@Caarolin: to dla mnie średnio się znasz na pizzy :P Masz jeszcze portofino, soprano, porta sei i etnę, z takich typowo włoskich. nie wiem czy Rafael już wrócił z wycieczki i czy otworzył znów lokal.
@zolwixx Jama Złotego Smoka - wieki tam nie byłem. Kiedys żarcie było super. Pamiętam np jak serwowali płetwę rekina, do tego sałatka z kiełków - mega wypas. Później "zeszli na psy". Mówisz że teraz jest dobrze i warto sie wybrać ?
@Bandurek: cóż, jest dobrze, warto się wybrać, ale zgadzam się że kiedyś było super, jeszcze jak siedzieli w piwnicy w tym samym budynku. Rekin w ostrym sosie był w ostrym sosie, że bez wody ani rusz, nie to co teraz. Nie mniej jednak jest kilka nieśmiertelnych potraw (wieprzowina z krewetkami, schab firmowy, zupa ostro-kwaśna, czerwony ryż), dla których warto iść.
EDIT: no i Jama Złotego Smoka, polecam wieprzowinę z krewetkami, albo schab firmowy, koniecznie z ryżem czerwonym dodatkowo :)
Masz jeszcze portofino, soprano, porta sei i etnę, z takich typowo włoskich. nie wiem czy Rafael już wrócił z wycieczki i czy otworzył znów lokal.