Aktywne Wpisy
MamMalegoSiurka +19
#mikrokoksy #pokazforme
Kontynuując wątek rozpoczęty przez @Pan_Szeryf i podbity m.in. przez @DywanTv zeby nie umarł, bo w sumie fajna inicjatywa, wrzucam i ja.
Różnica między zdjęciami (Waga wzrost)
Kontynuując wątek rozpoczęty przez @Pan_Szeryf i podbity m.in. przez @DywanTv zeby nie umarł, bo w sumie fajna inicjatywa, wrzucam i ja.
Różnica między zdjęciami (Waga wzrost)
źródło: 1000004929
Pobierz
kris006 +17
Ja już mordeczki na dworcu, lecę do Warszawy, ziomek co go nie widziałem lat tysiąc, ma mi nawinąć robotę w gastro, a Polska B wymiera i lepiej nie będzie, trza uciekać. Trzymajcie kciuki
źródło: 1000028860
Pobierz




We wtorek rano w #lublin zaginął najlepszy przyjaciel mojego syna lvl. 2, gekon Gienek
Gienek jest #maskotka. Grzbiet ma ciemnozielony w czarne plamki, brzuszek jasnozielony. Długość
ok 60 cm. Marka Nature Planet.
Wygląda jak na zdjęciu.
Proszę o #wykopefekt, a #csiwykop o zbadanie wszelkich śladów w okolicach Romantycznej i Tatarakowej.
Proszę #znalazca o kontakt.
#znalezionenaspacerze #pomocy #dzieci #gdziejestgienek
źródło: comment_xooMO7u4cR2uQZfPaq1EqUmUFa8x8HhT.jpg
PobierzOby się znalazł.
Fb nie używam niestety, ale może moja różowa zadziała.
Komentarz usunięty przez autora
Gienek nie zyje, jest juz w jaszczurzym raju.
Skubaniec został w żłobku jednak. Pewnie sobie tam przygruchał jakąś różową maskotkową jaszczurkę i potrzebował wolnej chaty na noc ¯\_(ツ)_/¯
Dziś namierzyły go Ciocie ze #zlobekbaza i trafił już do młodego!
Ale szczerze Ci powiem, że bardzo bałem się, że spadł nam gdzieś na ziemię i został rozszarpany przez jakiegoś morderczego szczuropsa w typu chihuahua...
Niestety firma Nature Planet ma ciekawą politykę...
Produkują tylko na potrzeby ogrodów zoologicznych, akwariów itp. Nie ma ich w internetach.
Gienek przyjechał do nas z Tropikarium z Budapesztu. Nie wiem, które miejsca w Polsce maja ich pluszaki...
Wpisz w googla nature planet gecko i zobacz sama. Dwa sklepy, w obu niedostępny...
Staszek, wtedy lvl 1 i 7/12, przystaną jak wryty, wystrzelił jak z procy, pobiegł gdzieś, że nawet nie zdążyliśmy się ruszyć. Chwilę później wraca, uśmiech od ucha do ucha, trzyma Gienka za szyję i zaśmiał się takim swoim charakterystycznym "Ha ha". I już wiedzieliśmy, że nie ma