Zrywanie kontaktu to w praktyce rodzaj perfidnego szantażu emocjonalnego - "nie odzywamy się do ciebie żebyś poczuł się tak źle, że w końcu wrócisz do zboru przepraszając za wszystko". To jest nieludzkie, wyzute z wszelkiej przyzwoitości. Najgorzej, że Świadkowie przez manipulację uważają takie postępowanie za coś moralnie dobrego.
Co ciekawe sami w Biblii mają napisane, aby strzec się ludzi, którzy przedstawiają dobro jako zło, a zło jako dobro :)
@Turahk: eh, chyba powinnam zaznaczyć, że już w to nie wierzę :D piszę tylko w jaki sposób działają ŚJ, bo byłam tam wychowywana i żeby ostrzec, że każdy może się na to nabrać o ile nie jest świadomy, jakie mechanizmy działają w sektach.
W każdym razie - jesteś nieuprzejmy. Świadkowie są ofiarami sekty i sobie nie zdają z tego sprawy, nie musisz im jeszcze uprzykrzać życia nieprzyjemnymi komentarzami.
@13czarnychkotow: plotki to chyba jedna z gorszych rzeczy w zborze... niby starsi mówią z mównicy, że plotkowanie złe, ale na gadanie o wykluczonym chyba jest jakieś ciche przyzwolenie. i tak nie może się obronić, rodzina nie utrzymuje kontaktów, więc też nie wie, jak tam u niego. także jak czegoś nie wiedzą, to sobie dopowiadają tak, żeby pasowało im do tego, co wiedzą, czyli poza zborem tylko depresja i puste, smutne
i tak nie może się obronić, rodzina nie utrzymuje kontaktów, więc też nie wie, jak tam u niego. także jak czegoś nie wiedzą, to sobie dopowiadają tak, żeby pasowało im do tego, co wiedzą, czyli poza zborem tylko depresja i puste, smutne życie.
@Theia: w punkt. Dlatego tak wiele osób jeszcze przed odejściem pisze na fb, żeby może chociaż część znajomych ze zboru dowiedziała się, dlaczego odchodzą. Sara na przykład napisała
Dobrze, że opisujesz takie sytuacje. Im więcej osób pozna, tym więcej zrozumie. Wiele osób potrzebuje wiary, obojętnie jakiej.
@powsinogaszszlaja: nie potrzebują wiary w sensie religii. Potrzebują grupy społecznej, do której będą przynależeć, bo dzięki temu nabierają sensu życia, wyznaczają sobie cele itd. No ale fakt, dla wielu osób w ciężkich sytuacjach grupy religijne to ostatnia deska ratunku, tym bardziej powinno się walić w jehowych, bo żerują na najsłabszych jednostkach.
@13czarnychkotow: Tak samo jak reagują na informacje o swoim sekciarskim charakterze: "Co z tego, że jesteśmy sektą, skoro tylko nasza religia jest jedyną prawdziwą. To odstępcy i ludzie ze świata nazywają nas sektą." xD
@13czarnychkotow: Dobrze, że opisujesz takie sytuacje. Im więcej osób pozna, tym więcej zrozumie. Wiele osób potrzebuje wiary, obojętnie jakiej. Sami nie potrafią sobie radzić w życiu, nie czują się pewnie bez pomocy istot wyższych. W tym przypadku jest to wykluczenie kogoś, kto starał się zrozumieć otaczający nas świat i ludzi.
