrafił znaleźć danych, które są dostępne na jednej z najpopularniejszych stron świata czy danych
  • Odpowiedz
Wracając do tematu, brak danych oznacza brak danych, a nie niemożliwość odnalezienia ich.


@Libertarianin_org: nie. Brak danych oznacza, że autor grafiki nie miał danych tworząc grafikę. Równie dobrze można połowę światowych map obalić, gdzie "brak danych" jest dla na przykład Korei Północnej albo Sahary Zachodniej. I wtedy "hurr durr kłamią, mogli przecież zadzwonić telefonicznie do tych państw i się dowiedzieć".

Równie dobrze moglibyśmy tworzyć grafiki wg których "wolny rynek odpowiada za
  • Odpowiedz