Aktywne Wpisy
darkprincewwa +984
#pracbaza #praca #hajs
Dostałem dzisiaj najwyższą pensje w życiu, 8k PLN. Nikt w rodzinie nigdy tyle nie dostał. Pewnie dla wielu ludzi nie są to zwrotne pieniądze ale czuję wreszcie zadowolenie z siebie, że człowiek że z------j rodziny mógł wyjść na ludzi.
PS. 8k to dopiero początek w tej drabince kariery:)
Dostałem dzisiaj najwyższą pensje w życiu, 8k PLN. Nikt w rodzinie nigdy tyle nie dostał. Pewnie dla wielu ludzi nie są to zwrotne pieniądze ale czuję wreszcie zadowolenie z siebie, że człowiek że z------j rodziny mógł wyjść na ludzi.
PS. 8k to dopiero początek w tej drabince kariery:)

styxu +198
źródło: 1000007237
Pobierz



bardzo fajnie to napisałaś swoją drogą
Ile dzieci będzie wychowywanych w duchu nadchodzącego Armagedonu, będzie miało koszmary w nocy, a budowanie poczucia własnej wartości będzie zachwiane przez rodziców, dla których zawsze ważniejsza będzie religia, w poczuciu inności od
I musisz chodzić na zebrania, bo są w afryce bracia, którzy przechodzą przez rzekę pełną krokodyli i dają
Komentarz usunięty przez autora
@dildo-vaggins: nie zgodzę się, mam przyjaciółkę, wierzącą katoliczkę, która mnie wspiera i ja ją też, a jestem ateistką. Rodzice narzeczonego też się od niego nie odwrócili mimo że są katolikami.
Oczywiście, że zdarzą się tacy fanatycy, co się przestaną odzywać, albo będą się zadawać tylko z ludźmi o swoich poglądach, a i u Świadków znajdą się mniej zmanipulowani ludzie, ale
Jeśli ktoś ma swoją pracę to powinien z niej zrezygnować i pracować dla organizacji tak jak to robią scjentolodzy? Skąd mają pieniądze osoby które codziennie stają z ulotkami?
Pracować nie trzeba w organizacji, każda praca zgodna z zasadami wiary jest ok.
Ci co stoją z broszurami nie dostaja za to stanie pieniędzy, poświęcają swój wolny czas na to.
Ale jeśli przejawiasz zainteresowanie wiarą, będziesz chodził regularnie na zebrania to mogą na przykłąd pomóc w znalezieniu pracy,
I to jest ten element który zatrzymuje w rozwoju osobistym, moi rodzice długo poświęcali swój czas przez co byliśmy biedni i bo trzeba było jakoś godzić czas. W pewnym momencie moi rodzice zaczęli mieć dość że na nic nam nie
Największą rysę na mojej psychice pozostawiły
Obecnie zbliżam się do trzydziestki, mam cudownego syna którego staram się uczyć że są różne religie, nigdy nie miał chrztu i nie był przez nas indoktrynowany, moja narzeczona wychowana w KK, ja przez ŚJ i obydwoje staramy się wpajać dziecku szeroki światopogląd, a jak będzie chciał być w jakiejś