@13czarnychkotow: ŚJ jako bardzo groźna sekta powinni być zdelegalizowani jak w Rosji a ich zbory powinny zostać znacjonalizowane i przekazane na szkoły bądź placówki kulturalne lub zdrowotne - pomijając kwestie destrukcyjnego wpływu na psychikę swoich członków, ich dogmatyka jest antyspołeczna (zakaz transfuzji krwi i jej oddawania), szowinistyczna względem ludzi spoza sekty (określanie ich pogardliwym mianem światusów, uważanie się za lepszych) i antypaństwowa (przez odmowę służby wojskowej). W dziedzinie szkodliwości społecznej
ŚJ jako bardzo groźna sekta powinni być zdelegalizowani jak w Rosji
@kidnice: nie zgodzę się - taki zakaz najbardziej by dotknął w szeregowych ŚJ, którzy są ofiarami sekty, a Ciało Kierownicze miałoby się nadal dobrze - pisaliby z USA (czy innego miejsca) swoje motywacyjne teksty, żeby się nie poddawać, a dla Świadków na całym świecie byłoby to potwierdzenie, że są religią prawdziwą, bo przecież Jezusa też prześladowano za wiarę.
@Overthinker: mają też napisane (tak jak katolicy) że jak twój brat grzeszy, to masz iść go upomnieć w cztery oczy. Jak nie posłucha to wziąć ziomka i iść ze świadkiem. Jak nie posłucha to upomnieć publicznie. Jeśli dalej zostaje w grzechu, powinieneś się na niego wypiąć, tak jak napisano, że lepiej jest ci uciąć rękę, jeśli cię skłania do grzechu.
Stąd to 'wykluczenie'. W Biblii tak napisano, tylko że katolicy
Zrywanie kontaktu to w praktyce rodzaj perfidnego szantażu emocjonalnego - "nie odzywamy się do ciebie żebyś poczuł się tak źle, że w końcu wrócisz do zboru przepraszając za wszystko". To jest nieludzkie, wyzute z wszelkiej przyzwoitości. Najgorzej, że Świadkowie przez manipulację uważają takie postępowanie za coś moralnie dobrego.
Co ciekawe sami w Biblii mają napisane, aby strzec się ludzi, którzy przedstawiają dobro jako zło, a zło jako dobro :)
W każdym razie - jesteś nieuprzejmy. Świadkowie są ofiarami sekty i sobie nie zdają z tego sprawy, nie musisz im jeszcze uprzykrzać życia nieprzyjemnymi komentarzami.
https://sekty.dominikanie.pl/poradnik/jak-rozpoznac-sekte-grupe-destrukcyjna
@Theia: w punkt. Dlatego tak wiele osób jeszcze przed odejściem pisze na fb, żeby może chociaż część znajomych ze zboru dowiedziała się, dlaczego odchodzą. Sara na przykład napisała
@powsinogaszszlaja: nie potrzebują wiary w sensie religii. Potrzebują grupy społecznej, do której będą przynależeć, bo dzięki temu nabierają sensu życia, wyznaczają sobie cele itd. No ale fakt, dla wielu osób w ciężkich sytuacjach grupy religijne to ostatnia deska ratunku, tym bardziej powinno się walić w jehowych, bo żerują na najsłabszych jednostkach.
Jak każda inna religia
Im więcej osób pozna, tym więcej zrozumie. Wiele osób potrzebuje wiary, obojętnie jakiej. Sami nie potrafią sobie radzić w życiu, nie czują się pewnie bez pomocy istot wyższych.
W tym przypadku jest to wykluczenie kogoś, kto starał się zrozumieć otaczający nas świat i ludzi.
@kidnice: nie zgodzę się - taki zakaz najbardziej by dotknął w szeregowych ŚJ, którzy są ofiarami sekty, a Ciało Kierownicze miałoby się nadal dobrze - pisaliby z USA (czy innego miejsca) swoje motywacyjne teksty, żeby się nie poddawać, a dla Świadków na całym świecie byłoby to potwierdzenie, że są religią prawdziwą, bo przecież Jezusa też prześladowano za wiarę.
Do Świadków niestety
@Megawonsz_dziewienc: sekta to poprostu nazwa którą mniejszej religii nadaje większa religia.
Stąd to 'wykluczenie'. W Biblii tak napisano, tylko że katolicy