Aktywne Wpisy

mdfk +470
2.5 roku temu zwolnili mnie z krypto startupu (#androiddev here), płacili dobrze bo $11k/msc ale po tym już miałem troche dość pracy dla innych i postanowiłem pójść all-in i zostać #programista15k na swoim
long-story short, udało się i teraz żyję głównie z moich aplikacji, na screenshocie jedna z nich (slonoise.com), zarabia jakieś $1k+/msc
w szczytowym momencie zarabiałem $8k/m z moich apek, teraz około $2-3k/msc i buduję dalej
zastanawiam
long-story short, udało się i teraz żyję głównie z moich aplikacji, na screenshocie jedna z nich (slonoise.com), zarabia jakieś $1k+/msc
w szczytowym momencie zarabiałem $8k/m z moich apek, teraz około $2-3k/msc i buduję dalej
zastanawiam
źródło: CleanShot 2026-01-03 at 20.17.13@2x
Pobierz
luke-mat +23
Prawda jest taka, że dzisiaj wszyscy zazdrościmy #usa :) (no może oprócz neuropki)
-rządzą całą półkulą
-ich waluta rządzi światem (póki co)
-mają najsilniejszą armię
-mają najlepsza technologię
-płace specjalistów to są tam sky is the limit, w Europie programista osiągnie te kilka tysięcy euro, a tam zwykłe kodoklepacze osiągają po $600k rocznie
-rządzą całą półkulą
-ich waluta rządzi światem (póki co)
-mają najsilniejszą armię
-mają najlepsza technologię
-płace specjalistów to są tam sky is the limit, w Europie programista osiągnie te kilka tysięcy euro, a tam zwykłe kodoklepacze osiągają po $600k rocznie





Tytuł: Afekt
Autor: Remigiusz Mróz
Gatunek: kryminał
Ocena: ★★★★★☆☆☆☆☆
Poprzednia książka z serii o Chyłce podobała mi się chyba najbardziej ze wszystkich trzynastu części. Była interesująca od strony prawnej, wątki nie zostały rozwleczone bez sensu, a relacje między bohaterami wydawały się naturalne i angażujące. Nie oczekiwałem utrzymania tego poziomu, jednak nie sądziłem też, że aż tak się na "Afekcie" zawiodę.
Jedno się nie zmienia - powieści z Chyłką w roli głównej czyta się lekko i szybko. Niestety ta część zalicza się do tych książek Mroza, w których pełno jest "ciekawostek" i złotych myśli przekazywanych ustami bohaterów. Większość takich anegdot powoduje ciarki żenady i wybija z rytmu czytania. "Afekt" byłby również doskonałym przykładem, którym mogliby się posłużyć antyfani autora, zarzucający mu grafomanię. Kolejnym rozdziałom brakuje spójności, a cała fabuła jest poszatkowana. Niektóre fragmenty są naprawdę w porządku, przez część chce się po prostu szybko przejść, reszta zaś jest zwyczajnie przeciętna. Sam wątek główny jest interesujący, jednak dookoła niego wciąż pojawia się mnóstwo rozmywającego go szumu. Wydarzenia są przejaskrawione, bohaterowie karykaturalni, a relacje między nimi nienaturalne - w "Afekcie" jest to moim zdaniem odczuwalne bardziej niż zwykle. Formuła całości nieco się zużyła, a kolejne zwroty akcji stały się przewidywalne.
Trzynasta część serii zawiera w sobie bardzo dużo nawiązań do postaci i wydarzeń z poprzednich książek, co z jednej strony jest zrozumiałe, z drugiej jednak sprawia, że miejscami można się zagubić albo nie zrozumieć w pełni danej sytuacji. Przydałoby się jakieś zdanie przypomnienia, kontekst wpleciony choćby w dialog. Trudno nie odnieść wrażenia, że "Afekt" jest bardziej odcinaniem kuponów niż faktyczną kontynuacją historii, która powstała naturalnie. Odniosłem wrażenie, że gdyby w połowie książki podmienić ją na inną powieść z Chyłką, to czytelnik mógłby tego nie zauważyć. Następnym razem chciałbym przeczytać coś, co nie jest wtórne i nijakie - taki niestety był "Afekt".
Wpis dodany za pomocą tego skryptu
#bookmeter #ksiazki #czytajzwykopem #kryminal #mroz #remigiuszmroz
źródło: comment_1617128474ykyDktqv3CdUPCDD2fIbtb.jpg
Pobierz