@kierowcaautobusuofficial: Wojtek to chyba moja ulubona postac z calej historii :D Mam bryloczek do kluczy przyczepiony z jego wizerunkiem ktory kupilem w muzeum w Gdansku, strasznie z Wojtka jestem dumny i za kazdym razem gdy rozmawiam z kimkolwiek o wojnie staram sie opowiadac im o Wojtku (mieszkam w Wielkiej Brytani)
A wiecie, że tego Misia po wojnie wszyscy porzucili? Przez blisko 16 lat mieszkał w zoo w Edynburgu w klatce o wielkości 10m2? Tam też zmarł, nie doczekawszy pomocy od swoich kompanów/opikunów z wojny.
Tak właśnie kończy większość zwierząt, które pomagają czlowiekowi.
@zuzka-kotkowska: Jakiej pomocy? XD Żył w dostatku w zoo gdzie też często przejeżdzający kompanii go odzwiedzali, co według ciebie byłoby lepszą opcją? Ciągnąc go do polski? XD
@zuzka-kotkowska: to doczytaj. Nikt go nie porzucił, tylko zmusili oddział do oddania go. Nikt robić tego nie chciał i za każdym razem jak ktoś z „ekipy” go odwiedzał to mimo kategorycznych zakazów przeskakiwali przez plot i spędzali z nim czas.
@Niekumaty_: @Nighthuntero: Panowie to jeszcze inaczej bylo ( ͡°͜ʖ͡°) On mial platforme artyleryjska przyczepiona na grzbiecie i jednego operatora, tutaj zdjecia z epoki (skala 1:1)
źródło: comment_1627112491lKgt6Yy4a6QjpkyswkwEOS.jpg
Pobierz@Niekumaty_: To propaganda niemiecka tak mówiła, żeby nie obniżać morali wśród żołnierzy. W rzeczywistości n---------ł aż miło.
@Nighthuntero: ...w przerwach między pisaniem poezji ( ͡° ͜ʖ ͡°)
źródło: comment_1627129184g5vq8tv9VLl2XKcEfkk62U.jpg
PobierzA wiecie, że tego Misia po wojnie wszyscy porzucili?
Przez blisko 16 lat mieszkał w zoo w Edynburgu w klatce o wielkości 10m2? Tam też zmarł, nie doczekawszy pomocy od swoich kompanów/opikunów z wojny.
Tak właśnie kończy większość zwierząt, które pomagają czlowiekowi.
źródło: comment_1627131493qvR3jh2SbEJymGcxkAP3PF.jpg
Pobierz